Oliwiabe

Kobieta, 28 lat, Warszawa

Ostatnie posty użytkownika
Oliwiabe

Re: lewatywa przed porodem

Ja sama chciałam. Nic przyjemnego ale w porównaniu z całym porodem i bólem to lewatywa to naprawdę jest nic takiego. Masz pewność ze nie będzie niespodzianek, chociaż akurat w trakcie parcia to już by mi było chyba wszystko jedno.

Oliwiabe

Re: Szpital im. Orłowskiego Czerniakowska Warszawa

Rodzialm w tym szpitalu w lipcu tego roku. Stwierdzialam, ze dodam opinie bo może komuś się przydać :)

Ogolnie jestem zadowolona chociaż mam pare zastrzeżeń co do tego szpitala. W dniu którym rodziłam było wielkie oblężenie, tak ze wręcz odsyłali pacjentki bo nie było miejsc. Dosłownie poród za porodem.
Plusem tego szpitala jest z pewnością miły personel, naprawdę prawie wszyscy bardzo życzliwi i pomocni. Z uwagi na duzy ruch przychodzili do mnie jedynie raz na jakis czas sprawdzać postępy porodu, takto byłam sama co mi akurat odpowiadało. Miałam to szczęście, ze akurat była wolna sala do porodów rodzinnych i wraz z partnerem przebywaliśmy tam sami. Miałam własne wc, wanne, piłki itd inne kobiety rodziły w tzw boksach czyli oddzielone były tylko kotarami.
Jeśli chodzi o wygląd szpitala to rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia. Mimo ze jest czysto to wszystko jest bardzo stare, prysznice szczególnie ale ja wyszłam z założenia ze to nie spa i te 2 dni przeżyje i naprawdę akurat po porodzie to ma się gdzieś jakie są warunki.
Jeśli chodzi o znieczulenie to dostałam w sumie bez problemu chociaż moim zdaniem mogłam dostać je trochę wczesniej bo rozwarcie już było ale to albo anastazjolog był chwilowo zajęty albo coś tam. Finalnie jednak w końcu się doczekałam i to było ulga nie do opisania. Muszę również dodać ze nie byłam nacinana mimo iż to mój pierwszy poród. Widać było ze pani doktor i położne bardzo się starały żebym urodziła bez nacięcia, mimo ze przez to pewnie trwało to chwilkę dłużej to udało się i bardzo się z tego ciesze.

Opieka po porodzie tez naprawdę dobra. Położne były praktycznie na każde zawołanie. Mi się trafiło grzeczne dziecko ale jak kobiety nie dawały sobie rady z płaczącymi dziećmi to można było nawet w środku nocy prosić o pomoc.

Także jedyne minusy to warunki (na które serio później nie zwraca się uwagi) oraz to ze musiałam trochę wypraszać znieczulenie i się o nie dopominać.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Aim ja również proponuje założyć swój wątek dla tych mam z "lepszego sortu", które nie maja żadnych problemów :) po co tu wchodzisz, jeszcze natkniesz się na któraś z nas, która będzie miała problem i znowu się zirytujesz. A nerwy w ciazy niewskazane.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Paulina!! Wielkie gratulacje :) wszystkie się zastanwiaalsymy co u Ciebie, super ze się odezwalas ;) mały jest prześliczny :)

chodź do nas na nasze prywatne forum bo się tam przyniosłyśmy się po części właśnie po to żeby np wrzucić zdjęcia. Kilka stron wcześniej będziesz miała link. Dostałaś tez na pewno wiadomość z linkiem.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ewa, u mnie pani doktor na szkole rodzenia mówiła ze nie ma takiego czegos jak dieta matki karmiącej. Trzeba obserwować jeśli dziecko będzie np bolal brzuszek albo będzie miało jakieś uczulenie i eliminować składniki które się zjadło tego dnia a mogły uczulić. Można jednak jeść zupełnie wszystko jeśli dziecko dobrze reaguje. Mówiła jedynie ze bardzo czesto truskawki uczulają.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Rzeczywiście jedna osoba tak pisze ale z drugiej strony jest sporo osób które piszą w taki sposób. No nie wiem... nie można popadać w paranoje bo zaraz się zrobi kwas i zacznie się wzajemne oskarżanie.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Dziewczyny chodźcie na drugie forum prywatne. Piszmy tam bo takto piszemy na dwóch na raz

