Skocz do zawartości
Forum

ronia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ronia

  1. ronia

    Sierpień 2009

    basia681a na moje nie ma kto głosować :(( potwierdzam link nie wchodzi
  2. ronia

    Sierpień 2009

    oj biedna Maja a może ząbki ? patrzyłaś w jej szczękę ? ja siedze sama z dziećmi mąż od 6 rano w pracy produkuje sie jeszcze
  3. ronia

    Bomba :d

    pl_aishaPrawie się popłakałam ze śmiechu :)
  4. ronia

    Sierpień 2009

    kocham te oczy chwilami mam ochotę ją zjeść wciągnąć z miłości tylko że nic mi nie zostanie wtedy :) chyba karmi mnie duchowo :)
  5. ronia

    Sierpień 2009

    kasia001tosiu,ferinko,blondi,madziu :) glosy oddanewitam dzis bylam w zakladzie po bony zaszlam do swoich funfelek troszke pogadalam ahh tesknie za nimi :) maksio niedawno padl i wyspal sie po godzinie :/ ale Maksiu ma fajoskie skrzydełka
  6. ronia

    Sierpień 2009

    tzn wiesz z tą modą na sukces to ja tak sobie wymyśliłam aczkolwiek oglądała autentycznie telewizje
  7. ronia

    Sierpień 2009

    ja kupiłam dwójkę ale jak zrobie za gęste to staje młoda nie ma siły ssać więc robie trochę rzadsze i 2 smoczkiem
  8. ronia

    Bomba :d

    malgorzataklaudia ciekawe z czego sie tak pieknie smiaty te dzieciaki chyba tata i je rozsmieszal nawet slychac jak wydawal smieszne odglosy:))))) tatuś też często wydawał odgłosy mega radości
  9. ronia

    Sierpień 2009

    Tosia27Ronia jak się czuje Olcia? Mpearl a jak Haneczka? A dziękuje dobrze tzn kichnie to czasem jej tam coś z noska się wydostanie a tak to wszystko dobrze :) a Maja ?
  10. ronia

    Sierpień 2009

    AgathaWitam!MamaM Ale wku.... sytuacja, nie daj się babo! Mpearl Zdrówka dla Haneczki! A my po spacerze zimno, więc po godzinie zawinełam dupsko do domku. Dziewczyny czy którać z was daje jakiś bezsmakowy kleik i kaszkę, nie chce odrazu od słodkości zaczynać ale się zastanawiam czy takie jałowe będzie jadł. wiesz mnie sie wydaje że dziecka nie mozna przyzwyczajać tylko np do słodkiego. Inne smaki też muszą być. Myślę że jak A dodasz ciutek kleiku to nie zrobi mu różnicy ... może jedynie w sytości pokarmu
  11. ronia

    Sierpień 2009

    AgathamadziaasCześć dziewczynki Mama Monika trzymaj i sie nie daj,też bym sie wk..... Tosiu ja kiedyś miałam wypalanke i to tak boli jak na okres Mpearl zdrówka dla Hani Agatha ja mojemu daje kasze manne zwykłąTylko, ze to kaszka glutenowa i ją mogę dopiero wprowadzić chyba dopiero po 5mc. i to w małej ilości. zgadza się ja też czekam z glutenem jak skończy 5 miesiecy
  12. ronia

    Sierpień 2009

    http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/10051-bomba-d.html#post971761
  13. ronia

