Skocz do zawartości
Forum

magda_79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez magda_79

  1. Gosia sen okropny!!!! Wspolczuje! Ale super, ze Kuba juz dzielnie polecial do p-kola. Czyli to byl tylko niewielki kryzys i teraz juz bedzie dobrze. Fajne dni za Wami! Andzia co dobrego do zarelka planujesz? Eeee, jak mi sie snisz to zawsze na wesolo. No chociaz z drugiej strony to moze dla Ciebie i koszmar. bo zazwyczaj masz wiecej dzieci niz teraz :)
  2. Taaa, pytania o siusiaka tez. Ale ostatnio na tapecie: a dlaczego teraz jest rano, a dlaczego potem robi sie ciemno, a co teraz jest, a kiedy wstajemy, a dlaczego wstajemy rano? itd. I ciagle to samo. A za chwile,a kiedy bedzie moja siostrzyczka? Kiedy pojedziesz do szpitala i ja przywieziesz? a gdzie jest dzidziuch? A dlaczego go nie widac? Do tego miliony innych pytan. heheh! A ja juz czasem sie kwurzam, ze musze kolejny raz odpowiadac na to samo pytanie Dzizas, mam taka biegunke ze stresu, ze masakra. Nie wiem jak wyjde z domu :(
  3. andziamagda_79andziaMy tez mielismy z tym problem, Zosi jest raz w roku 15-go maja, wiec szukalismy Marysi najblizej siory, zeby razem wyprawic. Jak dorośnie to moze sobie zmienic na inny termin, bo tego 3-go maja sa ponoć jakies mało popularne A w maju mamy imrez od nasrania:) Smiesznie u Was z imieninami, bo przeciez to tak blisko ,a u nas sie nie obhcodzi. Tzn. starsze osoby obchodza jeszcze, ale moi znajomi, a juz tym bardziej dzieci nie obchodza. Ja nawet nie wiem kiedy powinno sie obhcodzic. Najblizsze po urodzinach? Jakos niedawno byly Michała, ale ja sie na tym za cholere nie znam. Wiem, ze coraz rzadziej obchodzi sie imieniny, ale czego sie ne robi dla dzieci, kolejna okazja do zgarnięcia prezentów. A w p-kolu, jeżeli dziecku urodzinki wypadają w wakacje, to cukiery przynosi właśnie na imieniny. Ja tam nie mam nic przeciwko obchodzeniu imienin. Skoro latam do tesciow na imieniny to czemu i Michał mialby ich nie miec. Ale niestety nie ma takiego zwyczaju.
  4. andziamagda_79Andzia moze Zośka ma alergie na Maryśke, co? A nasmialam sie jak pisalas o tych lentilkach, czesciej trafiaja dobrze z kolorami czy nie? Bo jak nie to niezla masz wyzere. Michał zna kolory i ksztalty na pewno juz od 2 urodzin.Szansa na plec jest. Juz ostatnio mi pokazywal, a dzisiaj zobaczymy. Oby zylo, bylo zdrowe, a reszta to pikus. Cafe i dobrze, ze t. zrobilo sie glupio. Moze cos sobie przemysli. Moja t uwaza, ze wszystko robie nie tak, hehe, ale juz boi sie mowic glosno o tym. Za to moja mama chwali mnie na kaxdym kroku, a najwiekszy komplement dostalam wczoraj od mojego meza. Rozmawialismy o mlodym, o jakiejs tam sytuacji i P.powiedzial, ze Michał to szczesciarz, ze ma taka mame. Nie powiem, ale naprawde bardzo mi bylo milo :) Ale super:) Kochany ten Twój mężuś:) Laski kształty tez odróżniają, potrafią pięknie narysować koło, kwadrat, prostokąt i trójkąt. A z tymi kolorami jakas katastrofa:) A alergia na Maryśkę całkiem możliwa. Wczoraj sie tez uśmiałam, bo późno wróciliśmy od babci, było już po 20-tej, wiec laski szybko do łóżka i Zosia zasnęła w sekund pięc, a Maryśka pół godzina wyła, dlaczego Zosia juz spi, ona chce sobie jeszcze z nią pogadać:) Ja mysle, ze one jedank swiruja z tymi kolorami. Michał tak jak Staś, jak miał 2 lata to znal juz wszystkie kolory, lacznie z odcieniami. I co z tego, skoro nie potrafi nic narysowac? Kompletnie nic, jak piszecie o rysowaniu ksztaltow czy buziek to dla mnie jakas abstrakcja. On calymi dniami tylko tanczy, spiewa i zadaje miliony pytan, na nic wiecej nie ma czasu :) A LAski sa tak super ze soba zwiazane, niby powinnam juz do tego przywyknac, ale co piszesz o jakiejs sytuacji to nie moge sie nadziwic :)