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Nie piszmy może już o tym :) na pewno będzie wszystko dobrze, nie ma innej opcji :)

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

No właśnie ale tylko tam jest o takich wczesniejszych promieniach, nie napisała nic o śmierci dziecka na późnym etapie ciąży. Ja tez cały czas tylko czuwam i obserwuje ruchy. Na szczęście mój mały jest mocno ruchliwy i nie ma dłuższych przerw.
U mnie w rodzinie była jedynie śmierć dziecka przy porodzie i dlatego chce mieć cc.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Trochę o tym czytałam kiedy ale spokojnie podobno takie sytuacje zdążają się w 0,3 % ciąż a przyczyny to na pewno zakażenie, nadciśnienie, wady dziecka które nie były wcześniej wykryte, niewydolność lozyska, jakieś choroby matki.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja tez bym już na twoim miejscu wolała rozwiązać ciąże. Ewentualnie wolałabym czekać w szpitalu bo w domu to bym oszalała ze strachu :/ oczywiście lekarze wiedza co robią ale nie dziwie Ci się ze się denerwujesz.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Tilana obyś się myliła :)

To nożemy utajnić grupę tutaj ale jak to w ogóle wyglada?

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Nie każdy ma fb jednak ale Koleta zawsze możesz założyć na jakieś fikcyjne dane tylko dla nas to fb :)
Ale to prawda jak grupa jest zamknięta to postów żadnych nie widać, widać tylko na otwartej. A później jak już wszystkie dołączymy to można utajnić grupę i nawet nikt nie będzie widział ze ona istnieje.

Mi jakoś na fb nie zależy. Tutaj nawet jak ktoś nas podczytuje to przecież jesteśmy anonimowe. Chociaż z drugiej strony na fb było by fajnie, lepiej byśmy się poznały.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Jeśli chodzi o fb to mi obojętnie.

Ja tez uwielbiam la millou :) póki do mam tylko Otulacz, poduszeczkę, kurę i maskotkę ale pewnie coś jeszcze zamówię chociaż wkurza mnie to ze w ich sklepie firmowym nie ma większości rzeczy i żeby skompletować zestaw to trzeba zamawiać z 10 różnych sklepow.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Misiowakokosowa weszłas do nas po co? Żeby komuś prawic morały? Bo nie kojarzę Cię żebyś się udzielała w wątku.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Eihblin (pewnie o tym pisałaś ale nie pamietam) ojciec dziecka ma zamiar uczestniczyć w życiu córki, spotykać się z nią? Czy tylko dawać pieniądze? Zastanwiam się jak długo da się utrzymać fakt posiadania dziecka w tajemnicy przed rodziną. Współczuje Ci tej całej sytuacji i nerwow.

Ja odkąd biorę magnez w miarę regularnie to bardzo rzadko mi brzuch twardnieje, nospe już odstawiłam mimo ze był okres ze brałam ja po kilka razy dziennie.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie nosić staników bez fiszbin, mam na to za duże cycki i myśle ze będzie to wyglądać beznadziejnie. Mam nadzieje ze uda mi się kupić jakieś normalne staniki do karmienia.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Mnie tez nie bolą. Brzuch się robi tak mocno napiety, ze mam wrazenie ze zaraz pęknie, przechodzi po około 30 sekundach.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

U mnie z ruchami tez różnie. Wieczorem to czuje 10 ruchów ale na 10 minut :p a w dzień to czasami może kilka razy się przeciągnie w ciągu godziny i tyle. Ale myśle ze bym pewnie naliczyła 10 ruchów na 2 h chociaż specjalnie tego nie liczyłam nigdy.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Dziewczyny a jak to jest z tym spaniem? Pamietam, ze mamaginekolog mówiła ze mamy spac tak jak nam jest wygodnie. Ostatnio na szkole rodzenia pani dr mówiła ze nie wolno spac na plecach bo podobno może to doprowadzić do niedotlenienia dziecka. Ja śpię różnie a już najbardziej nie lubię na lewym boku, który niby jest najlepsza pozycja. Już nie wiem co o tym myśleć.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Mnie bolą tak strasznie zebra ze ledwo siedzę, moge tylko lezec na boku :/ każdy głębszy oddech to ból a jak kichne to już w ogóle tragedia. mały co jakis czas kopie w to samo miejsce i już mam wszystko tam obolałe. Na noc już dzisiaj wzięłam paracetamol i ciut pomogło ale przecież nie moge brać codziennie. Już niedługo powinien się brzuch zacząć obniżać wiec będzie lepiej.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Margaretka świetne wiesci !! Bardzo się cieszę, ze u was wszystko w porządku :)
To szybko dochodzisz do siebie jak na cc :) jak sie czujesz ? :)

