-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez gonia27
-
hejka... magena...mi na kapuściance jakoś szło...najgorszy był dla mnie 2 dzień,ale potem to juz kapustka jak chlebek mi wchodziła hehe w sumie w ciągu tygodnia zjadłam 3 gary no i fakt nie ma nic bardziej mobilizującego,jak spadająca waga i luzy w rzeczach a gdzie reszta....może na N? u mnie raz dziaa raz nie...ciekawe czy zrobią to w koncu czy jak.... pozdrowionka
-
ojjj isegawa...to masz dietke przymusową....zatem zyczę ci jutro spokojnego dnia kate...wysłałam ci podziekowania heheh...rozkminiam tu wszystko i tak se błądze hihi nawet mi sie tu podoba
-
hej agaz ja teraz wogle nie moge na N wejsc? hmmmm moja Nikole coś chyba bierze,gardło ja boli i ucho,toż dopiero co byli chorzy,zreszta ja do tej pory mam kaszel...a tu co od nowa!!!!!
-
no i co N działa? weszłam w nasz wątek,ale posta wysłac nie mogę,wyskakuje ten błąd
-
Kurcze Kate...zdrówka dla Laurki...co sie porobiło,a zawsze Luska taka zdrowaśna,nie chorowała,a tu ciągle ją męczy coś...ale oby to juz ostatki i potem tylko lepiej będzie,siooo kaszle i katary.....oby do wiosny... u mnie w jeden dzień...no może dwa zmyło cały śnieg,który napadał w weekend i jest tak mokro brrrryyyyy....no i w plusie 5-6 st...ogólna zgnilizna idę dzieciaki połozyć... a w sumie dzis sledzik...no nieeee? i nikt nie polewa hehe.... ja dziś sobie pozwoliłam z zarciem po ostatnich dietkowaniach i teraz mam wyrzuty a tej diety od kumpeli to nie pociągnęłam równych 7 dni...najpierw po 3 skapitulowałam,potem wzięłam się od nowa i po 5 klops...ale ogólnie jest nieźle teraz @ przylazła to mnie kusi małpa okropna!!!!!!!!
-
Jakie mamy fajne foty w avatarach hehe a co tam u was laski? macie jeszcze zimę? bo u mnie odwilz i chyba juz wiosna w końcu przyjdzie co? Ostatnio wogle jestem do niczego,mam mega lenia,najlepeiej bym spała całe dnie...może to przesilenie wiosenne juz mnie dopada
-
cześć...no ja myslałam też zeby tu pisać,skoro n nawalił.. to witajcie kwietniówki
-
jeszcze Wam opowiem coś.. w sobotę po południu wróciliśmy,a Kacper pierwsze co do lodówki i parówki chce...musiałam schowac bo taki cyrk urzadził,potem pokazywał na szynke i jajo chciał...Stał i płakał pod lodówką i wołał mniam tooo mniam..mama tooo...boże tak wygłodniałego dziecka nie widziałam jeszcze...a to co mógł jeść to oczywiście nie chciał Kurcze,jak już wicie on ładnie mi je i nie jest takim niejadkiem,czemu taki chudzioelec z niego....wszyscy mi mówią,ze nie mam się martwic,taki urok moich dzieci,no ale same wiecie.. Wiem,ze najważniejsze,ze zdrowy,zywy,pełen energii...ale ważyć mógłby więcej...a już wogle na to co on potrafi zjeść,gdzie on to ma bajustynko...zdrówka dla małej i dużo siły dla ciebie.. pozdrawiamy serdecznie i zmykamy na spacerek,bo sliczna pogoda
-
