-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez pat-k
-
no dobra, moj M wstal, wiec ruszamy dalej do boju. zajrze dzisiaj jeszcze na pewno, bo pol dnia bede sama w domu i ukradne sobie godzinke na forum ;) buziale!
-
katja79babeczki macie juz dla siebie wszystko do szpitala? bo ja mam tylko dwie koszule, klapki i szlafrok...kurcze musze sie wziasc i pokupowac te wszystkie duperele bo zegar tyka...a jeszcze jak czytam o waszych opadajacych brzuszkach no i nie mówie o Guni rozwarciu to mam wrazenie ze jutro pierwszy maj Daffodil a mówili u Ciebie na SZR o tym mydle dla mamy szry jelen no i zeby nie uzywac pachnacych kosmetyków bo ich zapach dla nas przyjemny ale dla maluszków nie koniecznie moze im sie nie podobac a ze ten szary jelen jest taki wlasnie bezzapachowy ale jak go zobaczylam ostatnio w sklepie dzieciecym to witki mi opadly i nie kupilam oczywiscie....myslicie ze przesadzaja...???? Katja ja zbladlam, kiedy przeczytalam liste rzeczy potrzebnych do szpitala na Karowej. mam najwyzej polowe! masz np. cieple kaftaniki etc??
-
Jola30A wlasnie dzwonili do mnie ze szpitala mam wizyte i moze w koncu mi cos zaleca lekka gimnastyke lub moze cokolwiek zeby mi tylko pomogla i zebym czula sie lepiej. Jola a kiedy masz wizyte? miejmy nadzieje, ze doradza cos sensownego i pomoze. opowiesz nam potem jakie cwiczenia Ci zalecili? kazdej z nas sie przyda na obolale biodra i krzyze
-
isabeladziewczyny, Wy tez macie ostatnio jakas "spiaczke"??? Ja moglabym spac caly czas (gdyby nie to, ze gnaty mnie bola) Musze sie ruszyc i zrobic obiadek bo moje kochane "malenstwa" za godzinke beda z zajec. Mlodsza dzis miala egzamin, pwnie wroci glodna i padnieta. Robie szybkie schabowe, wieszam pranie i .... zmykam do lozka bo zasypiam na siedzaco. Buziaki kochane, bede pewnie wieczorkiem. xxx ja chodze caly czas nieprzytomna, bo w nocy kiepsko albo wcale sie nie wysypiam a w dzien duzo sie dzieje teraz. trzeba przed wyjazdem zalatwic sporo zaleglych spraw, rownoczesnie cale dnie wisimy na telefonie i uzgadniamy z majstrem remont, kupujemy w ekspresowym tempie plytki, kible, syfony, jakies srubki durne i podobno niezbedne... poza tym wszyscy chca sie znami spotkac przed wyjazdem, to mile baardzo :) i kazdy gosc wychodzi od nas z jakims prezentem pod pacha: z kocem, kwiatem doniczkowym albo garnkiem hihihihi czego nie rozdamy i nie spakujemy, to trzeba bedzie wyrzucic :( wlasciciel mieszkania powiedzial, zeby niczego nie zostawiac
-
Daffodilpat-k coś rzadko zagląda... Pewnie się pakuje, ale zameldować się trzeba przynajmniej raz dziennie Halooo, halooo... pat-k gdzie jesteś??
-
mama2corun zaczelas kochana 37 tydzien! gratulacje!! wytrzymaj jeszcze ciutenke i Ola bedzie gotowa do wyjscia. domyslam sie, jak Ci juz jest ciezko, jesli malutka jest bardzo nisko. juz niedlugo...
