-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez pat-k
-
e2e2Dziewczęta czy wiecie coś na temat podawania dziecku wywaru z suszonej śliwki?Podobno super działa na układ pokarmowy i kupa jest po tym jak ta lala malowana!Gwarantowana!Tylko od kiedy można to podawać? Lecę w małym międzyczasie pomalować pazurki bo jutro chcę wyskoczyć na jakieś koko jambo.A co tam ,M w robocie,już poprosiłam teściową o to żeby z Filipem została bo mamusia musi się odchamić. ja jem sliwki suszone i chce wierzyc, ze Tosia latwiej bedzie kupe robic nie wiem, czy mozna podawac bezposrednio malcowi na koko jumbo powiadasz?
-
Jola30mama2-ale lekarka cos mi sie wydaje ze praktyki lekarskie krudko mowiac w Anglii konczyla niech ten bebilon pepti sam pije jak jej smakujekonowalnastepny i to w Polsce moze byla na wymianie studenckiej w Anglii
-
Jola30Wiki20plDaffodilMy mamy jeszcze dwa: we wrześniu i w październiku. Już rodzice zostali zamówieni do niańczenia Kuby :) Ale macie fajnie też bym pojechała na jakieś wesele, ale u mnie nic się nie szykuje A ja nie lubie wesel wiec nie tesknie! ja nie znosilam wesel. jedyne na jakim dobrze sie bawilam bylo nie w Polsce ale teraz mam taki glod imprezowy, ze nawet przy "Majteczki w kropeczki" moge tanczyc
-
Jola30pat-khehehe, dziewczyny zajrzyjcie na nasze suwaczki na pierwszej stronie forum hihihi zdaje sie, ze zaczely odmierzac nasze ciaze od nowa mam nadzieje, ze to nie jest jakies proroctwo, bo ostatnio mielismy z M seksik bez zabezpieczeniaPatka Ty nic tylk sie seksisz ostatnio tez TY dawalas czadudiablico jedna hehe, nooo nadrabiam 9 msc ciazy i polog tylko kurcze, miesiaczki niby nie mam, ale plamie co miesiac... ojjj, zeby z tego nie bylo Antosia, bom jeszcze nie gotowa poza tym drugie dziecko chce adoptowac. z Nepalu np. bo to generalnie dobry narod Te dzieci sa tam takie biedne. Jak chodzilismy z M po gorach, to przybiegaly do nas i prosily o plastry opatrunkowe, albo, zeby im kupic mleko :/
-
Jola30cicho sza sie zrobilo oj gdzie wy wszystkie jestescie? nic tu pomnie ja tez znikam na kapiel i wygotowac butle. Czekam na towarzystwo!!! ja musze doslownie uzywac podstepow, zeby sie do kompa dorwac. wyslalam M po piwo i karmi, najblizsza stacja benzynowa jest 20 min od domu, wiec mam 40 min na forum i prysznic :)
-
e2e2Wiki20plDaffodilMy mamy jeszcze dwa: we wrześniu i w październiku. Już rodzice zostali zamówieni do niańczenia Kuby :) Ale macie fajnie też bym pojechała na jakieś wesele, ale u mnie nic się nie szykuje Ja mam w październiku u bardzo dobrej koleżanki.Wychodzi za mąż za Włocha!!! Ma problem z organizacją żeby pogodzić dwie tradycje itp.Msza będzie nawet w dwóch językach.Fajnie bardzo się cieszę że jest szczęśliwa bo dużo w życiu przeszła!!! a wesele bedzie w Polsce? nasi znajomi wszyscy sie pozenili, kiedy my bylismy w Moskwie :/ a teraz jakos nikt sie nie zapowiada. dopiero moj brat, ale pewnie dopiero za 4 lata, po studiach
-
