Andzia90

Kobieta, 29 lat, Zgorzelec

Ostatnie posty użytkownika
Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

AnaAna no kawałek mnie rozbawił hihi ...
U nas też tak bywa, jeden dzień gorszy, następny lepszy, z nocami też tak jest i mimo że mała śpi z nami to często rano jestem jak zombi...
Dzisiaj za to sobota leniucha, tata na budowie a my cały dzień w domu. Mnie jakby coś przeziębienie bierze i gardło boli to mam usprawiedliwienie na nic nie robienie hihi... swoją drogą już nie pamietałam jak to jest jak boli gardło.
Zani skoro stosuje się tą terapię to nie może nieść jakiegoś wysokiego ryzyka. A z drugiej strony to co teraz nie powoduje raka... chyba tylko sałata z własnego ogródka...
Lula coraz sprawniej się czołga :D

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Najlepszego Kobietki!!!
Roksi wspaniałe wiadomości.
Julia też taka cycusiowa i butli nie lubi, chyba że jako gryzak bo do picia absolutnie się nie nadaje. Podaje soczek jabłkowy z wodą (1:4) łyżeczka, czasami próbuje podawać z doidy ale tylko jak mamy czas bo z reguły całe jesteśmy mokre.
Zani przyzwyczaicie się z małym do butli i współczuję teścia, potwór nie człowiek

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Dzięki za rady.
Na szczęście dzisiaj poszła mała sucha kupka bez mojej interwencji. Na jakiś czas odpuścimy marchewke i ryż, do papki jabłkowej, dotrzemy trochę wiórków jabłkowych.
Jak będzie cieplej to chyba będzie łatwiej dopajać, dzieci będą spragnione to powinny chętniej pić i nie będzie trzeba co chwile przebierać bo samo wyschnie.
Julia nic nie mówi, jak coś chce to jest Uuu, jak zaczyna płakać to babu, cała reszta to tylko krzyki i śmiechy...
Roksi gratuluję wprowadzenia stałego rytmu, my mamy z tym na bakier heh...
Zani z chęcią zajrzę na tą stronę, co jakiś siedzę na stronach parentingowych, fajnie będzie poczytać coś rzetelnego.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny.
Choróbska szaleją, masakra, szczerze współczuję.
Dziewczyny podpowiedzcie proszę co zrobić, moja Luli już 4-ty dzień nie robi kupy. Brzuszek napuchnięty, ale apetyt w zasadzie jak zawsze, niewielki. Faktem jest że pije bardzo mało wody itp, cały czas próbuje ja przyzwyczaić. Humorek jej dopisuje normalnie.
Jejku jak jej pomóc żeby się nie męczyła, wiem tylko żeby podawać suszoną śliwke. Macie jakieś sposoby? Czego unikać?

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hejka. No jakbym mogła to zostalabym z Małą dłużej. Niestety w pracy jeszcze w ciąży się zadeklarowałam że po roku wrócę bo nie przedluzyliby mi umowy. Nie wiedzą jeszcze ze zamierzam wrócić na rok i starać się o rodzeństwo dla Julii.
Rekrutacja zaczyna się u nas 1-ego kwietnia, złożę papiery a jak nie przejdź to będziemy kombinować z prywatnym. Ponoć to jedzenie kateringowe w żłobkach które nie mają swojej kuchni jest okropne, przynajmniej w naszej miejscowości.
Do tego żłobek publiczny tylko 1

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Na zajęcia aqua baby udało nam się zapisać dopiero na drugą połowę maja, już nie mogę się doczekać

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Biore sie za lekturę o rozszerzaniu diety. Tez już kiedyś to czytałam ale nie pamiętam i warto powtórzyć.
Martwię się tym jej jedzeniem bo będę musiała ja dac do żłobka A to przecież już tak niewiele czasu zostało

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny. U nas spanie, całkiem regularnie, jak wybierzemy się do miasta czy coś innego zakłóci sen to wtedy już Niunia cały dzień bywa marudna. Za to z jedzeniem to cyrk, raz je, raz nie je, cycuś zawsze na zawołanie.
Przedwczoraj wieczorem Niunia wymiotowala 3x, nie miała a0ni gorączki ani biegunki. Tego dnia zjadła trochę jabłuszka z surową startą marchewką i bananem. Nie byłam u lekarza bo nie było innych objawów, to było późnym wieczorem A w nocy już normalnie cyca ciągnęła. Raz jeden już to jadła tylko mniejszą ilość i bylo wszystko wporzadku. W dodatku nie robiła kupki 2 dni a po wymiotach taka mała twarda kupka. Czy myślicie że mogła się "zakorkowac"?