AAAA i powiem Wam ile ten mój głodomorek waży... uwaga..lepiej usiądźcie- 9800-..tyle ważył w szpitalu...no napewno schudł,bo przecież nic nie jadł,to nieco ponad 10 moze ważyc
-
czesć dziewczyny.... Byłam z Kacperekim w szpitalu z piątku na sobotę w związku z tymi wymiotami i biegunką.W sobotę wyszliśmy.Kacperek jest już zdrowy,apetyt mu dopisuje po tej diecie. Nie był to rotawirus,a bakteryjne.Nie tyle co biegunka,a uporczywe wymioty.Już całe popołudnie w piątek i wieczór było ok,tylko temp 38,aż tu o 22-ej zaczął tak zwracać,ze aż się dławił,zadzwoniliśmy po pogotowie i pojechałam z nim na oddział..na sczęście następnego dnia wyszliśmy i jest wszsytko w porządku. Ale strasznie sie zestresowałam tą całą sytuacją:Smutny: w dodatku ja się rozłożyłam i mam okrutny katar...jeszcze brakuje,żeby teraz ode mnie go złapali Pozdrawiam...poczytam co tam u Was
-
Czesc laski.. U mnie snieg i -4 Kacperek kaput..gorączkuje od wczoraj,lezy plackiem,nic nie je,ale na szczęście dużo pije..on taki chudy i jeszcze mi schudnie,tylko sie pochlastac...wymioty też chyba ustapiły..to najwazniejsze,moze jak teraz coś zje,to mu się utrzyma...tak sie biedak męczy...I ciągle woła papa:Smutny: Trzymam za wszystkie nasze niejadki,zeby były zdrowe i ładnie jadły.. pozdrawiam serdecznie...
-
czesć dziewczyny.. U mnie masakra..niestety kacperek się nie uchował i złapał od Nikoli to dziadostwo..od 4-ej wymiotuje,a teraz ma rozwolnienie....:Smutny:
-
cześć U nas ok...Nikola juz dobrze i wiecie co,jeszcze nigdy nie słyszałam tyle razy z jej ust,że jest głodna wygłodziła sie przez tą chorobę bajustyna...spokojnie możesz z małą wychodzic,jak jest zdrowa,trzeba przewietrzyć,lepiej codziennie krótki spacerek,to też uodparnia...będzie dobrze pozdrawiamy i wszystkim zdrówka zyczymy i oczywiście APETYTU , tm małym niejadkom naszym
-
Anulka..zdrówka życzymy...wstrętne te choróbska!!!!!! i biedne dzieciaczki muszą się męczyć
-
czesć niejadkowe mamy u nas ok..tzn Kacper ma swietny apetyt... a Nikola chora od soboty męczył ją brzuch,myślałam,ze coś na żołądku,wieczorem zwymiotowała i myślałam,ze już ok,a wczoraj na wieczór znowu skarżyła się na brzuch,a od dziś rana mega biegunka,dałam jej leki i czekam aż jej minie,bo nie zdoła do lekarza dojsc z tą biegunką....i o dziwo jest głodna wcina suchaki...oby tylko maluch sie uchował
-
Cześć dziewczyny... bajustyna,Anulka...zdrówka życzymy...
-
hej dziewczyny.. bajustyna...zdróweczka duzo zyczymy i apetytu dla niuni lepszego..niedosć,ze masz problem z niejedzeniem,to jeszcze te choróbska!!!! Miejmy nadzieję,ze już będzie coraz lepiej i pozbedziecie się w końcu tych chorób kurcze tak sobie myślę i stwierdzam,ze mój Kacperek też często je nieświadomie,bo zawsze jest czymś zajęty i wogle,np jak mu dam kanapkę do rączki, to on ją rozgniecie,wyrzuci itp...a jak mu daję po