DaffodilDziewuszki moje kochane, ale ja się za Wami stęskniłam :)Witam się po prawie dwutygodniowej nieobecności. Szybciutko napiszę co u nas i przejrzę parę ostatnich stron, bo wszystkich zaległości z całą pewnością nie dam rady nadrobić, nawet nie będę próbować :) Było suuuper, odpoczęliśmy sobie. Myślałam, że przy takim małym dziecku się nie da, a tu proszę :) Wychodziliśmy rano, a wracaliśmy do pokoju dopiero wieczorem. Cały czas spacerowaliśmy, więc Kuba bardzo dużo spał w wózku. Z takich nowych umiejętności, to rozgadał się nam chłopak. Nadaje od 6 rano do wieczora i to tak głośno, że uszy puchną Cały czas jesteśmy tylko na cycku, ale Kubek ma już za sobą lizanie nektarynki :) Wiem, dziwny owoc na pierwsze próby, ale tak się wpatrywał jak się obżerałam, że dałam mu spróbować :) Dziecko było zachwycone, więc obiecałam sobie, że jak tylko skończy 4 miesiące, to zaczynamy wprowadzać nowości. Nie będę na pewno pół roku czekać, bo już się nie mogę doczekać, aż mnie skręca :) A jutro mu kupię jakąś herbatkę, żeby czegoś nowego spróbował. Jaką polecacie? Poza tym dziecko mi się rozleniwiło, jeśli chodzi o podnoszenie głowy Przebiera nogami, jakby chciał raczkować i ryje nosem po ziemi echhh. Ćwiczę go parę razy dziennie, ale coś mu się nie chce. Podsumowując, polecam takie wakacje każdemu :) Nam (mnie i M.) też dobrze zrobiły, fajnie tak dużo czasu razem spędzić, na zupełnym luzie Witam się jeszcze raz i postaram się troszkę nadrobić. Wrzucę parę zdjęć dzisiaj wieczorem lub jutro, jak już wszystko pozgrywam. Daffodil witaj :) wspaniale, ze wyjazd sie udal i faktycznie Kubus nic a nic nie marudzil? ech, z Tosia to by nie wyszlo. codziennie wieczorem wlacza sie jej marud, gazy, placz, bo nad kupa wieczorna ciezej pracowac etc a ostatnio w ogole nie znosi wozka, na spacerach m niesie ja w nosidle a ja obok prowadze pusty wozek a gdzie byliscie? bo umknelo mi...
-
Lutka, kochana, jestes po prostu strasznie przemeczona. Po trzecim miesiacu moze przyjsc u mamy kryzys sil, zwlaszcza, ze czesto zbiega sie ze skokiem u dzieci i marudzeniem. U Ciebie do tego dochodzi tesknota za M, problemy ze skorka Szymusia i jeszcze miesiaczka. Bardzo duzo jak na jedna nawet bardzo silna kobiete. bierz witaminy jakies i magnez. sciskam cie mocno a Twoja mama nie moze zostac na kilka godzin z wnusiem? zrobilabys sobie wypad po ciuch jakis albo do kina albo "gdziekolwiek"
-
mama2 zmieniaj pediatre od razu. nawet sobie nie wyobrazam jaka jestes wsciekla. co za idiotka!! jesli nawet Maksiu okaze sie alergikiem, to wlasnie pokarm mamy jest dla niego najbezpieczniejszy + dieta eliminacyjna. KAZDY normalny pediatra to potwierdzi. chyba, ze matka juz zyje o samej wodzie a nadal jest alergia, to faktycznie baaaaardzo rzadko okazuje sie, ze maluch ma alergie na pokarm mamy a nie na to co zjadla
-
hehehe, dziewczyny zajrzyjcie na nasze suwaczki na pierwszej stronie forum hihihi zdaje sie, ze zaczely odmierzac nasze ciaze od nowa mam nadzieje, ze to nie jest jakies proroctwo, bo ostatnio mielismy z M seksik bez zabezpieczenia
-
witajcie kochane piatkowo, oj nie wyrabiam ostatnio z czasem a jeszcze obiecalam M, ze wieczory bede z nim spedzac a nie np na forum albo z ksiazka i skubany siedzi twardo ze mna do polnocy. w dzien mala niewiele spi no i stad moje zaleglosci Tosia przysnela, ale nie wiem na jak dlugo, wiec najpierw szybko dopisze nowe mamusie na pierwsza strone a potem postaram sie przeczytac chociaz najnowsze posty
-