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny.
Roksi dobre podejście macie z mężem, nie ma diagnozy to nie ma choroby.
Ach też już bym chciała szaleć na swoim ogródku ale jeszcze musze poczekać żeby móc rozwinąć skrzydła.
Lusia, ja u lekarza to nawet nie mam kogo tam zapytać o rozszerzanie diety.... Ale jak mają takie rzeczy opowiadać to wolę popytać inne mamy o swoje doświadczenia i zaraz też zamierzam podać jogurt naturalny i piętkę od chleba do ciamkania. Jak coś będzie nie tak to przecież nie da się nie zauważyć

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny. Dzisiaj pierwszy raz od dawna wpadła do mnie przyjaciółka z synem. Jej Maluch z sierpnia a wcina jak szalony, a jak się trochę krztusi to dostaje wody do popicia i wszystko przechodzi hehe...

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Tak się naczytalami i się rozpisalam o nas że już wątek zgubiłam.
Fajnie dziewczyny że możecie swoje jedzonko przygotować, my mieszkamy u teściowej i od czasu ciąży nie czuje się zbyt swobodnie w kuchni i wogóle, chociaż może to tylko jakieś moje urojenia. Jakby nie było to muszę się przełamać. W każdym razie ta sytuacja potrwa jeszcze ok 2 lat bo się budujemy. Męża cały czas nie ma bo albo budowa albo praca.

Roksi, u mojej mamy podejrzewał raka i pobierali wycinek do badania. To było parę lat temu i szczegółów nie pamiętam, pamiętam ogromny, stres. Na koniec okazało się że to jakieś pozostałości po karmieniu piersią, mimo że mama karmiła mnie ok 6 tygodni i bylo to bardzo dawno temu...
Życzę Ci kochana żeby i w Twoim przypadku skończyło się to tak dobrze. Trzymam kciuki.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Do tego moja Mała już praktycznie sama siedzi stabilnie, czasami się gibnie na plecy jak się mocno obraca naokoło albo na coś zapatrzy, nawet łapie szczebelki łóżeczka i czasami udaje jej się wstać.
Oczywiście już też się nasluchalam złotych rad... Raz nawet spotkałam kolegę z pracy i niepotrzebnie się wychylilam że Mała śpi z nami oj jak on zaczął się wymadrzac... teraz już się bardzo pilnuje co komu mówię...
Ząbków jeszcze u nas nie widać... za to było zatwardzenie i przez to z apetytem różnie bywa, i teraz więcej piersi a mniej jedzenia, chociaż jak Was czytam to moja pociecha i tak mało je.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny. Wracam do Was, dłuuugo mnie nie było i ogólnie mało Wam pisałam ale dużo czytałam. Pierwsza dzidzia, Julia urodzona 30ego lipca. Też jesteśmy na piersi i śpimy razem i też na sloiczkach. Raz dałam Małek ćwiartke jabłuszka,pięknie skrobala dziaslami i zadowolona byla ale następnym razem się zakrztusila tak strasznie że od tamtej pory same gładkie papki, ale tak Was czytam i muszę coś zacząć pomału podawać. Cieszę się że do Was zajrzałam, teraz mam natchnienie. Juli też nie chce pić, jak jej wlewam to pluje, krztusi się albo cieknie po brodzie i tyle. Próbowałam butelka, niekapkiem zwykłym i takim z silikonową końcówką, ze zwykłej szklanki i kubkiem doidy i nie ma chęci do picia wogóle... już nie wiem co robić... dawałam wodę i rozcieńczony soczek hippa. Kaszle podaję gotową zesłoiczka hippa, ulubione danie mojego kurdupelka.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny.
Dawno nie zaglądałam na forum, nie bardzo był czas, codziennie coś. Na szczęście odpukać Julia nie choruje. Za miesiąc może dwa będę próbować przyzwyczaić Julie do spania samej bo na razie śpi z nami i zasypia przy cysiu.
Paulina spróbuj dawać sab simplex przed każdym karmieniem, wiele moich znajomych sobie chwaliło i nam też pomógł na bóle brzuszka