  5. andziacafe82andziaDacie rade!!! A Olek kiedy ma imieniny? Stasiu ma 13-go listopada, ale moi rodzice maja tego samego dnia rocznice ślubu i od zawsze jeździmy tego dnia z nimi na obiad. I nie wiem kiedy zrobic mu te imieniny, K. ma prawie każdy weekend zawalony, moze w nastepna niedziele zaprosze tylko dziadków na kawe i sru. 12 grudnia i mysimy ustalic tez imieniny chlopcow a kolory olek zna juz od daaaawna moze dziewczyny sie wyglupiaja,co? na lentilkach potrafia? My tez mielismy z tym problem, Zosi jest raz w roku 15-go maja, wiec szukalismy Marysi najblizej siory, zeby razem wyprawic. Jak dorośnie to moze sobie zmienic na inny termin, bo tego 3-go maja sa ponoć jakies mało popularne A w maju mamy imrez od nasrania:) Smiesznie u Was z imieninami, bo przeciez to tak blisko ,a u nas sie nie obhcodzi. Tzn. starsze osoby obchodza jeszcze, ale moi znajomi, a juz tym bardziej dzieci nie obchodza. Ja nawet nie wiem kiedy powinno sie obhcodzic. Najblizsze po urodzinach? Jakos niedawno byly Michała, ale ja sie na tym za cholere nie znam.
  6. andziacafe82andziaDacie rade!!! A Olek kiedy ma imieniny? Stasiu ma 13-go listopada, ale moi rodzice maja tego samego dnia rocznice ślubu i od zawsze jeździmy tego dnia z nimi na obiad. I nie wiem kiedy zrobic mu te imieniny, K. ma prawie każdy weekend zawalony, moze w nastepna niedziele zaprosze tylko dziadków na kawe i sru. 12 grudnia i mysimy ustalic tez imieniny chlopcow a kolory olek zna juz od daaaawna moze dziewczyny sie wyglupiaja,co? na lentilkach potrafia? No właśnie czasem mam wrażenie, ze sobie jaja ze mnie robia, bo z lentilkami pod groźbą, ze ja zjem szło im bardzo dobrze, ale jak kolorują albo oglądaja książki to zgaduja, wymyślają Ja mysle, ze sie wyglupiaja, a tak naprawde to dobrze te kolory znaja!
  7. Andzia moze Zośka ma alergie na Maryśke, co? A nasmialam sie jak pisalas o tych lentilkach, czesciej trafiaja dobrze z kolorami czy nie? Bo jak nie to niezla masz wyzere. Michał zna kolory i ksztalty na pewno juz od 2 urodzin. Szansa na plec jest. Juz ostatnio mi pokazywal, a dzisiaj zobaczymy. Oby zylo, bylo zdrowe, a reszta to pikus. Cafe i dobrze, ze t. zrobilo sie glupio. Moze cos sobie przemysli. Moja t uwaza, ze wszystko robie nie tak, hehe, ale juz boi sie mowic glosno o tym. Za to moja mama chwali mnie na kaxdym kroku, a najwiekszy komplement dostalam wczoraj od mojego meza. Rozmawialismy o mlodym, o jakiejs tam sytuacji i P.powiedzial, ze Michał to szczesciarz, ze ma taka mame. Nie powiem, ale naprawde bardzo mi bylo milo :)
  8. Anouk, wszystkiego NAJ!!!! Zagladaj do nas od czasu do czasu :)
  9. hej mam nadzieje, ze bedziecie tu dzisiaj ze mna, co? :) Wizyte mam na 17.20, wiec jeszcze troche ... Cafe kurcze, zdrowka dla chlopcow i Twojego duzego mezczyzny! NA pewno to tylko ten katar, ale faktycznie lepiej to sprawdzic. Olas poszedl do p-kola? JA sie dzisiaj obawialam czy Michał po 4 dniach w domu bedzie chcial isc do p-kola. Rano nie marudzil, a przed p-kolem powiedzial P., ze juz sie stesknil i chce szybko isc. ufff! Odetchniemy, bo ostatnio zamecza nas pytaniami, ciagle tylko: a dlaczego? P. mowil, ze zmeczyl sie juz w samej drodze do p-kola