lutkapat-kmama2witam , ja juz po wizycie , wszystko dobrze tzn. w normie, lekkie wzmozone napiecie jest i silniejsza lewa strona ale to wszytsko podobno w normie mam go nosic a taki specjalny sposób i robic z nim cwiczenia ..Maksiowi sie one bardzo podobaja:))powiedzial ze fotelik nie jesazt zły i nie ma jakis specjalnych ograniczen jesli dziecko je lubisuper wiesci :) tym napieciem na prawde sie nie przejmuj. Nosic maksia pewnie kazal na reku jak w nosidelku? tzn z pleckami w literke C? Tez tak Tosie nosilismy, na prawde bobas sie odpreza. a co do fotelika: kiedy robilismy usg bioderek w otwockim szpitalu ortopedycznym (a maja na prawde super specjalistow, bo ludzie z calej Polski sie tu lecza) ortopeda powiedzial, ze to czy dziecko moze dlugo jezdzic w foteliku albo juz byc noszone w nosidelku to indywidualna sprawa i dziecko samo nam "powie" czy jest ok. tzn jesli nie skreca sie w foteliku w zygzak, nie placze ze zmeczenia etc to jest ok. to samo z nosidlem. dziecko na pewno nie bedzie pogodne i zadowolone jesli czuje dyskomfort. wiec my tez dostalismy zielone swiatlo na noszenie w nosidelku a nawet na spacerowke w lekko rozlozonej pozycji. ze spacerowka jeszcze ppoczekamy choc Tosia juz siedzi z podporka i pije z nami kawe ;) i glowa juz jej sie nie buja jak malemu pijakowi, tylko ladnie sztywno trzma no to Gratulacje dla Tosi :) nie pijaczki, Szymek ciagle pijany :) hehe, no oczywiscie troche jej sie buja po tym jak ja Karmi wypije :P
-
lutkawitam sie meldując ze żyjemy :)Zanim poczytam - nie wiem czy zdązę nadrobic bo dzis wczesniej się kladę - skrobne co u mnie. Otóż moje dziecko dzisiaj chyba chcialo mnie wykończyc taki mu się marud wlączył - tak ze Gunia niestety mu nie przeszło. Nawet w wózku ryczal co mu się nigdy nie zdarzalo. Ale zeby nie bylo ze ciągle na niego narzekam to zaskoczyła mnie pieknie, spokojnie zasypiając w kilka minut po ostatnim karmieniu :) Sam! Poza tym Misiek nie przyjżdza na razie :/ przedłuża mu się temat, musza go skończyć, tak więc tydzień rozciąga się w nie wiedomo ile :/ W ten czw mijaja 2 tyg, a jnajprawdopodobniej skończą w przyszlym tyg. no cóż. Za to wpadl dziś na pół h będąc przejazdem w mieście i wiecie co? Rozplakal się rozmawiając, a raczej mówiąc do Mlodego. Tak biedny tęskni. Ok idę czytac,. Lutka a moze to tez skok? przykro, ze Twoj M nie przyjedzie :/ ja mam w domu czasami malego i duzego maruda, ale wole tak zecydowanie
-
elwiraDziewczyny ze mną coraz gorzej :( właśnie miałam atak kaszlu boli mnie klatka przy tym strasznie do tego mam uczucie krwi w gardle i kiedy wyplułam to co sie oderwało w trakcie kaszlu było trochę krwi jak tak dalej pójdzie to ja nie wiem co to będzie w drodze a odwołać czy przełożyć juz sie nie da krwi!? elwira w te pedy do lekarza! masz jakiegos normalnego w okolicy?
-
gunia43A oto moj maruda - teraz juz w szampanskim nastroju dzisiaj: [ATTACH]11134[/ATTACH][ATTACH]11135[/ATTACH][ATTACH]11136[/ATTACH] slodziuchny kaczorek :))
-
mama2GUNIA FOTY DLA CIEBIE prawa reka trzymasz lewe udko maksia pod spodem a lewa reka stopki razem [ATTACH]11128[/ATTACH][ATTACH]11129[/ATTACH] [ATTACH]11130[/ATTACH] [ATTACH]11131[/ATTACH] hehe, wlasnie tak samo nosimy i Tosia tez oglada swoje skarpetki :))
-
witam sie srodowo, wczoraj byla u nas kumpela i zasiedzielismy sie do pozna. dzisiaj rano mialam piasek pod powiekami i ledwie zwloklam sie z lozka do malej. a trzeba bylo odpowiadac na usmiechy i gaworzenie do tego Elwira podziwiam odwagi z tym wyjazdem, corcie niech pomagaja, bo Ty oslabiona przez ta chorobe. ale wyprawa.... ja mialabym ostrego pietra mama2 Maksiu na fotkach maly facio :) ale pyziule ma slodziuchne!