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny! Julia rośnie i zdrowia, na szczęście nic nas nie złapało i oby tak zostało.
Mała taka spokojniejsza od wczoraj, nawet mogłam się spokojnie wieczorem wykąpać.
Już wczoraj złożyłam wniosek na Elterngeld tj coś jakby zasiłek wychowawczy, i mają rozpatrzyć do 3 mies. bo ponoć tyle wniosków mają. Zani też tak długo czekałaś? W Polsce też tyle to trwa?

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Zani myślę że jak będziesz odciagala co 2 nawet 3 godziny to wszystko się utrzyma na dobrym poziomie, mi w szpitalu jeszcze kazali odciagać co 3 h żeby rozkręcić laktacje. Nie martw się za bardzo,wszystko będzie dobrze i po 3 dniach będziesz dalej Malucha mieć przy piersi

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny, rozpisałyście się że ciężkonadrobić. Ja karmie piersią i niczym nie dopajam, Julia ma się dobrze i ładnie przybiera, chociaż dzisiaj zaczęła się denerwować przy piersi, ale to chyba brzuszka bo momentami się wierci i wierzga a potem ssie spokojnie i przesypia.
Mówiłam położnej że Mała kupki ma rzadsze, powiedziała że są normalne, więc tylko się stresu nabawilam. Do tego dodała że jakby miała takie biegunkowe, bez gorączki i wymiotów to przy kp nawet do 6 dni nie ma się co denerwować.
Moczu na plesniawki bym nie stosowala, przecież w moczu mogą być bakterie. A słyszałam o przecieraniu buźki wodą utlenioną.
Dziewczyny chyba wszystkie macie troszkę starsze maluchy, jak u Was było ze skokiem rozwojowym?

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ach ucieło mi wiadomość, ogólnie chodziło o to że z tym seksem to rozumiem. Przytulanie na koniec ciąży nie dawało mi satysfakcji, teraz jakoś wogóle ani mi się za bardzo nie chce ani nie ma kiedy. I czuje się nie jak dziewica ale raczej taka niepociagająca. I mam wrażenie że już nie wiem jak to było mieć satysfakcję...

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani trochę mniej uspokoilaś, ale pogadam z położna, no właśnie żadnych dodatkowych objawów nie ma więc obyś miała rację.
Szczerze współczuję, ciężko samej wszystko zorganizować, ale jak nie my to kto. Dasz radę

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny.
Doszliśmy do wniosku że odpuszczamy i tabletki i spiralę, będziemy uważać i tyle.
Na katar nie mam pojęcia :/ pierwsze dziecko i zero doświadczenia...
Kurczaki zielone uplawy i ból jak wkładasz - niedobrze... mnie już nic nie boli, jak próbowaliśmy to tylko czułam jakby obcieranie w miejscu blizny po szwach.
Ja teraz trochę swiruje przez kupki małej, powiedziałabym że są wodniste, nie takie jak wcześniej, nawet nie wiem od kiedy bo w pampersie nie widać, zobaczyłam jak zrobiła kupkę w trakcie zmiany. No i od paru dni w każdym pampersie jest ślaczek z kupki, i przez to już się pupa zaczyna odparzac. Boję się że to biegunka, ale nie ma temperatury i ulewa dużo jak zawsze, od dwóch dni jest trochę bardziej senna i marudna, ale takie dni jej się czasami zdarzały. Trochę fiksuje ale poczekam do wtorku do wizyty położnej i niech ona coś poradzi.
Monya mam nadzieję że Mareczek szybko wyzdrowieje
Ooska to Ci się trafił leniuszek :) Julcia tylko cyca, ani smoczka nie lubi i jak jej próbowałam dac odciagniete z butli to też nie szło, krzywila się i wypluwała butle... Spokojnej nocy Dziewuszki ;)

