Coś w tym jest, bo u mnie to samo.W sumie jak impreza to razem, albo jak idę sama to po północy już w domu.No chyba że w PL jestem to wtedy maraton zaliczam znowu. No nic spadam do wanny, a potem jak co wieczór King :))) Dobranoc Aga ;) Nie pij tyle , bo kac morderca jutro może zaatakować