  10. hej slaba dzisiaj frekwencja, no ale wiadomo. My w ziwazku z tym, ze oblecielismy wczoraj cmentarz to dzisiaj juz na mega luzie. Po sniadaniu sie zebralismy i pojechalismy do parku, mlodemu zabralismy rower, potem wielgachne desery lodowe i kawka :) Znowu spacer i do domu. Obiadek, a teraz P. pojechal na trening, a my z mlodym znowu sami. Ale i tak super, bo dzien zlecial leniwie, a ja nie mialam czasu na rozmyslanie o jutrzejszym dniu. Oby do wieczora, szybko zasnac i juz bedzie jutro :) Andzia zarabiste fotki! Dzieciaki rewelacja, a dynia 1. klasa! Ja sie udalo biesiadowanie ze znajomymi? Vercia Ty to kusisz pysznosciami! Mmmmm! Zazdroszcze takich zdolnosci. Dobrze, zejestem po wypasionym deserze, bo inaczej bym sie tu zaslinila :) Dobrze, ze zrodlo moli znalezione. Po sprawie, a pewnie nie zdazyly powlazic w inne miejsca. Justynka juz wczesniej mialam napisac, ze fotki z imprezki swietne! Nawet Julek sie zalapal (jest sliczny), a Olek wygladal naprawde groznie!
  11. andziaMagda u nas w p-kolu tez dzisiaj było malutko dzieci, lasek grupe połączyli z 4-latkami. Chciałabym dzisiaj zwiedzić ten wasz szczeciński cmentarz:) Zapraszam, zapraszam :) Ale dzien za Toba :) A jaki aktywny :) NA ten streching chodzisz sama czy z jakas kumpela? Nie pamietam czy pisalas Fajnie ze znajomymi! Mlody wciagnal schaboszczaka, za pool godz ide go kapac i spac. A ja do wyrka z ksiazka. mmmm!
  12. Kurcze, mlody juz mi pada. Wymeczyl sie i teraz prawie przysypia. Ide mu miecho usmazyc. NA obiad byly nalesniki na slodko, a moje dziecko to facet z krwi i kosci i dzien bez miesa to dzien stracony Vercia wspolczuje takich bolesnych @! Moze jak Andzia pisze w koncu sie unormuja. Cafe rodzice zadowoleni, ze mlodzi u nich byli? Moze sobie smaka narobili na koeljne ich wizyty, co? :)
  13. hej Parenting mi cos nie dzialal :( Ale i tak dopiero co usiadlam do kompa. Michałą dzisiaj nie puscilam do p-kola, bo i tak mialo byc malo dzieci i mieli laczyc grupy. Za to rano pojechalismy na zakupy i na cmentarz. P. mial do pracy na 14.30, wiec sie spokojnie wyrobilismy. Nogi do tej pory mi sie trzesa. Cmentarz szczecinski jest mega wielki i jest gdzie chodzic. Mlody jakos dal rade. Jutro juz nigdzie nie jedziemy. P. i tak po poludniu bedzie musial; jechac na trening, wiec do obiadu to tylko jakis spacer lajtowy i moze jakies lody. Widze, ze temat natybiotykow na tapecie. Ja tez jestem ich przeciwnikiem. Co prawda Michał bral 2 razy, ale sama wtedy wiedzialam, ze nie ma wyjscia. Dlatego tez mamy takiego pediatre a nie innego. On naprawde daje antybiotyki w ostatecznosci i mlody dostal, bo to bylo w piatek, za pozno na wymaz. Jak sie okazalo strzal w dziesiatke, bo byl okropnie chory. Rodzice niestety nie rozumieja, ze kazdy kolejny anytbiotyk sieje spustoszenie w organizmie malucha i niestety dziecko z kazda kolejna choroba potrzebuje czegos mocniejszego. Ehhh, temat rzeka.
  14. Aaaa, zapomnialam napisac, ze wczoraj moja przyjaciolka (ta, ktora ma synka po przeszczepie) urodzila slicznego i zdrowego maluszka!!! W dzien terminu. Maly jest boski! A ja az sie poryczalam, bo tym razem bedzie mogla nacieszyc sie zwyczajnym macierzynstwem, bez szpitali.
