nestle

Kobieta, 37 lat, Jarocin

O SOBIE:

Jestem szczęśliwą matką córeczki Elizki(5,5).Mężatką od 6 lat a od 3 staram się o drugie maleństwo:)

Ostatnie posty użytkownika
nestle

Re: lipiec 2010

Cześć laseczki:)wielkie Gratulacje Dla was:)Dawno mnie tu nie było pewnie jusz o mnie nie pamiętacie:)...U mnie nadal brak dzidzi:)Pozdrawiam wszystkie mamy:)Pa

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

natalia tycner
nestle
Witam.Tak szukam takiego wątku i nie mogę znalezć...Dziewczyny,które same zostały w Polsce a mężowie wyjechali za chlebem zapraszam:)...

prosze o rade jestem w 4 miesiacu ciazy mam ubezpieczenie w polsce a przebywam w wielkiej brytanii u meza co mam zrobic by isc do ginekologa na fundusz

Czesc laseczki nie wiem czy ktoś to jeszcze czyta ale wpadłam was odwiedzić:) Przepraszam nie przeczytalam twojego niku,ale odpowiadam,a raczej pytam czy twój mąż pracuje legalnie?Jak tak to może cię ubezpieczyć u siebie w pracy,ja z córką jestem tam ubezpieczona,ale papiery zostały nam przysłane do plski E 109.A w Wielkiej Brytani wyrobić sobie Inscurance number taka kartę ,ja jestem w trakcie wyrabiania bo przenosze się do męża:):)Zabrał mnie do siebie nareszcie:)Mam nadzieje,ze troche pomoglam pozdrawiam:)Pa:angel1:

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

Dziękuje Lutka.Ale teraz nie zaczęsto tu zaglądam znalazłam super osoby na innym forum i nie chodzi tutaj tylko o męża za granicą.Jest to forum dla osób na diecie naprawde super sprawa.Pozdrawiam pa

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

Cześć dziewczyny,przyszłam sie porzegnać,stwierdziłam,ze nie ma sensu tu pisac.Może temat nie ciekawy w karzdym bąć razie zamykam wontek.Pa

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

rorita
nestle
rorita- to widze,że nie mam na co nażekać ja mam tylko dziecko na głowie a ty jeszcze psa i budowe,Podziwiam cię:)...Moja córunia też mi marudzi za psem ale raczej go nie dostanie bo strasznie sie boi sama zostawać w domu wienc jak by sie obudziła to masakra.Ale zastanawiam sie nad kotem:)

nestle oj ja bym się na psa nie decydowała... Tego w spadku dostaliśmy ,bo teście umarli a to bym ich psiunek. Kłaki mnie do szału doprowadzają :Szok: No zdecydowanie obstawała bym za kotkiem :)

Też tak myślę chociaż do końca to nie jestem zdecydowana na zwierzę w domu...Ale córka tak prosi chce dostać na zająca:):36_2_21:

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

lutka
z drugiej strony - bez kasy, kłótnie będą na porządku dziennym. Tak źle i tak niedobrze.
A chociaż kasa z tego jest dobra? Bo moze mielibyscie możliwość otworzenia małego interesu. A ty pracujesz?