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny!
Ja jeszcze zaglądam, tylko często czasu zbraknie żeby napisać.
Zani ja już też po kontroli i wszystko ok, zastanawiam się nad sposobem antykoncepcji, co myślicie o spirali? Macie jakieś doświadczenia? Za 2-3 lata chcielibyśmy drugie dziecko (spirala jest na 5) i kiedyś długo brałam tabletki po czym miałam zanik miesiączki i problem z zajściem, zgralo się to też z dużym stresem, także że to wszystko przez tabletki to były tylko przypuszczenia lekarzy, zwłaszcza że wyniki miałam dobre. Przez to mam dylemat...
Mi też zostało 3 kg, ale że wcześniej nie byłam osa to marzy mi się zrzucić 10-12 kg... i pozbyć cellulitu... ach marzenia hihi...

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hejka Mamusie.
Ooska moja Julia urodziła się 3100 a po miesiącu miała 4200 i jest tylko na piersi. Ale ostatnio czytałam artykuł że srednio w Polsce niemowle powinno przybierać ok 600g/mies.
Julia wisi na cysiu jak tylko ma ochote a ma prawie zawsze, jak jest głodna, zmęczona, i do usypiania i uspokajania. Także czasami ma przerwe 30 min a czasami 2h. Za to dużo ulewa, czasami bardzo dużo.
Zani u nas było podobnie z brzuszkiem i męczącymi łąkami, zaczęłam pić napar z kminku i pomoglo.
Chusta już nam przyszła i dzisiaj byłyśmy na pierwszym spacerze.
No i ogólnie kiepska noc była i marze o drzemce...
Miłego ;)

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny!
Druga noc bez bólu brzuszka minęła, co prawda dziś Julia nie spała tak pięknie i mnie budziła i nie chciała zasnąć, ale najważniejsze że nic nie męczyło dzidziusia.
Mi dzisiaj przyszła chusta, wieczorem w wolnej chwili będziemy się motać :)
Ooska współczuję, jakbyśmy nie były wystarczające zmęczone to doszła Ci gorączka i zapalenie :/
Trzypakówka z blizniakami napewno nie jest łatwo, rozumiem stres, ale przecież sobie poradzisz. Każda mama jest specjalistą swojego maleństwa ;)

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Pusto na forum...
Wszystkie walczymy z brakiem czasu, zrozumiale. Przyjechała moja mama więc mam dobrze przez najbliższe 2tyg, no i jeszcze nie zmalał mi entuzjazm po udanym weekendzie.
Byłyśmy u ortopedy, Julia miała USG bioderek, wszystko cacy, nastepna kontrola w listopadzie. W czwartek U3, tzn kontrola u pediatry, a za tydzień kontrola u giną.
Malutka miała przez ostatni tydzień może trochę dłużej delikatne kolki, troszkę się męczyła w nocy, budziła się po 3-4 razy. Położna poleciła mi pić zaparzony kminek i dawać Niuni. Julia nie chce butelki więc tylko ja piłam 3×dziennie, od soboty. I dziś w nocy obudziła się tylko raz, odbiło jej się i zasnęła spowrotem. Bardzo się cieszę że jej brzuszek ne dokuczal i mam nadzieję że będzie tak dalej.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Cześć Dziewczyny! Jak Wam minął weekend? Mi całkiem miło, Mąż przez deszcz zrobił sobie wolne od budowy, i wspólne zakupy były i nawet miałam kiedy obiad zrobić. Szkoda tylko że to taki wyjątek. A dziś już poniedziałek i wizyta u ortopedy, sprawdzić bioderka. Miłego dzionka życzę.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Kiedyś ćwiczyłem regularnie do tego dietka, krem ujędrniający rano i wieczorem i to bardzo pomogło mi w walce z cellulitem. Szkoda że to wszystko to to na co brakuje teraz czasu. Wszystko robię w pośpiechu, a jak w przyszłym roku wrócę do pracy to pewnie będą mi dokuczac że miałam rok wakacji. Julia prawie nie śpi sama, tylko przy cysiu albo w wózku czy foteliku pod warunkiem że wcześniej zaśnie. No i nie lubi smoczka. Jak to zrobić żeby spała chociaż trochę sama? Macie jakiś patent? Może chociaż jest nadzieja że później będzie lepiej?