-
Amelciu gratuluje 30tki!!! mama2 40 dzionkow do wielkiego dnia :)
-
mama2 nie chcialabys robic na drutach albo szydelkowac zamiast mycia okien i balkonow? no co za uparta baba! ;)
-
Gunia 1 cm rozwarcia!!! oooo raaaanyyy! kochana... ja gdzies czytalam, ze krotko przed porodem dziecko duzo mniej sie rusza. bez paniki, ale miej to na uwadze. ale mam pietra, przeciez miedzy nami jeden ciazowy dzien roznicy... torba spakowana? ja chyba zjem cale paznokcie, jak ktoras z was zacznie wczesniej rodzic.... nie bede miala netu w Polsce przez jakis czas. nie zostawiajcie mnie kochane bez wiesci, bo myslami bede przy Was moze do jakiejs kafejki podskocze czasami
-
hej hej moje majoweczki wstalam dzisiaj o 6 moj M spi wiec rzucilam sie do kompa jak spagniony wielblad do wodopoju i czytam co u Was.
-
gunia43pat-kgunia43A oto moj podrosniety brzuch: [ATTACH]5153[/ATTACH]super brzusio! w sam raz. ja boje sie swoj fotografowac... NO co Ty! Dawaj fote! to pozniej :) i wcisne go w jakas czarna bluzke, zeby wydawal sie mniejszy ;)
-
ech... ja wracam do pakowania naszych kartonow... mama2 pytalas, czy mozna wyslac poczta... mozna, ale nie ma zadnej gwarancji, ze jeszcze kiedys zobaczymy te rzeczy. no i droga taka przesylka
-
gunia43mama2corunlutkamama2cór foszku no bo mało dzis piszezsz, i maleńkie suwaczki masz więc umknęło mi :/ GRATULUJĘhaha wybaczamhihi a bo ja dzis na kursie bylam i dlatego mnie niebylo i jeszcze musialam isc na policje bo nam auto znilko... a bylo tak ze ludzie wracali z pracy i zepsulo cos sie w aucie i zostawili auto przesiedli sie do drugiego bo jezdza 2 czasem3...i jak przyjechal M po auto to auta niema okazalo sie ze te barany zaparkowali w miejscu gdzie niewolno stac i auto scholowali debile to malo powiedziane niektorzy szacunku niemaja do cudzych rzeczy a bo niemoje to mam to w d... Palanty!!! Ale bym im dala! dokladnie! nie ich, wiec olewaja cienkim siurkiem...
-
gunia43A oto moj podrosniety brzuch: [ATTACH]5153[/ATTACH] super brzusio! w sam raz. ja boje sie swoj fotografowac...
-
mama2corunno i nadrobilam Daffodil gratuluje 40stki Isabela poniekat Cie rozumie tez mi nieraz takie mysli przychodzily do glowy ale moj obecny M szybko takie mysli mi wybija z glowy.powodzenia kochana zeby wszystko sie ukladalo szczesliwie. Ewcia sliczne autko ja bardzo lubie ople przez pewien czas mialam astre ale vectra to juz wyzsza klasa trzymam kciuki Lutka trzymam kciuki. a teraz rzucam focha ja mam na suwaczku 30stke gratulacje!!! na najmniejszym suwaczku, dlatego nie zauwazylam
-
aaa odnosnie pytania, czym sie zajmujemy. moj M pracuje w administracji i finansach i w zasadzie specjalizuje sie wlasnie w spolkach zagranicznych. natomiast ja przez 4 lata prowadzilam swoja malenka firme HR... o od kilku miesiecy to juz tylko prowadze zywot inkubatora ;)
-
