Skocz do zawartości
Forum

angela00000

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez angela00000

  1. Lena niestety masz bardzo dobre wrażenie,jestem strasznym wrażliwcem ale muszę tak zrobić żeby z tym skończyć.Dziękuję.No i nie wiem czy jest warto gratulować czy nie w każdym bądź razie dobrze że milej di w końcu się zjawiła (mi się właśnie skończyła w końcu). Martek fajnie że z Szymkiem wszystko w porządku. Agalk super że zakupy udane. Aśka wiem co to za ch******** się Ci przypałętało.Bardzo ale to bardzo Ci współczuję i kochana oby Ci jak najszybciej przeszło. No a moja wizyta u lekarza skończyła się na niczym bo go po prostu nie było ale nic to po niedzieli ruszam do niego a tym czasem postanowiłam się nie stresować choć ciężko to przychodzi ale mam jeszcze weekend wolny a że jest bardzo cieplutko to dużżżooo spacerów na relaksik i powinno być lepiej hehehe.Aaaa no i się pochwalę nowimy zjęciami choć to tylko trzy ale zawsze coś :) Pozdrawiam wszystkie wymienione i niewymienione.Buzialki.
  2. Aśka36angela widzę,że na wiosnę nowa szata graficzna,no,no. Ech no wiesz ja sprzątać to wszędzie bez wyjątków :) No i postanowiłam że ostro się za siebie biorę.Dzisiaj do lekarza z tymi dusznościami a jak tylko dostanę grafik to do mojej gin. się rejestruje bo coś chyba nie tak jest.Znowu miałam jakąś dziwną @ tak jak w zeszłym miesiącu z przerwą między czasie hmmm No. Tak że porządki wszędzie. A tak w ogóle to fajnie macie z tymi nasionkami i ogródeczkami.Ja to bym chyba nie dała rady tak się bawić i pilnować tego wszystkiego chyba na ogrodnika to się raczej nie nadaję.Jak mieszkałam na wsi z rodzicami to pomagałam mamie w ogrodzie a teraz to rekreacyjnie na działeczkę do teściowej chodzę i jak trzeba to pomagam oczywiście ale zawsze mi mówią "przecież nie będziesz u nas robiła" ha też mi coś.
  3. Cześć dziewczyny. Przepraszam za moją nieobecność ale już się usprawiedliwiam.Otóż we wtorek myłam okna i prałam i takie ogólne porządki porobiłam.W środę już w pracy byłam ale znowu mnie tak przydusiło w klatce ze nie wiem co.Wzięłam tabletkę a ta mi w ogóle nie pomogła,nie mam pojęcia dlaczego być może dlatego że za duszno jest na sklepie i stąd.Kierowniczka z biura personalnego przyszła powiedziała że do końca tego tygodnia daje mi urlop żebym mogła się z tym jakoś uporać i zawiozła mnie do domu.W domu wzięłam drugą tabletkę bo znowu się zaczynało ale cały dzień było mi jakoś dziwnie głowa bolała i praktycznie go przespałam.Wczoraj natomiast podczytywałam Was tylko bo coś ie do końca się dobrze czułam,pod wieczór znowu tabletka i ta głowa mnie bolała znowu strasznie.Tak więc dzisiaj po południu idę do lekarza i zobaczymy co mi powie. A u nas na dworze znowu pięknie słoneczko świeci,już trzeci dzień z rzędu albo i więcej.I fajnie cieplutko jest w końcu wiosna przyszła Pozdrawiam Was gorąco.Buziaczki.
  4. No a ja do pracy się szykuję.Co prawda mam na 10 do 18 ale muszę jeszcze Oliwkę zaprowadzić do teściowej,a mój R ją odbierze.Dlatego ja już tak rano,choćnajchętniej bym jeszcze poleżała w łóżeczku. Aśka miłych snów :) A Wam wszystkim życzę miłego dnia i pracy.Buziaki.
