Kiki ja od 3 poronienia jestem pod opieką kliniki poronień która mieści się w Women Hospital u mnie w Liverpoolu.Zrobili wszystkie badania gdzie w PL podejrzewam musiała bym wydac na nie kilkadziesiąt tysięcy może...Po 3 poronieniu dałam sobie luz, nie staraliśmy się...sprawił to lęk.Gdy ''dojrzałam ''do decyzji o ponownym staraniu poinformowałam klinikę która zaprosiła mnie na rutynowe badania.No i wtedy wyszło że babeczka w PL wypisała mi za dużą dawkę Euthyroxu.Powinnam zostac przy 100, ona podniosła na 125.Wyszło również że mam podniesioną prolaktynę.Teraz we wrześniu znowu będę miała badanie czy pospadało mi wszystko i unormowało się.Rozmawiałam z lekarzem który powiedział że jeśli zajdę w ciążę od razu mam się zgłosić do kliniki i żaden GP nie będzie się mną zajmował-tylko staff z kliniki poronień.Leki mam za darmo wszystkie.Dostałam 99% że następna ciąża zakończy się powodzeniem ;) Kaika niebawem będę u rodziców w Manchesterze, może jakaś kawka i pogadanka?W jakiej części mieszkasz?