  15. hej Andzia dzieki za smska :) Kawka wystygla, a Was nie ma :) Dobrze, ze po pokrzywce juz nie ma sladu. Czytalam ostatnio, ze to czesta reakcja u dzieci. I calkowicie bezpieczna. Cafe wow, ale rodzice zaszaleli. Na dlugo zabrali maluchow? Mam nadzieje, ze supr wykorzystujecie czas tylko z Olkiem! Justynka fajna imprezka za Wami. Pozniej wejde na NK poogladac fotki. Brawa dla Julka! Moze za trzecim razem uda sie dziewczynke zmajstrowac, co? Przepraszam, ze wiecej nie odpisuje. Wczoraj wieczorem wszyystko poczytalam, ale tyle naskrobalyscie, ze nie zdazylam juz odpisac. U nas ok. Caly dzien wczoraj w biegu. Bylam z mlodym i mama na mcentarzu. Ogarnelysmy grob dziadkow, mama dzisiaj pojechala do Koszalina na grob swoich rodzicow i mojego brata. Mlody super dal rade. Kawal do cmentarza, potem kawal drogi do grobu, tam stal kolo nas prawie godzine jak sprzatalysmy i cala droga do samochodu. Nawet nie jeknal. U mamy obzarstwo, mlody pospal i w domu walczylismy zn im do 23.30. Niestety wstal zupelnie standardowo Dziec cos tam sie rusza. Bez szalu, ale sie nie nakrecam. Oby do srody :)
  16. A ja sie wkurzylam, bo ustalilismy z P., ze dzisiaj na popoludnie wezmie wolne i po prostu posiedzimy razem w domu. I co? Wzial, a t. dzwoni, ze mamy przyjsc do nich na kawe i ciasto, bo tesciu ma imieniny. Wrrrr! Mozecie sobie wyobrazic jak mi sie chce. Pojde od razu z Michałem po p-kolu. I o 18 chce byc w domu, bo gra Radwanska. Nie ma innej opcji!
  17. Vercia gdzie Ty ta opone mialas, co? Ja tam nic u Ciebie takiego nie widzialam. Chudzina i tyle!
  18. Andzia super glowna nagroda w loterii! I fajnie, ze i Ty poszalalas zakupowo :) Cos oprocz tej rukoli i lososia jadasz? :) Chetnie bysmy tez pojechali do Karpacza na Wielkanoc, ale jesli z bablem bedzie ok to pewnie Swieta spedze na proodwce. Ehhh! Mialam takiego dola i jak przczytalam dialog dziewczyn to sie prawie posikalam One sa po prostu zajebiste! Vercia ale Ty masz swietne pomysly! Oby panie i inni rodzice z nich skorzystali. U nas jesli chodzi o prezenty itp to dzialaja panie i chyba dobrze, bo maja dobre pomysly i fajne podejscie. Cafe Olasa wyslalas do t. czy jezdzi z K.? Wspolczuje wydatkow dla trojcy. Nawet tego nie ogarniam. Super, ze 2 listopada K. ma wolne. Ja mialam nadzieje, ze P. bedzie mial wolny 31, ale okazalo sie, ze uczniowie maja luz, a nauczyciele maja miec dyzury. Ale to standard w szkole u P. A tak chcialam pojechac na cmentarz do Koszalina. Mam tam brata i dziadkow :( MEi ulga, ze Filip juz dzielnie biega do p-kola. JA nie powiem, zeby Michał z jakas euforia rano wychodzil z domu. Jest zrezygnowany i codziennie pyta kiedy nie bedzie musial isc. Ale potem leci szczesliwy na sale i wiem, ze mu tam dobrze :) Kurtała fajna, ale faktycznie wyglada na cieniutka.