A co do kasy to tak sobie.Ok 6 tys. z czego on na życie zostawia sobie 2tys. dla mnie reszta.Samych opłat mam 1000+na życie dugi a to co zostanie to narazie na długi + jestem chrzestną w kwietniu i w maju komunia(nie mojej córki jeszce)potem jakies wakacie następnie mamy w tym roku 4 uroczystości(roczki)tyle dzieci się nam porodziło w jednym roku.Wienc ja jestem sceptycznie nastawiona bo jak sobie pomyslę,że on tam zapieprza cały dzień a nawet sobie nie można porządnie kasy odłożyć.Im więcej masz tym większe potrzeby już nie wspomne o tym ,że moja córunia od wrzesnia idzie do pierwszej klasy to dopiero bendzie wydatek.:lup:Wienc narazie o rzadnym interesie nie ma mowy.Acha myślałam jeszcze o remoncie ale kiedy to bendzie nie wiem...Powiem tylko,że strasznie mnie ta sytuacia denerwuje mam namyśli ten p...kryzys bo tu w polsce zarabiał nawet przeszło 3tys.i było dodrze a potem 1100. więc musiał wyjechac.Ale same powiedzcie czy na taką rozłąke są warte tego te pieniądze?...Powiecie pewnie dlaczego ja nie pujde do pracy?Odrazu mówię pracowałam i to nie raz już bendąc matką a le u nas się to nie sprawdza mała nonstop chorowała nie miałam jej z kim zostawić non stop w nerwach.Zresztą wy jako matki powinniście mnie zrozumieć.:15_5_16:Pozdrawiam

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

laila-podziwiam cie bo 9 miesięcy rozłąki to strasznie długo czy to dziecko jest czy go nie ma.Ja bym chyba nie wytrzymała i gratuluje,że ten związek przetrwał:)Bo nie wszystkim się to udaje...A co do mnie to z niecierpliwościom czekam do kwietnia...

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

rorita- to widze,że nie mam na co nażekać ja mam tylko dziecko na głowie a ty jeszcze psa i budowe,Podziwiam cię:)...Moja córunia też mi marudzi za psem ale raczej go nie dostanie bo strasznie sie boi sama zostawać w domu wienc jak by sie obudziła to masakra.Ale zastanawiam sie nad kotem:)

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

lutka
z drugiej strony - bez kasy, kłótnie będą na porządku dziennym. Tak źle i tak niedobrze.
A chociaż kasa z tego jest dobra? Bo moze mielibyscie możliwość otworzenia małego interesu. A ty pracujesz?

Nie ja nie pracuje.Zajmuje się dzieckiem,i tym bardziej jest mi cięszko bo nie mam jako takiego kontaktu z ludzmi.

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

Własnie i tak się czasami zastanawiam jaki to wszystko ma sens(żaden),Chodzi mi ogulnie o życie,pogoń za pieniądzem,rozłąka i po co?Po to żeby na końcu się zestarzeć i umrzeć.Może smęce ale naprawde się zastanawiam jaki ma to wszystko sens...

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

Tak tylko ciężko patrzeć na te "normalne związki" jak człowiek "sam"...Dzisiaj mam doła:(Pozdrawiam Pa

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

Witaj lutka:) Mój mąż narazie ma kontrakt na 3 miesiące ale znając życie podpisze następny...planuje tak na 2-3 lata.Na urlop będzie przyjezdrzał tak co 3 miesiące na tydzień lub 2...Już powinnam się przyzwyczaić bo to nie pierwszy raz, tylko ostatni wyjazd był 1,5roku temu i już się odzwyczaiłam:)Tym bardziej,że teraz jesteśmy same,zima,pogoda mnie tym bardziej przytłacza i czas wolniej płynie ale jak się zrobi cieplej to nawet jakoś zleci:)Idzie się przyzwyczaić są dni lepsze i gorsze:)...Dziękuje kochana,że się odezwałaś:)...Trudne decyzie przed tobą,ale jak macie sobie poleprzyć to warto się przemęczyć samej:)...Pozdrawiam pa

nestle

Re: Nasi mężowie za granicą

Nikt nie ma ochoty pogadać?...To zacznę od siebie .Jestem 27letnią mamą 6 letniej Elizki i jak widzicie całe obowiązki związane z wychowaniem,ze szkołą legło na moich barkach.Chociąż my kobiety czy ten mąż jest czy go nie ma to i tak wszystko na naszej głowie(przynajmniej w moim przypadku)...Napiszcie jak sobie radzicie i wogule:)Ja naprzykład czuje się strasznie samotna:(Tym bardziej,że mieszkamy same.Pozdrawiam cieplutko:)

nestle

Re: mamy rocznik 82

rorita-Dzięki, doczego to dochodzi w tej Polsce.Chociaż jak tutaj był to też nonstop na delegacii...Nic tylko pogoń za pieniądzem a gdzie rodzina? A twój mąż to za granicą czy na delegacii?Pozdrawiam

nestle

Nasi mężowie za granicą

Witam.Tak szukam takiego wątku i nie mogę znalezć...Dziewczyny,które same zostały w Polsce a mężowie wyjechali za chlebem zapraszam:)...