  5. Oleńkaangela00000WitamMartek hej i pamiętamy pamiętamy Ciebie dlaczego byśmy miały nie pamiętać?? Aśka mocno trzymam kciuki i na pewno wyniki będą ok. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za rady wasze.Chyba naprawdę muszę odpocząć.Jutro wracam już do pracy to znowu przestane tyle o tym wszystkim myśleć.A ja dzisiaj okna pomyłam bo taka ładna pogoda więc ją wykorzystałam troszkę hehe.Jestem ciekawa co sądzicie o uzdrowicielach??Później Wam wyjaśnię dlaczego pytam,ale jeśli możecie to napiszcie co sądzicie i czy warto im wierzyć czy to też indywidualna sprawa... Buziam Was gorąco. Hmmm....ja tam się boję uzdrowicieli,ale wiem,że niektórzy chodzą i jakoś żyją Jednak ja raczej bym nie skorzystała. Ale nigdy nic nie wiadomo...kto wie,może kiedyś A chodzi Ci o takiego co jakieś tam energie przesyła,czy o takich co leczą i nastawiają np.kręgosłupy?? O takiego co tą energie przesyła.Leczy tą energią i takie tam.Rozmawiałam z koleżanką i ona zna tam kogoś kto zna właśnie takiego uzdrowiciela.I mówiła że wyleczył już niejedną osobę,z różnych chorób a także pomógł parą którzy nie mogli mieć dzieci.Po wizytach u niego udało im się i mają bliźniaki:) Nie wiem czy leczyli się u lekarzy czy nie tyle tylko że im pomógł.Ja co prawda pójdę do mojej gin. Ale zaczęłam się zastanawiać czy może i do takiego uzdrowiciela byłoby warto iść dlatego się pytam co sądzicie.Jak powiedziałam mojemu R to powiedział że on nie wierzy i koniec.
  6. Witam Martek hej i pamiętamy pamiętamy Ciebie dlaczego byśmy miały nie pamiętać?? Aśka mocno trzymam kciuki i na pewno wyniki będą ok. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za rady wasze.Chyba naprawdę muszę odpocząć.Jutro wracam już do pracy to znowu przestane tyle o tym wszystkim myśleć.A ja dzisiaj okna pomyłam bo taka ładna pogoda więc ją wykorzystałam troszkę hehe.Jestem ciekawa co sądzicie o uzdrowicielach??Później Wam wyjaśnię dlaczego pytam,ale jeśli możecie to napiszcie co sądzicie i czy warto im wierzyć czy to też indywidualna sprawa... Buziam Was gorąco.
  7. Martusia przykro mi.Mi lekarz powiedział że powinnam poczekać pół roku ale nam się nie chciało aż tyle i jakoś po 3,5 lub 4 miesiącach się staraliśmy.A z kochaniem to jak Aśka pisze. Aśka no fajnie by było jakby dała nam spokój choć ja czuję że coś się we mnie wypaliło,nie mam już nadziei.Teraz jak się @ skończy to idę do tego lekarza choć muszę się przyznać że z niezbyt przekonaniem,idę bo mąż mnie poprosił o to.Chyba sama bym się nie wybrała a na pewno nie tak szybko.A boję się jak cho****.No ale cóż,może nie będzie tak źle.Choć nie mam pojęcia co mam jej powiedzieć i czy powiedzieć o jakiś konkretnych badaniach czy lepiej posłuchać tego co gin. powie i tak robić.Może mi coś poradzisz Ty i dziewczyny...????
  8. Witajcie :) Agalk gratulacje z okazji zakupu autka.Może jakieś zdjęcia jak da rade??? Lena fajnie że spacerek się udał,i oby @ szybko przyszła i tak samo szybko poszła. A ja właśnie dzisiaj dostałam @ i brzuszek pobolewa troszkę,choć rano musiałam wziąć tabletkę bo był nie do wytrzymania.A tak po za tym to tak średnio na jeża,humorek nie w sosie źle mi choć nie wiem czemu.Ciągle myślę o tym że się nie udaje i już tysiące głupich myśli mi chodzi po głowie.Mam doła totalnego,choć próbuję się wziąć w garść dla mojej malutkiej.No i wychodzi tak że jak siedzę z nią to jest ok a jak nie to... ech szkoda gadać.Tylko wam niepotrzebnie smęcę. Pozdrawiam Was wszystkie gorąco.Buziaczki.Miłego dnia.
  9. Aśka bo jak wrócę po zwolnieniu do pracy to nie będzie kiedy bo grafik pod koniec miesiąca pełen.No a po za tym ja nie lubię robić zakupów jak jest pełno ludzi jak to przed świętami bywa,no a po za tym nie ma kiedy a wieczorami nie chodzimy na zakupy ze względu na Oliwkę bo ona po wieczorynce chodzi spać i nie lubię jej kłaść później.Dlatego już pokupowałam.
