-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez magduska
-
lamponinkamagduskaPobolewa delikatnie brzunio ale to nic groznego:))) Pewnie i ze zmęczenia też..;/Wiesz musiz sie oszczedzac , masz malutkiego brzdaca ,ktory nie jeden raz chce na rece pewnie , ja pamietam jak na drugie pietro tachalam wozek w ciazy jak marta byla mala , tez chiala na raczki , dziennie robilam kilka kilometrow spacerujac z marta itd , jak sie urodzila pati marta miala 18 miesiecy, ale tez nie obylo sie od zagrozonej ciazy i plamien wiec musialam przestac szarzowac . Uwazaj na siebie . Oj,chce na ręcę,chce....Ale uważam na siebie,wózka nie noszę,zawsze ktoś z rodzinki przyjdzie,aby znieśc go(mieszkamy na 4 piętrze).Ale dziecko muszę znieśc i wnieśc:/
-
Nie zapomina się takich czynności przy swoim dziecku!!:/
-
j.annadziewczyny, przeglądam sobie allegro "ciąża i poród" i znalazłam takie urządzonko. Pytanie do Was, a szczególnie tych, które już mają dzieci-- czy to się przyda ??? Czy naprawde tak mało sie spi przy niemowlaku ze zapomina się tych czynności ? ITZBEEN - Idealny PREZENT dla przyszĹ�ej mamy !!! (714073886) - Aukcje internetowe Allegro dla mnie bzdetne,w ogóle niepotrzebne urządzenie;/
-
Pobolewa delikatnie brzunio ale to nic groznego:))) Pewnie i ze zmęczenia też..;/
-
I chyba zaraz idę śpiuniac,nie dotrwam do powrotu męża:))
-
krzyk_ciszyMaguśka rany, nie przepraszaj, przeżyłaś coś czego nie życzy się najgorszemu wrogowi, masz prawo o tym pisać i mówić a nie tłumić w sobie. Rozumiem że to są wspomnienia na tyle bolesne że często powracają z wcale nie mniejszą siła. Nie mów też że nie jesteś silna bo jesteś i to jak cholera! Na innym forum czytałam o młodej dziewczynie która również straciła synka, niestety nie ma już jej wśród nas, nie umiała sobie z tą stratą poradzić;(Tym razem jednak kochana będzie wszystko dobrze. Musi być. Twój - Wasz, aniołek tego napewno dopilnuje. Dziękuję Ci kochana za te słowa.....
-
pochwalę się jutro,obiecuję;D
-
Hejka,hejka Melduję,że po wczorajszym usg jesteśmy mega szczęśliwi Niestety musiałam isc na nie sama,bo mąż pracował do 22:/ Dzidzia ma 7 cm,kawał kobitki NT-1,3,kośc nosowa uwidoczniona Mózg,serduszko i inne narządy prawidłowo rozwinięte,jestem taka szczęśliwa Mamy nagraną dzidzię na płytce,jak szaleje;D Lekarz nie mógł na początku jej obejrzec,ciągle się wierciła;))) Didianko,myślami i modlitwą jestem przy Tobie i Twoim tatusiu...Wierzę,że Twój tato wyzdrowieje,trzymaj się;* Pozdrowionka kochane,trzymajcie się
-
Hej,co tu tak pusto??:/
-
Te Wasze brzuszki fajowe:))Może i ja jutro spróbuję zrobic Zuzi fotkę,to wkleję mój brzuszysko;D
-
Witam wieczorkiem:))Młody uśpiony,w końcu trochę luzu;)Mąż za godzinkę dopiero z pracy wróci:) Kiepsko się dziś czułam,brzuch bolał prawie cały dzień z małymi przerwami:((Nawet No-spy w domu nie miałam:(Ehh,musi bolec,wiem,wiązadełka się rozciągają;/
-
Uciekam bo młody chce się bawic,koniec laby przy kompie;) Buziolki kochane,do wieczorka;*
-
Kejranko,jak na 10 tc to spory ale w sumie zgrabniutki,ładny
-
polecam francuski na paznokcie,ostatnio robiłam na wesel i czułam się mega-seksy;D
-
Może siara,ale nie mleko.Produkcja mleka zaczyna się po porodzie i jest za nią odpowiedzialny hormon oksytocyny(jeśli dobrze pamiętam;)która uwalnia się w czasie porodu:)
-
Mi się piersi powiększyły,nabrały ciężkości ale najbardziej przybiorą pózniej,pod koniec ciąży.A jaki płyn się wytwarza,nie rozumiem?Że już niby mleko??No co Ty....
