Hej. Sory, ze się wtrącam.
Po pierwsze wszystkim mamusiom gratuluje dzidziolków a tym nie rozpakowanym życzę szybkiego porodu ;)
Ja jestem z wątku sierpień 2009.
Stelka ja w szpitalu nie miałam wogóle pokarmu i też mały był dokarmiany. Po powrocie do domu kupiłam mleko modyfikowane, chociaż nie chciałam go podawac, jednak musiałam bo miałam jeden wielki krzyk w domu;/. Nastepnego dnia miałam nawał pokarmu, ale mały się nie najadał bo mleka było dużo ale chude i tak jak piszesz, że już zaczaił butlę, ze nie musi się namęczyc, tak więc nasza bitwa o cyca trwała 4 tygodnie. Niestety cyc przegrał z butlą ;/ Jak uda Ci się karmic piersią ( czego Ci życzę) to fakt, karmi się na żądanie. Bynajmniej ja tak robiłam. Ale, myślę, ze skoro maluszek Ci ładnie śpi to sie najada. Możesz miec mało pokarmu, ale za to treściwy. Życzę Wam Sierpniówki2011 i Waszym pociechom wszystkiego dobrego i dużo zdrówka :*