  10. Witam się i ja. Oleńka miłego odpoczywania. Aśka miłej pracy oby szybko zleciało. Agalk Życzę miłego dnia z mężem. A ja dzisiaj z moim mężem i córcią byliśmy na rynku na zakupach,tak że na święta mam już wszystko pokupowane tylko porobić trzeba.A ja raz dobrze się czuję raz gorzej i tak w koło macieju.Dzisiaj znowu mnie lekko kłuje w klatce ale jak będzie mocniej to zaraz tabletkę biorę,wolę już w razie w.Rozmawiałam z moim tatą i powiedział że taka pogoda jest najgorsza dla nerwicowców bo te skoki ciśnienia itd.A i najważniejsze moi rodzice POGODZILI SIę:) Choć nie jest jeszcze tak dobrze ale najważniejsze że ze sobą rozmawiają a nawet razem u nas wczoraj byli.Także babcia pomogła a i podejrzewam że ten mój atak też dał mamie dużo do myślenia. Pozdrawiam wszystkie wymienione i niewymienione.Buziam i tulam gorąco.Miłego weekendu.
  11. Aśka właśnie chce poszukać o nim coś,trochę tam poczytałam tyle co w ulotce.Właśnie już jestem po pierwszej tej tabletce bo znowu zaczęło kłuć i ręka drętwieć ale jest troszkę lepiej.Co robić skoro muszę,niestety nie dam rady już inaczej,lekarz już powiedział że to mój stały lek będzie....
  12. Melduję się :) A ja byłam dzisiaj u rodzinnego z wypisem ze szpitala i znowu zwolnienie nawet nie mogłam się sprzeciwić powiedział że mam i koniec.Przepisał mi Magnez z wit. B6 który mam brać przez trzy tygodnie.I do tego już na stałe Atarax który zawsze muszę mieć przy sobie w razie w. A tak po za tym to same nudy.Kupiłam sobie w końcu buty i spodnie nam wszystkim trzem.A resztę dnia leniuchowałam i nabierałam sił. Dbozuta miłego wypoczynku. Pozdrawiam Was wszystkie.Buzialki.
  13. Witajcie ja to miałam przeżycia od wczoraj zaraz Wam napiszę... Wczoraj wieczorem wzięłam się za prasowanie i coś przedłużacz szwankował więc zaczęłam ruszać kablem,który wypadł zrobiło się zwarcie i całą noc nie mieliśmy światła dopiero dzisiaj pan przyjechał (który zresztą miał być po 15 min. a był po 2 godzinach) i naprawił.Więc już troszkę się uspokoiłam i poszłam do pracy z której zabrało mnie dzisiaj pogotowie.Od wczoraj kuło mnie w klatce piersiowej ale przeszło dzisiaj rano też troszkę i przeszło a w pracy siedzę kasuję klientów i zaczyna mi się gorąco robić a kłucie w klatce na nowo zaczęło się odzywać i było coraz silniejsze.Przyszła koleżanka i poprosiłam ją żeby kasowała za mnie bo ja nie dam rady usiadłam obok i ból w klatce się nasilałam ręce i na twarzy wszystko mi zdrętwiało jakoś przyszła kierowniczka itd. Dostałam relanium i co?? Atak silnej nerwicy.Porobili badania krwi i surowicy,ekg a jutro do rodzinnego No koniec. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.Napiszę więcej coś jutro bo dzisiaj to jeszcze nie najlepiej się czuję.Buźka.
  14. Ren dziękuję bardzo za wsparcie.Nie wiem naprawdę nie wiem co robić.Jest mi tak bardzo źle,chyba takiego doła nie miałam nic mi się nie chce i ciągle płacze po kątach żeby tylko Oliwka nie widziała.Tak patrze sobie na nią i myślę jakby to było jakby ona miała rodzeństwo.Jak by zareagowała na maluszka i jaka by była w stosunku do niego,czy byłaby zazdrosna czy nie itd.Gdyby nie ona to nie wiem co by było ze mną a tak to chociaż wiem że dla niej muszę być... Jeszcze takiego doła nie miałam. Przepraszam już nie smęcę przepraszam jeszcze raz.
  15. Witam się i ja. U mnie z humorkiem nie najlepiej,a nawet chyba gorzej.Mam wątpliwości czy zacząć te badania.Mój mąż mówi że warto spróbować w końcu nie zaszkodzą a ja się ich strasznie boję.Muszę sobie to przemyśleć,nie wiem co robić.... No a do tego to mała wczoraj wieczorem dostała gorączkę i cały dzień dzisiaj miała więc z nią siedziałam.Nie mogę patrzeć jak biedulka się męczy i płacze co chwilkę.Na jakiś czas jej spadła a teraz znowu czółko robi się gorące.Szkoda mi jej. Aśka kciuki mocno zaciśnięte,na pewno będzie ok.A jak tam piesek???? I oby jutro Ci szybko to szkolenie minęło,ja mam jutro drugą zmianę więc od 14 do 22 w pracy,a mężuś z niuńką.
