Sevenka

Kobieta, 41 lat, M

O SOBIE:

Jestem już mama :)

Ostatnie posty użytkownika
Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Ruda moja przy chorobie też ledwo co je ale gdy dojdzie do siebie je za dwóch :) także poczekaj, może i u niego tak będzie .

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Ruda no to super, że przeszło. U nas niestety był i mega katar i wczoraj ten suchy kaszel, który nawet dwukrotnie spowodował, że Ola zwymiotowała, dzisiaj po tych inhalacjach naprawdę kaszel zelżał jednak ta gorączka wciąż rosnąca, stwierdziłam, że podaję ten antybiotyk, bo jeśli jutro był dzień roboczy to może bym jeszcze spróbowała z moczem , nie wiem sama, zawsze mam takie mieszane uczucia do tych antybiotyków, dylematy Agaty do potęgi, jednak nasze dzieci są małe i czasem może lepiej wcześniej zareagować tym antybiotykiem bo ostatnie doświadczenia nasze pokazały, że to zwlekanie nam nie pomaga :/ teraz jak gorączka minęła to i kaszel sporadyczny , no głupia jestem, że szok, teraz jak już go podałam to będę myślała, że może jednak nie był potrzebny i tak w kółko.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Calineczka ale pięknie :) no i fajnie, że macie z Alilu razem termin ,jupi!!!

Ja też jestem za prywatnym, nie do końca mi leży, że cholera wie kto nas czyta.
Monikae a mi ta strona nie działa, nie mogę wejść :/ popróbuję jeszcze.

Dziewczyny jak długo byście czekały z tym antybiotykiem? Tzn. Jak długo można trzymać dziecko z temperaturą
?

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Koleżanka aaaaaaa chyba nie umie czytać ze zrozumieniem, więcej jednak nie odniosę się do tej cennej forumowej rady bo to czysta prowokacja.

Qarolina a tak swoją drogą za te 50 zł. podwyżki też bym się tak zachowała ;)

Mila super, że dostaliście tak dobre wiadomości :)

Alilu a jak test pappa? Czy pisałaś a ja nie doczytałam.

Dorotka przykro mi, że Mila znowu coś łapie, w ogóle to zapomniałam pogratulować tak szybkiego odpieluchowania,u nas znowu kiepsko w tym temacie, bo gdy tylko coś ruszy to mała choruje a to już za wiele wszystkiego jak dla mnie i odpuszczam.

Szczęściara a Tobie życzę z całego serca wymarzonej pracy, przede wszystkim stabilnej a wtedy kiedy się już zadomowisz ze spokojna głową będziesz mogła się starać o maluszka, no chyba, że los szykuje dla Ciebie to wszystko ale w odwrotnej kolejności ;)

Monmonka Ty nasza skarbnica wiedzy, dobrze, że jesteś :* :)

Dziewczyny u nas lipa :/ z Oli kataru zrobił się kaszel, wczoraj byliśmy u lekarza, zaleciła inhalacje i syrop wykrztuśny bo jeszcze był mokry kaszel a wczoraj pod wieczorem już zrobił się suchy, męczący i częsty, noc do dupy, spaliśmy 4 godziny, po 2 mega gorączka. Zapisała nam w razie w antybiotyk, syn rano poleciał go wykupił, ja jeszcze zadzwoniłam czy mam go podawać, dopisała nam steryd do inhalacji ale nie wiem czy się uratuje przed antybiotykiem, czy to czasem nie bezsensowne przedłużanie :/ ciągle dylematy, oszaleć idzie, jak ja mam dość tych chorób. Grrrrrrtr!!!!!

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo.
Alilu zdrówka dla was,a jak dziś Ada?

Mila wiesz a ja widzę światełko w tunelu, ja wiem, że ty masz mega awersję na córkę R. ale jeśli ona z psychologiem nie przepracuje swoich emocji tzn. nie zrozumie ich, to nigdy wam nie ulży, bo zawsze będzie wam mieszać.
Ja co do psychologów podzielam opinię Peoni, nie skreślałabym wszystkich.
Monika ale mi przykro, biedny Dzik nasz kochany i biedna Ty, zdrówka dla niego i sił dla Ciebie.

Calineczka nie odpuszczaj ze smokiem, niedawno ja to przechodziłam z sukcesem zresztą :) będzie dobrze.

I brawo dla naszej mądrej Zuzi :*

U nas ze zdrowiem lepiej, natomiast Ola wczoraj bo żłobku dostała kataru :/ ale czego ja się mogłam innego spodziewać po antybiotyku . Teraz śpi bo już nie do wytrzymania była . U nas jak nie ma drzemek to dziecko chociaż szybko na noc zasypia w przyzwoitych godzinach,a jak teraz w żłobku spała w dzień to na noc ciężko ją ululać . I znowu.w żłobku nowe płaczące dziecko jest i dzieci są rozbite i płaczliwe, Ola nawet ostatnie dwa dni to brała ze sobą swoją pieluszkę do przytulania .