nestle

Re: mamy rocznik 82

agula:Jakoś mnie tam nie ciągnie:)Mąż wyjechal przez Polską firmę zajmującą sie wysyłaniem ludzi za granicę,ma tam mnustwo znajomych.Pracuje po 12 godz.cały tydzień wienc nie wyobrazam tam sobie siebie siedzącej w obcym kraju:)Wiem,ze to może by było lepsze rozwiązanie ale...moja córunia od wrzesnia idzie do pierwszej klasy...Moja siostra z mężem siedzieli 4 lata w Anglii ale jak zaszła w ciąze to zjechali i teraz troszkę,żałują oszczędności topnieją a pracy jak na lekarstwo...Ja raczej bym sę nie zdecydowała ale tobie życzę powodzenia może okazia się nadaże:)Pozdrawiam Pa

nestle

Re: mamy rocznik 82

Witam.Dawno nie pisałam tak jakoś nie miałam natchnienia tu nawet zaglądać...Mam doła... trudna sytułacja finansowa zmusiła nas do podięcia trudnej decyzi,a mianowicie rozłąki.Mąż wyjechał do Anglii narazie na 3 miesiące ale pewnie będzie dłużej rok,2...i będie przylatywał raz na 3 miesiące:(Masakra...Już to przerabialiśmy 2 lata temu i mieliśmy nadzieje,że już nie będzie musiał wyjezdżać...Pozdrawiam pa

nestle

Re: mamy rocznik 82

Święta,świeta i po świętach...Niech mnie,któraś kopnie bo za ch... nie moge się rozruszac po tym błogim lenistwie,mam takiego nygusa,że szok...Ale tu cicho! Pewno macie to samo co ja!:)Pozdrawiam Cieplutko:)

nestle

Re: mamy rocznik 82

rorita
nestle

Wspułczuje.Najgorsze to jak te nasze pociechy są chore.Ja 2 dni chpdziłam nerwowa,ryczeć mi się chcialo(a nawet ryczałam)tak mi było,żal tej moje córuni.Tak się ze mną szarpała i kopała nogami,że raz nawet pielęgniarka(zdenerwowana)powiedziała,że ona nie da zastrzyku:36_2_54:dziecku i że zaraz jak się nie uspokoj to pujde sobie do ośrodka.Ale naszczęście się uspokoiła:36_2_21:Wiem co przeżywasz to naprawde żal patrzyć jak tak się męczą.Trzymam kciuki za leprzą noc:sen:

nestle oj prawda, że aż serce się ściska... Jejku ,a przy zastrzykach to już w ogóle ::(: Biedna niunia i bardzo dzielna :Podziw: Alan już lepiej z katarem, teraz taki gęsty jest to friduję ale już na sam widok zaczyna piszczeć i się wyginać to na chama muszę główkę trzymać i wtedy wyciągać a bidulek wtedy płacze :( No i dostaję białej gorączki jak mam antybiotyk podać :Histeria: Pierwszy dzień super, aż się dziwiłam że mu smakuję a teraz :Szok:? Macha łapkami na wszystkie strony ,że już kilka razy mi łyżeczkę z ręki wytrącił i dławi się jak mu wlewam do buzi no i płacz :Kiepsko:

agula9
Cześć dawno tu nie zaglądalam i widzę, że trochę odżyło to forum ::):
Rorita jaki już duży Twój syneczek a tak niedawno przyszedł na świat, ale ten czas leci moja Ola też już 3,5 m-ca.

agulka oj prawda, że czas leci jak nie wiem :) No i Twoja Oleńka już prawie 4 miesiączek ma :) A jak karmisz? Jesteś cycusiowa?

