katia2902

Kobieta, 35 lat, Łódź

Ostatnie posty użytkownika
katia2902

Re: Tabletki na zatrzymanie laktacji

Ja brałam i wszystko było ok. Z tego, co pamiętam, to do dwóch tygodni od początku brania ma zaniknąć zupełnie laktacja, ale to może być od razu albo później - zależy od osoby. Takie tabletki są na receptę, więc lekarz na pewno odpowie na Twoje pytania.

katia2902

Re: Wychodzenie w gości

Szczerze mówiąc, to z małym dzieckiem zdarza mi się spóźniać, ale to jest "zdarza" a nie jest to normą. Przecież do lekarza też trzeba być na czas i rano muszę zdążyć do pracy odwożąc małą do żłobka, więc da się tak wszystko zorganizować, żeby to w miarę sprawnie działało planując kilka minut wyprzedzenia na sytuacje typu natychmiastowa potrzeba zmiany pieluchy. Często u lekarza jestem pół godziny za wcześniej, bo wolę poczekać niż się spóźnić. Zatem - da się nie spóźniać, ale trzeba chcieć.

katia2902

Re: Mama w bibliotece

Ja się zapisałam do biblioteki jak byłam w ciąży już na zwolnieniu i to był dla mnie ratunek od nudy. Od tamtej pory ciągle korzystam z biblioteki, ale niestety zamiast kilku książek tygodniowo jak w czasie ciąży, czytam tylko ze 3 na miesiąc :( Dziś sobie nie wyobrażam życia bez biblioteki.

katia2902

Re: Różnice i podobieństwa pokoleń

Mika ma rację, ale nie tylko rozwój techniki sprzyja siedzeniu w domu. Kiedyś dzieci same wracały ze szkoły czy biegały koło domu, a dziś jest to po prostu zbyt niebezpieczne. Dzieci żegnają się w szkole, wracają autami z rodzicami i siedzą w domu, bo rodzice nie będą z nimi na podwórku całe popołudnie.
Inna rażąca różnica to jedzenie - ilość i jakość tego, co dziś jemy nie ma nic wspólnego z domowymi pysznościami bez chemii z przeszłości. Ech...

katia2902

Re: Nauka przy dzieciach

Ja muszę się uczyć co jakiś czas do pracy i robię to właśnie wtedy kiedy mała śpi i kiedy np pójdzie z tatą na spacer. Właśnie przygotowuję się do kolejnego egzaminu i myślę, że wszystko zależy od naszej determinacji i pomocy bliskich. Mnie też czasem się nic nie chce wieczorem, ale kawka i do roboty i można bardzo dużo zdziałać.

katia2902

Re: Organizowałyście roczek dla swoich dzieci?

Moja córka na roczek wzięła pendrivea - będzie informatykiem :)
Co do imprezy to my robiliśmy roczek w domu z najbliższą rodziną. Też myślałam o cateringu, ale dałam radę sama wszystko zrobić i tylko ciasta kupiłam i tort zamówiłam. Wszyscy goście przyjezdni więc był obiad i kolacja.

katia2902

Re: O czym decyduje płeć dziecka?

Ja myślę, że to my wychowujemy dzieci na chłopców czy dziewczynki, a dzieci różnych płci się od siebie aż tak bardzo nie różnią. To my pokazujemy chłopcom samochody, a dziewczynkom lalki, ale kiedy pozwolimy im na swobodny wybór bez sugestii to okazuje się, że mogą się świetnie bawić rzeczami przeznaczonymi teoretycznie dla przeciwnej płci. Dzieci też reagują podobnie - walczą o swoje kiedy ktoś im np.: zabiera zabawkę, ale dziewczynka usłyszy że tak nie wolno, a chłopak, że musi być twardym facetem a nie mazgajem...
Oczywiście naukowcy mają swoje badania, a ja tylko piszę to, co zauważam.
Moja córka uwielbia bawić się samochodami i jedno z pierwszych jej słów to "auto". Ja sama bawiłam się w dzieciństwie i lalkami i pistoletem i samochodzikami i to bardziej kultura i otoczenie wymuszają na dziecku pewne zachowania. Pamiętam od mamy słowa "dziewczynce to nie przystoi łazić z chłopakami po drzewach i bawić się w wojnę, baw się lalkami". Pamiętam też jak na technice w szkole zazdrościłam chłopakom, że wbijają gwoździe kiedy dziewczynom kazali szyć fartuszki.