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Alilu ale cudownie, cieszę się razem z wami, Wielkie gratulacje!!! :)
Ja właśnie leżę z moją cudowną córką, bo leżę patrzę na nią i myślę sobie, że jest cudowna, taka słodka, śliczna, mądra , jedyna w swoim rodzaju i jestem mega szczęśliwa, że jestem matką swoich dzieci i chcę dla mojej rodziny i czego wam życzę na ten nowy rok, byśmy byli tak szczęśliwi na codzień, w każdym aspekcie życia :)
Sałatkę zrobiłam, szarlotkę upiekłam, Stary ma się zająć jakimś mięskiem, będziemy świętować ;):)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo, dziękuje dziewczyny, w końcu choroby zaczynają nam odpuszczać , choć do pełnego zdrowia jeszcze brakuje, antybiotyki się pokończyły, Ola już tylko czasem zakaszle, boję się jednak powrotu do żłobka, na jak długo on będzie :/ nie chodziłam na kontrolę bo zwyczajnie nie miałam siły w piątek, wczoraj w końcu się wyłoniliśmy z domu, odwiedziliśmy moją mamę i zaliczyliśmy biedronkę, ojej jak ja się czułam skołowana na tych zakupach, wejście na czwarte piętro też daje popalić, organizm jeszcze osłabiony. Jutro idę już do pracy, a tak to się lenimy, wieczorami oglądamy filmy, śpię ile wlezie i dobrze mi z tym, gdyby nie choroba w życiu bym sobie nie pozwoliła by się tak lenić bez wyrzutów sumienia. My w sylwestra siedzimy w domu, dzień jak codzień.
Ja nigdy nie umiałam się odnaleźć w wyprzedażach,zazdraszczam więc jak słyszę, że kupujecie ciuszki w fajnych cenach. U nas Duplo, czy wogóle klocki są w zależności od humoru, czyli jak ze wszystkim, najfajniej jak wszystko fruwa po podłodze. Ale muszę pochwalić moją córeczkę bo w końcu ma ochotę by się przytulić :) i taka wogóle fajna jest :) co prawda jest też druga strona, na wszystko pruta językiem, jak coś się jej nie podoba, do tego jak się na mnie uweźmie to kopie, bije, wyrywa mi włosy, a dwa dni temu tak mnie rzuciła pudłem, że myślałam, że mi wyleciały kompozyty z zębów :/
Alilu zdrówka, jednym odpuszczają choroby, innych łapią, jak dzisiaj się czujesz?
Mila i dla Igorka zdrówka,a chętnie Ci je, może to gardło skoro gorączka. No i brawo za dmuchanie noska, u nas próbuje i czasem ładnie się uda ale na ogół ratuje nas odkurzacz.
Qarolina jak dziś humor przy niedzieli? :)
Monikae oby to nie astma, ale jeśli nawet to lepiej wiedzieć co dolega i móc efektywnie temu zaradzać.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Alilu fajnie, że możesz się poczuć jak królewna ;)
U nas niestety zamiast lepiej to gorzej, ja poszłam do lekarza bo się wystraszyłam jak rano przy kaszlu zwymiotowałam i jeszcze w ślinie czy w wydzielinie zobaczyłam krew. Podobno to od silnego kaszlu mogło jakieś naczynko pęknąć. Teraz wiem, że antybiotyk był niepotrzebny bo to wirusówka, kaszel mega, zatoki cisną od kataru, gorączka, z Ola jakby lepiej ale dalej dychrze, poza tym jest taka kochana, zdarzają jej się co prawda szybkie zmiany nastroju ale dajemy radę. I przy prezentach była taka fajna, bo odpakowywała każdy po kolei bez szalenizny, pobawiła się jednym i dopiero szła po drugi, ulubiony prezent to konik pony :)
Ja też niestety muszę jutro do pracy choć na trochę, M. Zostanie z małą.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Zdrówka dla Wojtusia i wogóle wszystkich, bo ja mam już chorób po dziurki w nosie, ale i tak nic to przy waszych zdarzeniach Mila, takie szczęścia w nieszczęściach i jeszcze słowa lekarza, kurdę ale czy nie powinien powiedzieć, że trzeba porobić badania bo są jakieś zmiany, żeby wykluczyć czy to nic poważnego, a nie tak jakoś z grubej rury, tak czy siak Mila przykro mi, przed wami dużo stresu ale mocno trzymam kciuki żeby to wszystko dobrze się skończyło.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej dziewczęta.
Ja również życzę wszystkim zdrowych, spokojnych, pełnych radości, miłości ale też odpoczynku Świąt :)
My niestety nie spędzimy wigilii z naszymi rodzinami, dychrzemy jak gruźlicy, ja byłam w końcu u lekarza, dostałam antybiotyk :/ jeszcze takich Świąt nie grali. Buziaki.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Qarolina dzięki, właśnie to samo wyczytałam w sieci o tym berodualu.

Alilu brawo dla Ady za dobre zachowanie, dzięki czemu mama mogła spokojnie ogarnąć zakupy :)

U nas nie dość, że córka chora to jeszcze mnie i M. coś pobiera, no super święta się szykują.

My zakupy podzieliliśmy, każdy musiał cos ogarnąć, ja pojechałam do biedry, tak jak zapewne większość ludzi :/

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Dzięki dziewczyny :) jutro przeczytam ulotkę, poleciałam po floractin, bo diflosu, który kupiłam wcześniej nie wzięłam z pracy z lodówki.
Tą moją malotkę tak męczy kaszel, szkoda mi jej, i ta gorączka wciąż wraca :( do tego ten antybiotyk jest taki ohydny, że jak podawałam jej na noc to mi go zwymiotowała, kuźwa przecież to dopiero pierwszy dzień. A może któraś miała do inhalacji berodual, bo dostaliśmy go 3 razy dziennie, zrobiłam jej ostatni raz na wieczór, nic nie mówiła żeby go wieczorem nie robić ale tak myślę, czy on tego kaszlu jeszcze nie wzmógł. A usnęła mi dziś w pionie na rękach z głową opartą o moje ramie, tak stałyśmy w łazience, bo chciałam żeby jej się dobrze poodbijało przed snem, i bujałam się delikatnie nas boki nucąc pod nosem że dziecince się dobrze zrobiło, żeby nie kaszel to by spała spokojnie a tak to wybudza się, wczorajsza nocka też mało spana była ech.
Qarolina moja przed snem robi to samo, często ją klepię po pleckach i gdy w złym momencie przestanę np. Jak mi ręka odpada to ta bierze mi rękę żeby ją dalej klepać albo swoją się klepie pokazując w ten sposób że chce jeszcze :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

No przygotowania świąteczne pełną parą bo taka tu cisza :)
My się właśnie inhalujemy , niestety Ola dostała antybiotyk, dobrze chociaż, że teraz jest trochę wolnego i mogę z nią być.
Dziewczyny powiedzcie jakie wy macie informacje na temat podawania probiotyku przy antybiotyku, kiedy go najlepiej podawać, przed czy po? Ja zawsze dawałam po tak że dwie godziny, dziś młoda lekarz mówi, że może być pół godziny przed, to jak to jest?

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Monika wcale nie przesadzasz, też bym się wkurzyła, w końcu o fryzjerze wiedział, dobrze, że przyjaciel Cię wspomoże. Pierniki wyglądają pysznie, bałagan bardzo znajomy :) a ta szyba u Ciebie w kuchni tak mnie zmyliła, że na początku pomyślałam, że zrobiłaś zdjęcie z balkonu, zza szyby, która była mokra od deszczu, gapiłam się w to zdjęcie z takim zainteresowaniem, że w końcu mnie oświeciło, że to taka ściana :)
Mila, no R. głupol, kuźwa co to za niespodzianka, która leży na wierzchu .
Qarolina, no gorączka jakby rzadziej łapie ale jest, idziemy jutro rano do lekarza, czuję, że tym razem będzie antybiotyk, trudno. Sporo i często kaszle, nie chcę zostawiać tego na weekend. W pracy mam wciąż co robić, jeszcze jutro Wigilia biurowa i ten lekarz, ale trzeba myśleć pozytywnie więc na pewno się wyrobię ze wszystkim :)
Ostatnio u logopedy byliśmy półtora tygodnia temu, kazała ćwiczyć w domu, z tym jest gorzej, mówi, że Ola w ćwiczeniach z nią ma chęci tylko szybko się rozprasza, teraz mamy iść 4 lutego.

Dziewczyny ogarnęłam dzisiaj ostatnie prezenty i kupiłam śledzie :)
Ja też miałam w planach robić z Olą pierniczki , kupiłam foremki, które odrazu były zabawkami Oli, teraz dziecko chore, czasu albo chęci mało, czuję , że zrobimy dopiero za rok.