  19. Witam Zawsze tyle skrobiecie rano jak mnie nie ma. Spisek jaki czy co? :) JA tak naprawde nie mialam weny, zeby zajrzec. Dziecia dalej nie czuje i mam schizy. Kuzwa, tak sie boje :( Tak czytam i czytam i mysle sobie, ze Michał to napawde jakis inny jest. Taki mega grzeczny, ze szok. Wariuje, tanczy itp., ale cholernie grzeczny, a ja sie czesto czepiam takich pierdol, ze az wstyd. Nigdy nic specjalnie nie zrzucil, nie zepsul, o uderzeniu kogos nie wspomne. smiejcie sie, ale nie wiem czy to normalne
  20. veronica_20Magda ja wariowalam z ruchami do końca ciąży......tyle, ze Marcel miewal takie momenty, ze ruszał się jak ja spalam.....ale te paranoje sa zupelnie normalne Dobrze, ze wizyta blisko, więc ty będziesz spokojna JA z mlodym tez wariowalam. Tym bardziej, ze on juz w ciazy byl spokojny i nie rozpieszczal mnie szalenstwami w brzuchu. ale na pewno nie wariowalam tak jak teraz od samego poczatku. Bo rozsadaek mowi, ze w takiej wczesniej ciazy mozna czuc ruchy nawet co kilka dni, bo dziec may, a ja mam jeszcze lozysko na przedniej scianie, ale moj lęk jest tak ogormny, ze jak 1,5 dnia nic nie czuje to panika :( Nic na to nie poradze.
  21. Vercia ale dzien! Jutro juz bedzie dobrze :) Moja gadzina juz spi. A ja mam faze na makaron i zrobilam salatke z kurolem. P. bedzie mial ubaw jak zobaczy ten makaron, bo ja ostatnio o niczym innym nie mowie :) Dzisiaj o dziwo brzuch mnie nie boli, ale zamiast sie cieszyc to sieje panike, bo od wczoraj rano nie czulam ruchow i juz to wszystko dla mnie podejrzane. ehhh, dobrze, ze juz w srode wizyta, bo inaczej bym oszalala
  22. Gosia pamietasz jak u nas wszystkie dzieci plakaly, a Kuba szedl szczesliwy do p-kola? Pierwszy zachwyt minal, posiedzial w odmu i teraz musi sie na nowo przyzwyczaic. Na pewno bedzie dobrze! Gdyby przez caly dzien w p-kolu plakal i marudzil to mozna by bylo sie martwic, ale skoro potem zadowolony to na pewno bedzie ok!!! Kurcze, dobrze, ze z butami ok! Vercia ale kicha ze spodniami. Daleko masz do sklpeu? U nas jest tak jak napisalas, tylu dzieciakom panie nie dalyby rady nalozyc rajtek. U nas tez i chlopcy w rajtach lataja. Trudno! Wole miec pewnosc, ze na dworze bedzie mial zalozone. A u nas w gurpie 30 dzieci i wczoraj bylo 28, wiec frekwencja naprawde niezla! Cafe chlopcy zasneli? Olka kladziesz w dzien?
  23. Chlopaki juz o 8 pojechali, a ja myk do wyrka. Naprawde ostatnio od rana do wieczora na nogach i musze dzisiaj odpoczac. Aaaa, wczoraj po imprezie Michał podlecial do P., zlapal go za twarz i mowi: tatusiu, Ty jestes moim tata? To tylko pokazalo jak bardzo sie bal, ze nas nie bedzie. Stres na maksa. JAk wchodzili do sali to rozgladal sie w panice po sali i szukal nas. Full ludzi i nie mogl znalezc. Serducho mi sie rozpadalo jak widzialam jego mine. Ale jak juz zobaczyl to taaaak ulga na jego twarzy :)
  24. hej Gosia mam nadzieje, ze buty sie odnajda. Ale bym sie wk....!!! Andzia kuzwa, wspolczuje polamania zeba. Pieprzone osemki, nic nie daja, a tylko same klopoty. Vercia ale maciep rzeboje w p-kolu. My mamy 200zl/rok na tzw. fundusz grupy. To duzo, ale jak pani powiedziala gowien nie kupuja i prezenty sa zawsze porzadne i ja wlasnie jestem za tym. Z tego tez oplacane sa koncerty i przedstawienia. Raz w m-cu maja koncert lub przedstawienie w p-kolu. Przyjezdzaja ludzie z zewnatrz. Andzia ja uleglam i mlody po sali lata w rajtach. Wiem, ze i jemu i paniom latwiej przy wychodzeniu na dwor. Zaloza portki i tyle. a tak to podejrzewam, ze by mu nic nie zalozyly pod spod. A wczoraj tak mi go szkoda bylo. Rajtki mial doslownie na kolanach, a spodnie podciagniete do fory i nie byly dopiete. Mial skrepowane ruchy i ledwo chodzil. Zestresowany byl koszmarnie. Wygalada na to, ze on ciagle tam sie nie odnajduje, bo przy dzieciach panika, ale i tak jest dzielny, ze chce tam chodzic.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...