katia2902

Re: Szczepionka pneumo23 i prenevar

Tak jak napisałaś - są różne opinie i na tym forum też zdania są podzielone. Myślę, że najlepiej omówić ten temat z pediatrą, bo wszystko zależy od sytuacji zdrowotnej dziecka. Ja akurat jestem przeciwnikiem tych szczepień, ale podam przykład koleżanki, która też bardzo nie chciała szczepić przeciw pneumokokom, ale jej 4 letni syn miał tak słabą odporność, że lekarz zalecił, żeby jednak zaszczepić, bo u niego infekcja pneumokokowa mogłaby mieć bardzo ciężki przebieg.
To, że dziecko idzie do przedszkola niczego moim zdaniem nie zmienia, bo znam dzieci siedzące w domu z babcią i ciągle chore i te żłobkowe czy przedszkolne bez problemów - wszystko zależy od odporności dziecka i jeśli do tej pory było zdrowe to i teraz będzie.

katia2902

Re: dzbanek do filtrowania

Wszystkie te dzbanki działają tak samo i ich filtry są zbudowane tak samo, więc nie ma znaczenia jakiej firmy kupisz dzbanek - warto zwrócić uwagę jakie do niego pasują filtry (ile kosztują), bo to ich najwięcej się kupuje.
Ja nie mam takiego dzbanka, bo nie jest mi potrzebny, ale ma go moja mama, która twierdzi, że jest mniej osadu na kubku po herbacie.
Dla mnie jest to niepotrzebny wydatek, bo osad to nie zanieczyszczenie i po prostu nie wierzę w skuteczność działania takiego dzbanka. Z tego co wiem to jak się chce skutecznie oczyszczać wodę, to trzeba kupić cały system za kilkaset złotych i to wtedy ma jakiś sens.

katia2902

Re: Ile warta jest praca mamy?

Dla mnie jeśli jakaś matka nie pracuje zawodowo,a jest w domu z dzieckiem, to jej praca jest warta tylko tyle, co praca niani zajmującej się dzieckiem. Wszystkie inne czynności domowe, które wykonuje ta matka (sprzątanie, gotowanie, zakupy itp), to są te same czynności, które musi wykonać każda matka i ojciec pracujący zawodowo, więc nie powinno się tego liczyć.

katia2902

Re: Przewlekly katar i kaszel

Moja miała przewlekły kaszel, często katar, przeradzało się to w zapalenia oskrzeli i płuc i okazało się, że ma różne alergie i astmę. I nie wiem czemu niektórzy tak straszą astmą - im wcześniej się wykryje astmę dziecięcą tym lepiej - bo jest większa szansa na pełne wyleczenie. Moja córka została zdiagnozowana w wieku około 13 miesięcy - bo ktoś pisał, że małe dzieci nie mogą mieć alergii wziewnych - owszem mogą i mają i trzeba to leczyć, a jak jakiś alergolog twierdzi inaczej to trzeba iść do innego.
Niestety znalezienie dobrego lekarza jest w tym wszystkim najważniejsze - nam to zajęło pół roku...

katia2902

Re: Powrót po urlopie macierzyńskim

Niestety jest jeszcze jedna możliwość praktykowana w mojej byłej firmie - albo kobieta podpisuje zgodę na zmianę stanowiska na gorsze i gorzej płatne lub sama się zwalnia, albo wręczają jej dyscyplinarkę napisaną przez prawnika, z której nie ma jak się wybronić. Oczywiście zostaje nagle wezwana i ma podjąć decyzję natychmiast...
Taka nasza rzeczywistość... Wszystko jest możliwe.

katia2902

Re: kolczyki

No wiesz, sama musisz sobie coś wybrać, bo każdemu podoba się co innego. Jedni lubią długie wiszące a inni wkręty. Jedyna rada to chodzić po sklepach jubilerskich i oglądać, a na pewno coś Cię zachwyci :)

katia2902

Re: Testy alergiczne

Marzeno ja sobie mogę skierowanie wsadzić nie powiem gdzie bo na NFZ nie wykonam w Łodzi tych badań - tzn mogę wykonać badanie na jeden, dwa alergeny ale nie cały panel na 20 alergenów,bo to jest za drogie. W łódzkim NFZ nie potrafią wskazać placówek które by za darmo takie badania robiły, bo mówią że nie refundują takich badań. Wiem, że kiedyś robili w jednym miejscu za darmo, ale im się kontrakt kończył przed połową roku i teraz robią tam tylko płatnie.
Marzeno jeśli uzyskałaś za darmo badanie z krwi na cały panel to napisz mi na priv gdzie mieszkasz - urządzę w NFZ rozróbę.

