Wprawdzie nie jestem Panią psycholog, ale uważam że wyzywanie kobiety, bądź grożenie jej jest nie do przyjęcia.Jak można tak traktować osobę którą którą się kocha,Teraz jest tylko to, a zastanawiałaś się co może być potem? Każdą ewentualność trzeba brać pod uwagę.Na Twoim miejscu zakończyła bym ten związek i znalazła partnera godnego siebie.Który da mi poczuć się bezpiecznie przede wszystkim.Napisałaś że jak jest dobrze to jest kochany, ale ile tak na prawdę takich chwil masz.Na siłę masz uszczęśliwiać jego żeby tylko on był zadowolony?A co z Tobą?Zasługujesz na szacunek, a nie na awantury, wyśmiewania, wyzwiska bądź groźby. Pozdrawiam