Qarolina ja dziś obiadu ogarnąć nie mogłam bo Ola chciała żeby z nią leżeć i trzymać rękę na jej czole :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Monikae byliście na szczepieniu, udało się?

Peonia dobre z tym stroikiem ,w sumie co się dziwić, że Twój synek chce go ze sobą zabierać, biedne czasem te nasze dzieci, tyle różnych niezrozumiałych sytuacji dla nich, tyle do ogarnięcia, zobaczcie jakie one są chłonne, ile one teraz się uczą, jakie mądrutkie i pocieszne, jak Igorek z parówkami np.:)

A z rzucaniem zabawek próbowałam różnych metod, nie znalazłam jeszcze tej jedynej, co by podziałają.
Z pracą też ubolewamy, u nas to wogóle urlop najlepiej brać od 26-5, środek miesiąca zapieprz,no i zawsze przełom roku i do kwietnia młyn. Czasem sobie gadamy, że w budżetówce to by zaniósł zwolnienie i miał w dupie a u nas lipa, bo nikt za nas nie zrobi, prawie jak praca na swoim.
Calineczka nie dziwię się, że padasz wieczorami, gdy dziecko nie ma drzemki i nie da chwili odpocząć, to jest niezły galimatias.
A Wojtuś taki chłopak w lato był podwórkowy a tu proszę jaka zmiana, widać on z tych ciepłolubnych :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Mila tak kurczę jest, że jak się do kogoś zrazimy to cholernie ciężko to zmienić, to nie są sprawy proste, dużo pracy was czeka , wytrwałości dla was, dobrze jednak, że macie kogoś kto trzeźwym okiem spojrzy i podpowie. U nas z mową też jesteśmy w tym samym miejscu choć czasem da się usłyszeć jak ten chiński wchodzi na wyższy poziom :)
Alilu do świąt jeszcze chwila, jeszcze w weekend dokupisz prezenty, wiem, że będą tłumy ale grunt to wiedzieć po co się idzie żeby nie robić planów dopiero w sklepach. Dasz radę . Ja też w pracy jak na motorku, jeszcze dzisiaj spałam 5 godzin w dwóch ratach i w pracy siedziałam taka ziewająca z na wpół otwartymi ślepiami, moją klientkę, która wparowała dwie minuty po moim przyjściu miałam ochotę ziejącym ogniem potraktować, człowiek ledwo wszedł, nawet makijażu nie zdążyłam położyć, nawet łyczka kawki nie chlipnęłam,z pękającą głową ech jeszcze rower mi się popsuł, wczoraj odstawiłam go sprawnego a dzisiaj pedały ani drgną :/
Córka dalej gorączkuje, czas pomyśleć o lekarzu jutro najpóźniej pojutrze żeby nie zostać na weekend i święta z opcją wizyty na dyżurze w szpitalu.
W nocy pobudka bo gorączka a jak lek przeciwgorączkowy zaczął działać to córkę jakby właśnie od ładowania odłączył, bateria 100% .
Alimak zdrówka dla Olka, trochę szkoda tej wizyty ale co zrobić :/ siła wyższa.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo.
Zgadzam się z Monikae, Milami to już za długo i do Ciebie nie podobne, daj znać czy wszystko u was dobrze .

U nas niestety przypałętało się jakieś choróbsko, kaszel i gorączka, czuję , że i gardło ale standardowo nie da zajrzeć, wogóle jest anty na wszystko, syropy , termometr :/

U nas niespodziankę z choinką zrobił M., przyniósł śliczną, żywą w doniczce więc odrazu było ubieranie, Ola tak jak Maciek, szczęśliwa i dosyć delikatna, co prawda upodobała sobie kilka bombek ale tych małych , więc okej. A w niedzielę poszliśmy na spacer bo śnieg przecież, ach ile radości i śmiechu, upadek twarzą w śniegu też był, więc oficjalnie u nas zima rozpoczęta :) szkoda tylko, że chora, od jutra zostaje we domu. Głupio mi babcie angażować przed świętami ale nie ma wyjścia , ja w pracy być muszę bo jak zwykle dla nas to okres kiedy nici z wolnego. Prezentów jeszcze wszystkich nie mam, niektóre wciąż idą ale bez spiny,w domu coś tam posprzątane, coś jeszcze się ogarnie a coś zostanie nietknięte ale chyba nie o błysk w mieszkaniu tu chodzi ;)

No co tam u reszty słychać?

Szczęściara,Imbir,Peonia, Calineczka....

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Qarolina spokojnego wyjazdu, niech Gosia mimo wszystko pójdzie grzecznie spać :)
Ło matko , Dorotka współczuję wam i doskonale wiem co czujesz, pamiętam jak rok temu my zabieraliśmy Ole ze żłobka, miałam tyle różnych emocji w sobie, cieszę się jednak, że udało nam się po kilku miesiącach wrócić, myślę, że pomysł teraz z nianią na kilka godzin as później z przedszkolem jest dobrym wyjściem , ja pewnie bym wypisała bo szkoda dziecka, to masa niewiadomych, bo może choroby się uspokoją a może nie, to niczym gdybanie czy spadnie śnieg na święta, niezmiennie życzę zdrówka dla wszystkich dzieciaczków, także Ady i Olka,u nas czasem zakaszle albo coś tam z noska poleci ale póki co się trzymamy,przechodziła trzy tygodnie do żłobka, także fajnie.
Alilu wiemo czym mowa kiedy piszesz, że to już na Tobie nie robi wrażenia, człowiek trochę się uodparnia kiedy żadne metody nie skutkują, ja to po prostu wiem, że szufladkę do płyt by szlag trafił a może się jeszcze przydać :) współczuję Ci zachowań Ady, wiem, że to daje w kość, wiem też, że większość dzieci z takich rzeczy wyrasta i tego się trzymajmy :) moja właśnie waliła w tv klockiem :/ o bosze trzymaj mnie ....
No właśnie Qarolina moja to nie to że idzie i czymś rzuci ona naparza aż huk idzie, czasem wszystkim czym popadnie, po co to robi? Czytałam o tym, że dziecko odreagowuje, chce zwrócić na siebie uwagę, bada granice, Ola chybab robi to trzecie, bo ostatnio jak broi to śmieje się przy tym jak urwis, tak jakby robiła pewne rzeczy na złość.
Jutro u nas w żłobku dyżur, nawet miałam pomysł żeby Olę puścić i w spokoju posprzątać ale gdy usłyszałam, że ma być raptem czwórka dzieci to zrezygnowałam a teraz to żałuję, bo ona przecież by się pobawiła a tak to jutro ja będę chciała coś robić ona będzie dokazywać, będzie zapewne problem z drzemką, no wiem, uprawiam czarnowidztwo ale tak podskórnie czuję.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Monikae fajnie, że ze zdrowiem lepiej ,:) możliwe też, że Maciej ma tendencję do zbierania się większej ilości woskowiny, mój syn tak miał. a gdy opisałaś Maćka to jakbym czytała o Oli, bo u nas też ostatnio sprawa drzemek i wieczornego zasypiania coraz gorzej wygląda, tylko, że ja na codzień pracuję, więc spędzam z Ola w tygodniu niewiele czasu a i tak mnie potrafi brać kurwica,a w weekend kiedy jest drzemka to człowiek odsapnie i coś zrobi, lecz jeśli drzemki nie ma, to bywa trudno, jeszcze ta pogoda i to kiszenie się w domu :/
Też miałam kupić Oli tą książeczkę z płytą co Monmonka polecała ale jak pomyślałam, że Ola będzie tylko kombinować przy kinie domowym i będą z tego ciągle afery, bo kino to jedyna opcja gdzie możemy odsłuchiwać płyty to odłożyłam ten zakup na niewiadomo kiedy. Np. Dzisiaj miałam aferkę bo robiłam kotlety mielone i gdy córka zobaczyła to koniecznie chciała kotleta - surowego,i weź jej wytłumacz .

