Asiosio

Kobieta, 31 lat, PL

Ostatnie posty użytkownika
Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja u siebie nie zauważam skutków ubocznych a pije już tydzień. Choć ciężko powiedzieć czy np twardniejacy brzuch to skurcze przepowiadajace czy te maliny to prowokują. Co do ruchów małego to się nie wypowiem, bo on zawsze ruchliwy był a teraz jest już większy i bardziej się rozpycha dlatego są bardziej nieprzyjemne.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Jijana to raczej nie odpowiesz jak nieprobowalas :D ja dziś próbowałam pierwszy raz i najpierw miałam duży problem by w ogóle to ustrojstwo wsadzic a jak już się udało to zaczęła mnie przeraźliwie szcxypać cewka moczowa.... Jakbym zapalenie pęcherza miała czy coś w tym stylu i od razu to wyjęłam. Itaksiezastanawiam czy coś źle włożyłam czy to tak ma być

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Dziewczyny która pisała o baloniku ?? Mam kilka pytań natury technicznej :P

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Goga faktycznie duży. Mój miał być duży bo na poprzedniej wizycie ważył 1400 więc teraz szykowalam się na ponad 2kg a tu niespodzianka i mały ma trochę ponad 1700. Jak dla mnie mało przybrał ale moja Pani dr twierdzi, że jest ok.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja jak Nadzieja czytam Was regularnie ale jakieś te dni się takie porobiło, że nie ma co opowiadać zbytnio jedynie narzekać bym mogła, że tu boli, tam boli, coś się nie układa.... A w sumie lepiej o pozytywnych pisać i takie mam nadzieję będą po kolejnej wizycie w poniedziałek.
Mój mąż był że mną w pierwszej ciąży jak robiłam 4d. W drugiej nie był ani razu a teraz był na prenatalnych ale go lekarz do gabinetu nie wpuścił. Jak miał ochotę to wyciągał sobie usg i sam podglądal dzidziusia choć było mu ciężko bo jego sondy maja inna częstotliwość.
Ogólnie więc na badania zawsze chodzę sama.
Ostatnio strasznie bije się z myślami czy brać go do porodu czy nie i mam bardzo mieszane uczucia.... Może doznam jeszcze jakiegoś oświecenia w tym temacie.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Nowe prawo na polskich porodówkach. Będzie lepiej?

Kobiety, które mają wyznaczony termin porodu po Sylwestrze, będą rodzić w nieco zmienionej rzeczywistości. Od 1 stycznia 2019 r. w Polsce wchodzi w życie nowy standard organizacyjny opieki okołoporodowej.

Nowe prawo wprowadza kilka swobód dla rodzących i ciężarnych. Wreszcie podczas porodu będzie można coś zjeść, o ile zgodę na to wyrazi lekarz. Poród to wielki wysiłek energetyczny, wymaga od kobiety siły i wytrwałości. O możliwość spożywania posiłków walczono w Polsce od dawna. Dotychczas wywalczono zgodę na picie pomiędzy skurczami. Jeszcze kilka lat temu i to było zabronione.

Więcej wolności dla kobiet

Zgodnie z nowym standardem kobiety po 41. tygodniu ciąży nie będą już musiały leżeć w szpitalu, tak jak to było dotychczas. Wywołanie porodu przewidziano dopiero po zakończeniu 42. tygodnia i nie będzie trzeba przed nim spędzać kilku dni na szpitalnym łóżku.

Dużym sukcesem nowego SOOO, jak podkreślają przedstawicielki fundacji Rodzić po ludzku, są obowiązkowe badania przesiewowe określające ryzyko depresji ciążowej i poporodowej. Po Nowym Roku lekarz lub położna będą mierzyli to ryzyko przy pomocy testu Becka (zestawu pytań), który pozwoli ocenić samopoczucie kobiety. Pytania lekarze zadadzą trzykrotnie – na początku, na półmetku i pod koniec ciąży. Szacuje się, że depresja poporodowa dotyka nawet 15 proc. matek, to częstszy problem niż cukrzyca ciążowa a ryzyko tej choroby jest skrupulatnie monitorowane u wszystkich ciężarnych. Do tej pory lekarze nieczęsto zajmowali się stanem emocjonalnym kobiet w ciąży. Rzadko też kierowali je na edukację przedporodową, czyli do szkoły rodzenia albo na indywidualną konsultację z położną. Teraz będą zobowiązani do odnotowania tego w dokumentacji medycznej.
Nowe przepisy porządkują także kwestię badań, do których kobieta ma prawo w ciąży, i terminów ich wykonywania. Wprowadzają możliwość wypełnienia dokumentacji medycznej jeszcze przed porodem. Przyszłe rodzące będą się mogły umówić z pracownikami szpitala kilka tygodni przed planowanym rozwiązaniem i przekazać wymagane informacje, żeby nie robić tego w stresie podczas pierwszej fazy porodu.
Nowy standard mocno wspiera karmienie piersią – od edukacji po fachową pomoc doradców laktacyjnych. Sztuczne mleko ma być podawane noworodkom tylko za zgodą lekarza – ma to ukrócić zwyczaj dokarmiania dzieci modyfikowanymi mieszankami, co utrudnia utrzymanie laktacji i tym samym karmienie dziecka piersią. To wszystko ma działać od stycznia. Przynajmniej w teorii.