gunia43pat-kgunia43 Patka - oj, a tez bym chciala wrocic do Polski. Zwlaszcza wiosna, bo zima to ponura a wiosna jest dobrym czasem, zeby wsyzstko zaczynac od nowa. Z drugiej zas strony tutaj juz zaczelam sie przazwyczajac, mam nasze przytulne mieszkanko i rodzine meza i jest mi z tym dobrze. Poza tym tutaj czuje sie jakoas spokojniejsza i bezpieczniejsza pod wzgledem finansowym, niz w Polsce. Ale co wlasny kraj to wlasny kraj! Tam mam moja rodzine i najblizszych przyjaciol. Ja dwa lata temu tez zaczynalam z mezem wszystko od nowa. Ja w Polsce mam mieszkanie - kawalerke, ale tam zostala moja siostra i wzystkie rzeczy. Maz za to mieszkal u mamy, wiec prawie wsyzstko musielismy kupic nowe. Dacie rade i powolutku uporzadkujecie sobie sprawy i urzadzicie mieszkanko. Bedzie dobrze! Nawet troszke Cio zazdroszcze tego powrotu...ech... Gunia takie uroki koczowniczego zycia. My po raz kolejny zaczynamy od nowa, bo te 5 lat temu przyjechalismy wlasnie do moskwy z osobistymi rzeczami i tyle. w Polsce wtedy w miesiac wszystko posprzedawalismy, oddalismy etc. juz tak bardzo chce zamieszkac gdzies na stale... miec swoj stol i takie tam... ale nie wiem, czy mi to pisane bo moj M nadal szuka pracy zagranica. ma takie doswiadczenie zawodowe (ja tez z reszta) ktore ciezko wykozystac w Polsce. Pozyjemy, zobaczymy... Patka - w takim razie szkoda, ze ten kryzys przyszedl i musieliscie Rosje opuscic. Mnie by sie w tam chyba podobalo. Bylam dwa razy i bylam zachwycona. Poza tym to chyba mam sentyment, bo moja mama uczyla rosyjskiego i lubila swoj zawod, wiec duzo na temat Rosji wiedzialam od mamy, ktora z pracy byla tam dwa razy na dwa czy trzy miesiace. Poza tym lubie rosyjskie filmy i literature. Szkoda mi tylko Rosjan, bo oni cale wieki tacy zniewoleni. Jak nie ten to tamten. Od Stalina do Putina. Ale jak ja bylam bardzo mi sei ogolnie Rosjanie swojscy wydawali i bardzo serdeczni i ciepli. No i rozumiem Twoja tesknote za wlasnym domem. To daje takie poczucie bezpieczenstwa. Jeszcze sei go doczekasz. Jestem tego pewna. Czy tu czy tam "Tam dom Twoj gdzie serce Twoje" tak to chyba bylo... Takze czy w Polce czy za granica gdzies go kiedys bedziecie mieli. Ale sie rozpisalam.... A tak z ciekawosci to czym sie z mezem zajmujecie? Gunia jesli wrocimy do Moskwy i nasze dzieciaczki podrosna, to koniecznie musicie nas odwiedzic! z reszta najchetniej Was wszystkie sciagnelabym na goscine :) no, moze nie wszystkie naraz hihihi ale na pewno w Polsce wczesniej zrobimy zlot majowych mamus
-
Daffodillutkadorciaa25Lutka , no no no Szymus sobie chyba poranną gimnasyke robił:)))raczej popołudniową :) patka zeby pomóc Ci w wyobrażeniu sobie dzieciaczków proszę : nasze dzieci w brzuszkach wyglądają mniejwięcej tak: No może bardziej ściśnięte i zmaltretowane :) :)) tylko moja ma wiecej wody w tym baseniku :))
-
