Skocz do zawartości
Forum

anusiaelblag

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez anusiaelblag

  1. Siostra Słodziutkich snów!!! Sylwia Ja jeszcze tu jestem :P
  2. a ja jeździłam jeszcze nigdy nie jeździłam na nartach wodnych
  3. Kobiety jakie tempo hehehe już mam do nadrabiania trochę Kinga już śpi a Zuzia głowę podnosi i się siłuję ze sobą hehehe
  4. ja też nie jeszcze nigdy nie wygrałam w lotto
  5. miska271pochwalę się moja księzniczką Jaka super dziewczynka Pięknotka
  6. natalis88anusiaelblagMoja też ma rowerek ale jest tak zdezelowany, że ho ho... Dostała na roczek od mojej mamy i do tej pory na nim jeździ ale nie pedałuję... Leniwe dziecię........a moja wcale nie chciała na nim jeżdzic...jakos jej nie przypadł do gustu zreszta mi sie go ciezko prowadziło...u nas chodniki strasznie krzywe.. Moja to się bardzo ucieszyła na niego... I bardzo leciutko się go pchało nawet z nią w środku Chodników też nie mamy idealnych ale jej to pasowało jak tak telepało nią
  7. ja też nie jeszcze nigdy nie widziałam wyścigu konnego
  8. Moja też ma rowerek ale jest tak zdezelowany, że ho ho... Dostała na roczek od mojej mamy i do tej pory na nim jeździ ale nie pedałuję... Leniwe dziecię........
  9. agusia20112dostałam kolacje pod nos.....bo już wroslam przy kompie Smacznego kochana
  10. Misia Ja z tą myślą szukam jakiegoś taniego ale niektóre ceny jak zobaczyłam to aż wbiło mnie w fotel........... Kasiu Śliczne foto Tak rodzinnie
  11. A ja właśnie szukam jakiegos sprzętu do ćwiczeń np rowerek
  12. 75sylwia1natalis88Witajcie Margaretka i Orchidea:))) Przylączam sie do powitania:))) Ja również
  13. Jaki ruch hehehe Agusia Super wyprzedaż Twoje dziewczyny to już na jesień przygotowane hehehe
  14. 75sylwia1anusiaelblagAle wiesz, że Kingę urodziłam sierpniu po tygodniu wyszłam z nią na dwór. Zawsze leciutko ubrana zahartowałam ją strasznie i cały czas cycem karmiłam i nie chorowała. Ani przed ani po szczepieniach żadnego kataru nie było. A Zuza urodzona pod koniec lutego i choruje, a też na cycu. Już miała obustronne zapalenie płuc i tygodniowy pobyt przez to w szpitalu (miała wtedy 2 miesiące) I po każdym szczepieniu katar. A ja wtedy jak na szpilkach, bo boję się, że znowu zapalenie płuc się przypałęta i chyba przez to ją za ciepło ubieram. Jakaś przewrażliwiona jestem Moja mama mówi, że Zuza we mnie się wdała. Ja jak byłam mała to co zima to dwa razy zapalenie oskrzeli albo płuc i po każdym szczepieniu też chora.... Masakra. Te choroby to straszne. No własnie o tym pisałam Kuba tez wogóle nie choruje, no prawie wogóle ale nic powaznego i szybko mu mija, a Dawid jak miał dwa tygodnie to pierwsza seria zastrzyków i co chwile oskrzela i angina. Kinga jak Twój Kuba hehe P.S mam brata Kubę i męża Dawida Teraz zajarzyłam
  15. aneta1808Witajcie ale naklikalyscie no no bedzie co czytac super...my siedzimy caly dzien na ogrodzie ponad 30 ciepelka mamy,popoludniu z mezem sie opalalismy Nikola spala a my skorzystalismy teraz maz polecial wziac prysznic i zaraz ja bo leje sie z nas poprostu,Nikola biega szczesliwa bo w samych majteczkach i kapelusiku ...zaraz bedziemy robic sobie grila bo troszke mamy cien wiec mozna cos dzialac...jutro juz wykupujemy bilety i najprawdopodobnie lecimy do PL w sobote przyszla wiec ciesze sie bardzo dobra nie zanudzam was kochane zycze wam Milego wieczorku i buziaczki witaj Anetko Ale super już w sobotę do PL no to cieszysz się pewnie niezmiernie!!! A ja razem z Tobą No u mnie dziś nie jest tak cieplutko wiaterek coraz mocniejszy i zimniejszy a jeszcze cień do nas przyszedł więc brrrr..... Ale rano było super Miłego grillowania kochana
  16. Ale wiesz, że Kingę urodziłam sierpniu po tygodniu wyszłam z nią na dwór. Zawsze leciutko ubrana zahartowałam ją strasznie i cały czas cycem karmiłam i nie chorowała. Ani przed ani po szczepieniach żadnego kataru nie było. A Zuza urodzona pod koniec lutego i choruje, a też na cycu. Już miała obustronne zapalenie płuc i tygodniowy pobyt przez to w szpitalu (miała wtedy 2 miesiące) I po każdym szczepieniu katar. A ja wtedy jak na szpilkach, bo boję się, że znowu zapalenie płuc się przypałęta i chyba przez to ją za ciepło ubieram. Jakaś przewrażliwiona jestem Moja mama mówi, że Zuza we mnie się wdała. Ja jak byłam mała to co zima to dwa razy zapalenie oskrzeli albo płuc i po każdym szczepieniu też chora.... Masakra. Te choroby to straszne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...