katia2902

Re: Testy alergiczne

Ja tylko dodam, że praktycznie niemożliwe jest wykonanie testów z krwi na NFZ, bo albo tego nie refundują, albo refundacja kończy się na początku roku z uwagi na wykorzystany limit, a czekanie po kilka tygodni na badanie pomijam. Zatem tylko prywatnie, ale warto dzwonić po laboratoriach i pytać o cenę - dla przykładu w Łodzi panel wziewny (17-20 alergenów) kosztuje od 100 do 180 zł.

katia2902

Re: Co do picia?

Moje dziecko też miało etap, że nie chciało pić wcale i wtedy zamiast jej podawać owoce ze słoiczka to ja je rozcieńczałam wodą i wtedy chętnie piła.
Teraz mam problem odwrotny - ona pije jak smok (być może skutek uboczny lekarstw jakie zażywa) i ja po prostu czasem już nie wiem co jej wymyśleć, żeby nie zbankrutować, bo dziennie ona potrzebuje ponad litr picia. Pije rozcieńczone soczki bobovity 1/3 soczku, reszta woda, kompoty wszelakie, wodę z miodem i cytryną, czasem soki z sokowirówki rozcieńczone wodą. Herbaty nie bardzo jej wchodzą i sama woda też nie. Czasem kupuje na tydzień 10 soczków bobovity... Muszę popróbować owocowych herbat na bazie hibiskusa, ale nie tych dla dzieci bo tam sam cukier. Macie jakieś ulubione herbaty owocowe waszych dzieci? Może podzielicie się informacją jakie smaki lubią i jakich konkretnie herbat?

katia2902

Re: Lekarz odmówił aborcji nieuleczalnie chorego dziecka

Iga to chyba naturalne, że chce się urodzić dziecko i chyba tylko ktoś bardzo nieczuły nie może tego pojąć. Bardzo jej współczuję dramatycznych przeżyć i mam nadzieję, że doczeka się urodzenia upragnionego zdrowego dziecka.

katia2902

Re: Wychowanie dziecka a własne wychowanie

Ja z perspektywy czasu widzę dużo błędów w poczynaniach moich rodziców i staram się ich nie popełniać, ale niestety w życiu tak jest że uczymy się przede wszystkim na własnych błędach i nie ma uniwersalnych metod wychowawczych dla każdego dziecka. Tak jak już pisałyście - trzeba wsłuchiwać się w dziecko i starać się dopasować swoje działania do osobowości dziecka bo inaczej klapa. Metody, które były stosowane wobec nas niekoniecznie sprawdzą się w przypadku naszych dzieci. Zresztą najlepszy przykład - bicie dziecka to kiedyś była normalna sprawa, a teraz jest to uznawane na szczęście za przemoc i nie stosowane na porządku dziennym jak kiedyś.

katia2902

Re: Flirt mamuśki

A może jest jeszcze inaczej - nasze pokolenie to często dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, gdzie rodzice byli ze sobą na siłę "dla dobra dziecka" choć nie byli ze sobą szczęśliwi. Nie rozwodzili się, bo otoczenie by ich zlinczowało, a dzieci byłyby wytykane palcami, ale żyli w nieszczęściu uważając, że tak już musi być i koniec.
My dzisiaj nie chcemy takiego życia i podświadomie szukamy za wszelką cenę szczęścia i nie chcemy popełniać błędów naszych rodziców. Przy pierwszym kryzysie przypominamy sobie, że nie chcemy żyć tak jak nasi rodzice i szukamy lepszego partnera i lepszego życia.
Inna sprawa to zmiana w mentalności kobiet - kiedyś uległe i słuchające męża a dziś niezależne i świadome tego, że można żyć tak jak się chce.

katia2902

Re: Nazwisko swoje i męża, czy tylko męża?

