Skocz do zawartości
Forum

Żana

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Żana

  1. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikano fajny dzień się zapowiada. MMM ... to widzę obiadek pycha robisz:) ja właśnie @@@@@ dostałam :/ akurat na ten gorąc:/ Oddaj, to moja bo mi się spóźnia ;) Zapewne, przez stres.... Owu mi się opóźniła to i @ też...
  2. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Mama_MonikaLena nauczyła się rysowac twarze i zwierzątka. narysuje oczy włosy, buzię, nos, jak ktoś ma okulary , czy np. wąsy to też, zwierzątkom rysuje ogonki, uszka, przy psie zawsze buda musi być hehe, wogóle lubi rysować , czyta sobie sama książeczki i gazetki, patrząc na obrazki sama wymyśla i zawsze zaczyna czytanie od " a więc to było tak...." hehe wczoraj wieczorem patrzy przez okno i woła "ksiądz, mamo zobacz ksiądz" oczywiście chodziło o księżyc, ale śmiechu było trochę heheOooo no to super :) Mój nie przepada za rysowaniem, bazgrać tylko lubi. Co do czytania książeczek to przepada za tym i sam właśnie sobie dopowiada wszystko. Ostatnio jak bawi się resorakami to gada do nich na głos :) brawo! jak Ty to robisz? heh ana27Mama_MonikaMoja dziś wstałą 7:25 i o 9:30 poszła znów spać i wstała 11:10 :////, biegiem leciałyśmy do tego fryzjera, aż l\Lena wyrżnęła po drodze i z uzielenionymi kolanami weszła do salonu:/O kurczę, biedactwo :) Mój wstał o 6,20 i cały dzień biegał, skakał, jeździł na hulajnodze, a to byliśmy na dworze a to w sklepie i jak padł o 17 tak o 17.30 go ledwo dobudziłam. Nakłamałam,z ę jego przyjaciółka do nas idzie i wstał :) a później zmieniłam całkiem front, zeby zapomniał o tym co mówiłam i było great. Zasnął wieczorem po 21 chwilę. Moniś ja bym chciała, zeby Tito chociaż chwilę w dzień się przespał bo później jest strasznie marudny i od godz 17 przeciągam jego zasypianie chociaż o pół godzinki. A tak jak by chociaż godzinę w dzień pospał to inne dziecko byłoby ... Ale damy radę ;) Moja nie zawsze śpi w dzień, ale nawet jak nie śpi to idzie po 20 spać, nie ma fazy późnym popołudniem na spanie. pamietam jak moja koleżanka z pracy, też miała z synkiem tak, że 17-18 jej się pokładała, w dzień nie chciał spać, to wtedy siup do wanny, przedłużała kąpiel, potem kremowania, ubierania, bajeczki, że było dobrze po 19 i tak jakiś czas musiała robić, aż się przestawił i po wieczorynce zaczął chodzić spać, bez wcześniejszego pokładania się. Dasz radę, wszystko przejściowe jest u dzieci. Mój różnie. Jak wstanie o 6 i cały dzień biega to pokłada się koło 18. I wtedy też kąpiel, w tym czasie robię kaszę, zeby ostygła, po kąpieli machnie butlę i zasypia po 19 jakoś. Zazwyczaj tak na dobranocce już leży w łóżku i czeka na kaszę ;) Dobrze, ze przestawił się z mm na kaszę mannę :)
  3. Żana