kawałeczku do buzi to wszamie całą.... I np. jak widzi,ze Nikola coś je typu płatki,coś w misce,to on krzyczy ja, ja! i też chce,ostatnio zjadł nawet miseczkę płatków razem z nią i sobie nieźle poradził..dlatego fajnie jest,jak dzieci razem jedzą,to napewno wpływa na dziecko,jak widzi,ze inne je...niestety Nikola jak była sama,to nie miałam sposobu,a szlag mnie trafiał jak trzymała mięso w buzi z boku policzka i godzinami trwało jedzenie!!!!! Pozdrawiamy serdecznie i chorowitkom zdrówka żuyczymy,a niejadkom oczywiście lepszego apetytu!!!! A u mnie w rodzinie patrzą nieraz na mnie jak na wariatkę,że ja, jak tylko jakaś okazja to podkarmiam chudego...kurcze żeby on jeszcze wygladał,ale toż to taki chudzielec mały z niego jest Czytałam ,że takie podkarmianie niejadków może powodować otyłość w przyszłości
-
czesć dziewczyny Długo nie zaglądałam. U nas ok..a nawet super..Kacper je przy stole z nami i nie muszę za nim biegać po całym domu...Niestety zdarza się często,ze jemy przy bajce,bo od kilku dni strasznie ogląda bajki,aż sama jestem zdziwiona,potrafi sobie siedzieć i oglądać ładnie Nikola oczywiście norma,jak za dużo zje to jest umierająca
-
cześć dziewczyny u nas ok..jak narazie zdrowi....na brak apetytu u maluszka nie narzekam,Nikola w normie...natomiast ja chyba powinnam oddać trochę swojej wagi dziecoim po tych świetach,czuję się jak słoń.... moje to straszne chuderlaki.. Nikola ma 9 lat i waży ok 24kg Kacperek 20m-cy i ok 10kg...i zapewne poniżej tych 10-ciu gdyż na początku października miał 9150...i przez 4 m-ce przybrał 600g,czyli po 200 na m-c. pozdrawiamy
-
u nas z jedzeniem ok... ale ja niestety naruszam wszystkie z zasad....wczoraj np. bylismy u szwagierki i Kacperek zjadł pięknie cały obiad,ale latałam za nim po całym mieszkaniu...ale jak usiadł przy stole to przy drugim kęsie kiwał nieeee...a potem "latając" zjadł wszysstko... dzis o dziwo jadł przy stole,ale tez miał milion zajęć przy tym...sniadanie jedliśmy w kuchni,ale od kilku dni też ciagnie mnie przed tv na bajki... ja nie wiem,czy to juz niejadek czy nie.....bo pomimo tego,ze nie umie usiedzieć i zjeść w spokiju, to jednak zawsze wszystko zje co mu dam..tylko,ze nieświadomie- i to jest najgorsze:duren: Nikola standart...czyli zawsze pełna i zawsze niegłodna.... echch te nasze kochane kłopoty Pozdrowionka
-
CZEŚĆ.. kasiawawa..ale ten Twój maluszek jest fajnychodzi mi o ten tekst,ze nie musi jeść i nic nie chce..jej to dzieci mają pomysły... Moje tez ostatnio z jedzeniem sie nie popisują,nawet Kacper przedwczoraj zrobił sobie luzika że ja matka zabiegana,to zbytnio nie przypilnowałam,a ten się nie upomniał oczywiście,o Nikoli nie wspomne Przy okazji skaładam najserdeczniejsze życzenia ZDROWYCH,SPOKOJNYCH,POGODNYCH ŚWIĄT BOZEGO NARODZENIA...SZCZĘSCIA,UŚMIECHU I CIEPŁA RODZINNEGO....