Mam tylko nazwisko męża i się cieszę, bo ze swoim miałabym dwa za długie nazwiska.
Mnie się dwa nazwiska u kobiet nie podobają z jednego powodu - nie potrafię zapamiętać obu, staram się chociaż jedno ale że są dwa to jakoś nie potrafię żadnego :)

katia2902

Re: Dla mam dzieci w wieku 2-3 lata. Testy produktów

Odradzam streetcomy i inne tego typu działalności, którym chodzi tylko o pozyskanie danych osobowych i ich odsprzedaż. Założyłam konto ze 3 lata temu i nigdy nie dostałam nic do testowania. Podobnie ze stronami, gdzie niby zarabia się na uzupełnianiu ankiet - też oszustwo, bo żeby zebrać ilość punktów potrzebnych do uzyskania jakiejkolwiek nagrody to uzupełnia się ankiety przez dobre 2 lata (ciągle przychodzą takie bez punktów, a tych punktowanych nie ma prawie wcale).

katia2902

Re: Lekarz odmówił aborcji nieuleczalnie chorego dziecka

Uważam, że pogląd na temat aborcji to jedno, a czym innym jest przestrzegania prawa, które umożliwia wykonywanie aborcji w 3 przypadkach. Lekarz, któremu się to nie podoba i nie chce przestrzegać prawa nie powinien pracować w państwowej placówce, która ma działać zgodnie z prawem. Uważam też, że powinno się wnosić skargi na ginekologów, którzy nie chcą przepisywać tabletek antykoncepcyjnych albo tabletek "po" jeśli pracują w państwowej placówce. Mogą sobie mieć swoją klauzulę sumienia, ale niech ją realizują w prywatnym gabinecie z kartką na drzwiach " Pacjencie tu nie stosuje się następujących metod leczenia:......"
Chazana uważam za bezlitosnego nieczłowieka bez serca (powiedziałabym dosadniej ale nie będę przeklinać), który powinien mieć odebrane prawo wykonywania zawodu lekarza i wylądować za kratami za krzywdy jakie wyrządził tej kobiecie i temu dziecku, które teraz umiera w męczarniach.
A przez ten pomysł z klauzula sumienia dojdzie jeszcze do wielu kontrowersyjnych sytuacji, bo przecież lekarz zawsze może powiedzieć że np operacja przeszczepu serca jest niezgodna z jego sumieniem i nawet jak wskaże innego lekarza który ten przeszczep zrealizuje to będzie już na to za późno.

katia2902

Re: Czy masz wsparcie po porodzie?

No ja nie mam wokół osób (oprócz męża), z którymi rozmawiam na tematy intymne, więc wsparcie miałam internetowe poprzez fora tematyczne. Ale to jest niezależne od połogu czy innych etapów życia - uważam, że sprawy intymne mają pozostać intymne i już.

katia2902

Re: Radzicie sobie sami czy z pomocą rodziców?

My wszystko sami - nie mamy mieszkania od rodziców ani ziemi, ani żadnej innej pomocy finansowej. Sami na wszystko musimy zarobić i baaardzo ale to bardzo cieszymy się z tego, że nie zawdzięczamy nic innym i przynajmniej nie ma kłótni w rodzinie, że jeden z rodzeństwa coś dostał a inny nie - każdy jest zdany tylko na siebie. Może dzięki temu jesteśmy bardzo samodzielni i odpowiedzialni i nie rozkładamy bezradnie rąk kiedy np trzeba zmienić pracę, bo wiemy że jesteśmy zdani tylko na siebie i musimy się ogarnąć.
Oczywiście czasem wzdycham kiedy słyszę, że ktoś dostał kilkadziesiąt tysięcy ze sprzedaży działki rodziców, albo mieszkanie po babci, bo na pewno ma dużo łatwiej w życiu bez kredytu hipotecznego.

katia2902

Re: Z czego się utrzymać

No akurat w badaniach do pracy to się bada wzrok, słuch, neurolog, cukier i inne bzdety, nie ma badań sprawdzających ciążę :) Zresztą jak pytają czy kobieta jest w ciąży to może powiedzieć że nie jest, bo przecież nie musi wiedzieć o tym, że jest w ciąży.

katia2902

Re: Kiedy dziecko próbuje wychować rodziców

Moja jeszcze nie ma 1,5 roku a już jak coś jest nie po jej myśli lub czegoś się zabroni to się wścieka, rzuca na podłogę i rzuca przedmiotami oczywiście płacząc...
Jest za mała żeby zrozumieć tłumaczenia, chyba nas testuje i jedyną metodą jest olewanie jej zachowania. Po kilku próbach wymuszenia czegoś odpuszcza, ale nie chciałabym żeby tak dalej robiła bo wyprowadza mnie to bardzo z równowagi :(
Też tak miałyście?

katia2902

Re: ZYRTEC

Zyrtec to to samo co alertec, tylko ten drugi jest sporo tańszy. Moja od kilku miesięcy bierze - jak to z lekami - jeśli są potrzebne to trzeba zażywać. Jeśli nie wierzysz lekarzowi to lepiej idź do innego, ale nie decyduj sama o tym jakie leki podawać czy nie podawać dziecku jeśli nie jesteś lekarzem.
Swoją drogą nie wiem co słyszałaś o ty leku, bo ja nic nie słyszałam, ale jak przeczytasz ulotkę nawet aspiryny to można się przestraszyć skutków ubocznych...

katia2902

Re: Wasze sposoby na poszukiwanie pracy?

