półka zawieszona hurra od razu jakos ladniej sie zrobilo :):)
Andzia niestety takie sa uroki macierzynstwa, ze nieraz trzeba z czegos zrezygnowac, u mnie na sylwestra wszyscy znajomi wyjatkowo w tym roku szli na sale tez zrobilo mi sie smutno, ale jak sobie pomyslalam zeby oddac malego babci na cala noc to i tak bym sie nie pobawila bo myslalabym tylko o nim
kasioleqq nasze dzieci z tego samego dnia i u mojego jak sprawdzam dziaselka to nie ma jeszcze bialych ale takie malutkie slady sa
a z tymi chorobami maluchow to faktycznie coraz czesciej slychac, bratanek z jedngo dobrze nie wyszedl a znow ma katar i w zasadzie nie ma kontaktu z dziecmi, ach szkoda gadac
czekam az sie moi zbiora i pojda na spacer a ja w wir sprzatania wpadne