-
hej... No i cóż tu zrobić moniko jak on nie ście i nie lubi ja się zastanawiam nad badaniami dla Nikoli...juz tak długo nie miała robionych,ogólnie nie choruje,rzadko...ale czasami skarzyła się na bóle brzucha,ale pod koniec roku szkolnego..wydawało mi się,ze to stres...ale kurcze raz na ruski rok możnaby było przebadac dziecko...ona w zasadzie od małego nie miła żadnych badań... dziś Kacper spał do 9.45..szok normalnie,wypił całą flachę i dopiero robię mu snadanie...kosmos,calkiem nam się czas poprzestawia ze wszystkim:duren: pozdrawiamy ...spadam coś porobić w domu,bo mam cyrk na kółkach i jestem daleko w polu ze wszystkim
-
Mój kacperek ładnie..ale Nikola,to szok:duren: Porównam Wam Kacperek: po przebudzeniu 150ml mleka z kaszką śniadanie: np jajecznica z 1 jaka + chlebek z serkiem albo szyneczką,potem danonek, lub zamiast jajecznicy paróweczka-berlinka z kanapeczką z pomidorem albo serkiem na koniec danonek...zamiast danonka nieraz mamy banana albo mandarynke.. w miedzyczasie podjada mleczna kanapke,albo paluszki... obiad z jednego dania,zje albo miskę zupy z miesem albo ziemniaczki z miesem+surówka,lubi surówki podwieczorek jakis owoc,czasem bakuś...kaszka na gesto z sokiem,albo jakimiś owocami kolacja...kanapka,albo parówka z kanapką,jak np rano nie jadł na noc 150ml kaszki Oczywiście to taki przykład.... Nikola... jak ma na 12-stą to zje śniadanie (kanapka lub omlet lub jajko-bez chleba,czasami płatki z mlekiem-mała miseczka) w domu i beirze do szkoły 1 kanapke jak ma na 7.30 to nic nie je,bo jak jadła kanapke to juz w szkole nie mogła....:duren: zatem w szkole 1 kanapka, druga przyniesiona,owoce też wracają,nieraz jabłko czy mandarynke zje obiad-ta sama porcja co kacper i to nieraz pęka w szwach po tej porcji kolacja 1 kanapka + kakao,albo płatki z mlekiem (ale lepsze są na sucho) w miedzyczasie jakiś owoc ciastko...najlepsze byłyby oczywiście czipsy albo popcorn lub zupka chińska nieraz jak wraca ze szkoły to jest głodna..normalnie jest to dla mnie szok..staram się jej robic potrawy które lubi...ale ogólnie od małego jest niejdakiem np z nami zje taką porządną jajecznice-ale bez chleba,surówek też nie lubi..ostatno zaczeła pić kakao i jeść takie suche kiełbaski typi kabanoski,ser krojony jest blee...ale lubi serki twarogowe typu almette.... dodam,ze oboje są szczypiorki,no ale o Kacprze nie mogę powiedzieć,ze jest niejadkiem,mając porównanie z Nikolą..no ona zje 1 kanapke i on też,a on nieraz potrafi zjesć dwie...z tym,że jeden mankament...on je trochę nieświadomie,bo zawsze ma jakieś zajęcie i nie usiedzi w jednym miejscu,czego nie moge wytempić za chiny!!!!ale co mu dam to je..bo Nikola trzymała w buzi... Cieżki jest żywot z niejadkiem, Nikola nieraz mogłaby cały dzień nic nie jeść,teraz to pół biedy,bo jest duża i mogę z nią porozmawiać,przetłumaczyć,ale jak była mała, to masakra... Dziś Kacper chory i rzeczywiscie nie miał apetytu,obiad mu wciskałam,ale kręcił głową i mówił NE...to odpuściłam,ale kolację zjadl i kaszkę wypił Eksperci mówią,zeby dziecka nie zmuszać i ok..np z Kacprem mam już taką umiejętność nie przejmowania się,ze nie zjadł,bo zazwyczaj je...raz zje więcej,a raz mniej poprostu,ale co zrobić z dzieckiem,które zawsze je mało i nie chce jeść???? Do tego Nikola miała zawsze dobre wyniki,nie chorowała...jedyne co ,to lamblie miała,jak była mała i to też wpływało na brak apetytu,Kacper natomiast miał niedobór żelaza,podawałam mu ferrum,teraz mamy odstawione już,ponoć wyniki się poprawiły na tyle,aby odstawić Boże,ale się rozgadałam...nie krzyczcie na mnie
-
hej.. Młody chory...Byłam u lekarza i niby tylko wirusowe...ale niepokoi mnie ten kaszel... No i dzis totalny brak apetytu..matko,jakby on tak codziennie miał to dostałbym do bani...odrazu przypomina mi się koszmar z Nikolą...zatem musze stwierdzić,że on nie jest niejadkiem a Nikola zdecydowanie tak. Pozdrawiamy
-
dzięki Anulka...ale można go podawać pomimo podawania witamin?