Ruda zapomniałam napisać, że Twój synek jest the best, mam nadzieję, że udało ci się tą scenkę nagrać nas pamiątkę :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Puk puk ! Są tu jakieś wrześnióweczki? :)
Też mi ciężko coś napisać ale ciekawa jestem czy spotkanie Qarolina-Monikae dojdzie do skutku? :) I jak zdrówko naszych szkrabów?Czy żłobkowicze wróciły do żłobków?

Ja w sobotę kuchnię ogarnęłam w 2/3 , w poniedziałek jeszcze syna do szafek zagoniłam i jestem dumna bo dawno ta kuchnia tak posprzątana nie była, przy Olusi jest to po prostu nie wykonalne no chyba, że nocą gdy śpi. Resztę mieszkania jakoś się na bieżąco będzie doprowadzać do ładu.
Dorotka ta książeczka z magnesami już szału nie robi, teraz zwierzaki latają po podłodze as wczoraj moja córka je uprała,a potem ją :) widziałam, że przechyla Zakręcony płyn do zbiornika pralki ale nie pomyślałam, że włożyła też coś do bębna i potem jak zawsze wstawiłam do prania rzeczy, tylko ździwko mnie wzięło przy wyjmowaniu ubrań, tu żuk,tu krokodyl, tam czapla, trochę straciły uroku po tym praniu :)
Wczoraj poszła do żłobka ze szpulką nitki do szycia :) a wogóle to mam doła, moja córka tak bałagani , rzuca czym popadnie aż huk idzie, szkoda mi sąsiada z dołu ale na nią nic nie działa :/ leci od jednego do drugiego i rzuca grrrr, nie panuję nad własnym dzieckiem, nie słucha się mnie wcale, zero a jak jej się coś zabrania to potrafi mnie bić :/ poradzicie coś? Przeczekać?
Dorotka tu link do książeczki:
https://www.bookdepository.com/Dzikie-zwierz%C4%99ta/9788375120974

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hej, dużo dużo zdrówka dla wszystkich chorowitków, trzeba liczyć, że czym bliżej wiosny tym i infekcji będzie mniej. Ja o naszym zdrowiu pisać nie chcę bo boję się, że się odwróci, więc ciiiiii ;)
Alilu u nas identyko,Ola wczoraj dostała między innymi taką książkę ze zwierzątkami na magnesy, spała z nią i oczywiście wzięła pod pachę do żłobka, na nic prośby i tłumaczenia, żeby nie robić afer, mówię, dobra, może zostawi w samochodzie, nie udało się, myślę sobie więc, przekabacę ją w szatni, myliłam się, weszła z nią na salę, pani, że nie ma problemu bo zaraz śniadanie i wtedy dzieci muszą oddać zabawki, a Ola dumna że pani ogląda książeczkę, że dzieci zaraz przyleciały obejrzeć a ona nawet się trochę odsunęła i nie było żadnego problemu, że inne dzieci ją dotykają, chyba po prostu chciała się pochwalić, co prawda w domu robiłam rekonesans i brakuje flamingów :/
A jutro mam w planach, że córka jedzie na kilka godzin do babci a ja sprzątam kuchnię, może ją "odlepię" :) bo niestety powierzchowne sprzątanie to za mało a z krzątającym się malcem to za duża nerwówa .

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Szczęściara na pewno w końcu się uda i Maciek polubi swoje łóżko, widziałam je na FB,fajowskie :) i zgadzam się, ja też jak tylko zdarzą się jakieś pobudki w nocy to zupełnie inaczej tzn. gorzej je przechodzę niż jak człowiek był w tym ciągu, szybko się przestawiłam na dobroci :)

Jejku , zdrówka zdrówka dla wszystkich. Qarolina szkoda, że znowu antybiotyk ale najwidoczniej były przesłanki , trzymajcie się, domyślam się, że wkurzyłaś się.

U nas nie ma problemu z cytrusami bo moja córka nie chce ich nawet polizać :/ ale i tak mamy ostatnio postęp, bo do papryki i kiszonego ogórka dołączył ogórek świeży i rzodkiewka, zawsze to sukces, choć po sezonie :/

No i zaczęłam zdejmować jej pieluchę w domu, wczoraj poszła tylko jedna pielucha na drzemkę, co prawda sama nie woła, ja ją biorę na kibelek ,spuszcza wodę, bijemy brawo, niech się powoli oswaja :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

U nas teraz -11 stopni, słońce świeci jak szalone, pies tu do mnie zagląda bo chce na dwór, mała wstała obszczana i marudna, teraz je jajko i humor lepszy :) wiecie z tą mową staram się nie przejmować, słyszy się różne historie jak to dzieci późno się rozgadują ale już naprawdę się nie mogę doczekać, jak niedawno miała taki skok ze zaczęła mocno po swojemu i dołączyła tą gestykulację to pomyślałam, że spoko, coś się rusza w tym temacie ale póki co nadal słabo , jak powiedziała pani od mowy, że ważne jest, że wydaje dużo dźwiękowe bo to też ćwiczy mowę.

Calineczka gratuluję, wielka szkoda, że nie możesz skorzystać, dobra i nagroda pocieszenia :) a Wojtek jaki milutki dla babuni :D się zaczyna.

Mila zdrówka dla Igorka. My mamy ibufen, on jest ważny pół roku po otwarciu, ja staram się pisać daty na opakowaniach kiedy otworzyłam, bo ciężko spamiętać .
Qarolina jak tam zdrówko ?