    Bomba :d

    Masz kiepski dzień włącz ten filmik Gdy się śmieje dziecko śmieje się cały świat ... (a co jeśli śmieje się kilkoro dzieci?) YouTube - Slodkie bobasy.avi
  14. FATHER FORGETS Posłuchaj synu: mówię to, gdy śpisz, z rączką pod policzkami i z blond włoskami rozsypanymi na czole. Sam wszedłem do twojego pokoju. Przed kilku minutami, gdy usiadłem w bibliotece, by poczytać, ogarneła mnie fala wyrzutów i pełen winy zbliżam się do twego łóżka. Myślałem o swoim postępowaniu: dręczyłem ciebie, robiłem ci wymówki, gdy przygotowywałeś się, aby wyjść do szkoły, gdyż zamiast umyć się wczoraj, jedynie otarłeś sobie twarz ręcznikiem i zapomniałeś wyczyścić sobie buty. Zwymyślałem cię, gdy zrzuciłeś coś na podłogę. W czasie śniadania też wytykałem ci twoje uchybienia, że spadło ci coś na na serwetkę, że przełykałeś chleb niczym zagłodzony zwierzak, że oparłeś się łokciami o stół, że zbyt grubo posmarowałeś masłem chleb. Gdy bawiłeś, ja przygotowywałem się do wyjścia na pociąg. Oderwałeś się od zabawy, pokiwałeś mi rączką i zawołałeś: Cześć tatulku! A ja zmarszczyłem brwi i powiedziałem: Trzymaj się prosto. Wszystko zaczęło się na nowo późnym popołudniem. Gdy przyszedłem z pracy, bawiłeś się klęcząc na ziemi. Zobaczyłem wtedy dziury w twych skarpetkach. Upokorzyłem cię przed kolegami , wysyłając cię do domu. Skarpety kosztują, mówiłem, gdybyś musiał je kupić je sam, obchodziłbyś się z nimi bardziej ostrożnie. Przypominasz sobie, jak wszedłeś niesmiało do salonu, ze spuszczonymi oczami, drżąc cały po przeżytym upokorzeniu ? Gdy uniosłem oczy znad gazet, zniecierpliwiony twym wtargnięciem, z wahaniem zatrzymałeś się przy dzrzwiach. Czego chcesz? - zapytałem ostro. Ty nic nie powiedziałeś, podbiegłeś do mnie, zarzuciłeś mi ręce na szyję i ucałowałeś mnie, a twoje rączki uścisnęły mnie z miłością, którą Bóg złożył w twoim sercu, a która - choćby i nie odwzajemniona - nigdy nie więdnie. Potem poszedłeś do swego pokoju, drepcząc wolno po schodach. Otóż synu, zaraz potem, gdy z ręki wysunęła mi się gazeta, ogarnął mnie wielki lęk. Co się ze mną dzieje? Przyzwyczajam się do wynajdowania win, do robienia wymówek. Czy to ma być nagroda za to, że nie jesteś osoba dorosłą, że jesteś tylko dzieckiem ? Dzisiejszej nocy tylko tyle. Przyszedłem tu, do twojego łóżka i uklęknąłem pełen wstydu. Wiem, że to jest nędzne wynagrodzenie , że nie zrozumiałbyś tych spraw, gdybym ci o nich powiedział, gdy się obudzisz. Ale jutro będę dla ciebie prawdziwym tatusiem. Będę ci towarzyszył w twoich zajęciach i zabawach , będę czuł się niedobrze, gdy tobie będzie źle i śmiać się będę, gdy ty będziesz się śmiał. Ugryzę się w język, gdy do ust ciśnąć mi się będą słowa zniecierpliwienia. Będę ciągle powtarzał sobie: " On jest jeszcze dzieckiem, małym chłopczykiem! ". Boję się naprawdę, że dotąd traktowałem cię jak osobę dorosłą . Tymczasem, gdy teraz widzę cię, synu, skulonego w łóżeczku, rozumiem że jesteś jeszcze dzieckiem. Wczoraj twoja główka spoczywała bezbronnie na ramieniu mamusi. Zawsze wymagałem od ciebie zbyt wiele Wymagamy zawsze zbyt wiele...od innych
  15. TATA POD ŁÓŻKIEM... Kiedy byłam mała, ojciec był dla mnie czymś takim jak światełko w lodówce. I ojciec, i światełko było w każdym domu, lecz w rzeczywistości nikt nie wiedział co robią, zarówno jedno, jak i drugie, kiedy już drzwi zostały zamknięte. Mój ojciec wychodził z domu każdego ranka, a wieczorem, gdy wracał, wydawał się szczęśliwy, że znów nas widzi. Jedynie on potrafił otworzyć słoik z ogórkami, podczas gdy innym to się nie udawało. Tylko on nie bał się chodzić sam do piwnicy. Zacinał się przy goleniu, lecz nikt nie dawał mu buzi, aby uśmierzyć ból, ani się tym nie przejmował. Kiedy padał deszcz, oczywiście on szedł po samochód i ustawiał go przed wejściem. Gdy ktoś zachorował, on wychodził kupić lekarstwa. Zastawiał pułapki na myszy, przycinał róże, aby można było wejść do domu nie kłując się. Kiedy dostałam w prezencie mój pierwszy rower, przez wiele kilometrów pedałował obok mnie, aż w końcu nauczyłam się radzić sobie sama. Bałam się wszystkich innych ojców, ale nie mojego. Kiedyś przygotowałam mu herbatę. Była to tylko osłodzona woda, lecz on usiadł na dziecięcym krzesełku i popijał ją, twierdząc, że jest wyśmienita. Za każdym razem, gdy bawiłam się lalkami, lalka - mama miała zawsze mnóstwo rzeczy do zrobienia. Nie wiedziałam jednak, co kazać robić lalce - tacie, więc mówiła ona tylko: - Dobrze, no to idę do pracy, - a potem wrzucałam ją pod łóżko. Kiedy miałam dziewięć lat, któregoś ranka mój ojciec nie wstał z łóżka, by jak zwykle pójść do pracy. Zabrano go do szpitala, gdzie umarł następnego dnia. Wówczas poszłam do swojego pokoju i wyciągnęłam spod łóżka lalkę - tatę. Odkurzyłam ją i posadziłam na łóżku. Mój ojciec nigdy nic nie robił. Nie wyobrażałam sobie, że jego odejście sprawi mi tyle bólu. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego.
  16. JAK BÓG STWORZYŁ MAMĘ Dobry Bóg zdecydował, że stworzy... MATKĘ. Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał: - To na nią tracisz tak dużo czasu, tak? Bóg rzekł: - Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie? Posłuchaj, ona musi nadawać się do mycia prania, lecz nie może być z plastiku... powinna składać się ze stu osiemdziesięciu części, z których każda musi być wymienialna... żywić się kawą i resztkami jedzenia z poprzedniego dnia... umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko - od bolącej skaleczonej nogi aż po złamane serce... no i musi mieć do pracy sześć par rąk. Anioł z niedowierzaniem potrząsnął głową: - Sześć par? - Tak! Ale cała trudność nic polega na rykach - rzekł dobry Bóg. Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które musi posiadać mama. - Tak dużo? Bóg przytaknął: -Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: "Dzieci, co tam wyprawiacie?". Druga para ma być umieszczona z tyłu głowy, aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać, ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu przesłać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty: "Rozumiem to i kocham cię". - Panie - rzekł anioł, kładąc Boga rękę na ramieniu - połóż się spać. Jutro te jest dzień - Nie mogę odparł Bóg a zresztą już prawie skończyłem. Udało mi się osiągnąć to, że sama zdrowieje, jeśli jest chora, że potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma mielonego misa oraz jest w stanie utrzyma pod prysznicem dziewięcioletniego chłopca. Anioł powoli obszedł ze wszystkich stron model matki, przyglądając mu się uważnie, a potem westchnął: - Jest zbyt delikatna. - Ale za to jaka odporna! - rzekł z zapałem Pan. - Zupełnie nie masz pojęcia o tym, co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna mama. - Czy umie myśleć? - Nie tylko. Potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek oraz dochodzić do kompromisów. Anioł pokiwał głową, podszedł do modelu matki przesunął palcem po jego policzku. - Tutaj coś przecieka - stwierdził. - Nic tutaj nie przecieka - uciął krótko Pan. - To łza. - A do czego to służy? - Wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę. - Jesteś genialny! - zawołał anioł. - Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę - melancholijnie westchnął Bóg. To nie Bóg stworzył łzy. Dlaczego zatem my mielibyśmy to czynić?
  17. Witajcie ! Nie wiem czy czytałyście opowiadania Bruno Ferrero ale ja ostatnio na nie wpadłam i przeczytałam wszystkie które znalazłam. Wstawię i wam do poczytania, Wam , Waszym dzieciom. Może i wy podzielicie się jeszcze innymi opowiadaniami równie ciekawymi ?
  18. ronia