Wojna o standardy opieki okołoporodowej

Nowe przepisy zastąpią standardy opieki okołoporodowej, które obowiązywały od 2012 r. Ich powstanie poprzedziła trzyletnia dyskusja. W konsultacjach brały udział wszystkie strony, których interesy krzyżują się na porodówce – ginekolodzy, położne, Ministerstwo Zdrowia oraz rodzące reprezentowane przez fundację Rodzić po ludzku. Powstał dokument kompromisowy, ale uchodzący za krok milowy w rozwoju polskiego położnictwa. Standard stawiał kobietę rodzącą w centrum uwagi. Pozwalał jej decydować o szeregu spraw – np. o tym, jaką chce przyjąć pozycję w trakcie porodu, czy o tym, kto ma jej towarzyszyć.
W 2016 r. ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł usunął z rozporządzeń wszystkie wytyczne medyczne, także te okołoporodowe. Decyzja spowodowała głośny protest – krytykowali ją wszyscy: lekarze, położne i przede wszystkim pacjentki. Każda ze stron argumentowała, że likwidacja standardu pogorszy sytuację rodzących Polek. Fundacja Rodzić po ludzku zebrała niemal 100 tys. podpisów pod protestem przeciw decyzji Radziwiłła. Wtedy przedstawiciel resortu postanowił stworzyć nowe, własne rozporządzenie oparte na tym z 2012 r., rozszerzające je i precyzujące. To właśnie ten dokument zaczynie funkcjonować 1 stycznia.

Do ideału ciągle daleko

Zmieniają się ustawy, dokumenty, ministrowie, a rzeczywistość na polskich porodówkach ciągle nie jest idealna. Podczas konferencji zapowiadającej wprowadzenie nowego standardu aktualny minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślił, że dokument nie będzie ingerował w pracę lekarzy: „To nie są standardy medyczne, jako urzędnicy nie chcemy wkraczać w domenę wytycznych, jak lekarze mają prowadzić poród czy leczyć pacjentkę, jak pielęgniarki i położne mają się opiekować kobietą w ciąży i połogu. To, co my prezentujemy i proponujemy, to jest kodeks praw pacjentki – po to, by wiedziała, co jej się należy, była wyedukowana w zakresie praw, które jej przysługują, żeby wiedziała, co ją czeka w trakcie porodu i później”.
Prezeska fundacji Rodzić po ludzku Joanna Pietrusiewicz obawia się, że przepisy nie będą egzekwowane. Dopóki szpitale nie będą monitorowane i rozliczane z jego wprowadzenia, może pozostać zbiorem pobożnych życzeń. Już teraz wygląda tak np. kwestia łagodzenia bólu porodowego przy pomocy znieczulenia zewnątrzoponowego. Ani poprzedni, ani nowy standard nie wyjaśnia, czy znieczulenie to procedura, która przysługuje każdej kobiecie, czy nie. Nie mówi także, co dzieje się w sytuacji, w której rodząca słyszy, że nie dostanie znieczulenia, bo w szpitalu brakuje anestezjologów.
Joanna Pietrusiewicz oczekuje od ministerstwa monitorowania wprowadzania standardu w życie. Na wielu polskich porodówkach nie przestrzegano bowiem przepisów z 2012 r. Szpitale nie ponosiły z tego tytułu żadnych konsekwencji. Również nowy standard może się okazać martwym prawem.