-
Aga,a co ja mam powiedziec,u mnie trzeci m-c i taki bębenek??W 9 m-cu to ja się będę toczyc,taka wielka kula-szpiegula;////
-
już kilka osób pytało o blizniaki,jak Ty,hehe myślę,że u mnie kolejna ciąża ma znaczenie,dlatego ten brzusio od razu większy;)
-
Hihi,ale malutki brzunio,w porównianiu do mojego;D Ale ładniutki:)))
-
krzyk_ciszyMagduśka to okrutne co piszesz, straszna i nie sprawidliwa tragedia. Odzyskałaś jakoś siły do życia i za to Cię podziwiam. Tylko że tutaj każde słowo "pocieszenia" jest niczym.Silna z Ciebie kobieta. Wcale nie jestem silna...Aby wrócic do stanu,w jakim jestem,musiałam zaliczyc psychiatrę,psychologa i leki antydepresyjne....I pomogło ogromne wsparcie mojego ukochanego męża:)Masz rację:tutaj żadne słowo pocieszenia jest niczym.Czas leczy rany i trzeba nauczyc się z tym życ,aby móc pojechac na cmantarz...to na zawsze pozostaje w naszej psychice i sercu...Dlatego teraz na każde usg telepię się z nerwów,z byle czego...Pozostaje ogromny strach,nawet po tylu latach,że może byc coś nie tak:( Sorki za te smutne słowa....Nie powinnam moze pisac takich smutnych rzeczy,ale jak przeczytałam dziś o śmierci tego maleństwa,wspomnienia odżyły....................Przepraszam U mnie z wstawaniem w nocy to samo,kibelek co noc musi byc zaliczony na siusiu Aga,czemu musisz leżec,coś się dzieje??
-
Hejka,witam:)) Wstałam dziś z super humorkiem po wczorajszym usg Jestem happy:)))))))))) Czytałam właśnie na pazdziernikówkach o śmierci synka jednej z dziewczyn...Doskonale wiem,co przeżywa ta dziewczyna,3 lata temu przeżywałam dokładnie to samo i nikomu,powtarzam nikomu,nawet największemu wrogowi nie życzę takiej tragedii jaką jest śmierc własnego dziecka............Życ się nie chce...I nic już nie ma sensu... Elviro,chyba Ty pytałaś,kiedy mam następną wizytę?Za tydzień w poniedziałek,24 sierpnia i pewnie od 25 położę się do szpitala na kilka dni.Na poprzedniej wizycie już chciała mnie kłaśc,ale ubłagałam,że następnym razem bo mieliśmy to wesele a musieliśmy iśc bo mój mąż był drużbą.Ale położę się dosłownie na 3-4 dni,tylko i wyłącznie ze względu na zwolnienie;/
-
Uciekam spac,choc nie wiem,czy z wrażenia zasnę;D Wszystkim Wam dziewczynki życzę takich wspaniałych wiadomości,jakie mnie dziś spotkały!!:)))) I wierzę,że tak będzie;)))Dobranoc kochane,do jutra;*
-
agnieszkab31DZIEWCZYNY MOJE KOCHANE melduję się i dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków,otuchę i gorący doping dla mnie i Jasia.ŻYJEMY!oboje:)Jaś 10 min temu dał namacalny znak swojego istnienia-kopniaczek w brzuch. w szpitalu złożyłam skargę na pseudo lekarza,ale jak pani pielęgniarka-położna powiedziała nikt z szychą nie wygrał,a tym bardziej z nim,ale warto spróbować.zwykła pielęgniarka zarabiająca marne grosze okazała mi większe zainteresowanie i serce niż facet z doktorem nauk medycznych przed nazwiskiem. i była bardzo zdziwiona,że po poronieniu w tej ciąży nie dostaje luteiny czy dufastronu czy jakoś tak... sprawdzała tętno prawie godzine,słabo wyczuwalne na szpitalnym sprzęcie,ale było...na nasze szczęście dobrze,że nie zaczęłam krwawić... Dzięki Bogu kochana,że wszystko ok!!!!!Tak się cieszę
-
hihi,tak naprawdeę nie znamy jeszcze płci,dziś za wcześnie było na to,aby zobaczyc,co będzie;) ale ja czuję,że będzie dziewczynka,tak samo,jak czułam,będąc w ciaży z Szymkiem,że będzie chłopiec;D
-
No i chciałam powitac wszystkie nowe mamusie:)))Gratuluję ciąży,zdrówka Wam i dzidziom życzę,rozgoście się u nas