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny.
Brzuch jako tako bym powiedziała, ale to dlatego że dużo mu brakowało do ideału przed ciąża, najgorszy jest ten cellulit i dużo bardziej uwidocznily mi się stare rozstępy na udach. Wogole to czuje jakbym miała zanim mięśni. Mimo że jestem niska to zawsze miałam siłę a teraz brak sił i miesni nawet nie widać ze sa pod ta rozlazłą skórą.
Od kiedy wyszlysmy ze szpitala to trzy razy odciagalam, teraz wszystko wyciąga. I nawet smoczka nie chce.
Och Zani współczuję kolejny stres, jakby było mało.
Ja za to huknełam dzisiaj na teściową, i jeszcze muszę o tym powiedzieć mężowi, a nie wie że porysowalam mu felge w samochodzie. I żeby tego było mało to stuknelam tyłem auta w przód samochodu kolegi, na szczęście delikatnie i tylko mu polamalam ramkę na tablice rejestracyjna. Prawie całą noc nie spałam, bo nie mogłam zasnąć, nasza kruszynka spała dziś pięknie.
Normalnie jak dzień Jasia Fasoli, tylko mi jakoś mało śmiesznie.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Nasza Niunia na noc ma czasem polspiochy i body z długim rękawem, do tego czasami ja przykrywam. W dzień tylko bodziaki na krótki rękaw, czasami sam pampers i ma tylko parę krosteczek na ciele, za to na buzi jak nastolatka. Taka pogoda że potowki nie uniknione.
Zani wygląda na to że u Ciebie remont będzie trwał tyle co u nas budowa, i spłata kredytu pewnie też na podobny okres. Ale w końcu będziemy się z tego cieszyć, no i dzieci coś po nas będą miały. Tylko teraz musimy swoje przemeczyć i wysmucić.
Dzięki za podpowiedzi odnośnie chusty, teraz wiem na co zwrócić uwagę.
Dobrej nocy życzę, możliwie przespanej ;)

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny!
Moja Julcia też wali kupkę często w trakcie jedzenia i nie chce e jej od jedzenia odrywać bo strasznie krzyczy wtedy w trakcie przebierania, zwłaszcza że często się okazuje że to tylko "mokre" bąki.
Zani doskonale Cię rozumiem. Też chciałam żeby trochę inaczej wyglądał okres niemowlęcy w naszym wykonaniu. Mój partner cały czas na budowie, stawia nam dom, oprócz tego pracuje i prawie wogóle się nie widzimy. Jak pomyśle że miało być tak miło, wspólne spacerki itp to mi strasznie smutno.
Ja za to mieszkam z teściowa, wiem że chce dobrze kobieta ale momentami czuje się niemalże osaczona, tylko zejde do kuchni to biega za mną żeby wziąść małą, a czy ona śpi itp itd... A ja od małolata samodzielna i że wszystkim sama sobie radzilam A teraz ktoś za mną biega i na siłę chce pomóc, męczy mnie to.
A z innej beczki, tak czytam jak piszecie o chustowaniu, też bym chciała spróbować ale pojęcie nie mam jaką chuste kupić. Może mi polecicie jaka będzie dobra.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Mamusie!
Moja królewna tak samo jednego dnia śpi bez przerwy, drugiego dnia cały dzień marudzi i ma tylko krótkie drzemki. Mamy trzy tygodnie i ile damy radę to spróbujemy bez smoka.
Kronkiś kurcze ja na początku też byłam osłabiona, na szczęście choróbsko mnie nie złapali ale temperatura i "zimno" które zawsze wyskakuje mi z przemęczenia. Naładowałam się końską dawka witaminy C i po 3-4dniach już było lepiej. Dzisiaj wizyta położnej, zobaczymy ile Bąbel waży :)

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny. My też tylko na piersi. Mała ulewa, wydaje mi się że strasznie. Czasem aż z chlusnieciem, czasami nie chce jej się odbić, czasami odbije a i tak dużo uleje. I chyba ma taką silną potrzebę ssania, bo mimo że ulewa to do cysia, marudzi to do cysia, zasypia przy cysiu. Położna i lekarze stwierdzili żeby smoczka nie dawać minimum do skończenia 6 tygodni. Ale nie wytlumaczyli dlaczego. Do tego jak piszecie absolutny brak czasu na cokolwiek. Mam nadzieję że nie długo wyreguluje się jakoś ten czas spania, czuwania i cycowania