  16. Aśka ona tylko widzi że ma się aparat i już pozuje,a skończy jak się zmęczy hehe,naprawdę mała modelka :)
  17. No a dawno miałam to zrobić.Ale mam najbardziej aktualne zdjęcia małej więc pokazuję...
  18. Aśka dziękuję Ci bardzo,chyba masz rację.Ostatnio wszystko skupiało się wokół drugiego dzidziusia.Ja ciągle o tym myślałam,podpytywałam Oliwkę czy by chciała... Wiem to bez sensu ale ja już taka jestem,ten ból w podbrzuszu i ta dziwna @ myślałam że może jednak się udało.Ból mi został i tyle..... i ten w podbrzuszu i przyszedł nowy w serduszku.... Czytam w necie co może oznaczać i gdzieś doczytałam że może być spowodowany przesunięciem owulacja a ja głupia myślałam.... szkoda gadać... Nic mi się nie chce, zupełnie nic...
  19. Cześć dziewczyny. Muszę Was pod czytać troszkę bo widzę że naskrobałyście to i owo hehe No a test.... negatywny..... Teraz to mam nawet wątpliwości czy warto zaczynać te badania..... Może lepiej sobie to wszystko odpuścić??? Nie wiem co robić,mam mętlik w głowie, nawet mój M już się tym denerwuje jeszcze nie widziałam takiego zawodu na jego twarzy jak dzisiaj wiem że nie jest zły na mnie bo nie ma o co i podtrzymuje mnie na duchu i próbuje rozbawić ale wszystko na nic.... Źle mi.... bardzo.....
  20. Aśka do gin. idę ale dopiero w kwietniu bo są terminy na koniec marca ale ja wtedy pracuję.A co do tej cierpliwości to też bym go najchętniej już zrobiła ale się powstrzymuję żeby to był większy odstęp tak dla pewności. Dobra dziewczyny ja zmykam spać bo jutro znowu na 10 do pracy i to aż dziesięć godzin jutro i w niedzielę pracuję.Muszę nabrać troszkę siły bo ostatnio jakaś przemęczona i ospała jestem,chyba przez tą pogodę. Tak więc miłych snów Wam życzę i udanego weekendu.Postaram się tu jutro zajrzeć a jak nie to w niedzielę już na pewno.Buziaczki kochane.
  21. Zobaczę jak to będzie jutro i w niedziele... Ale chyba tak dla pewności go powtórzę zobaczę.Przy ciąży z Oliwką robiłam test z niecały tydzień po tym jak @ się spóźniał i miałam bardzo wyraźny.No a teraz miałam tą @ ale jakąś dziwną,może ja faktycznie już z tego wszystkiego sobie coś uroiłam??? Pożyjemy zobaczymy...
  22. agalk28Angela- powtarzaj, bo mnie sie wydaje ze ten pierwszy to za wczesnie zrobilas..... ile to bylo od @? i dziekuje wierze ze z rodzicami tez bedzie dobrze Już Ci piszę ale tak od początku.@ zawsze w drugi dzień mam bardzo obfite w trzeci też nie najlepiej a później to już z górki dwa do trzech dni.Tym razem @ dostałam 25 lutego ale jakaś b. słaba była na drugi dzień była bo była taka lekka trzeciego to tylko b. słaba coś jak troszkę większe plamienie czwartego w ogóle nic nie było że aż myślałam że już się skończyła a piątego przez jakieś chyba pół dnia b. słabe plamienie.Czyli skończyła mi się w poniedziałek a 9 czyli we wtorek rano robiłam test i wyszedł negatywny.... Więc nie wiem co i jak i o co chodzi.... I dziękuję Tobie też.
  23. Witajcie dziewczyny melduję się i ja:) Oczywiście po pracy jestem żeby nie było.... hehe Oleńko nie musisz przepraszać,ny Cię rozumiemy.Oby już teraz wszystko poszło w dobrą stronę i na pewno niedługo i nam się uda Tulam Cię mocno.A jak tam kwiatki,przesadzone?? Aśka to fajnie że z pieskiem jest ok,tylko szkoda biedaka z tym kołnierzem ale skoro musi... Będę mocno trzymała kciuki za owocne staranka,a o tym strachu co pisałaś to Cię rozumiem... Agalk na pewno się dowiesz i wierzę w to ze nie jesteś chora,oby było tak jak piszę.Trzymam kciuki i tulam na pocieszenie. A u mnie tak jakoś na luzie,w pracy jakoś minęło choć cały czas rodzice mi chodzą po głowie co tam u nich.Nawet się cieszę że do tej pracy chodzę bo tam to bynajmniej nie mam czasu na rozmyślania.Wiecie ci dziewczyny niedawno pisałam Wam o tym bólu w podbrzuszu i powiem Wam że jak się przeforsuję to mnie pobolewa i rano a dzisiaj to mnie nawet kuło z jednej strony.Cyce mam jakieś większe (dodam że na okres zawsze mi się większe robiły ale po tym okresie zamiast zmaleć to sobie troszkę podrosły) i bolą po bokach.Czasami mnie jakby mdliło i już nie wiem czy to mi się uroiło czy co.Kupiłam drugi test i się zastanawiam czy nie powtórzyć (chciałam w ten poniedziałek)Co myślicie??Powtarzać czy niema sensu?? Pozdrawiam wszystkie wymienione i nie wymienione.Buziam.
