Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

newania

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Gdańsk
  1. newania

    Grudzień 2008

    Niech to... właśnie mi zjadło całego posta :( A chciałam napisać, że znów tu ucichło :( U nas na razie wszyscy zdrowi, Daria dziś poszła do szkoły po prawie 2,5 tygodniowej przerwie. Szkoda mi jej trochę, bo dzieci się już ze sobą zaprzyjaźniły, zgrały od początku roku, a ona bidulka taka obca dla nich, bo tak długo i dużo jej nie ma :( Renka - ja podaję szczepionke donosową Polyvaccinum Mite - jesteśmy właśnie w połowie dawkowania. I mam nadzieję, że to ją trochę uodporni. Pozdrawiam wszystkie i czekam na wieści!
  2. newania

    Grudzień 2008

    Witajcie, Widzę, że nasz wątek trochę się rozruszał, bardzo się z tego cieszę :) Daria była w zeszłym tygodniu w szkole 4 dni, w piątek już została w domu, bo miała trochę kaszelek, ale wczoraj już zupełnie ją rozłożyło i do tego ma niezły katar, tak więc ten tydzień cały spędzi z tatusiem albo ewentualnie z babcią. Tyle, że może to jej przeziębienie jest efektem szczepionki na odporność, którą jej zaczęłam w czwartek podawać :( W każdym bądź razie sezon chorobowy u nas rozpoczęty na całego, bo ja też w zeszłym tygodniu trochę z katarem chodziłam, ale na szczęście już mi przeszło. eww - jeśli masz możliwość zostawienia małego w domu - to bym nie puszczała do przedszkola, ryzyko , ze załapie coś więcej przy obniżonej odporności (antybiotyk) w przedszkolu jest większe magan - super, że teraz dla odmiany będzie chłopak tylko większości rzeczy po dziewczynach nie będziesz mogła wykorzystać ;) eww - takich chwil na odstresowanie z przyjaciółkami najczęściej brakuje każdej z nas, wiec fajnie, że miałaś taką możliwość - obu jak najczęściej! Mamusia - życzę powodzenia w szukaniu rozsądnej pracy! A będziesz miała z kim młodszą zostawić, jakbyś coś znalazła? Asik28 - Ty to masz złote serce! Ja też się zawsze przejmuję różnymi nieszczęściami. Mam koleżankę, która ma dziecko w tym samym wieku co moja siostra, tyle, ze jest w znacznie gorszej sytuacji materialnej niż siostra, dlatego większość rzeczy po Darii oddaję właśnie tej koleżance, bo jej są bardziej potrzebne. Tym bardziej, że moja siostra lubi zakupy i ją na nie stać :) Trzymajcie się dziewczyny i odzywajcie się jak najczęściej!
  3. newania

