-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Szpilka
-
Melduje się kolejna listopadowa mama! Urodziłam Mateuszka 28 listopada! Tak sobie czytam posty i wstyd, ale mały też nie cierpi nocnika. Chodzi do przedszkola (mieszkamy w Szwecji- tam przedszkole zaczyna się od roczku), super się zaklimatyzował. I również jest wcześniakiem z 35 tyg. Ale nic a nic po nim nie widać :-)
-
Dzięki! Było minęło i trzeba do przodu iść
-
Trochę było nerwów, ale NA SZCZĘŚCIE jest już OK i w sumie nie ma żadnych "ubytków" i pozostałości po wcześniactwie. Obyło się bez najpoważniejszych problemów. Rehabilitację miał zaplanowaną na rok (był wiotki) ale się zawziął i wyrobił się w 3 miesiace! Jaka byłam dumna z niego... :36_4_12:
-
Lekarz w PL mi zmieniał. Mati jest urodzony w PL i tam siedzieliśmy 8 miesięcy, bo miał rehabilitację i pełno różnych wizyt lekarskich. Nie pamiętam ile jadł Isomil (jakieś parę miesięcy), prosobee jadł od 9 miesiąca, bo okazało sie, że w SE nie ma Isomilu, ale to generalnie to samo.
-
Szpilka- daje mu mieszanke nutramigen.No nie wiem co zrobie jak to tez bedzie uczulac. Testy beda jak przyjdzie zaproszenie do lekarza. A jak karmila Mateuszka to nie mial rzadnych objawów?? Bo Oskar kolki mozliwe ze mial od tego, ulewanie , odbijanie mocne i te plamy od alergi.a dawalas malemu mieszanke na bazie mleka sojowego?? Moze to proSobe??Krosteczki schodza z buzki, ale na cialku jeszcza sa. Ja karmiłam Mateusza tylko ok 2 m-cy. Straciłam pokarm- Mati jest wczesniakiem, miał mikro buzie i do tego lekarze zbagatelizowali wędzidełko. Ociągałam 2 miesiące i było mniej i mniej... Nie był w stanie ssać normalnie. Miał kolki ale nie jakies koszmarnie bolesne. Potem przeszliśmy na mleko dla wcześniaków i się zaczęło! Bidulek się męczył, więc wprowadziliśmy bezlaktozowe, ale nic się nie zmieniło, więc następnie był Bebilon Pepti i tu już była mogiła, więc kolejne- Nutramigen i tu musiałam wezwać ekipę do prania dywanu, leciało z niego gorzej niż z gejzera. Koszmar. Więc skończyło się na Isomilu, którego w SE nie ma więc kupowaliśmy Prosobee a teraz to już tylko AlproSoya z kartonu i takie same jogurty.
-
U mnie alergia wypłynęła jak już skończyłam karmić piersią. Tyle się mój mały męczył! Sprawdzałam etykiety przed podaniem jemu jedzenia. Nie jest to takie straszne. Po prostu nie możesz jeść nic co zawiera mleko, białka mleka, śmietany, masła itd. U mnie testów nie było, tylko dieta eliminacyjna. Jak mleko wyleciało, problemy się skończyły! Teraz ma 2 lata i nadal nie może mleka modyfikowanego i mleka z kartonu. Ale je śmietanę i produkty takie jak masło, parówy itd. Trochę tego nie rozumiem, bo to też zawiera meko, ale muszę w końcu się wybrać na testy. W PL nie chcieli zrobić, bo podobno był za mały :-(
-
Julia ja bym nic nie stosowała, im bardziej oczyszczasz i osuszasz, tym bardziej nos próbuje się nawilżyć. Ja walczyłam 3 miesiące (głupia ja) i doprowadziłam do ubytków w śluzówce i krwotoku. Lekarka pinda mi owiedziała, że mogę do woli używać soli morskiej/fizjologicznej i fridy. Miałam jeszcze kropelki, ale je można stosować 3-4dni. Potem, po wizycie u laryngologa usuwałam tylko przed jedzeniem, aby łatwiej się ssało i po paru dniach katar znikł!!! Generalnie sól i frida lub inny aspirator do noska. Nie wiem czy są w SE krople dla małych dzieci...
-
I ostatnia rzecz- jeśli się okaże, że rzeczywiście to mleko, to nie zdziw się jak je znajdziesz tam, gdzie byś się nie spodziewała! Np. w parówkach Niestety trzeba czytać KAŻDĄ etykietę. Stąd ta upierdliwość....
-
Bym zapomniała, zapytaj położnej o mleko sojowe, jak wąchałam miesznkę mlekozastępczą, myślałam, że umrę, ale mój Mati nawet tego nie tolerował- choć jadł chętnie! Nawet tych najdrobniejszych hydrolizatów!!! Wiem, że soja też często uczula, ale u nas naszczęście (bo nie wiem co by wtedy pił) było to jedyne mleko które tolerował!