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

A to racja szczęściara, bo Ola jak to dziecko jest bardzo ciekawska, musiała podotykać chociażby lampkę nad lustrem, tam gdzie chodzimy to mały gabinet, wiele rzeczy jest na widoku ale ja mam wrażenie, że Ola nawet w totalnie pustym pomieszczeniu znalazła by coś bardzo interesującego :) mogę wymienić, Ola mówi: mama,tata,La (czytaj Ola),papa,lalala,mniam mniam, powtórzy baba, o,a,e,u,oo a reszta to po swojemu,np. Nie umie wypowiedzieć "k" nie używa gardła, nie powie : mama daj, choć i wielu wielu innych. Zamiast tak powie ta, powtórzy : nie, ale sama ich nie używa, jej tak to mhmh i skinienie głową a jej nie to yy i pokręcenie głową.Widać, że rozumie, jest mądra, ale nie mówi. Dlatego jak czytam o waszych rozgadanych dzieciach to też tak chcę :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo.
Ogłaszam wielkie poruszenie, piszcie dziewczyny , co tam u was słychać? :)

Alimak pamiętamy ;)
wielkie brawa dla Olka, mądry chłopczyk, mam nadzieję, że i u nas tak będzie z odpieluchowaniem bo narazie kiepsko to wygląda, sika gdzie popadnie, nocnik to wróg :/ nic na siłę, liczę, żev sama się przełamie.
Co do logopedy, ostatnią wizytę przekładałam ze względu na zapalenie spojówek, i byłyśmy dzisiaj, to były zajęcia łączone z innym dzieckiem, ze względu na przekładanie i tydzień nie było pani logopedy , na początku pomyślałam, że to przesada. potem uznałam, że to fajne, bo czasem w kupie dzieci lepiej współpracują, a wiadomo moja Ola jest na bakier z tym tematem i że skupianiem uwagi. Zajęcia były w formie zabawy, układanie puzzli że zwierzątkami, naśladowanie dźwięków zwierząt, oblizywanie się jak np. kotek, dmuchanie przez słomki w piłeczkę , ubieranie misiów w ubranka . Pani stwierdziła, że Ola ma mocny charakter, chce żeby było po jej myśli ( żadna nowość dla mnie :) nie chciała się skupiać , wciąż ją ciągnęło do czegoś innego,a to włączyć pani komputer a to nawoływanie mnie żebym podała jej ciężarówkę ale w sumie było miło i więcej zostało zrobione niż mi udaje się w domu. zajęcia są krótkie i mają Olę wspomóc, ponoć ten chłopiec, który chodzi od pół roku zachowywał się podobnie a teraz skupiony i grzeczny, on jest starszy od Oli o rok i faktycznie słabo u niego z mową. Mam nadzieję, że Ola szybko ruszy z tą mową, bo utrudnia nam to życie, ona sama widać, że bardzo się tym denerwuje bo nie możemy się dogadać, jej o coś chodzi a my nie rozumiemy ,więc się wścieka. A ja wzięłam dziś dzień wolny, kiedy w końcu położyłam Olę na drzemkę postanowiłam, że odpocznę i co? Wymyśliłam sobie, że zrobię pierogi z mięsem, cała ja, dobrze, że wyszły pyszne :)

Dorotka fajowo w sumie z tym Krakowem, ale wiadomo człowiek chciałby pomóc w domu, dopilnować wszystkiego ale wierzę, że to wszystko zaprocentuje :)

Peonia zapomniałam napisać, że Twój synek mnie rozbroił z wyzwaniem na bidecie,miszczu :)

Mila za to wasza scena z Igorkiem bardzo rozczulająca, łezka mi się zakręciła,a może też dlatego, że człowiek się tu zżył i tak bardzo wam dobrze życzę, Tobie i dzieciom . Tak trzymaj myśl właśnie o was, stań na nogi, uwierz w siebie, bądź nadal piękna tylko tym razem pewna siebie bo znająca własną wartość :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Szczęściara ale Macius zmyślny , słodziak :)

Qarolina no niestety u nas kaszel też jest, raz mniej raz więcej.

Monika u nas zawsze przy chorobach apetyt spada ale jak poczuje się lepiej to nadrabia ,Ola uwielbia rosół :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo.

Qarolina a jak nasza mała porządnicka? Nie ma już wymiotów?

Monikae biedni wy :/

A my dziś pierwszy dzień w żłobku po tygodniu przerwy choć kaszel jeszcze jest ale dziecko w domu już się bardzo nudzi ,akrobatyka odchodzi na całego, doszło do tego, że moja córka ma stolik na balkonie, krzesełko na szafie a i tak kombinuje chociażby na książce stanąć bo może dosięgnie. Aaaa długo by gadać. Większość zabawek też poutykałam po kątach bo służą do rzucania, widać się znudziły .

Zdrówka dla wszystkich.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

No właśnie qarolina, jeszcze zobaczymy, bo poczytałam i piszą, że to też przechodzi samoistnie, więc będziemy się obserwować. A o tym rumianku piszą, że może uczulać, wystarczy wejść na internet poczytać i człowiek zamiast mądrzejszy to głupieje w 5 sekund. W poniedziałek logopeda raczej do przełożenia, jeśli już to może wtedy zaliczymy pediatrę. A nasivin akurat się skończył :/ kuźwa toć w tym domu to normalnie aptekę trzeba mieć z regularnymi dostawami.
A Gosia Ci padła wcześniej?, bo moja jeszcze nie śpi, standardowo na wieczór bateria 100% .

A gdzie nasz Imbirek z Ninką?

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Qarolina fajnie, że z Gosią lepiej,no a kupy niestety, taki efekt uboczny :/ oby skończyło się na kilku.

Mila cuchnąca sprawa z tą kasą, mnie też w tej całej sprawie to ten chłopiec się nie podoba, tak czy siak warto spróbować powalczyć,140 zł piechotą nie chodzi.

U nas temperatury już nie ma, katar za to leje się jak z kranu, za to prawe oczko mi się od rana nie podobało, za bardzo łzawi, poszłam do apteki po probiotyk bo zrobiła kupę śmierdziuchę i spytałam czy są jakieś krople bez recepty na zapalenie spojówek, niestety nie ma, jak wróciłam już w oczku jest ropa, przemyłam solą fizjologiczną ale zapewne rano czeka nas lekarz, bo bez kropli z antybiotykiem się nie obejdzie. Do tego nie miała dziś drzemki i chodzi teraz i wymyśla , aktualnie jest anty na mnie i siedzi z ojcem w pokoju, no i inhalacji nie chce , raz się udało z bajkami z telefonu a drugim razem zaczęła machać maseczka na wszystkie strony świata i wylała zawartość, trudno będzie chodził nawilżacz w pokoju. Do tego w nocy się budziła i tylko kaszą ją uspokajała a ja od rana ledwo żywa bo przecież jak to w weekend chcieliśmy sobie z M. Dłużej posiedzieć :/ może chociaż pójdzie wcześniej spać ale czuję, że i dziś będą pobudki :/ kuźwa co to się dzieje w tych biedronkach, kolejki na pół sklepu .

