Skocz do zawartości
Forum

ania2012

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ania2012

  1. kwiatuszek9876Wzależności o której wstaje jak wstanie wcześniej to idzie a jak później to nie . Widze że twoja tez lubi bajki bo moja uwielbia No moje też bardzo lubi, już niedługo będziemy z naszymi dziewczynami do kina chodziły
  2. kwiatuszek9876A Natalka śpi teraz ??? Pewnie odda musi dorosnąć Nie - ogląda bajkę na Jim Jam. Ostatnimi czasy sporadycznie zdarza jej się popołudniowa drzemka. A Gabi sypia w dzień ?
  3. To dobrze, mam nadzieję że mojej wkrótce też nie będzie już potrzebny - może sama zechce go oddać po dobroci .
  4. kwiatuszek9876ania2012kwiatuszek9876JA wogóle nie szczepiłam , znam przypadki gdzie zaszczepili a i tak dzieci chorowały . A ja chce moją posłać od wrześni ale to się jeszcze okaże później . A powiedz mi Natalka uzywa jesczze smoczka ?Takiego do picia z butelki czy uspokajacza ? Uspokajacza Jeszcze tak i nie wiem kiedy zechce go oddać . Do usypiania jest obowiązkowy, w dzień jej zabieram i chowam. A Gabi ?
  5. A mnie tak ostatnio naszło : YouTube - Chit?ozinho e Xororo & Zé Ramalho - SINÔNIMOS
  6. goyakwiatuszek9876Witaj Goya leci ten czas leci Smęcić mozesz ile chcesz poto tu jesteśmy , ale dobrze mówisz z ta pracą nieciekwei . A powiedz mi nie chcecie wrócic do Polski ? Nie mamy do czego jak narazie, tu wzieliśmy hipoteke i w tym problem cały bo przed tym wielkim kryzysem gdzie mieszkania były b.drogie a teraz tam gdzie J. pracuje jest też cienko z produkcją a ja to nie wiem jak wrócę do pracy jak miejsc nie będzie, kurde, tak nie miał być... tak nieplanowaliśmy... ych.... Goya trzymaj się kochana, oby wszystko się jednak ułożyło
  7. kwiatuszek9876JA wogóle nie szczepiłam , znam przypadki gdzie zaszczepili a i tak dzieci chorowały . A ja chce moją posłać od wrześni ale to się jeszcze okaże później . A powiedz mi Natalka uzywa jesczze smoczka ? Takiego do picia z butelki czy uspokajacza ?
  8. kwiatuszek9876Nie i powiem ci ze nie będę szczepić . a ty? A ty kiedy mała będziesz posyłać do przedszkola? Ja na pneumokoki szczepiłam Natalkę jak skończyła pół roku, teraz ostatnio miałam zamiar zaszczepić ją na meningokoki ale odłożyłam na potem. A teraz się boję iść z nią do przychodni bo tyle teraz dzieci chorych i ta świńska grypa. Więc narazie nie będę szczepiła. Przedszkola narazie nie mamy w planach.
  9. kwiatuszek9876no to Natalka ma imieninki dzień przed Gabi urodzinkami a w dzień urodzin mojej chrzesnicy :))) Martusia szczepiłaś Gabi na meningokoki i pneumokoki ?
  10. Tak we wtorek imieninki :) Z nogą lepiej choć jak chodzę to jeszcze odczuwam lekki ból ale to chyba normalne.
  11. Hej Martusia to już w tą sobotę imprezka ? Czekam na fotorelację :)
  12. Na wysokiej wieży siedziała księżniczka i czekała aż wyjdzie służąca. Nie wiedziała kiedy król poprosi ją aby skończyła się ubierać. Dzisiaj miał być wspaniały dzień pełen dobrych i ciekawych przygód. Kiedy król już wrócił dał jej złoty ząb i depilator z nasadką mrożącą. Księżniczka już dawno wiedziała jak tego użyć. Zebrała się na odwagę i postanowiła wykorzystać chwilę na wyrzucenie z szafy starego kapcia. Już dawno powinna była to zrobić. Ale nie miała siły gdyż zapach był bardzo intensywny. Co postanowiła? Wyrzuciła szafę. A z nią drogocenną biżuterię. Nie mogła uwierzyć, że jest taką gapą. Ale to jeszcze nic, w szafie były także jej ulubione pantofelki, dlatego też postanowiła założyć kalosze do swojej pięknej sukni i pójść na bal. Wyglądała śmiesznie ale to nie było najważniejsze. Król kiedy ją zobaczył zamarł z wrażenia, kazał jej natychmiast założyć pantofelki, ale księżniczka uparcie twierdziła że w kaloszkach jest jej wygodnie. Król posmutniał. Miał nadzieje że księżniczka zrobi to co kazał. Niestety tak upartej, nieznośnej dziewuchy nie da się zmienić. Aczkolwiek, wpadł na pewien pomysł. Rozkazał nadwornemu magikowi zaczarować kalosze. Tak więc magik nie wiele myśląc wyjął z pod peleryny magiczną różdżkę, skierował ją na kalosze. Czary mary i wstrętne kalosze zmieniły się w przecudne, szklane pantofelki. Teraz księżniczka cierpiała obrażona a jej łzy zamieniały się w kryształy. Spojrzała na podłogę i nie mogła uwierzyć własnym oczom. Jak to mogło się stać!!! Kryształy zmieniły się w przepiękne czerwone róże. Chciała zerwać choć jedną ale ukłuła się w palec. Wtedy z jej krwi niespodziewanie pojawiła się wielka plama. -To niemożliwe - powiedziała, jak teraz posprzątam, przecież nie mam pod ręką żadnej ściereczki. Na szczęście wróciła