Zródło: Polityka
Autor: Dominika Buczak

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Okinawa bierz landrynki na porodówke.
W ogóle to próbowałam Wam ostatnio wkleić artykuł z polityki o tym, jak od stycznia ma się zmienić opieka okoloporodowa w Polsce ale nie dało rady. Piszą tam m. In. Ze będzie można jeść podczas długiego porodu

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Dziewczyny kiedy pakujecie torbę do szpitala? Bo mi dziś dziewczyna co u nas pracuje powiedziała, że ona na moim miejscu to już by spakowala bo skoro wychodzi mi ostatnio termin 30 stycznia to równie dobrze mogę urodzić i na koniec grudnia bo ona to w 7 miesiącu rodziła, jej szwagierka kilka tygodni temu urodziła w 35 tygodniu i że teraz to tak na prawdę lepiej się wcześniej przygotować.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja właśnie podjęłam decyzje, że muszę zwolnić tempo. Niestety mam wyrzuty sumienia, bo będzie to właśnie kosztem najstarszej córki ale nie daje już rady. 7 razy w tygodniu mam z nią jakieś zajecia/rehabilitację i to codzienne jeżdżenie mnie wykończy. Zostawię 5 godzin tych najpotrzebnirjszych a na te 2 chciała bym znaleźć kogoś, kto by do domu przychodził. Ogólnie moje dnie między zaprowadzaniem/odbieraniem dzieci z przedszkola, szkoły, zajęć sprawiają, że między jednym a drugim mam jakieś 40 minut, godzinę czasu i autentycznie nie wiem czy sprzątać, gotować, zająć się pracą czy paść na ryj. A że ostatnio coraz gorzej się czuję, mam problem z chodzeniem a na moim liczniku co dzień ponad 10000 kroków chociaż dwa dni muszę mieć na odpoczynek

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Jijana może być masaż olejem z wiesiołka wtedy te tkanki się poluzniaja i jest mniejsze ryzyko nacięcia ale też można wiesiolek pic/lykac w kapsułkach i on wtedy od wewnątrz działając tkanki rozmiekcza. Przy wiesiołku produkuje się też więcej śluzu. Warto poczytać o jego wpływie na poród.
Ja ze spaniem mam tak z moją młodszą. Musi spać sama, nikt nie może się do niej położyć a w nocy po kilka razy "mama, mama!!!" i biedna matka musi iść i swoje na fotelu odsiedziec. I tylko słyszę mama nie śpij albo mama patrz w komórkę. I znów mam jak ze starszą. Nim zaczęła noce przesypiac to się Lila urodziła. Ale ona miała wtedy dwa i pół roku. A tu zaraz mały się urodzi ta cholera ma już 4 i jeszcze się budzi.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Okinawa podobno powinni dopiero po dwóch tygodniach jak nic się nie dzieje ale u mnie z Lila było tak, że postanowila moja Pani dr w dzień terminu, mimo, że do terminu usg brakowało 3 dni a wszystko przez to, że tak dyżur miała.
Od liści malin wydaje mi się, że większe prawdopodobieństwo jest, że wiesiolek pomaga przyspieszyć poród bo on działa na tkanki zmiekczajaco i podobno szyjka ładnie po nim puszcza.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja to zacznę pić napar tak od połowy grudnia. Ogólnie z tymi liśćmi to jest tak, że one nie wywołują porodu tylko liść maliny wpływa pozytywnie na mięśnie gładkie a takim mięśnie jest macica. Dzięki temu gdy poród się zacznie macica ma wiecej siły i efektywniej pracuje.
Może się zdążyć, że wystąpią podczas picia skurcze i wtedy należy zaprzestać.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja to dziś mam taki dzień, że zastanawiam się czy przypadkiem nie poproszę o przyspieszenie wizyty jak kolejne dni tak będzie. Mam wrażenie, że szyjka mi poszła bo prócz tych wszystkich cudownych dolegliwości kłuje mnie dziś o chwila tam na dole, w środku a i brzuch napina się dość niepokojąco....ifilbir jakiś dzień padaka, nastrój padaka i jakoś wszystko układa się po wuju.....
A na małego póki co najczęściej mówię Dzidź choć i imieniem się zdaży ....