Wiem coś o tym też to przechodziłam jakieś 5 lat temu i moge powiedzieć ,że teraz to bez porównania.Starszej można wytłumaczyć a takiemu maluszkowi...trzymaj sie dzielnie,dacie rade:36_2_25:...Jak gęsty to dobrze znaczy,że zdrowieje. PA

nestle

Re: mamy rocznik 82

rorita
teresa witam i Gratuluję córeczek :) Pokarz Nam swoje skarby :D
nestle no mam nadzieję, że do świąt będzie lepiej... Alan wczoraj na noc dostał okropnego kataru :Kiepsko: Nosek cały zapchany ,oddychać nie mógł i przez to całą noc przepłakał praktycznie... Ja dzisiaj nieprzytomna chodziłam :Histeria: Cały dzionek czyściłam i zakraplałam i teraz jakoś śpi i nie charczy na razie.

Wspułczuje.Najgorsze to jak te nasze pociechy są chore.Ja 2 dni chpdziłam nerwowa,ryczeć mi się chcialo(a nawet ryczałam)tak mi było,żal tej moje córuni.Tak się ze mną szarpała i kopała nogami,że raz nawet pielęgniarka(zdenerwowana)powiedziała,że ona nie da zastrzyku:36_2_54:dziecku i że zaraz jak się nie uspokoj to pujde sobie do ośrodka.Ale naszczęście się uspokoiła:36_2_21:Wiem co przeżywasz to naprawde żal patrzyć jak tak się męczą.Trzymam kciuki za leprzą noc:sen:

nestle

Re: mamy rocznik 82

aniu śliczna kruszynka:)rorita Elizka ma jutro ostatni dzień zastrzyków w poniedziałek idziemy do kontroli i mam nadzieje,że święta będą spokojne(czego i tobie życzę).Mam nadzieje,że z twoim maleństwem też się wszystko dobrze ułoży:)...Z tego co wnioskuje to masz pełen dom ludzi a ja sama z córunią w mieszkanku:(Ale jeszcze pare dni:)

nestle

Re: mamy rocznik 82

Co tu tak cicho?:)Moja córunia w domku bo ma zapalenie oskrzeli i zastrzyki, strasznie się martwie.A do tego wszystkiego jestem z tym sama bo mąż na delegacii do 22.12.Masakra.

nestle

Re: lipiec 2010

anna_:)
Nestle a ja tak podgladam lipcówki ze wzgledu na Ciebie bo masz podobnie od początku jak Ja miałam. Splakałam się strasznie bo wiecznie bylo coś nie tak, zaszlam w ciąże mając w kalendarzyku dni nie płodne!! Jak nie dostalam @ to stwierdzilam że to moje urojenia i po prosu mam zaburzenia jakieś, zwłaszcza że testy robiłam i były negatywne. Po 6 dniach jak miałam dostać @ zrobiłam ponownie test i wyszła ciąża. Teraz czekam na rozwiązanie ale ciąża cała w nerwach i obawach by bylo wszystko ok.
Życze Ci powodzenia, cierpliwości i dużo zdrowia bo jest Ci potrzebne i będzie jeszcze bardziej jak zajdziesz już w ciąże.

Dziękuje bardzo się wzruszyłam,szczesliwego rozwiązania życzę.

nestle

Re: lipiec 2010

filipkp:) To super,ze juz po przeprowadzce:)Teraz możesz odpoczywać (to znaczy jak się rozpakujesz:)) Mała gaduło-dziewczyny:) Wczoraj mąż mi kupił test miałam go rano zrobić ale niestety dostałam @ wiec nie będe go marnować.Myśle,że się wszystko wyjasniło i nie będe sobie narazie zaprzątać głowy ciążą bo naprawde sobie ją uroję.Nie myślę nie gdybam itd. wogule nie bende na ten temat rozmawiać.Co ma być to będzie może kiedyś.Buziaczki moje kochane:)Strasznie miło mi było was poznac:)Jeszcze będe raz poraz zaglądac jak tam wasze zmagania,radości i smutki:)Pozdrawiam .....Paulina

nestle

Re: lipiec 2010

mała gaduła
nestle wzdecia to 1 z obiawow ciazy :)