-
gunia43No i jeszcze moj maly SSAK: YouTube - MVI 0532 Maks cudo :) palaszuje palucha az mu sie uszka trzesa :) wiecie, ja ogladam foty i filmiki naszych forumowych bobasow i przypominam sobie jak dzielilysmy sie pierwszymi zdjeciami usg, kiedy Maksiu, czy Julcia byli jeszcze 2-3 centymetrowymi kruszynami...
-
gunia43Wtam nocna pora. Szwagier pojechal. Ogarnelam troche mieszkanie, zrobilam kolaje, przyszli jeszcze znajomi i fajnie bylo. Jaks odmiana przynajmniej a nie tylko szara codziennosc. Mama2 - ciesze sie ze z Maksikiem wsjo ok. Jakie cwiczenia kazal robic. I dlaczego? Jola22 - zdjecia Julki super. Pierwsze strasznie mi sie podoba. Pozy tym wsyzstkie zdjecia majowych sloneczek przejrzalam i sa piekne te nasze bobaski. Nie wymieniam po kolei bo jeszcze na razie nie zaamietalam. Musicie wybaczyc. Z czasem obiecuje poprawe. Lutka - oj biedulko. Musi Ci byc ciezko tak bez ukochanej osoby na codzien. Ja zanim zamieszkalam w Niemchech strasznie przezywalam orzlaki. A teraz to juz nie weim czy lepeij bym to zniosla jak jest dziecko czy tez gorzej. Ja w sumie teraz to sie ciesze bo jak M nie m to mam towarzystwo Maksia, wiec czas szybciej plynie. Ale z drugiej strony to ja go mam na codzien. Wiki - Ponawiam prosbe - wylicz mi prosze ile Maksik powienien wazyc. ur. w terminie dnia 1 maja 2009, waga 3170, 52 cm. Jola30 - az nie chce mi sie myslec jak bedzie tu bez ciebie lyso!!!!!! A opowiesci z krypty o tesciowej i dziecku gigancie znow nas z M rozbawily. Nie wiem czyjuz pisalam ale my nie mamy kontaktu z mama M od 2 miesiecy. Pieronica jedna!!!!! A ja jak bylam na pierszym spacerze z Maksiem i M to spotkalismy dziecko mojej kolezanki z kursu niemieckiego murzynki i ona miala w wozku 4 misieczne dziecko dziewczynke tak duza ze ledwo miescila sie w gondoli taka byla ogromna. I to nie to, ze jakas gruba tylko wielka poprostu. MOj M powiedzial wtedy subtelnie : Ale bydle!!!! Tam optymistycznym akcentem zegnam jeden dzien i .... Witam juz wtorkowo "ale bydle"?
-
sylwiatojapat-kwitajcie, faktycznie humor ma dzisiaj lepszy :)Jola30 kochana ja to do Ciebie na nauki prowadzenia tesciowej musze podskoczyc. albo on-line mi zrobisz szkolenie. Bo by z M od jej wyjazdu tniemy sie systematycznie z jej powodu. Taka cicha byla, zachukana, oniesmielona synowa co kariere robila a teraz kiedy ja juz nie pracuje i tylko dzieckiem sie zajmuje to sie baba pweniej poczula i zaczyna sie gdakanie. A tak sie z nia cackalam przez tyle lat Jakies chore schematy jej sie wlaczyly. czeka na emeryture, zeby Tosie wychowywac!!!!!!!!! za nic w swiecie! TO i ja z porad skorzystam;-)patka,solidaryzuje się z tobą,bo znam moją teściową od 9 lat i mam wrażenie że z czasem jest coraz trudniej,i dostając po porodzie krem ujędrniający na brzuch nadal nie wiem czy to z sympatii czy..;-))) hehe, podaruj jej przy najblizszej okazji krem na glebokie zmarszczki, silnie liftingujacy :P
-
jola22A ja zamnieszczam parę fotek mojego kartofelka i spadam spać. cudny kartofelek :)) na tek czwartej fotuni to chyba przymiarka do usmiechu juz? :) a z dydusiem jaki slodziak
-
KamidiankaLenka dzisiaj pierwszy raz zupke jadła. Kurczę, nawet się zdziwiłam, bo pół słoiczka zjadła. Ale zaraz potem musiała soczkiem przepić, a zaraz potem mleczko. Matko, głodomorek jeden.Na spacerku nie byłyśmy, po pogoda do bani. pol sloiczka??!! jej, jak to czytam to mam wrazenie, ze moje dziecko gloduje :/