  24. Ja się melduję i już tłumaczę. Witajcie. No więc tak dzisiaj od 10 do 16,15 byłam w pracy.Rano nie miałam kiedy bo trzeba było się przygotować,jakieś śniadańko zjeść i małej zrobić śniadańko,ubrać i uczesać a wierzcie że jak potrzebuję współpracy od niej to ona wtedy jak na złość wszystko robi no.No a jak wróciłam to obiadek,mężuś poszedł spać bo po nocce był i znowu na nią poszedł a moja córcia musiała pokazać kto próbuje rządzić w domku hehehe wesoło było.No i dopiero teraz znalazłam chwilkę.Prysznic wzięty i musiałam tu zajrzeć jakby inaczej.... Krestik wylecz swojego M :)Dużo zdrówka Ren bardzo ale to bardzo jeszcze raz Ci dziękuję za wsparcie Aśka napewno się uda z nasionkami:) Pozdrawiam Wszystkie gorąco.
  25. Aśka36Ren fajnie,że tak się u Nas zadomowiłaś.lena ja też przeklinam jak się limit wyczerpuje.Bywa,że dokupuję czasem mini pakiecik na przyspieszenie.Mój M zawsze wtedy marudzi jak widzi rachunek. angela a Ty się pochwal czasem swoją małą.Grzeczna jest?Co lubi jesc albo robic najbardziej?Szczęściaro Ty. Oj dziewczyny,muszę leciec.Dzwonili z kliniki,pies do odbioru,wszystko ok. pozdr Asieńko moja mała jest teraz na etapie sto pytań do.... A i już sobie wymyśliła że na urodziny chce różowy rowerek hehhe.. No i oczywiście dostanie go.Chyba ją troszkę bardzo rozpieściliśmy ale co tam.A co lubi jeść????Hmmm prawie wszystko a najlepiej to wszelkiego rodzaju zupki z groszkiem,fasolką,marchewką itd. a no i jogurciki i paróweczki dosłownie wszystko.No a tak w zasadzie to bardzo grzeczna jest i we wszystkim chce i wręcz musi pomagać:)A teraz tak do śmiechu,kupiłam jej kiedyś taki duży dzbanuszek z podstawkami i kubeczkami a teraz muszę pilnować żeby nie rozlewała bo jak tylko nie patrzymy to to oczywiście robi i zawsze całą ławę i na około mam porozlewane w tym cała ona mokra.Tak że dwa dni temu jakoś ta moja mała gwiazda pyta się mnie tak: "Mamusiu daj mi pić w kubeczku" więc jej dałam,za chwilę przychodzi i tak do mnie "Mamusiu a mogę nie rozlewać???" (już wiadomo że będzie skoro się pyta) ja mówię jej że nie bo znowu będzie mokra itd. Poszłam wstawić pralkę,umyłam łazienkę,patrzę co ona tam modzi a ona oczywiście ROZLEWA.No to ja zwracam jej uwagę że jej nie pozwoliłam i dlaczego rozlewa skoro ma zabronione tak robić.A moje genialne dziecko z podniesionym i oburzonym głosem do mnie tak:"przecież pytałam się czy mogę nie rozlewać to nie krzycz".Oczywiście nie mówi wyraźnie,jeszcze co nieco przekręca i to tak śmiesznie jej wyszło że aż mi się śmiać chciało ale musiałam zachować powagę i mówię że przecież jej nie pozwoliłam a ona głowę do góry uniosła(szczeliła mega focha) zrobiła "hm" i poszła do swojego pokoju się bawić.A ja co po prostu ręce mi opadły a ze śmiechu z niej to dosłownie nie mogłam.I co fajne są trzyletnie dzieciaki co??? Ależ się rozpisałam,mam nadzieję że nie zanudziłam...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...