Ja zawsze znajdowałam pracę tylko z ogłoszeń w serwisach internetowych z ogłoszeniami o pracę. Gazet nie warto kupować, bo w necie jest to samo. Ale tak naprawdę zależy dużo w jakim charakterze szukamy pracy bo jak ktoś chce pracować w sklepie to łatwiej znajdzie szukając kartek wywieszonych na sklepach, a inżynier może szukać też pracy poprzez serwisy branżowe.

katia2902

Re: Stwierdzanie zaburzeń u dzieci i dorosłych - nie za często?

Mogę przytoczyć przykład nadmiernego "wykrywania" nibynieprawidłowości. Jakimś cudem z kim nie rozmawiam to gdy wykonywał usg bioderek dziecka tam gdzie ja to okazywało się, że są jakieś małe problemy, że trzeba szeroko pieluchować i iść jeszcze na dwie wizyty kontrolne. Każda wizyta trwała około 4 minut, a ta przychodnia dostawała kasę z NFZ za każdego pacjenta po 3 razy poświęcając mu łącznie 12 minut... No czysty zysk i naprawdę nie znam rodziców, którym by tam powiedzieli, że ich dziecko jest w pełni zdrowe...

katia2902

Re: Wybory do Parlamentu Europejskiego

Zawsze chodziłam na wybory i uważam to za swój obowiązek. Niestety nie znam partii i kandydatów na których chciałabym zagłosować. Nie chce już wybierać mniejszego zła, więc oddam nieważny głos :(

katia2902

Re: Drugie dziecko tak czy nie ?

Ja myślę o drugim dziecku tzn chciałabym, ale na dzien dzisiejszy wydaje mi sie to wszystko za trudne do realizacji, bo nie mamy rodziny do pomocy, więc trzeba się liczyć z kosztami opieki. Macie rację, że dzieci są najważniejsze, ale ja nie umiem być nieodpowiedzialna i pod wpływem impulsu po prostu "zrobić sobie dzieciaka" bo mam na to ochotę nie myśląc w ogóle o przyszłości i warunkach życia.

Decyzja o posiadaniu dziecka/ dzieci to w dzisiejszych czasach najtrudniejsza decyzja w życiu. Kiedyś ludzie mieli więcej dzieci bo wszyscy mieli pracę, mieszkania i żadnych kredytów, a dziś są inne realia.

katia2902

Re: Ile miesięcy miało Twoje dziecko przy chrzcie?

Ja uważam że najlepszy moment na ewentualny chrzest to 18 lat, kiedy człowiek jest świadomy swoich poglądów i wiary i sam decyduje czy chce należeć do kościoła czy tez nie chce. Każde inne działanie jest łamaniem fundamentalnego prawa człowieka do wolności światopoglądu i wolności w podejmowaniu decyzji, bo niestety raz zapisany do kościoła człowiek poprzez chrzest nie ma możliwości wypisania się z tej instytucji (apostazja nie wymazuje chrztu).
Dlatego nie mam zamiaru chrzcić swojej córki i jednocześnie mam żal do moich rodziców, że wbrew mojej woli widnieję w statystykach jako chrześcijanin.

katia2902

Re: HELLO KITTY - miła maskotka czy znak niebezpiecznej subkultury?