isabelalutkaIsabela mam pytanie. Oczywiscie nei odpowiadaj jesli nei hccesz, tak w nocy dziś mnie naszło: Ojciec Mii interesuje się ciażą? My tu wszystkie o swoich mężach zcęsto mówimy i tak egoistycznie zadna nei zapyta co u Ciebie w tym temacie.Hmmm, ten temat to najlepiej z duza butelka wina i duza iloscia czasu trzeba byloby przerobic. Opowiem Wam tak krotko jak sie da, mam nadzieje, ze nie zanudze. Zebysci mnie sprobowaly zrozumiec napisze od poczatku. Generalnie moje podejscie do zwiazkow jest chore, przyznaje sie, ze jestem lekko skrzywiona na tym punkcie i nie wiem czy chcialabym to zmieniac. Mojego bylego meza poznalam jak mialam 17 lat. Po roku wzielismy slub bo to bylo szalenstwo i wielka milosc. 8 miesiecy po slubie urodzilam Dage, nastepnie po 1,5 roku Pole. moj ex L. byl cudownym mezem i ojcem, nie mielismy wiele, ciagle gdzies sie snulismy, przeprowadzalismy, ale mielismy siebie i to bylo najwazniejsze. Moja rodzina nie przepadala za nim jego matka wrecz mnie nienawidzila. Jestem ateistka, a on pochodzi z bardzo poboznej rodziny. Wiec jako rodzina nie mielismy wsparcia z zadnej strony, ale to nie rzutowalo kompletnie na naszym zwiazku, wspieralismy sie wzajemnie i kochalismy do obledu ;) Po 8 latach cos sie zaczelo zmieniac. Maz stracil prace, dlugo mial depresje. W koncu dal sie namowic na wyjazd do Londynu gdzie moi bracia juz dlugo mieszkali. Znalezli mu prace i wszystko bylo ok. Po 3 miesiacach mieszkania z bracmi moj ex sie wyniosl. Po jakims czasie poprosil mnie o rozwod. Nie mialam pojecia co sie dzieje. Pojechalam do niego, zyl z moja kolezanka... Byli w sobie zakochani i szczesliwi. Wrocilam do domu, wprowadzilam sie do rodzicow, stracilam prace bo sama wpadlam w jakis marazm. Czekalam na niego prawie 2 lata. W tym czasie sie rozwieslismy. Po 2 latach pozbieralam sie, ale juz nie umialam wyzbyc sie wielkiej nienawisci do facetow. Skonczylam studia i przylecialam z corkami do UK. Moj ex nie odzywal sie do nas prawie 8 lat. Nie dzwonil do corek, nie interesowal sie. Alimenty (po 250 zl na mlode) placi jego matka. Nie wiemy gdzie mieszka. Zaczal sie odzywac do dziewczyn od momentu gdy Dagmara byla w szpitalu, w krytycznym stanie. Po kilku wizytach znow sie znudzil i teraz maja kontakt telefoniczny. W miedzy czasie mialam kilka przygod z facetami, ale nie umialam sie przelamac i nigdy nie zdobylam sie na zwiazek. Od 2 lat znam Z, jest moim przyjacielem. Nie wiem co sadzic o jego ojcostwie. Niby zgodzil sie na "moje warunki" ale od ok 6 miesiaca zaczely sie problemy i male awantury telefoniczne. Rozumiem go, wiem, ze chcialby byc prawdziwym ojcem, ale ja naprawde nie wyobrazam sobie faceta na codzien w moim zyciu. Tym bardziej, ze to takze taki nieokrzesany, slodki blekitny ptak. Raz jest - raz go nie ma. Nie chce znow na kims polegac, nie umiem ufac. Nie widujemy sie, przyznaje, ze przeze mnie. On dzwoni, pyta o nasze zdrowie i wycofuje sie. Sam nie wie czego chce, ale mysle, ze jest taki bierny bo boi sie, ze odrzuce go kompletnie. Zobacze jak bedzie gdy Mia sie urodzi. Tak bardzo jej chcialam, tyle mialam pytan bez odpowiedzi. Wiecie... Czy krzywdze dziecko, ktorego pragne, a ktore nie bedzie mialo prawdziwego ojca, zaraz mysle o tym, ze moje corki mialy tego ojca bardzo krotko. Uwazam, ze podjelam dobra decyzje. Od 5 lat marzylam o dziecku. 