Czasem tak. Choć czasem mam wrażenie że naszej winy trochę też jest.Bo wszystko za nich robimy.Ja kiedyś taka byłam wszystko robiłam, obiadki do stołu, śniadanko, herbatki , a pan i władca siedział.Powiedziałam dość! I teraz Samcio czasem obiadek zrobi, kolację, czasem zdarzy mu się pranie rozwiesić, naczynia też umyje.Widzi chyba jaka zmęczona jestem tymi ćwiczeniami i dietą .Ja to doceniam