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

O qarolina przypomniałaś mi jaki wczoraj ubaw z Oli mieliśmy, ona sypia w dwuczęściowych piżamkach a wczoraj przebierałam w jej ubrankach,w których znalazłam pajace, więc jej założyłam, jeszcze się ucieszyłam bo tu nie mogłaby sobie zdjąć skarpetek, bosze, jaką ona miała zdziwioną minę, co ta matka mi założyła , zaczęła się ciągać i jęczeć z niezadowolenia, szkoda mi się jej zrobiło w końcu i zdjęłam :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Szczęściara spełnienia marzeń :)

Qarolina i ja się uśmiałam z kupy :)
A może zamiast getrów - rajstopy?

Peonia no widzisz , moja bardzo chętnie piła ten entitis, dla mnie on jest bezzapachowy, pierwszy mieliśmy neutralny, dwa kolejne opakowania o smaku bananowym, ale moja na ogół chętnie pije syropy .

A dzisiaj v wstała z podwyższona temperaturą, oprócz lekkiego kataru nic jej nie jest, więc nie wiem o co chodzi.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Alimak cieszę się, że moją opowieścią sprawiłam, że niektórzy mogli na Ciebie dziwnie popatrzeć ;)))

Monika entitis podawałam po myciu zębów, kupowałam saszetki, których zawartość rozpuszczałam w małej ilości wody i podawałam łyżeczka po łyczku starając się robić to kilka minut, na ulotce jest 5, myślę, że u nas było mniej , no i po tym starać się żeby dziecko nie piło, żeby bakterie miały czas się namnożyć, niestety u nas zdarzało się, że Ola bardzo się domagała picia, więc rożnie to wychodziło. Ja byłam nastawiona, że we wrześniu zacznę podawać jej szczepionkę na odporność ale do niej trzeba być zdrowym, nawet miałam już receptę ale nie mogłam wykupić bo akurat były braki w hurtowniach, do tego Ola wciąż była a to zakatarzona a to kaszląca i wtedy siostra mnie namówiła na entitis, które podawała swojej przedszkolnej i łapiącej wciąż choroby córce, która teraz o dziwo już od ponad miesiąca uczęszcza do przedszkola, owszem , mówi, że zdarza się katar ale to bez porównania z tym co było.

Mila a gdzie kupiłaś ta pizzę dla Igorka?
Moja lubi jeść pizzę to może by jej się taka zabawa spodobała .
Z odwiedzinami R. przykra sprawa, współczuję wam tej sytuacji, jest naprawdę niełatwa. Ale myślę, że to wszystko idzie ku dobremu bo jakkolwiek będzie, czy się zejdziecie czy nie to ty przez tą separację nabierzesz pewności siebie i nie dasz sobie w kaszę dmuchać, jeśli wrócisz do R. To nie jako zakładnik a jako zwycięzca, a jeśli R. dalej chce być dupkiem to tylko się cieszyć, że odeszłaś, bo masz rodzinę, masz siebie i wiesz czego chcesz a czego nie w swoim życiu. Czuję Mila,, że życie Cię jeszcze pozytywnie zaskoczy :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo.
Qarolina jesteśmy jesteśmy , dziękuję za pamięć :) czytam nieustannie , ciężko mi się tylko zmobilizować do napisania. Przykro mi, że u was musiało się skończyć antybiotykiem, czasem jednak nie ma innego wyjścia, Gosia szybko dojdzie do siebie i wrócicie na żłobkowe włości oby tylko chętnie przyjmowała syrop, to dla ciebie stres z tym związany odpadnie. Dużo zdrówka dla niej. Z tym kaszlem tak jest, że poinfekcyjny potrafi się utrzymywać kilka tygodni. Mieliśmy tak od sierpnia, poprzez wrzesień i chyba w październiku po tym clemastinum i nebudzie się uspokoiło, do dziś jest naprawdę nieźle, aż boję się pisać żeby czegoś nie przywołać, choć od przedwczoraj czasem coś mokrego się pod noskiem pojawi. Porównując jednak czas sprzed roku, potem czerwiec to teraz mimo przeziębień, kaszlu czy kataru jesteśmy bez antybiotyku, z czego bardzo się cieszę. Tak sobie czasem rozmyślam co miało na to wpływ, podawałam jej przez trzy miesiące entitis, nieustannie tran i sok z czarnego bzu, co noc włączony nawilżacz,może coś to wszystko pomogło, oby. A i jeśli coś jest na rzeczy ja sięgam po elofen, to syrop przeciwzapalny, rozkurczowy i coś tam jeszcze /to nie reklama,nie mam powiązań z żadna firmą farmaceutyczną ;))) /.
Z nocnikiem u nas totalna klapa, strasznie anty się na niego zrobiła a bywało już tak fajnie, nie chce robić nic na siłę żeby się zupełnie nie zablokowała, pocieszam się, że jak przyjdą czasy chodzenia na randki to zrezygnuje sama z tych pieluch ;) przy synu za te sprawy wzięłam się jak miał dwa lata, strasznie się tym spinałam, no bo jak to, matka tu powzięła decyzję, że żegnany się z pieluchami a synuś nie chce tak z dnia na dzień tej zmiany wprowadzić? :)
U nas spokojnie biegnie dzień za dniem, czasem ten spokój przerywa jakaś afera mojej córki ale dajemy radę. Co fajne to się nam córka rozgadała, rozmawia pełnymi zdaniami z gestykulacją do tego :D są to zdania zrozumiałe tylko dla niej ale czasem to wychodzi niezła komedia, coś tam w tym móżdżku kochanym się dzieje, raz jak tata jej zabraniał czegoś, to była taka zła, że krzyczała na niego po swojemu i jeszcze ręką w stół waliła , no terror nam próbuje regularny wprowadzać, taka mała istotka a ma tyle żaru :)

Dorotka dałaś radę, brawo dla Ciebie, wogóle miło się czyta, jak się u Ciebie kręci , ile masz w sobie energii do działania, trzymam za Ciebie kciuki, kibicuję żeby wszystko ci się udało, co by kasa z interesu płynęła, klientki były zadowolone a wtedy będzie pięknie :) zdrówka dla Ciebie i Mili .

Monia kochana ty nasza, zdrówka i dla was, miałaś ty ostatnio przeżyć co nie miara, już wystarczy, teraz wyzdrowiej żeby ten czas z mężem spędzić ;) jak dobrze, że on wam zjechał, co cztery ręce to nie dwie :)

Calineczka ja to bym jeszcze pieluchę na noc zakładała aż pojawi się kilka suchych nocek, wtedy można spróbować bez.

Szczęściara chcę ci powiedzieć, że zawsze miło czytam jak opisujesz, że będziesz coś robiła z Maćkiem i jak się tym cieszysz, że będzie pięknie itp. :)

Alimak byliście u logopedy?

Mila przykro mi, trzymaj się dzielnie.