    Sierpień 2009

    Heyka. My z małym dzisiaj tez po 7 wstaliśmy. Moniś ja sama z Bartkiem jestem, takze wszystko praktycznie na bieżąco robię. Przed T przyjazdem tylko jego ubrania poprasuję i tyle ;) U nas dzisiaj pięknie się zapowiada. Słoneczko świeci od samiutkiego rana :) Ja dzisiaj obiecałam synowi kotlecika z piersi, ziemniaczki i sałatę. Tak sobie wczoraj zażyczył, bo gdzieś w gazecie zobaczył pierś z kurczaka ;)
  4. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaMoja dziś wstałą 7:25 i o 9:30 poszła znów spać i wstała 11:10 :////, biegiem leciałyśmy do tego fryzjera, aż l\Lena wyrżnęła po drodze i z uzielenionymi kolanami weszła do salonu:/ O kurczę, biedactwo :) Mój wstał o 6,20 i cały dzień biegał, skakał, jeździł na hulajnodze, a to byliśmy na dworze a to w sklepie i jak padł o 17 tak o 17.30 go ledwo dobudziłam. Nakłamałam,z ę jego przyjaciółka do nas idzie i wstał :) a później zmieniłam całkiem front, zeby zapomniał o tym co mówiłam i było great. Zasnął wieczorem po 21 chwilę. Moniś ja bym chciała, zeby Tito chociaż chwilę w dzień się przespał bo później jest strasznie marudny i od godz 17 przeciągam jego zasypianie chociaż o pół godzinki. A tak jak by chociaż godzinę w dzień pospał to inne dziecko byłoby ... Ale damy radę ;)
  5. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaale jestem zmachana, dosłownie 20 minut temu weszłysmy do domu od godziny 11:30 jezu, wykończy mnie to moje potomstwo hihihi, one do swoich zajęć, a mnie za chwilę czeka zmywanie, prasowanie, sprzątanie..... przepiękna perspektywa na wieczór:/ Noooo nie dziwię się.... Podrzuć prasowania bo ja się nudzę :)
  6. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaLena nauczyła się rysowac twarze i zwierzątka. narysuje oczy włosy, buzię, nos, jak ktoś ma okulary , czy np. wąsy to też, zwierzątkom rysuje ogonki, uszka, przy psie zawsze buda musi być hehe, wogóle lubi rysować , czyta sobie sama książeczki i gazetki, patrząc na obrazki sama wymyśla i zawsze zaczyna czytanie od " a więc to było tak...." hehe wczoraj wieczorem patrzy przez okno i woła "ksiądz, mamo zobacz ksiądz" oczywiście chodziło o księżyc, ale śmiechu było trochę hehe Oooo no to super :) Mój nie przepada za rysowaniem, bazgrać tylko lubi. Co do czytania książeczek to przepada za tym i sam właśnie sobie dopowiada wszystko. Ostatnio jak bawi się resorakami to gada do nich na głos :)
  7. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Pokłady cierpliwości mi się wyczerpują czasami już....A teraz położył się i śpi w najlepsze... Nie mogę go dobudzić.. będzie mi teraz latał do 23... wiem kochana, ale Ty się nie przejmuj, normalka że się wkurzasz, nikt z nas nie jest matką teresą i wszystko dzieci mają swoje jazdy, nie ma dzieci co nie płaczą, nie dokuczają, jedne mniej drugie więcej ale zawsze, trzeba przeczekać, aż zmądrzeją troche te małe łepki, bo narazie nie wierzą nam na słowo, tylko muszą same sprawdzić, wypłakać się , wykrzyczeć, żeby się przekonać , że trzeba słuchac i że mama ma rację;) Mądrego to i dobrze posłuchać / poczytać... Święta racja...
  8. Żana

    Sierpień 2009

    Pokłady cierpliwości mi się wyczerpują czasami już.... A teraz położył się i śpi w najlepsze... Nie mogę go dobudzić.. będzie mi teraz latał do 23...
  9. Żana

    Sierpień 2009

    Blondi22chwilowy napad agresji moj tez czasami tak ma jeszcze a za chwilę Mama ja Ciebie kocham...
  10. Żana

    Sierpień 2009

    U nas się przejasnia. Mój stoi i pół godziny już wyje. Prosiłam go z milion razy, zeby nie stukał hulajnogą po połamie i ją zabiorę. W końcu ułamał kawałek koszyka i zabrałam ta hulajnogę. Zabroniłam bajek na kompie i nie pozwalam wyjść z pokoju, to drze się w niebogłosy i jeszcze się zeszczał w majtki, zdjął je do kostek i tak stoi sobie i wali pięściami w szybę od drzwi.......
  11. Żana