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Magda jak byłam na ostatniej wizycie tydzień temu to mi Pani dr powiedziała, że jeszcze na końcówce drugiego trymestru można spokojnie sobie zastosować taka kuracje.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Magda cokolwiek co ma omeprazol w składzie. W aptece bez recepty. Ja mam akurat polprazol max

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Patrząc na pełnię w styczniu i fakt, że termin mi się przesuwał na 30.01 i moje przeczucia od początku, że rozpakuj się po dniu Babci są szanse, że właśnie tego dnia to zrobię bo w styczniu pełnia 21.
Ja że zgaga na razie nie mam problemu gdyż dostałam pozwolenie na branie omeprazolu. Jedna tabletka na czczo i cała doba spokoju. Fakt, że tylko max 10 dni ale może trochę żołądek mi podleczy i będzie lepiej.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Czytałam o tym trochę i podobno można próbować pomoc dziecku się obrócić np poprzez leżenie z poduszka pod pupa, aktywność itp. Poszperaj w internecie może coś Cię zainteresuje.
Ja wiem, że mój mały przekręcił się w momencie kiedy pochylony nad wanna mylam włosy. Później strasznie mię brzuch bolał i nie czułam małego ruchów ale też był to ostatni raz gdy mogłam je umyc w takiej pozycji. Nie wiem może ten ucisk przy pochyleniu jakoś go popchnal i się przekręcił...

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Same dobre informacje bardzo cieszą :)
Okinawa jesteśmy w identycznej sytuacji

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja przy Lili miałam na górze łóżeczko na dole kołyske. W kolysce w ogóle nie chciała spać. Teraz zdecydowałam się na leżaczek-bujaczek Tiny Love, który może robic na początku za łóżeczko i jego używać na dole. Przynajmniej jak nie będzie mały chciał w nim spać to później na pewno przyda się do sadzania go. Zobaczymy jak to bedzie

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja mam motywację w postaci męża, który później by mi tego nie ogarnął bo na co dzień nawet po pieczywo nie chodzi do sklepu :D tylko żeby nie było, że leniwy jest. Po prostu dużo pracuje i nie lubię mu takich głupot jak zakupy dokładać. wolę sama za wczasu wszystko zgromadzić

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja nie liczę ale wózek, łóżeczko, trochę ubranek..... Pewnie 3tys już pyklo. Plus moje wizyty 200zl co 4 tygodnie i osobno badania w laboratorium.... Trochę się nazbierało by.
Tylko ja już od września zakupy robię dlatego tak nie odczuwam bo staram się rozłożyć w czasie.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ogólnie to poszukiwania alternatywy dla wanienki muszę wznowić, gdyż przyjrzałam się mojej wannie itej nakładane nie da rady u mnie zamontować. Złożyłam dziś też zamówienie w aptece internetowej na wszystkie niezbędne rzeczy dla małego i dla mnie po porodzie plus wiesiołek, malina, witaminy dla dziewczyn, jakieś wymienne części do Medeli i pyknelo mi 700 zł :/
Ale będę mieć już od strony "higienicznej" wszystko prócz mokrych chustek i pieluch.
W sumie to chyba już był największy wydatek jaki mi został. Resztę jakieś pojedyncze rzeczy to już chyba po świętach dokupie.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja Was czytam systematycznie ale jakaś taka niemoc mnie dopadła, że od tygodnia to bym tylko spała. Ani ręką ani nogą nie chce mi się ruszać a powieki ciągle ciężkie. Do tego stopnia, że idąc spać wieczorem już myślę o drzemce w dzień dnia następnego :D nie wiem czy to jakieś przesilenie czy mój organizm chce się zregenerować i gromadzić już siłę.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Mój też się zrobił trochę nadpobudluwy. A do tego potrafi tak mocno przywalic, że straszy dziewczynki jeśli akurat wyleguja się mi na kolanach.
Właśnie oglądam wanienki i chyba skuszę się na taką nakładana na wannę....

Asiosio

Re: Poronienie miesiączka

Oczywiście, że jest. Ja jestem tego przykładem. Miałam tak w drugiej ciąży. Chociaż później w szpitalu pielęgniarki dziwnie na mnie patrzył gdy przychodziło do podawania dat poronienia i ostatniej miesiączki bo jakoś tego nie ogarniały a ja sama się śmiała, że po prostu o miesiąc dłużej jakbym w ciąży była.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Karolcia nie martw się. Wg mojej Pani doktor do ok 36 tygodnia dziecko ma czas, żeby się prawidłowo ułożyć a ostatnio miała przypadek, że przekręcił się w 37 ale na tyle skutecznie, że kobiecie wody odeszły i zamiast planowanej cesarki urodziła sama :D

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Moonik tyle płaciłam 7 i 4 lata temu.
Teraz też chciałam ale okazuje się, że Panie położne nie są już takie chętne by dorobić i mimo robienia rozeznania od dwóch miesięcy nie znalazłam nikogo.
Stawka nie jest zaporowa, bo jak kiedyś ktoś zwrócił uwagę to były Panie zatrudnione w szpitalu, które po prostu robiły sobie "wolne" od pracy, zmieniały się dyzurami itp żeby tak sobie dorobić.
Dla żadnej opieka prywatna nie była podstawowym źródłem dochodu