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Przykre to co piszecie dziewczyny. Nie mam pojęcia jakbym sobie sama poradziła, z daleka od rodziny. Nie dałabym chyba rady. A wy jak widać świetnie sobie radzicie, podziwiam.
Na pewno kiedyś poznacie ktoś kto pokocha was i dzieci i wszystko się ułoży. Mam przyjaciółkę która jest sama z dwójka dzieci, co prawda pomaga jej mama ale mimo wszystko to nie to samo co partner i ona radzi sobie cudownie, nie znam chyba lepszej matki od niej. ojciec dzieci zostawił ja w drugiej ciazy i ma gdzieś wszystko.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Tez z jednej strony Ci się nie dziwie. Jak nie jesteś przekonana to olej ojca dziecka, to ty rodzisz a nie on i nie może Ci niczego narzucać.
Moja gin jest ze szpitala bródnowskiego ale tam cały czas trwa remont oddziału. Mam nadzieje ze skończą w czerwcu i będę mogła normalnie tam rodzic ale wiadomo jak to jest z tymi remontami. Jak nie to pewnie na czerniakowskiej bo tam pracuje drugi lekarz u którego miałam wszystkie ważniejsze usg. Chodzę tam tez na szkole rodzenia i przerażają mnie trochę warunki, strasznie śmierdzi a ostatni remont był pewnie jakieś 40 lat temu.
Ostatnio jak poszłam tak do toalety to prawie zwymiotowałam, na podłodze była rozmazana kupa :D

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Eihblin a czemu nie chcesz rodzic w
Medicoverze? Z tego co słyszałam to bardzo dobry szpital. Sama bym tam chętnie poszła ale szkoda mi kasy.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Mnie za to tak boli żebro ze ledwo oddycham. Nie wiem czy mały mnie tak pokopał czy po prostu jakis ucisk. W nocy nie moge spac. Najgorzej jak kichne, umieram z bólu. W ogóle mam jakis taki dzień leniwy dzisiaj.
Dziewczyny czy wy chodzicie już normalnie na ktg? Od którego tygodnia chodzi się regularnie? I co jaki czas macie wizyty u swoich lekarzy? Ja teraz co 3 tyg ale najchętniej to bym tam co dziennie chodziła :P

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Karolcia!! Co ty w ogóle za głupoty wygadujesz. Większość z nas ma twardnienia. Ja tez się specjalnie nimi nie przejmuje ale margaretka miała ich strasznie duuuzo.
Na pewno będzie dobrze :) ja jeszcze nie mam nic gotowe... bo przeprowadzamy się dopiero w weekend. Trochę mnie to teraz zaczęło przerażać. Dopiero wczoraj zamówiliśmy mebelki i łóżeczko. Torba zupełnie niegotowa, nawet nic nie mam wyprane :/ wózka tez nie mamy ale na szczęście jest dostępny praktycznie od ręki.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Margaretka jak będziesz miała chwile napisz proszę co w końcu skłoniło Cię do podjechania na IP? Tylko te skurcze czy np czułaś ze dziecko porusza się słabiej? Na przyda bedzie to dla nas wszystkich ważne żebyśmy widziałam kiedy reagować.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Margaretka mimo wszystko wielkie gratulacje !! ;) i brawo dla Ciebie za szybka reakcje! ;) dziecko wagę ma już imponującą wiec będzie dobrze. Trzymam kciuki za jak najszybszy powrót do domu. Bardzo się cieszę ze wszystko jest dobrze.

A wiadomo co było przyczyna tego ze złego ktg?