    Sierpień 2009

    :) Coś u nas się pogoda nie poprawia... jeszcze większy wiatr wieje... Była u mnie teraz koleżanka na kawie, poplotkowałyśmy za wszystkie czasy :)
  12. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaA może może i jakies Perełki tam obok stały hihi To tez dobrze, moja fryzjerką będzie, a twój widać w krawiectwo oderza hihi ;) Lesio ganiał perełkę dookoła piaskownicy ;) mój to jak na razie jest wszechstronnie uzdolniony ;)
  13. Żana

    Sierpień 2009

    O kurczę, normalnie mnie duma rozpiera ;) Matki bawiły się w piaskownicy a dzieci je pilnowały :) A moze za dużo wypiłyśmy / hehehe no koleżanka ma w 100% rację ;) Mój nożyczkami jak na razie ,,tylko,, spodnie pociął i moje i swoje skarpetki ;)
  14. Żana

    Sierpień 2009

    A ni nie chwaliłaś się zdolnościami fryzjerskimi Twojej córci ;) U nas dzisiaj spagetti. Ostatnio zaszalałam z sosem, zrobiłam za dużo i pozamykałam w słoiki, także dzisiaj tylko makaron ugotuję ;) Mmmmm... młode ziemniaczki... mogę skrobać ;)
  15. Żana

    Sierpień 2009

    Dzień dobry.. Chyba cieplej dzisiaj będzie na dworze a może mam tylko taka nadzieję ;/ pięknie zazieleniło się na dworze, człowiek by pospacerował... MM udanej wizyty :)
  16. Żana