    Grudzień 2008

    Hejka przy niedzieli :) Magan kochana - wielkie gratulacje brzdąca! Kiedy spodziewany jest termin rozwiązania? Trochę ci zazdroszczę, choć przy moim jednym łobuzie nie wiem czy dałabym radę z następnym ;) Fajnie, że wróciłaś do pracy, choć pewnie zbyt długo nie popracujesz w tej sytuacji ;) Eww - widzę, że niezbyt fajnie wyszło z tym przedszkolem - nie dość, że dużo dzieci, to jeszcze panie, które nie potrafią nad tym zapanować :( A z tą opieką na chore dziecko, to tak jak pisała Magan - maksymalnie 60 dni, ale ja bym wyczerpała limit do czerwca, gdyby nie babcia i mąż, który czasami ma przestoje w pracy i może zostawać z małą. No i wielkie gratulacje z okazji obrony! Skoro idziesz na magisterkę to jeszcze trochę się pomęczysz ;) Powodzenia! A co w ogóle studiowałaś albo będziesz studiować na mgr? A co do domu - to jeśli masz takie możliwości to buduj dalej od pracy, ale zgodnie z własnymi preferencjami, pamiętaj, że praca nie musi być na zawsze ta sama... :) Mamusia - witaj :) też masz niewesoło z przedszkolem - to straszenie nie sądzę, żeby było pedagogiczne :( Może trzeba porozmawiać z tą kobietą? A u nas cały czas sprawy medyczne na pierwszym miejscu. Daria drugi tydzień przesiedziała w domu z katarem i kaszlem, ale jutro chyba już w końcu pójdzie do tej zerówki. Wczoraj byłyśmy u dentystki i zrobiła jej kolejnego ząbka - była jak zwykle bardzo dzielna i nawet wdawała się w dyskusję z dentystką :) Następna wizyta - kontrolna max za pół roku. W tygodniu byliśmy też w ośrodku leczenia niedosłuchu dzieci - zrobili jej tam specjalistyczne badania, choć nie wszystkie są w tym momencie miarodajne, bo nadal miała wtedy katar, ale na szczęście okazało się, że słuch ma dobry, "jedynie" ma wysiękowe zapalenie uszu. Jak katar całkiem zejdzie będzie musiała dmuchać noskiem taki specjalny balonik (nazywa się to otovent) i w listopadzie idziemy na kontrolę. Jestem tylko ciekawa ile razy damy radę ćwiczyć z tym balonikiem zanim przyjdzie następny katar ;) Ale nic, staram się być dobrej myśli :) Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny i odzywajcie się często!
  4. newania

    Grudzień 2008

    Daria po pierwszym tygodniu zaliczyła już chorobę, co prawda to tylko wirusówka z katarem i lekkim kaszlem, ale ciągnie się już od poprzedniej soboty i niestety jutro jeszcze nie pójdzie do szkoły :( Nie wiem czemu ona ma taką słabą odporność. Biorą w łeb wszystkie teorie o wzmacnianiu odporności poprzez karmienie piersią, szczepionka też nie pomogła :( No nic, czekam kiedy wyzdrowieje.
  5. newania

    Grudzień 2008

    Hejka :) Ciesze się, że się trochę odezwałyście dziewczyny :) My jesteśmy po dwóch, a właściwie trzech dniach w szkole. Już na rozpoczęciu Daria tak gadała z jakąś dziewczynką, że zupełnie nie zwracała uwagi na panią. A jak zwracałam jej uwagę, to się obraziła i nie chciała się z nikim pożegnać. Ale generalnie na razie jej się podoba, choć nie chce za bardzo mówić co było, ale właściwie nigdy nie chciała nic mówić na temat tego jak było w przedszkolu. Kwitowała to zawsze jednym słowem: "dobrze" i więcej nic. Pani wygląda na sympatyczną i bardzo łagodną, nie wiem czy nie za łagodna jak na mojego urwisa ;) Generalnie największy problem jest z porannym wstawaniem, bo musi wstawać najczęściej przed 6.00. Zobaczymy jak to będzie dalej. Trzymajcie się i odzywajcie! Pa!
  6. newania

    Dzieci 2008 - zerówka?

    Moja córka jest z grudnia 2008, wiec ma ponad 4,5 roku i wysyłam ja do szkolnej zerówki. Przyczyn jest kilka. Jedną z nich jest to, że do tej pory chodziła do punktu przedszkolnego, gdzie była tylko jedna grupa, w której były dzieci niespełna 3-letnie, jak i 5-6-letnie. dlatego myślę, że w zerówce będzie miała szansę na lepszy rozwój niż miałaby w tym przedszkolu. Jeśli za rok okaże się , że nie jest jeszcze gotowa do I klasy, to nie widzę problemu, żeby chodziła jeszcze raz do zerówki. Póki co, w tej zerówce będzie miała warunki prawie identyczne jak w punkcie przedszkolnym, a do tego świetlicę, co dla mnie jako pracującej mamy, jest bardzo ważne, bo do tej pory o 13.00 musiała ją odbierać babcia, a jak babcia nie czuła się na siłach to był kłopot. Na razie mała nie może się doczekać, bo na dniach otwartych szkoły bardzo jej się podobało.
  7. newania