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny.
Zani za nic bym nie słuchała że dzidzia przekarmiona na cysiu. Moja Malutka w 3 dni przybrała 200g i położna pół złego słowa nie powiedziała tylko się cieszyła że tak dużo. Tu dodam że położną też mam niemiecką. Poza tym przecież w te upały dzieci też chcą pić a mleko i do jedzenia i do picia. Budzić na karmienie mam tylko jeśli śpi bez jedzenia 6h.

Też drży nasza mała nóżka czasami ale zapomniałam ostatnio o to zapytać, za to pamiętam że w brzuchu czułam takie drgania.

Kikutek odpadł nam po 6 dniach, ale jeszcze się goi.

No i mój bąbel też czasami marudny, dwie noce nam tak minęły że spała tylko przy piersi, jak tylko odkładałam ją do kołyski to był krzyk. Wszystko tak jakby co najmniej rano cysia miało nie być. Położna poleciła mi spróbować dac do kołyski moja koszulkę żeby dziecko czuło zapach mamy.

Mam podwyższoną temperaturę juz trzeci dzien, wieczorami dochodzi do 38°, a piersi wporzadku, bez zauwazalnych, niedobrych zmian. Czy któraś z Was miała tak na początku? Nie wiem czy powinnam się martwić, nie czuje choróbska, moze to tylko przez osłabienie. Nie chciałabym niczym Julci zarazić.

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny! Poznajcie Julie ur
30.07.2018, 3100g i 49cm szczęścia.
Nie mogłam się wcześniej pochwalić bo rodziłam w Niemczech i nie miałam internetu. Zani u nas w klinice wręcz odwrotnie, robią wszystko żeby pomóc w karmieniu piersią. Oczywiście dołączam się do opinii że nie ma nic złego jeśli któraś z mam karmi mm. Wszystkie przecież jesteśmy najlepszymi mamusiami dla swoich bąbli

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny! Widzę że cisza na forum, wszystkie zajęte Maluszkami :) wcale się nie dziwię hihi... mam nadzieję że wszystko u Was dobrze, poradzilyscie sobie z laktacyjnymi kłopotami i szybko do siebie dochodzicie. Ja jutro wybieram się na wywoływanie, mam nadzieję że zostanę wśród lipcowych maluszków :)

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ach jednak tylko ktg dzisiaj, inny lekarz stwierdził że skoro jest wszystko wporzadku to nie trzeba nic robic. Dalej czekamy na małego Skarba

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Hej Dziewczyny! Zani dasz radę, od bałaganu jeszcze nikt nie umarł, też lubię mieć poukładane wszystko i porządek ale czasami trzeba się pogodzić z panującymi warunkami.
Dobrze Wam w domu z Dzidziusiami, gorąco ale trzeba wytrzymać, jeszcze tylko sierpień a we wrześniu już będzie lżej.
Ja dalej w dwupaku, dziś ktg i próba wywołania tamponem nasaczonym jakimś olejkiem i akupunkturą. Ciekawe czy coś z tego będzie. Ostatecznie w poniedziałek wywoływanie tabletkami. Tak Ze chyba będę ostatnią z lipcowych mam

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ooska, 2boys gratulacje...
Super że macie już swoje maluchy :)
ja ciągle w dwupaku, dzisiaj mieliśmy ktg i do domu, pojutrze nastepne, potem w piątek... już w piątek mam nadzieję że mi powiedzą chociaż kiedy mnie położą jeśli się samo nie zacznie, bo na razie wiem tylko że połóżne nie ustalają terminu wywołania a moja doktor dopiero za tydzień wraca z urlopu. W dodatku te położne to dwie takie młode zakręcone dziewczyny i przez to zakręcenie nie wzbudziły mojego zaufania

Andzia90

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ooska to jest nas dwie, też byłam nastawiona na poród przed terminem a w poniedziałek będzie 40tc... Ale co zrobić skoro dzieciaczki tak sobie wybrały... byle były zdrowe i fajnie by było jakby przyszły naturalnie bez wywoływania