Jaki portal taki artykuł - takie rzeczy to tylko na frondzie... Więcej nie skomentuję, bo mnie szlag trafia, że ludzie czytają takie głupoty i jeszcze się zastanawiają czy postać małego kotka to symbol szatana... Nie no zabierzcie dzieciom ubranka z kotkiem i ubierzcie w takie z Jezusem, to nie będziecie mieli wątpliwości...

katia2902

Re: Mama wraca do pracy

Tiaaa. Prawo pracy istnieje formalnie, ale niewiele ma wspólnego z realnym życiem. Jak by któraś powiedziała, że odmawia wyjazdu na szkolenie to wyleci przy najbliższej okazji, nie mówiąc już o takich oczywistościach jak za częste zwolnienia lekarskie - co z tego, że się należą - bierzesz często to wylatujesz...
Ostatnio kolega mi opowiadał jak to jego żonie pracującej w urzędzie powiedziano, że jeśli pójdzie na urlop wychowawczy to już nie może liczyć na powrót. Jeśli w urzędach tak jest, to jak ma być w małych firemkach czy korporacjach?
Na pocieszenie powiem, że np. w Austrii bardzo przestrzega sie przepisów pracy i tam obowiązkiem obywatela jest donosić w sytuacji gdy wiemy, że jakiś pracownik ma np. niepłacone nadgodziny. Może u nas za kilkanaście lat też tak będzie.

katia2902

Re: Mama wraca do pracy

Wczoraj wróciłam z 3-dniowego szkolenia,a w poniedziałek jadę na 2-dniowe. Najmilszy moment był wtedy kiedy zobaczyłam męża z córką na stacji kolejowej i mimo ciężkiej torby miałam ochotę pofrunąć do nich jak najszybciej. Mała bardzo się cieszyła na mój widok, co było dla mnie niespodzianką, bo spodziewałam się raczej obrazy majestatu jak to czasem bywa kiedy ją odbieram ze żłobka :)
Najgorzej będzie z tym 5-dniowym, ale to dopiero w maju, wcześniej jedna 3-dniówka. Najważniejsza jest motywacja - chcę pracować tu gdzie pracuję, więc muszę zaliczyć szkolenia i zdać egzaminy. A dziecko w tym czasie ma dobrą opiekę. Koniec kropka.

katia2902

Re: Mama wraca do pracy

Ja jestem nastawiona pozytywnie - muszę teraz jeździć na szkolenia, ale to się kiedyś skończy i będę mieć potem ciekawą pracę bez wyjazdów, na której bardzo bardzo mi zależy. Patrząc z mojego punktu widzenia - osoby, która była w ciągłej delegacji przez pół roku czy dłużej i wracała na weekendy, to teraz jest rewelacyjnie i cieszę się, że mam normalną pracę :)
Nie radzę nowo przyjętej osobie buntować się i pokazywać już na początku, że nie mogę sprostać oczekiwaniom, bo mam dziecko... Ja staram się, by dziecko na okresie próbnym jak najmniej "przeszkadzało" w pracy, czyli jak najmniej zwolnień i urlopów z powodu choroby dziecka, bo tacy, którzy pokazują pracodawcy, że musi poczekać, bo dziecko jest najważniejsze nie mają szansy się utrzymać w pracy. W mojej sytuacji jest to bardzo trudne, bo nie mam na stałe pomocy babci czy cioci, ale kombinuję jak się da, żeby przywileje rodzicielskie wykorzystywać z umiarem i czasem wolę kogoś zatrudnić do opieki niż iść na zwolnienie. A zwolnienia bierzemy z mężem na zmianę - on też jest na okresie próbnym w nowej pracy, ale na szczęście już nigdzie nie wyjeżdża :)

katia2902

Re: Blogujące mamy - jesteście tutaj?

Na przykład pasjonata podróżnika, który odkrywa świat i w ciekawy sposób to opisuje, albo pasjonata inżyniera, który potrafi w przystępny sposób opisywać ciekawostki ze swojej dziedziny. Podziwiam ludzi, którzy mają jakieś ciekawe zainteresowania, poświęcają się im i potrafią o nich opowiadać, ale niestety łatwiej znajduję książki takich hobbystów niż blogi. Może ja po prostu nie lubię formy blogowej i dlatego nie szukam :)

katia2902

Re: Blogujące mamy - jesteście tutaj?

Ja nie pisze ani nie czytam blogów, bo jeszcze nie spotkałam żadnego ciekawego. Nie rozumiem sensu czytania czyichś opisów o swoim codziennym życiu, bo mnie to po prostu nie ciekawi. Myślę, że zainteresowałby mnie blog na jakiś konkretny temat człowieka - pasjonata, ale jeszcze mi się taki blog nie nawinął :(

katia2902

Re: Mama wraca do pracy

Dzina, ja mam przed sobą takich wyjazdów 2-3 dniowych z dziesięć i jeden 5-cio dniowy, zatem mogę Cię pocieszyć, że inni mają gorzej...