    Grudzień 2008

    Cześć dziewczyny! Widzę, że nasze forum powoli zamiera :( Nie wiem czy mnie w ogóle ktoś jeszcze pamięta, bo nie było mnie chyba z rok. Ale postanowiłam zajrzeć... a tu pustki. Darię postanowiłam wysłać od września do zerówki w szkole. Złożyło się na to kilka spraw, ale mam nadzieję, że sobie poradzi. Tak naprawdę jestem pewna, że sobie poradzi, jedynie obawiam się czy nie będzie znów tak dużo chorować jak w przedszkolu, bo to była jakaś makabra. Daria ma też jakieś problemy ze słuchem w jednym uszku, ale szczegółów dowiemy się w połowie września po wizycie u audiologa. Cały czas mam nadzieję, że to stan przejściowy po przebytym niedawno zapaleniu uszu. Generalnie Daria jest pyskata i wygadana, tak, że ledwo daję sobie z nią radę, słucha właściwie jedynie taty. Przydałoby się, żeby ją trochę w szkole utemperowali ;) Mam nadzieję, że się odezwiecie dziewczyny i napiszecie co u was teraz słychać. Czy dzieciaczki zostawiacie jeszcze w przedszkolu czy idą do zerówki? Pozdrawiam Was wszystkie, kochane :)
  8. newania

    Grudzień 2008

    aniag Newaniu,będzie dobrze,trzymaj się :) A u Was było juz pasowanie? U nas już było pasowanie pod koniec września, niestety też niedostępne dla dzieci, ale Panie mówiły na zebraniu, że będą robić zdjęcia dzieciom przy różnych okazjach i raz na pół roku nagrają na płytkę i przekażą rodzicom. Więc chociaż tyle. Dziś u nas w przedszkolu bal przebierańców z okazji halloween, ale ja nie uznaję takich świąt, więc małej nie puściłam do przedszkola. Została u babci. Mamusiu - gratuluję dwóch kresek! U nas w pracy był podobny przypadek, że właśnie dziewczyna wróciła wcześniej z wychowawczego, bo jest w ciąży, właśnie tylko po to, żeby dostać dodatkowe świadczenia. Z tym, że ona ma zamiar przepracować około 3 miesięcy, tyle, że u nas to praca w biurze, więc nie tak zagrażająca ciąży. Więc z tego też co piszą w innych wątkach - mam nadzieję, że uda Ci się wszystko pozytywnie dla Ciebie załatwić. Aniag - co się dzieje? Magan - zdjęcia Twojej Zuzi cudowne, jest super fotogeniczna!. A ja się właśnie zastanawiam z jakich zdjęć ja zrobię kalendarz na przyszły rok, bo w tym roku jakoś tak kiepsko było ze zdjęciami Darii, ona niechętna do pozowania, zazwyczaj się odwraca tyłem, albo robi głupie miny :( Co do zalania - ma przyjść drugi raz rzeczoznawca i zobaczymy...
  9. newania

    Darmowe próbki

    Tak jak pisałyście ze street ruszyła kampania z Millenium - we wtorek był kurier. Jakbyście chciały zajrzeć i porobić wirtualne zakupy na Zarabiajwydajac.pl - Strona główna to ja chętnie Was później zacytuję ;) We wtorek odebrałam też do testowania smartfona z Playa, ale jak na razie średnio mi się podoba, mój HTC lepszy ;) Jedyna fajna rzecz, że można z internetu korzystać bez obaw o rachunek ;)
  10. newania

    Darmowe próbki

    Dziwna sprawa, ale wczoraj wypełniałam na street ankietę o produktach śniadaniowych, a wcześniej dawno nic, a popołudniu dostałam maila z "Siódemki", że nadali dla mnie przesyłkę ze street. Ciekawe co tam może być? A i dostałam w końcu 50zł bon do smyka z Toluny :)
  11. newania