Monmonka a ja nawet sobie coś wrzuciłam do koszyka na Ali żeby zakupić w wyprzedaży i zapomniałam :/

Ech oczy mi się kleją, zaczynam niedowidzieć , czas spać. A a propos niedowidzenia tak mi się przypomniało, jejku co się ze mną ostatnio dzieje, chyba jeszcze pamięć tracę, wiecie w niedzielę wyniosłam zawiniętą w woreczek, Oli pieluchę z kupą na klatkę żeby w domu nie śmierdziało i za dwie minuty już tego nie pamiętałam, M. Mówi, że wyniosłam a ja miałam czarną dziurę , szok.

Dobranoc.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo.
Qarolina u nas ostatnio przepisała clemastinum,on chyba też jest przeciwalergiczny i muszę powiedzieć, że pomógł. Ja tak jak ty jutro wolne ale i córce zrobiłam wolne od żłobka, pewnie pojedziemy sobie do mamy, bo dzisiaj siostra przyjeżdża z Bydgoszczu .
Ja już po cmentarzu, Ola tatusiowi cały czas spała, wstała niedawno, także razem grubo ponad trzy godziny, nieźle, ale co się dziwić, spać poszła po 22 wstała o 6, bo przecież jej nie dotyczy zmiana czasu, więc musiałaś odespać :) teraz M. Pojechał na cmentarz a potem jeszcze wszyscy zrobimy objazd.
Szczęściara , Monikae zdrówka dla was, mam nadzieję, że dziś wam lepiej. U nas jeszcze syn biegunkuje, reszta już zdrowa.
Mila uwierz w siebie kobietko,plisss :) jesteś naprawdę fajna, zgrabną i ładną dziewczyną, która jakby na złość światu nie chce tego widzieć. Stylizacja z przymierzalni jak dla mnie jest ok, masz kobiecą figurę więc podkreślaj to,ja to suchy patyk ale lubię siebie, każda z nas ma jakieś "ale" co do swojej figury, kiedy mamy chęci i czas żeby nad nią pracować to zarąbiście, ale kiedy mamy lenia bądź cokolwiek innego nam to utrudnia to najlepiej jest siebie zaakceptować co nie znaczy, że mamy usiąść w kącie i udawać, że nas nie ma,ubierajmy się fajnie bo to podnosi poczucie własnej wartości, jesteśmy pewniejsze siebie a jeszcze jak usłyszymy ciepłe słowo, komplement to świat jakby piękniejszy :) jestem pewna że będziesz nas tej osiemnaste wyglądać zjawiskowo.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Monika ale słodko, i całe dzikowanie dzika odchodzi w niepamięć gdy się słyszy takie piękne kufam mmmm :)
Monmonka a wyliczanki Zuzi i przyśpiewki boskie:) szkoda tylko, że wciąż v was te alergie i wzdymanki trapią :/
Niestety ja też chyba jestem zwyczajnie niezorganizowana, bo mimo, żev tyle robię to czasem jak pomyślę to w każdym temacie jakieś niedociągnięcia ech cóż ideału nie osiągnę , troszkę się pocieszam jak was czytam, że nie tylko ja :)

Ruda szok, że Twój dwulatek tak mówi, pięknie, dla mnie przy elokwencji mojej córki to jakaś abstrakcja jest :)
Alimak logopeda nie zaszkodzi, moja też z mową bardzo słabo ale właśnie po wizycie u logopedy jakoś mniej się tym przejmuję, myślę, że musi się w niej coś przełamać, próbuje z nią ćwiczyć ale wierzcie, że ciężko jest bardzo zwrócić jej v uwagę na to co ja chcę, to jest typ, który chce robić to co akurat jej przyjdzie do główki a nie to co mama by chciała. Więc staram się wyszukiwać takie chwile na spacerze albo podczas jakiś zabaw.
Qarolina no cóż, jav też nie byłam chwalona przezv rodziców, myślę, sobie, że to też kwestia czasie, to dziś więcej się mówio tym jak podnoszenie wartości i samoakceptacji w dziecku b jest ważne, kładziev się nacisk na okazywanie czułości, ja raz w życiu usłyszałam b odv taty , że mnie kocha, od mamy chyba nigdy, choćv wiem, że kocha nas wszystkie całym sercem. Gosia słodka :) moja ma na imię La, choć umie oddzielnie powiedzieć O i La ale nie chce tego razem skleić.
Na szczęście u Oli wymioty były tylko w piątek , choć apetytu jeszcze wczoraj nie miała, za to mnie w sobotę przed północą zrobiło się nie dobrze i wymiotowałam jakb Kot, przeleżałam całą niedzielę,z lekką gorączka,a dziś m.sraczkuje, także to jakieś wirusowe.
Dziś ja odebrałam Olę ze żłobka, zazwyczaj robią to babcie,malotka się tego nie spodziewała, była taka szczęśliwa, głośno to wyrażała śmiejąc się aż prawie przez łzy,a i ja też bo takie chwile są przecudowne.
Ale Ola już zrobiła cyrk niezadowolenia w domu,ze w końcu dałam jej bajki żeby zjeść i chwilę odpocząć. Zaraz zbieramy się po małe zakupy,a potem kąpiel i lulu. U nas niestety też późno chodzi spać, bo po 21 to jak dla mnie jest późno, bo jak ona zaśnie to mi się już nie chce nic.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Ruda wszystkiego najlepszego i nsjradośniejszego i najpiękniejszego dla synka :)

Mila gratulacje, zdrówka dla maluszka i mamusi :) a R. To chyba sobie myśli, że może sobie robić co chce, wystarczy , że sobie znajdzie jakiś powód żeby cię czymś obwinić i hulaj dusza piekła nie ma, najwyżej będzie kilka dni bez odzywania . W końcu to jego córka urodziła ,żenua, szkoda, że nie pamięta , że jesteś jego kobieta i wsparciem a nie jakaś gąską bez móżdżku. Pamiętaj, że jesteś wyżej niż on, jesteś Wielka , kochana pomocna empatyczna a on jest zwykłym ..... Nie płacz już. Pamiętaj to jest przejściowe .:)

U nas dziś wymioty :/ w żłobku dwa razy i w domu raz. Ale humor i energia na 100 % :), mam nadzieję, że te wymioty jutro już będą historią.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Hejo hej :)

