czesc dziewczyny , tak sobie czytam o waszych problemach i stwierdzilam ze moj to pestka.Jestem po poronieniu 23 luty 12 tydzien , doszlam do siebie dosyc szybko , dodam ze obeszlo sie bez zabiegu . Obecnie najprawdopodobniej jestem w ciazy z czego ciesze sie niesamowicie , ale mam rowniez obawy czy to nie za szybko?JESTEM optymistka i wierze ze bedzie ok!!!! , dlatego trzymam za was wszystkie kciuki. Jest takie powiedzonko ,,co nas nie zabije , to nas wzmocni ,, , moze nie namiejscu ale cos w nim jest . myszka