2 lata sie staralam, a teraz ona i moje starsze corki sa najwazniejsze w moim zyciu. Dla nich chce mi sie zyc. Dzieki nim jestem naprawde szczesliwa i nie zgorzknialam calkowicie ;) No i to cala historia, okrojona maksymalnie. Takze, krotko jesli chodzi o Z to tak, jest zainteresowany dzieckiem. zycie pisze niesamowite historie... Isabela, tego jak postapil Twoj ex nie chce sie komentowac... za duzo zlosci by pewnie wylazlo, bo ja mialam wlasnie takiego ojca. tylko jego zainteresowanie wyczerpalo sie gdy mialam roczek. natomiast ojcu Mii mozna dac ostroznie szanse. jest ryzyko, ze coreczka, bedzie miala do Ciebie pretensje kiedys... chociaz... ja niestety uwazam, ze lepszy brak ojca niz na prawde kiepski ojciec
-
gunia43A ja zaraz dostane doslownie zawalu, bo Maly sie nie trusza dzisiaj caly dzien. Ani razu go nie czulam. Mialyscie tez tak??? Juz w desperacji wykapalam sie, wypilam wode z lodem i loda zjadlam w czekoladzie i nic!!!!! Chyba osiwieje zaraz. Wszystko znosze dzielnie ale jak sie moj babel nie rusza to panika mi sie wlacza! Gunia a probowalas na lewym boku polezec?
-
lutkaObie mamy dziś, i ja wyjątkowo wcześniej niż zwykle bo na 16:15 a Ty? dziewczyny to kciukasy za was beda zacisniete!
-
Daffodildorciaa25A ja dziś mam zamiar wyprać pościel dla Filipka, rożek chcę powyparzać jeszcze smoczki butelkę itp bo jak przyszły to tylko oglądnełam o odłożyłam to na wolną chwilę. Ciuszki mam już poprane więc to już takie ostatnie przygotowania, no poza moja torbę, którą muszę tez spakować.Gradło mnie dzis rozbolało strasznie, a nigdzie w sumie mnie nie przewiało. Oj biedulko to teraz czekają Cię herbatki z miodem i cytryną. Zacznij od razu, żeby coś poważniejszego się nie przyplątało. Ja też jeszcze nic nie wyparzyłam. I jeszcze czekam z praniem rożka i śpiworka do wózka, bo chcę wyprać to w rękach. M. ma mi pomóc, bo nad wanną się schylać nie mogę za bardzo, a ostatnio praktycznie każde popołudnie mamy zajęte i nie możemy się za to zabrać Daffodil ja wypralam rozek (kupiony na allegro w baby-raj) w pralce w 30stopniach i nastawilam na podwojne plukanie. stracil sporo na swojej sztywnosci, ale poza tym zniosl to bardzo dobrze
-
Ewciaawitam ponownie mam chwile czasu między obiadkiem a wizytą u gina Daffodil gratuluje 40 dziestki auto to opel vectra c cos w tym stylu ja się na autach nie znam wiec nie wiem dokłądnie, a zdiecia jak będą to wkleje napewno, teraz po tym zakupie to nici z mieszkania jesteśmy goli i wesolilutka jaki słodki filmik, Szymuś silny chłopak jak tak szaleje, będzie pamiatka Ewcia gratuluje zakupu! samochod, przy malenkim dziecku to tez wazna sprawa. a jakie krzeselko chcecie kupic dla Zuzi?
-
dorciaa25Daffodil Gratulacje z okazji 40!!!!!!!! i ja gratuluje! teraz to juz ziuuuu z gorki!
-
lutkaOd rana próbuję wrzucić filmik i chyba sie udalo. Oto szaleństwa Szymusia - neistety aparat gubił ostrość, około 44 sek widac najlepiej Pewnei Was to znudzi, ale ja się cieszę YouTube - MOV00463 nie znudzilo ani przez sekunde. to fascynujace. wiecie... prawde mowiac czasami, tak do konca do mnie nie dociera, ze mam malego czlowieka w srodku... tez tak macie? moze, gdyby brzuch byl przezroczysty, to mialabym 100% swiadomosc :)