-
Ewka nie martw się! Ja już przez to przeszłam, prawie. Nic strasznego :-) Raczej troszkę upierdliwe. Jakbyś miała pytania, nie krępuj się! U mnie alergia obyła się bez pokrzywki- przez to długo nie mogli dojść o co chodzi.
-
Bidulek... Strasznie mi go szkoda...
-
Pati, mnie chyba nie przebijesz, też chciałam szybko wyciągnąć zoo i niestety wyciągnęłam też mleko. NOSEM! Mateuszowi też to sprawiło frajdę. :-) Ja pozwalałam wkładać rączki, tzn. wkladał co chciał. To rozwija i pobudza rozumek i zmysły, więc nie przywiązywałam do tego uwagi. Chciał- wkładał :-)
-
Mój tata miał od urodzenia koszmarną alergię na pomidory. Ilość nie jest istotna jeśli chodzi o uczulenie. Jak jest ktos uczulony, to reakcję nawet wywoła bardzo mała ilość. Inny mechanizm polega też na tym, że jak się czegoś używa dłuższy czas, to też może dojść do nadwrażliwości/alergii. Najlepiej zadzwoń jutro i zapytaj. Albo teraz na ten numer informacyjny, gdzie dzwonisz i dają ci porady. Bidulek z Twojego maleństwa. Zawsze serce boli jak dziecko cierpi...
-
Ja tylko słyszałam, że jak się mleko przepala, to sie po prostu kończy...
-
Witajcie kochane! Szpilka zmaga się z depresją i jak odgarnie czarne myśli wstawi zdjęcia swojego najukochańczego pomiocika. Nadal ani "widu ai słychu" mieszkania. W naszym getcie coraz gorzej...:36_1_10: Byłam dziś u dyrektora naszej spółdzielni, ale hmmmm, wiecie jak jest. Trochę przypominał mi starego komucha lub "ubeka". Wrrrrr.... Zalogowałam się we wszystkich spółdzielniach w okolicy, ale trzeba czekać Nie mam już siły... Mieszkanie z pijakami i brudasami to koszmar... Mam dość... A teraz coś optymistycznego- dzieciaczki macie piękne ! Mati w przedszkolu suuuper. Czasem tylko się skrzywi jak zobaczy, że wychodzę, ale jest naprawdę szczęśliwy w przedszkolu. Kurcze, najgorsze, że mamy ograniczenie "terytorialne". Możemy mieszkać najdalej w Jakobsberg, gdzie chętnie bym się przeniosła, ale TRZEBA CZEKAĆ. Wiem, że trzeba myśleć pozytywnie, ale ta sytuacja trwa juz 1,5 roku i nie mam już po prostu siły...
-
Migotka27WITAJCIE!!!NataliaSe witaj miło ze do nas dołaczyłas Ewka po szwedkach mozna sie wszystkiego spodziewac zwłaszcza ze dla niech wszystko jest normalne ja juz dawno sie przekonałam ze tutejsza medycyna jest 100 lat za murzynami i jesli dzieciaczek jest chory to niestety trzeba sobie sprowdzic leki z pl bo inaczej malenstwo bedzie sie meczyc a woda szwedzka nie jest cudowynym uzdrowicielem tylko ze szwedzi ja tak traktuja i nie ma im kto powiedziec ze to nie prawda,moz i jest dobra w smaku jakosciowo lepsza od naszej polskiej ale to nie znaczy ze ma moc uzdrawiania.Wiec nie przejmuj sie tym babskiem i podaj małemu to co uwazasz za stosowne Gocha czekamy na zdjecie twojej slicznotki Kurcze moja Olivia dzis zrobiła zielona kupke nie wiem czy mam sie juz martwic,musze wam powiedziec ze od jakies czasu całymi dniami płacze jak tylko ja zostwaie w łzeczku lub hustwace to tak przerazliwie krzyczy jakbym jej krzywde robiła wiec nosze ja na rekach ale juz nie daje rady płacze ze złosc oczywiscie sama na siebie sie złoszcze.Nie moge jej ani na chwilke ziostawic bo jak tylko wychodze z pokoju to sie zaczyna wrzask nie moge nic zrobic bo siedzi mi całymi dniami na rekach chyba sie wykoncze doradzcie cos prosze. Mi,łego dnia Zielone kupki powoduje żelazo, bierzesz może? Mój Mateusz miał takie jak zmieniliśmy mleko na takie z większą zawartością żelaza lub dostawał żelazo w kropelkach. I też go koszmarnie brzuszek bolał! Prężył się itd. No i zielona kupka :-)
-
Cześć! Ale piękna pogoda była! Byłam z Matim na spacerze ponad 2h bez dyliżansu! Dobrze, że rowerek wzięliśmy, bo mały tak się zmordował, że nie miał siły iść :-) Wszystkie place zabaw i parki były nasze! Zbieraliśmy listki i resztki kasztanów. Było super! Napiszcie, proszę coś więcej o tych targach, co tam można zobaczyć, kupić itd :-) Może się skusimy przy niedzieli!