Tak.Chodziłam wzdęta przez cały czas a dzisiaj to już od rana mam cały twardy i jak się nachylałam to aż,mnie zakuło nad pępkiem tak w połowie brzucha.W poniedziałek na 100% dzwonie do giny.:15_5_16:I może jednak:)

nestle

Re: lipiec 2010

filipka
nestle a co z Tobą?

majka zrobiłaś toxo IgM?

Przeprszam nakręciłam wam z tą moją :36_1_66: i nic już nie wiem.Jestem prawie 3 tygodnie bez luteiny.@ powinnam (taki prawidłowy)dostać wczoraj,jeszcze może dzisiaj.HCG z krwi miałam w planie na poniedziałek 14.12 Ale po tej marnej wypłacie i po zapłaceniu rachunków została mi 100zł na życie i znowu dupa:lup:Niby obiecali mężow i ,że do świąt coś jeszcze będzie....Więc przepraszam ja też czekam,chociaż dzisiaj mam taki brzuch jak w 5 miesiącu.

nestle

Re: dzieciaczki rocznik 2003

Catalabama
Nestle może tak z drutu jakiegoś dwa półkola i na to poprzyczepiać krepinę białą ?

Dziękuje.Narazie nie robie bo pani wczoraj mówiła,że nie wiadomo czy się odbędą,poniewarz durzo dzieci chorych:36_2_54:.Dzisiaj moja też zresztą z gorączką przyszła 38,2.Teraz śp:sen:i:(PA

nestle

Re: dzieciaczki rocznik 2003

Tak własnoreczne upominki są świetne na pewno sie ucieszą:)...U nas przygotowania do jasełek.Zastanawiam się jak zrobić skrzydła aniołka,jakoś nie mam natchnienia:)Niby nic wielkiego ale mnie przeraża:)

nestle

Re: lipiec 2010

Dobra lecę do mężulka bo własnie wrócił z tej "długiej"delegaci....

nestle

Re: lipiec 2010

filipka
baila gratuluję podejścia! Będzie dobrze - musi być.
Doczekasz się i kopniaków i pierwszego usmiechu!

Ja dziś się przeforsowałam - córa przeziębiona w domu - dostałam bóli, brzuch mi wywaliło, taki twardy :(
Teraz leżę i odpoczywam - czuję się marnie :(

Ty się kochana tak nie przemęczaj:36_2_21:....Odpoczywaj i uwarzaj na siebie:)

nestle

Re: dzieciaczki rocznik 2003

agulamamula to super,że ruszycie z wymową do przodu:)U mnie logopeda nie był potrzebny...A co do mikołaja to u Elizki w przedszkolu (zerówkę ma jeszcze w przedszkolu) był dosyć bogaty w tym roku.Sami byliśmy w szoku.Elizka była bardzo zadowolona zwłaszcza z jej ulubionego Toffifi i Nim 2.Pewnie panie załatwiły jakichś spąsorów bo paczki takie to ok. 50zł.

nestle

Re: mamy rocznik 82

Mówiłam,że będzie dobrze:)Tak badania zrobimy po nowym roku:).

nestle

Re: mamy rocznik 82

rorita Dziękuje:) A lekarz na to,że mąż ma zbadac nasienie a pózniej ja bede badana bo przy mnie jest tego więcej do zrobienia.Tylko ja tak odwlekam te badania męża(skierowanie dała we wrzesniu)bo nonstop mam przeczucie,że już teraz na pewno jestem.I tak sobie czas upływa:)A Alanek na pewno będzie miał krewke pobieraną z palca,więc się nie przejmuj:)Z moj Elizą to dopiero są cyrki ostatnio to ją w 3 trzymałyśmy(ale to z żyły).A taki maluszek to nawet nie poczuje.Pozdrawiam

nestle

Re: lipiec 2010

mała gaduła
hormony sa bardzo drogie najgorsze ze nie refundowane ja 2 lata temu zapłaciłam cos z 200 zl
a ja ciagle wymiotuje mam juz dosc:36_1_4:

Drogie,drogie niestety.Wspułczuje samopoczucia:(

nestle

Re: Odchudzanie z vitalia:)

Acha Dukan pisze żeby warzyć sie codziennie rano bo wtedy jest większa motywacia.Po pierwszym dniu tej dietki jest mniej nawet o 1 kg.(na poczatku to woda) Tej diety nie mogą stosować osoby chore na nerki.Jest bardzo moczopędna normalnie(tak często jak w ciąży)Obowiązkowo dóżo płynów rzeby wypłukiwać toksyny z organizmu.Tak teraz patrze,że napisała u góry dukan.pl a tam jakas netia wyskakuje.

nestle

Re: Odchudzanie z vitalia:)

rorita
nestle dawaj szybko tą dietkę :D Ja z 8 kg muszę zgubić :whistle:

Poczytaj w internecie- dieta proteinowa czyli białkowa. Dietę opracował Pier Dukan książka nosi tytul"Nie potrafię schudnąć" Polega ona na 3-4 fazahz. 1 faza uderzeniowa(w niej możesz nawet zrzucić do 5kg)trwa od 2-10 dni jemy same białko czyli:Mięso drobiowe,ryby,jaja,sery(nabiał nie więcej niż 3%tł.)I obowiązkowo 3łyżki otrębów owsianych lub przennych....zobacz na Netia S.A. - wolność wyboru. Przez te dni jemy tylko bialka pijemy do 3l płynów(dozwolone napoje wszystkie łącznie z kawą i colą0%)...Ja naprzykład jadłam rano owsiankę na mleku+słodzik+woda+szcz.soli.lub jajecznica na mleku z 1jajka+2 białka.Obiad-Filet z kurczaka ala gyros(dozwolone są wszystkie przyprawy,musztarda i hrzan,nie wolno keczupu i majonezu.)Acha można jeszcze 2 korniszonki dziennie i troszkę cebuli do smaku.Plusem tej diety jest to,że można jeść kiedy się chce i ile się chce nawet o 22 serek wiejski likt i kilogramy lecą:) 2 faza trwa tak długo ile masz do zrzucenia kilogramów.Naprzemiennie 5 dni same białka 5 dni białka+warzywa(na warzywach waga spada wolniej lub stoi w miejscu ale za to na samych białkach nawet0,8kg tygdniowo)Nie wiem czy coś zrozumiałas.W razie czego pytaj i czytaj w internecie.Ja narazie mam przerwę w tej diecie bo troszkę kosztuje:)PA:36_1_22:

nestle

Re: mamy rocznik 82

Tak tu dzisiaj zerkłam i calkiem zapomniałam,ze do was dołączyłam:)Ale juz się melduje:)Napisałam wam,ze drugie w drodze bo 5.11 robiłam test i wyszedł pozytywnie niestety ginekolog nie potwierdziła ciąży:(A pomyślec,ze miałam wszystkie objawy...Tak szczeże to staramy się od 3lat i nie wiem co jest nie tak.Dobrze,że mamy chociaż jedną pociechę:)Pozdrawiam

nestle

Re: Odchudzanie z vitalia:)

asia78
Dziewczyny odchudzalyscie sie z tym portalem? Mialyscie efekty? Latwo bylo czy wrecz przeciwnie?

Witaj:)Ja prowadzę pamiętnik na tym portalu:)Przez 3 miesiące schudłam 10 kg.:36_2_21:Ale nie byla to dietka wykupiona z vitalii tylko proteinowa.Dietka super polecam.