    Grudzień 2008

    Och, biedne, życzę Wam wszystkim dużo zdrowia!!! Daria na szczęście zdrowa, ja także, a dziś zostaje na noc u babci, więc będę miała trochę luzu. Wczoraj okazało się, że po zeszłotygodniowym zalaniu są jeszcze dodatkowe konsekwencje, tzn, ściana w sypialni (jest najbliżej łazienki, gdzie wylało) od dołu podchodzi wilgocią i jestem wkurzona, bo w marcu malowaliśmy właśnie ten pokój, a teraz farba zaczyna się łuszczyć :( Prawdopodobnie wilgoć ciągnie ze stropu, więc zastanawiam się co się dzieje pod drewnianą podłogą w sypialni :( I pewnie trzeba będzie jeszcze raz rzeczoznawcę wzywać :(
  12. newania

    Grudzień 2008

    Dziś w nocy mała pierwszy raz spadła z łóżka :( Było trochę płaczu, ale to chyba bardziej ze strachu. Każdego dnia mnie zadziwia nowymi słowami i to jak ładne zdania składa, a jak nie mogę jej zrozumieć i próbuję zgadnąć co to za słowo to ona tak fajnie "Mama, nie o to mi chodzi" Widzę teraz wyraźnie, że przedszkole to dla niej dobry pomysł. Ale do malowania ostatnio zrobiła się leniwa, bo jak się zabiera za coś to jest od razu "Mama, pomóż" - czytaj: "Mama pomaluj za mnie" ;) Ale na ścianach to sama potrafi ;) Wczoraj pomalowała nam świeżo wyremontowaną (w marcu) ścianę w sypialni, na szczęście tylko kredą i dało się to zetrzeć, uff. Tinko - współczuję Ci takich wahań nastrojów. A jak się bawiłaś w sobotę? Aniag - i jak wesele? I jak zdrowie Oli? Zdrówka dla niej! Magan - zdrwoia dla Ciebie i Zuzi!
  13. newania

    Grudzień 2008

    Witam wszystkie Ja tylko krótko, bo w pracy nawet nie mam czasu zajrzeć do Was, a w domu to już zupełnie. W poniedziałek zalało nam mieszkanie, więc generalnie nieciekawie, teraz wilgoć w domu, trudno wietrzyć, bo wieczorem zimno, a w ciągu dnia nas nie ma zwykle do 18.00 :( Dziś przychodzi rzeczoznawca, mam nadzieję, że chociaż konkretne odszkodowanie dostaniemy. Acha - zdjęcia piękne!
  14. newania

    Grudzień 2008

    NuSiAaahej dziewuszki.u mnie nie fajnie. wczoraj pani doktor mi powiedziala ze szyjka mi sie rozwiera i bede musiala sie do szpitala polozyc no i czeka mnie lezenie :( czy ktoras tak miala w ciazy?? mozna wtedy uprawiac seks bo nie zapytalam o to ? Nusiu - w szpitalu raczej nie można ;) A tak na poważnie, ja tak miałam - seksu nie wolno uprawiać, bo może doprowadzić do przedwczesnego porodu, chyba żeby już był czas... Na szczęście lekarka nie kazała mi leżeć w szpitalu, ale kazała leżeć w domu przez ostatnie 4 tygodnie
  15. newania

    Grudzień 2008

    Aniag - u nas do nosa to faktycznie na siłę, bo inaczej nie da rady, czasami wyciągam jej na siłę fridą (mąż trzyma), bo nie zawsze chce wydmuchać :( Syropki bardzo rzadko się zdarza, żeby trzeba było na siłę, tym bardziej, ze ona wtedy pluje, więc efekt jest mizerny :( Najgorsze, że rano zmuszenie jej do wypicia dwóch syropków i wit. C zajmuje mi z 10 minut, a wiadomo jak rano czas jest cenny ;) Babcia kupiła jej ostatnio żelki z witaminami i minerałami na wzmocnienie, ale ona wcześniej nigdy nie jadła żelków i na razie to też jej nie podpasowało, mimo, że mówiłam, że to cukierki. Może z czasem się przyzwyczai Miłego dnia, dużo zdrowia i dobrego samopoczucia dla Was!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...