-
Kati mam własnie ten żel niemiecki :-)
-
Kati, wpadaj, znalazłam żel! Mati już nie użyje!
-
Motylek co do ślinienia się- z tego co pamiętam, jest to okres wzmożonego rozwoju slinianek. Mateusz miał tak samo, pluł się na potęgę! Nie masz się czym martwić
-
ewkaSzpilkaewkaja bardzo szybko dostalam mieszkanie ze spoldzielni w Marsta. Daleko jest troche, ale planujemy za jakis rok-dwa przeniesc sie blizej :) Na poloni jest duzo ogloszen, no i na blocket np. powodzenia w szukaniu :) Możesz napisać ile czekałaś? Jestem w stanie przenieść się i na koniec świata, byle by cos zmienić i mieszkać "na swoim" a nie ze współlokatorami! MAM DOŚĆ!!! ja po jakis 2 miesiacach dostalam propozycje, ale to z bostad direkt, trzeba siedziec i klikac. Mieszkania zwykle wchodza od 8 do 11 rano. Stockholms stads bostadsförmedling AB - För dig som söker bostad/lägenhet i Stockholm Masz na myśli tą stronę? Jestem tam zalogowana, ale wydawało mi się, że z tej strony czeka się na mieszkanie parę lat i szczerze mówiąc, nawet tam nie wchodzę... Możesz mi opisac jak ona działa? Bo już się pogubiłam :-)
-
ewkaewcia08jednak nikt niestety nie wie nic o zadnym mieszkaniu,szkoda ale jakby cio to piszcie bo jestem cały czas na internecieja bardzo szybko dostalam mieszkanie ze spoldzielni w Marsta. Daleko jest troche, ale planujemy za jakis rok-dwa przeniesc sie blizej :) Na poloni jest duzo ogloszen, no i na blocket np. powodzenia w szukaniu :) Możesz napisać ile czekałaś? Jestem w stanie przenieść się i na koniec świata, byle by cos zmienić i mieszkać "na swoim" a nie ze współlokatorami! MAM DOŚĆ!!!
-
Miłego dnia! Lecę, bo mam kupę roboty i mało czasu!
-
klaudiaWitajcie Mamusie! Ja mam pytanie do Was, tak naprawde sama nie moge dojsc to tego o co chodzi mojemu Franiowi.. caly dzien przesypia prawie ladnie, prawie bez marudzenia w swoim lozeczku..budzi sie na karmienie, jest aktywny godzinke, czasami duzo dluzej i kiedy oczka sie kleja wkladam go do lozeczka i jest ok. ale.. przychodzi godzina 20ta i synek za nic w swiecie nie chce zostac sam w lozeczku, placze, przychodze biore na rece, uspokaja sie i kiedy go odkladam znow placz...i tak do zwariowania... dodam ze jest bardzo zmeczony bo jak tylko biore go na rece zamyka oczka i bardzo chce spac ale chyba sie boi ze go znow odloze..ojejku..pare nocy spal w lozeczku bo ze zmeczenia i placzu zasypial, myslalam ze po paru dniach sie nauczy ale nic z tego. no i wczoraj nie wytrzymalam zabralam go do lozka, przytulilam i zasnal szybciutko. chce zeby mial poczucie bezpieczenstwa i wiedzial ze mama jest przy nim, ale z drugiej strony chce go nauczyc samodzielnego zasypiania... mialyscie taki problem ze dziecko nie chcialo spac w swoim lozeczku??? nie wiem co robic? teraz pieknie w lozeczku spi... Jak miałam takie sytuacje, brałam Mateusza do siebie. Też chciałam, by spał u siebie, ale skoro miał potrzebę poprzytulania, to czemu nie? Potem, jak był starszy nie było problemu,, by spał u siebie! Przestawiał się w mig.
-
Migotka27Witajcie z ranaJa już po pierwszej kawie ale mam zły dzien chyba bo chce mi się płakać,ale to chyba tęsknota za domem. Mam do was pytanie moja Olivia nie che jeść rano tzn ostatni posiłek ma o 3 w nocy i później do 11.00 nie chce jeść czy to normalne bo zaczynam się martwić Kochana, Mati, jak był w wieku Twojej Olivii miała tak samo! Zdarzało się, że jadł dopiero o 12 w południe. Sam sobie regulował. Jak chciał jeść i to manifestował, to dostawał :-) Nie masz się czym martwić, jakby było coś nie tak, na 100% dała by Ci znać!