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja tez to widziałam, prawie się popłakałam bo bardzo jej kibicowałam w tej ciazy :( byłam prawie pewna, ze będzie wszystko dobrze.
Każda strata nienarodzonego dziecka jest czymś okropnym ale na tak późnym etapie kiedy już czuje się cały czas ruchy i brzuch jest bardzo widoczny to jest straszna tragedia.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja tez na szczęście jeszcze radzę sobie z depilacja i smarowaniem nóg. Jakoś ni mam z tym wielkiego problemu. Mam nadzieje ze tak zostanie bo jakoś tak głupio prosić mi narzeczonego żeby mi nogi ogolił :D

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Margaretka 14 skurczy na 1,5 h to jest strasznie dużo. Ja bym szybko jechała na IP. Ja miałam najwiecej 10 na cały dzień ale to było max. Teraz mam może 2-3 skurcze i to wszystko.
Ostatnio na szkole rodzenia pani dr mówiła ze max to 20 na dobę czyli około 10-15 w ciągu dnia. Jak jest więcej to trzeba skontrolować bo mogą sie przerodzić w normalne skurcze. Ważne jest tez czy są w miarę regularne.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Mi cycki bardzo urosły. Tez się boje co będzie później :/ i tez wyglądam trochę śmiesznie bo mam chude ręce i nogi i tylko te cycki i brzuch duze.

Już się nie moge doczekać kiedy wróce do swojej starej figury. Boje się tylko ze z cycków to mi za dużo nie zostanie bo za dużo urosły. Całe szczęście żyjemy w czasach kiedy można sobie wszystko poprawić :D

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Nie popisał tym tekstem. Ale nie matactw się pewnie nie pomyślał i głupotę powiedział. Już nie zostało dużo czasu, może jak dziecko się urodzi to w końcu odetchniesz i będzie wszystko dobrze :)

Eihblin aż w głowie się nie mieści ze można się tak pomylić :/ to jak oni to mierzyli? Najważniejsze jednak ze wszystko jest dobrze :)

a powiedzcie mi (może któraś wie) jeśli mam umowę o prace do połowy kwietnia 2018 i nie przedłuża mi umowy to czy po urlopie macierzyńskim moge isc na ten wychowawczy (czy jak on się nazywa?) ?

Jeśli w tym roku nie zdecyduje się na aplikacje na która chciałam iść albo się nie dostane to będę musiała podejść za rok w listopadzie i wolałabym nie wracać do pracy tylko się uczyć.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja dzisiaj mam pierwsze zajęcia w szkole rodzenia. Idę tam tylko po to żeby właśnie chociaż trochę nauczyć się "obslugi" dziecka. Chociaż szczerze mówiąc nie chce mi się strasznie. Ale Nigdy takim maleństwem się nie zajmowałam wiec może coś się chociaż nauczę.

Ostatnio oglądałam ten program o wcześniakach "moje 600 gramów szczęścia" i tam te położne w ogóle nie obchodziły się z tymi maleństwami jak z jajkiem. Machały nimi, przewracały z ręki do ręki, obracały jak jakąś lalkę, a dzieci ważyły moze z kilogram:D

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Mój tez ma bardzo czesto czkawkę ale to podobno nawet zdrowe i dla dziecka nie jest nieprzyjemne.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja nie wiem czy u nas tak pechowo czy jakieś inne czasy są. Ja co prawda z sama ciąża nie miałam żadnych problemów do tej pory bo wszystko idzie ksiazkowo ale od samego początku czuje się jak inwalida z tymi wszystkimi dolegliwościami.
Moja mama 3 razy była w ciazy i do końca pracowała. Czuła się normalnie, dzieci wszystkie zdrowe. Chociaż prawda jest taka ze kiedyś tak nie badano kobiet w ciazy, nikt nie znał hipotrofii i innych "chorób" bo jak było usg to jedno albo dwa przez cała ciążowe.

Oliwiabe

Re: Lipcowe maluszki 2017

Te wszystkie pomiary moim zdaniem to są mało wiarygodne. Także Kejti moim zdaniem nie masz się czym zamartwiać, tym bardziej ze lekarz sam powiedział ze nie może dobrze zmierzyć dziecka.
Eihblin super ze Cię wypisują. Takie leżenie w szpitalu jak nic się nie dzieje jest zupełnie bez sensu. Das sobie radę, zakupy możesz robić sobie przez internet tak żebyś nic nie musiała dźwigać. My bardzo czesto zamawiamy zakupy z Tesco.

Nie wiem czy obserwujecie mameginekolog. Moim zdaniem przykład jej ciazy pokazuje ze nie trzeba lezec w szpitalu bez wyraźniej konieczności i nawet moim zdaniem nie powinno się bo to tylko zle na nas wpływa i tym samym na dziecko.

Ja poza tym ze nie moge chodzić dłużej niż kilka minut non stop i czasami robi mi się słabo to czuje się dobrze i w ciazy nie miałam żadnych problemów (odpukać).