-
jola22lutkaEwciaajolcia ja tez czasami kąpie małą sama ale dasz rade ciężko tak samej pomoc zawsze się przyda :) a ja czuje juz zmęczenie materiału opieka nad Mlodym, M. wraca gdzies w okolicy tego czw, i dzięki bogu. najgorsze sa wieczory bo icagle marudzi i płacze, noszenie wanny z woda do pokoju (mamy maleńka łazienkę), przygotowywanie rzeczy na kapiel i po niej, a w między czasie uspokajanie Mlodego. mama nie zawsze jest, a ja juz jestem zmęczona ciaglym zajmowaniem się nim bez wytchnienia. Karmienie, przewijanie, mycie, kąpanie, noszenie, zabawianie i tak w kólko. A gdyby nie było mamy to bym wysiadła psychicznie pewnie. Lutka rozumiem cię w 100%......jak M jest w pracy to do 18 sama zajmuje się Julcią Teraz M jest w domu bo ma nogę w gipsie ale za bardzo pomóc mi nie może bo chodzi o kulach. Julcię kapę sama, przewijam noszę itp..........kręgosłup mam już jak chińskie S.......i prawe kolano mnie tak napitala że poezja. ech, dziewczyny powiem Wam ze sa 2 strony medalu. ja mam teraz M na codzien prawie 24h na dobe i powinno byc super. Tylko ambicja faceta boli, ze w domu siedzi, o wszystko musialam prosic i bylo wywracanie oczami do gory i wzdychanie, ze jestem niesamodzielna i jak ja sobie poradze, kiedy on pojdzie do pracy i komuter non stop zajety etc. bo M w necie. jest pomoc i bede nielojalna i nieuczciwa jesli tego nie docenie, ale tez jest napiec sporo
-
lutkae2e2e2e2Piąstki szykuje na mnie!!!ostatnio protestuje jak go ubieram albo rozbieram KILKA FOTEK W 36 I 40 TYGODNIU CIĄŻY I PIERWSZE DNI fILIPA[ATTACH]11040[/ATTACH] [ATTACH]11041[/ATTACH] [ATTACH]11042[/ATTACH] [ATTACH]11043[/ATTACH] baaardzo ladna z ciebie kobieta :) no i masz czym karmić, biuscik super. A filipek biedny zmęczony porodem - sliczota. bardzo ladnie wygladalas w ciazy. a Filip taki slodziuchny, bezbronny
-
mama2witam , ja juz po wizycie , wszystko dobrze tzn. w normie, lekkie wzmozone napiecie jest i silniejsza lewa strona ale to wszytsko podobno w normie mam go nosic a taki specjalny sposób i robic z nim cwiczenia ..Maksiowi sie one bardzo podobaja:))powiedzial ze fotelik nie jesazt zły i nie ma jakis specjalnych ograniczen jesli dziecko je lubi super wiesci :) tym napieciem na prawde sie nie przejmuj. Nosic maksia pewnie kazal na reku jak w nosidelku? tzn z pleckami w literke C? Tez tak Tosie nosilismy, na prawde bobas sie odpreza. a co do fotelika: kiedy robilismy usg bioderek w otwockim szpitalu ortopedycznym (a maja na prawde super specjalistow, bo ludzie z calej Polski sie tu lecza) ortopeda powiedzial, ze to czy dziecko moze dlugo jezdzic w foteliku albo juz byc noszone w nosidelku to indywidualna sprawa i dziecko samo nam "powie" czy jest ok. tzn jesli nie skreca sie w foteliku w zygzak, nie placze ze zmeczenia etc to jest ok. to samo z nosidlem. dziecko na pewno nie bedzie pogodne i zadowolone jesli czuje dyskomfort. wiec my tez dostalismy zielone swiatlo na noszenie w nosidelku a nawet na spacerowke w lekko rozlozonej pozycji. ze spacerowka jeszcze ppoczekamy choc Tosia juz siedzi z podporka i pije z nami kawe ;) i glowa juz jej sie nie buja jak malemu pijakowi, tylko ladnie sztywno trzma