Tak, dziewczyny , też uważam, ze z tym katarem w żłobku to przesada, ale z tego co widzę to panie podchodzą zdroworozsądkowo, myślę, że mógł poskarżyć się jakiś rodzic i stąd ta informacyjna wywieszka w szatni, u nas Ola co dzień to inaczej, czasem poleci jej w ciągu dnia kilka razy, czasem leje się jak z kranu, czasem z wody leci coś zielonkawego żeby za chwilę było dobrze, mówię wam ja to już głupieje od tych przeziębień itp. Na razie jest dobrze i dochodziła w żłobku do końca tygodnia , także wielkie jupi !!! :) fajnie by było jakby udało się jej wytrzymać jeszcze te trzy dni w przyszłym tygodniu.
U nas afer ciąg dalszy, wczoraj były ciągłe podchody do lodówki, a to lizać sos barbecue, a to wyjmować cokolwiek, no to jej dałam plasterek sera żółtego, ugryzła i go na podłogę i chce więcej, mówię nie, idź zjedz sobie ten plasterek, owszem poszła , zeby zaraz wrócić po całe 25 deko tego sera , zaniosła na łóżko w sypialni, szczęśliwa ze swojej zdobyczy,mówię o nie , zabawy jedzeniem nie będzie i wzięłam ten ser, ojojoj co to był za płacz, no zepsułam córce zabawę, histeria co nie miara, olewam płacz, przytulam płacz no ale w końcu dziecko dało się na spokój. Przyznam się wam, ze wczoraj to już się popłakałam z bezsilności, moja córka rzadko chce ze mną współpracować, bawić się, najlepiej jak jej się pozwala na jej różne pomysły, nie mogę już patrzeć na jej kaskaderkę, ma w nosie co ja do niej mówię, ona tylko marszczy nos i dalej robi swój (jak dla mnie wielokrotnie niebezpieczny) plan, nie wiem jak do niej docierać, bo na sto podejść jedno wypala,nie zawsze mam tej cierpliwości żeby wszystko ogarnąć z pieprzonym uśmiechem na twarzy. Na szczęście szybko się otrząsam i jakoś dotarłyśmy do końca dnia, zasnęła o 21.30, więc matka poszła się umyć i grzecznie spać.

Mila kochana , super, że już po, zobaczysz wszystko się pięknie wygoi, w końcu Igorek będzie mógł ze smakiem jeść, a co najważniejsze bez bólu, nie wiedziałam, że go te ząbki bolały, biedulek, teraz już wszystko będzie dobrze.

Szczęściara przykro mi, że się zawiodłaś pojawieniem się okresu, na pewno się doczekacie rodzeństwa dla Maciusia. Jeszcze jak wczoraj obejrzałam foty małej Ani na fcb to się naprawdę rozczuliłam.

Monika ja jeszcze raz napiszę, że to jak codziennie podczas nieobecności M. zmagasz się ze wszystkim sama, jeszcze z chorym kręgosłupem, 24h/dobę, kobieto dla Ciebie i Tobie podobnym ,koronę, jesteście mega dzielne :)

Miłego dnia :)

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Dorotka wielkie gratulacje, będzie dobrze, dasz sobie radę, przede wszystkim jesteś pozytywną i ciepła osobą av to już połowa sukcesu :)
Calineczka chwal się,a co, ja nie ukrywam, że bardzo bym już chciała pogadać z moją córką i trochę wam tego zazdraszczam ale naprawdę z przyjemnością czytam kiedy dobrze się dziejeu naszych maluszków :)
Dlatego szczęściara cieszę się razem z wami z każdego pozytywu, buziaki dla Maciusia :)
Alilu trzymajcie się dziewczynki.U nas ostatnio była afera, bo zabrałam młotek do kotletów, którym już zaczęła łomotać terakotę :)
Alimak super, że wyjazd się udał. Z brakiem czasu rozumiem cięw 100 procentach,i to jak napisałaś, że wiele czynności robisz na chybcika i z wielkiego musu, no jakbym o sobie czytała .
Dziewczyny co do syropów, no my trochę już popróbowałyśmy,flegamina też była, ale jej się daje dwie łyżeczkia to sporo,a mucosolvanu czy flavamedu raptem 2,5 ml trzy razy dziennie, oczywiście do godziny 17. Na suchy kaszel ostatnio miałyśmy sinecod w kroplach, trzy razy dziennie po 20 kropli szybko zmienił kaszel suchy w mokry.te 20 kropli to też nie dużo, więc łatwe w podaniu.
U nas kąpiele już jakiś czas wyglądają na stojąco i walka bo cały czas musi lecieć woda, Ola odkręca ja zakręcam i tak w kółko.
A wiecie u nas w żłobku wisi kartka żeby nie przyprowadzać chorych dzieci, że dzieciz katarem będą odsyłane do domu. I dziś usłyszałam, że Oli czasem poleci z noska przezroczysty ale póki nie zielony to nie odsyłają,ufff.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Mila trzymaj się, przykro mi. Patrz jednak w przyszłość z myślą, że to wszystko dla zdrowych ząbków, aaa co ja gadam, wiesz to przecież. Ściskam.

Zdrówka dla wszystkich bo widzę, że choroby nie ustępują. My wróciliśmy dziś do żłobka ale ideału nie ma. A co do afer, Alilu przybij piątkę, u nas to samo, w sobotę to mieliśmy ochotę wyjść i nie wrócić, najlepiej wychodzi gdy się królewnę olewa, ten płacz tak daje po głowie i uszach, że człowiek ma wrażenie, że wariuje :/
Dobre to, że udało się zaliczyć spacer i w sobotę i w niedzielę, może nie jakiś długi ale pogoda dopisała :)
Qarolina fajnie, że weekend się udał.
Dorotka współczuję nocki.
Calineczka myślę, że Wojtuś nic nie złapie to odporny chłopak :)
Monika fajnie, że u lekarza dobre wieści. U nas na mokry kaszel lepiej spisuje się mucosolvan albo flavamed.

Sevenka

Re: Wrześnióweczki 2016

Qarolina oby teściowa spokojnie spała i nic jej nie dokuczało, żebyście mogli z pełnym humorem spędzić ten wyjazdowy weekend.

Marta, tak ja raz Oli podawałam bactrim, pomógł jak najbardziej ale już któregoś dnia była biegunka, podawaj probiotyk jak przy antybiotyku i za wczasu dokup jeszcze enterol. Powodzenia i zdrówka bez dolegliwości żołądkowych :)

Peonia to co z tą szkołą? Tak jakby nauczyciele robili to z przymusu a nie z pasji, mi się wydaje, że są inne zawody gdzie idzie się bo nie było gdzie indziej, a nauczyciel to raczej kojarzy mi się z powołaniem, zaangażowaniem i pasją, przynajmniej tak być powinno. Podoba mi się, że walczysz o sprawiedliwość dla swoich dzieci :)

Monika i mi się bardzo podoba ten sweterek, spodnie też i kurczę masz fajną figurę, wcale to nie widać Twoich kg, laska z ciebie :)

A u nas kaszlu mniej, na wieczór był już mokry, tylko humor coś nie bardzo wraca, no delikatnie mówiąc jest ciężki :/ już nawet babcie zaczynają powoli coś pobąkiwać, że charakterna, uparta itp a do tej pory było tylko, że z nimi to zawsze grzeczna. A ja miałam dzień pełen różnych spraw, szybki ale pozytywny :D a to najważniejsze. Szkoda, że pogoda się zmienia bo z chęcią bym jutro poszła na długo jesienny spacer.