    Sierpień 2009

    a tak na poważnie to ja moją ubieram jak na syberie ma body ciepłe rajstopy bluzka spodenki jakaś kamizela bądź swetero rękawice i ciepły kombinezon :) i jeszcze ze 2 pary skarpetek
  19. ronia

    Sierpień 2009

    qlczakCześć dziewczynki, nawet nie będę próbowała czytać, skończyłąm na 950stronie Od razu pytanie- jak ubieracie maluchyy teraz na spacer? w gondoli ma ciepły śpiworek na polarku. Do tej pory miał bodziak bluzeczke rajstopki pajac i kombinezon, przykryty kocykiem i juz, ale teraz chce wsadzic spiworek i nie wiem jak ubrac :( poradzcie pozdrawiam i buziaki dla ROni ;) ubieram ciepło Buziaki Q
  20. ronia

    Sierpień 2009

    mpearlHania czasami przewróci się z brzuszka na plecki ale to raczej przypadkowo niż świadomie:) a Olce się spodobało tyle że kurcze minuta osiem się przewraca poleży troche i wyje to ja ja przewracam na plecy nie zdąże dojść do kompa a on już jest na brzuchu i marudzi
  21. ronia

    Sierpień 2009

    mpearl zdróweczka dla Hani oby nic się nie wykluło
  22. ronia

    Sierpień 2009

    to gratulacje dziewczynki niech wyrżną się szybko i w miarę bezboleśnie
  23. ronia

    Sierpień 2009

    tutaj nie pomogę ale domagaj się swojego. Możesz też zadzwonić do Inspekcji Pracy i zapytać. Ja jak kiedyś miałam problem z małżem to zadzwoniłam i się poradziłam. Telefonicznie za darmo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...