służąca i na widok tego bałaganu zemdlała. Wtedy Księżniczka zrozumiała że sama musi uporać się z ta wielka plamą. Podciągnęła rękawy, wzięła ściereczkę i zabrała się za sprzątanie. Jednak plama wcale nie dawała się zetrzeć, wręcz przeciwnie, robiła się coraz większa i większa. Księżniczka zrobiła smutną minę ale nie poddawała się, obiecała przecież że stanie się wreszcie samodzielna. Miała w końcu 25 lat i musiała wreszcie dorosnąć. Koniec z beztroskim życiem dziecka, pełnym zabaw i przyjemności. Miała przecież wyjść za króla który był mądry, dojrzały i oddany dla swych poddanych. Bardzo się księżniczce podobał i była szczęśliwa, że oczarowała go swoją osobą. Taki król to prawdziwy skarb i dobry. Ślub miał się odbyć w pewną zimową noc pod gwiaździstym niebem. Księżniczka była przerażona i dostała, strasznych boleści brzucha. Ale wnet zjawił się lekarz nadworny i zbadał księżniczkę. Stwierdził biegunkę o ostrym przebiegu , zalecił dietę . Księżniczka ucieszyła się, że może schudnie przed swoim ślubem. Zadzwoniła do swojej przyjaciółki i poprosiła ją o pomoc w wyborze sukni ślubnej. Przyjaciółka się zgodziła , ale pod jednym warunkiem że pozwolę jej przez dwa tygodnie zamienić się w najpiękniejsza i najbogatszą kobietę, nie wiedziała tylko że...jest jeden warunek umowy że będzie chodziła w różowej peruce . Księżniczka zmieniła przyjaciółkę mówiąc że nie jest już dobrą przyjaciółką...złamała obietnice o dochowaniu tajemnicy. Wzięła swoje rzeczy które jej pożyczała wybiegła i powiedziała: Spadaj ! Nie chce cie widzieć nigdy więcej. I oto w ten sposób zakończyła się przyjaźń która trwała....zbyt krotko by żałować tego co było tylko przygodą. Bardzo chciała zobaczy swego ukochanego , powiedzieć mu jak bardzo go kocha . Nagle usłyszała rozmowę dwóch kobiet. Rozmawiały o uroczystości jaka miała się odbyć dzisiaj o północy . Nagle ocknęła się przecież dochodzi północ i stanie się ropuchą. Pobiegły aby założyć na siebie , suknie balowe!! Zegar wybił oczekiwana godzinę. W jej pantofelkach pojawiły się żabie kończyny i aby zaprzestać tej metamorfozie musi...Aż słabo zrobiło się jej na myśl o tak obrzydliwym, nieprawdopodobnym wyjściu. Tyle tygodni na marne. Ale cóż, ukochany czeka. Musi to zrobić. Zamknęła oczy, zatkała nos i zaczęła jeść przygotowaną przez magika golonkę. Efekt był piorunujący i nie całkiem taki jakiego się spodziewała.Poczuła takie pożądanie aż zrobiło jej się cieplutko..."Co robić"- powiedziała na głos, ale właściwie to chciała powiedzieć, bo zamiast słów z jej ust wydobył się gardłowy rechot....dostała szału pobiegła do swojej komnaty i...wyciągnęła wielka ...zieloną...książkę !!! Znalazła w niej zalecie, które uwolni ją od rechotu, nagle zobaczyła jak z nieba spada gwiazdka. Zaklęcie brzmiało: Hokus Pokus,Abra Kadabra...cmok cmok cmok...niech księżniczka...zamieni się w Biedną Pensjonarkę. Nagle ujrzała mężczyznę, bardzo przystojnego postanowiła, spytać go co powinna zrobić. Odpowiedz była następująca: Powiem Ci Kobieto jeśli zrobisz krok do przodu i dwa w tył...a potem jeszcze cztery w lewo i pocałujesz ukochanego w prawy policzek, powinna ukazać Ci się dobra wróżka. Kiedy już ją ujrzysz zapytaj ją grzecznie czy może ma zaklęcie, które sprawi, że rechot zamieni się w piękny śpiew. Księżniczka tak też zrobiła, wtedy ukazała się wróżka, która ubrana była w płaszcz i kapelusz. A ŻE KAPELUSZ NIE PASOWAŁ DO SUKIENKI POSZŁA....w stronę dużego balkonowego okna i rozejrzała się popatrzyła na przystojnego mężczyznę który stał na skraju lasu choć prawie go nie widziała postanowiła zamachać . Przestraszony Mężczyzna spłoszył się jak dzika sarna...i pobiegł w głąb lasu. Księżniczka zaczęła płakać.... Po chwili szlochając krzyknęła Poczekaj. Mężczyzna nie pewnie obrócił głowę i spojrzał na zapłakaną Księżniczkę. W jej dłoniach zobaczył
  13. alicjak29Ja tak jak Ania rybka smażona:)
  14. lubię Lubisz zieloną herbatę ?
  15. Hej Co tam u Was ? Moja Natalka troszkę się rozgadała - mówi mama, mama moja, Ania, bacia, bam, Barney, myju myju,daj, cham , Jan - nie wiem skąd jej to imię przyszło do głowy w każdym bądź razie nazywa tak wszystkie swoje maskotki . Pozdrawiam
  16. Hej Monia to Ci chłopaki rosną - super :) Moja Natalka troszkę się rozgadała - mówi mama, mama moja, Ania, bacia, Barney, myju myju, daj, bam, cham , Jan - nie wiem skąd jej to imię przyszło do głowy w każdym bądź razie nazywa tak wszystkie swoje maskotki . Pozdrawiam
  17. Gratulacje i wszystkiego najlepszego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...