    Sierpień 2009

    No to fajnie. Wiesz, bo o czym wielki Pan Dyrektor mógłby rozmawiać z normalnym pracownikiem? Wyżej sra niż dupę ma ;/ Tak chyba wszyscy wielcy dyrektorzy tak maja najeb***e w główkach
  17. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikajakoś się dogadał z kierownikiem, powiedział mu o co chodzi i poszedł mu na rękę. No własnie aż patrzyłam, czy wyszedł z klatki hehehe O no to spoko ma kierownika. Hehe czy wyszedł o własnych siłach :)
  18. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaNie wiadomo, miesiąc napewno, zobaczymy na miejscu o co chodzi, jak to wygląda itd. Napewno sobie poradz, bo on większość życia spędził zagranicą w różnych częściach świata, ale teraz jakoś bardzo długo nie będzie sobie mógł pozwolić, chociazby ze względu na pracę tutaj. No a poza tym w wakacje ma skończyć wykończenie domu, więc niech szybko wraca;)Jest listonosz, - wkońcu!!!:))), cofam te wszystkie przekleństwa na pocztę tfu...tfu...tfu... hehehe Jasne, niech tam się rozejrzy co i jak. A tutaj bierze urlop? No jak ma wykańczać dom to niech kasę przywiezie :) O widzisz, przygoniłaś listonosza myślami :) tylko obyś go nie przeklęła, zeby sobie biedaczek nóg nie połamał na schodach :)
  19. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Mama_MonikaJa wogóle jak on pojedzie będe mieć kierat:/ będe musiała jeździć codziennie som dawac jeść, no i ponoć facet ma w tym czasie przyjść łazienke kłaść w płytkach więc trzeba będzie pilnować :/O kurczę, no to faktycznie... To Wy macie psy na działce? Stróżujące Tak i to 2.:/ A na długo W pojedzie?
  20. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaJa wogóle jak on pojedzie będe mieć kierat:/ będe musiała jeździć codziennie som dawac jeść, no i ponoć facet ma w tym czasie przyjść łazienke kłaść w płytkach więc trzeba będzie pilnować :/ O kurczę, no to faktycznie... To Wy macie psy na działce? Stróżujące
  21. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Mama_Monikaw sumie dobrze, bo teraz z pracą wiadomo jak jest :/ a w sumie możesz skoczyć i bez męża ;) Jak będzie praca to super, urlop i tak i tak dostanie, tyle że jak by nie było pracy to kasy trochę szkoda. A bez niego a i owszem mogę jechać i mam gdzie bo jego siostra z mężem się wycwanili i sobie przyczepę campingową kupili, takze miejsce dla mnie i dla małego tam jest i jak się rozłożą mogę do nich jechać :) pewnie, należy Ci się odpoczynek, jakaś zmiana miejsca, odskocznia i małemu też, także pomyśl na serio o tym ;) My już z siostrą T rozmawiałyśmy o tym. Wiesz, to jest niedaleko, jakieś 15 minut jazdą samochodem od naszej miejscowości, takze zawsze mozna przyjechać do domu :)
  22. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Mama_Monikadokłądnie, chodzi mi o to, że nawet 2-3 dni to fajny taki wypad. My chcieliśmy pod koniec maja do Czech jechac, to znowu ten wyjazd W się trafił i chyba dupa zbita będzie :/ Moze jeszcze się uda :) Tylko trochę kasy szkoda, bo i wyjazd do Czech kosztuje i wyjazd W też będzie kosztował zapewne... Najgorzej droga, bo planowaliśmy 28-29 wyjechać, a tam jazda samochodem bite 8 godzin w jedną stronę, a W 1-3 ma jechać, więc po powrocie, zmienić torbę, siąść w busa i jechać znów naście godzin zagranicę:/ trochę to naginane by było dla niego, nie odpoczynek i relaks tylko na łapu capu nerwówka. A no to faktycznie dupa... odbijecie sobie jak wróci :)
  23. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Tak to niestety jest, dlatego mam tylko takie założenie wyjazdu i chęci a na razie nic nie planuję. Dużo zalezy od tego czy będzie miał pracę, czy nie. Jak na razie zapowiada się, ze będzie dużo pracy.w sumie dobrze, bo teraz z pracą wiadomo jak jest :/ a w sumie możesz skoczyć i bez męża ;) Jak będzie praca to super, urlop i tak i tak dostanie, tyle że jak by nie było pracy to kasy trochę szkoda. A bez niego a i owszem mogę jechać i mam gdzie bo jego siostra z mężem się wycwanili i sobie przyczepę campingową kupili, takze miejsce dla mnie i dla małego tam jest i jak się rozłożą mogę do nich jechać :)
  24. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaana27Mama_MonikaNo fajne takie wypady są, nawet na weekend, a zawsze człowiek odpocznie, miło spędzi czas, a dzieciaki sie wyszaleją na świezym powietrzu. Ja uparcie czekam na listonosza, wysłałam w zeszłym tygodniu dziewczynie przesyłke za pobraniem, którą odebrała w czwartek, a pieniedzy do dziś nie ma:/ ta nasza poczta wrrrr......:/U nas tam nad jeziorem to dla mnie najlepiej w tygodniu być, bo w weekendy jest tyle ludzi, ze nie ma gdzie nosa wsadzić i wtedy najlepiej koło domku tylko siedzieć. Ot właśnie nasza poczta cała... dokłądnie, chodzi mi o to, że nawet 2-3 dni to fajny taki wypad. My chcieliśmy pod koniec maja do Czech jechac, to znowu ten wyjazd W się trafił i chyba dupa zbita będzie :/ Moze jeszcze się uda :) Tylko trochę kasy szkoda, bo i wyjazd do Czech kosztuje i wyjazd W też będzie kosztował zapewne...
  25. Żana

    Sierpień 2009

    Tak to niestety jest, dlatego mam tylko takie założenie wyjazdu i chęci a na razie nic nie planuję. Dużo zalezy od tego czy będzie miał pracę, czy nie. Jak na razie zapowiada się, ze będzie dużo pracy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...