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Jijana z miesiączki wychodzi 28 i ileś tam dni a z usg 30 i 1 dzien

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Moonik to u Was strasznie drogo. Ja miałam przy pierwszym i przy drugim porodzie i płaciłam po 700.
Teraz nie wiem jak jest bo chętnych położnych u nas do porodu brak.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja po wizycie. Malutki ok, siedzi głową na dole a to, że mnie kopie po całym brzuchu to dlatego, że ma bardzo dużo płynu owodniowego po bokach i może swobodnie latać po brzuchu. Waży 1330g czyli w ciągu niespełna 4 tygodni podwoil masę. No i wg usg termin porodu to 30.01 więc aż 9 dni różnicy z rozwoju a terminem miesiączki.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Mumtobeagain w zasadzie to nie polecam bo wcześniej przy dziewczynach nie korzystałam z otulaczy tylko właśnie z rozkow i kocykow i jakoś nie pasowało mi to. Dlatego teraz wypróbuje otulacze.
Ehhh trochę niepokój mnie dopadł, bo pisałam ostatnio, że mały mi się przekręcił a od wczoraj wieczora i dziś cały dzień znów mnie kopie po bokach jakby spowrotem miednicowo lezal

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Ja mam tulika i otulacz Zafiro. Strasznie nie lubię rozkow. One są takie grube i sztywne. Jak Tulik będzie za cienko zawsze można dołożyć cienki kocyk

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Moje włosy po porodach ratował zawsze szampon i wcierka Revitax. Wypadanie mnie nie ominęło ale przynajmniej szybko nowe rosły. Jedyny minus to ten okres przejsciowy gdy nowe włosy są krótkie i starcza jak antenki.
Ogólnie uważam, że moje włosy są wstrętne zwłaszcza do pielęgnacji. Tyle lat a ja jeszcze nie trafiłam na kosmetyki, które by mi pasowały. Te, co sprawiają że włosy wyglądają w miarę świeżo strasznie przesuszaja mi końce i robi się miotla. Te co wyglądają i odżywiają w ogóle się nie nadają bo od razu po myciu nie widać, że mylam. I tak w kółko. Od aptecznych po drogeryjne i fryzjerskie.
Ogólnie od dwóch dni mały siedzi mi strasznie nisko. Wali mnie w okolicach kości biodrowych i w dole brzucha ale już tak na prawdę baaaardzo nisko. Czasem to aż się złapie na tym, że mam wrażenie, że zaraz mi rączkę dołem wystawi.
W poniedziałek mam wizytę i zobaczę, czy to tylko moje wrażenie czy cos się dzieje

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Obudziłam się dziś w nastroju, że bez kija nie podchodz... Wszyscy mnie wkurzają a mi samej chce się płakać. Chyba zrobię co konieczne i zaszyję się w łóżku.

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

U mnie weekend też szalony. Mała po tym dniu z biegunka wczoraj miała "przerwę" więc stwierdziliśmy, że jest ok i cały dzień byliśmy na gościach bo tak to mieliśmy nie jechać. A dziś z powrotem kibelek i zastanawiam się, czy to była chwilowa poprawa czy wczoraj powstrzymywać się, bo jej powiedzieliśmy, że jak będzie źle z brzuszkiem to nie pojedziemy.
Ogólnie zaczynam się już czuć jak kobieta w ciąży... Serio. Żebra mnie zaczynają bolec, siedzieć niewygodnie, leżeć niewygodnie... W dodatku cały czas mam zgage....
A mąż dziś się śmiał, że może jeszcze klkoro sobie strzelimy bo tak dobrze w ciąży wyglądam

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Właśnie planuje dziś z tej strony wyrobić ciasto na piernik staropolski. To zdecydowanie najniebezpieczniejsza strona w internecie :D

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

U mnie już po studniówce....10 dni temu miałam.
Ogólnie straszna kaszana, ledwo dziś żyje. Sobota to mój dzień pracujący a mała od wczoraj ma biegunkę. Nocka zarwana a i od rana ci chwilę kibelek. Całe szczęście brak innych obiawow więc może szybko minie

Asiosio

Re: Mamusie luty 2019

Okinawa ja papier z grupą mam jeden od pierwszej ciąży. Przeciwciała za to w tej ciąży teraz robiłam trzeci raz.