BasiuFL ja jak mieszkałam jeszcze w PL to nad sobą również miałam sąsiadów którzy mieli bliźniaki.Małe podrosły i tam to w ogóle co się działo to rzeźnia.Piski,wrzaski,płacz,tupanie.Czasem się denerwowałam jak w nocy budził mnie jeden wielki wrzask, zaraz za nim drugi i płacz do rana.Ale co ja mogłam zrobić?Iść do góry i nakrzyczeć na sąsiadkę?To są małe dzieci- nie można ich karać zamknięciem w pokoju, czy inną groźbą żeby tylko były spokojne.Dzieci potrzebują się wybawić,wyskakać,wyszaleć,popłakać. Z drugiej strony sąsiadka również nie miała nic przeciwko gdy poszłam poinformować że szykuję się u mnie impreza, a były one 3 razy w miesiącu czasem :)