Skocz do zawartości
Forum

Żana

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Żana

  1. Żana

    a jak wasz "popędzik" ?

    Świeżynka81Cześć dziewczyny! Mogę dołączyć do wątku ? No pytanie :))) Jasne :))
  2. roritaana uśmiałam się z tych "zajebistych charakterków" jak oboje macie podobne to faktycznie z siekierą nie podchodź u nas A ten spokojny a ja ta wybuchowa i fosiasta przez te 12 lat już się dotarliśmy ale ja nadal jestem do dupy, no sama wiem że mam z****** charakteroooo syrena ide na cyca Czyli obiadek :)
  3. roritaŁoj z kredytem to były przeboje u nas :) teraz na pewno byśmy nie dostali :) 4 lata temu to A pracował w Norwegii i inne zarobki miał na papierze :) ale o sam kredyt staraliśmy się 9 m-cy no dla większości banków za dużo zarabiał jak na swój wiek inne dawały nam takie warunki złodziejskie ,że masakra ... także ostateczne papiery podpisałam dzień przed porodem na szczęście ,bo jak już w trójkę byśmy byli to byśmy nie dostali a i tak nie dali nam tyle ile chcieliśmy :/ no i złodzieje bo kredyt wiadomo pod hipotekę a działka i połowa domu to za nasze była bo inaczej też by nie dali Cała nasza polska.... szkoda gadać
  4. roritaana eeee to jeszcze może @ przyleźć :) ja to jak mi 5 dni się spóźniał to już wiedziałam że fasolka bo zawsze jak w zegarku no 2dni + - :) to trzymam kciuki za fasolinkę może córcia będzie dla mojego Filipa :) u mnie nawet 18 dni moze się spóźnić niekiedy a czasami też jak w zegarku :)
  5. roritaana to u Was odwrotnie widzę mój A to w ogóle nie nerwowy jak już coś go wnerwie to musi być coś MEGA żeby chociaż głos podniósł i na każdym kroku czy to sms czy jak rozmawiamy mówi mi jaki to dumny jest że ma taką żonę ,że sama sobie tak daję radę i wie że mi bardzo ciężko i chciałby być ze mną ... no ogólnie lubi słodzić a ja to gdzie tam zaraz morde wydre, wyklne mu ,opierniczę i zwale winę na niego ,że wszystko co złe to przez jego wyjazdy i że do dupy takie życie itd ... ja to okropna jestem i nie zasługuję na niego w ogóle! Rori ja tez nie jestem taka zeby nic się nie odezwac .Właśnie to jak T jest w PL to ja prowokuje kłótnie bo coś mnie denerwuje i dre się ale jak on jest tam to zazwyczaj obrywam za nic ale tez się bronię więc wychodzi niezły cyrk. A gdybym mu powiedziała, zeby sobie tam siedzial i nie przyjeżdżał to by faktycznie tak zrobił. Mamy we dwoje zajebiste charakterki... I nie możesz myśleć, ze nie zasługujesz na niego!!!!!!!!!!! Skoro jest z Wami i robi wszystko, zeby Wam było dobrze czyli Cię kocha taką jaką jesteś
  6. roritaw ogóle to nienawidzę tej Polski za to ,że nie da nam - rodzinom normalnie żyć :( gdyby nie kredyt na dom to i w PL mógłby pracować dalibyśmy radę ,a tak???? nie ma szans jak co m-c 1500zl sama rata :( człowiek by chciał a i tak nie da rady :( i ja do pracy od września chciałam wrócić a nie mogę :( nie stać mnie żeby kolejne 1,5tyś płacić za prywatne przedszkole i żłobek żałuję ,że te 6lat temu uciekłam z Irlandii mój A nie żałuję ,a ja tak i to bardzo najchętniej bym tam wróciła.. dobrze, że wogóle dostaliście kredyt na dom. Nam nie chcieli dać
  7. roritaana27roritaana a Wy drugie macie w planach czy w trójkę będziecie urzędować :)?mamy na pewno ale jeszcze nie wiemy kiedy. Może już jest fasolka, kto to wie :) jak to ???? no nie wiem. We wtorek przyszły powinnam dostać @ a na razie nic się nie zapowiada... Albo znowu mi się spóźni 2 tygodnie.... dopiero jak bym owulację miała...
  8. roritakochana znam to :( ja całą swoją złość na A wyładowuję ... coś mi tu nie pójdzie ,mam dosyć dnia czy Alan da popalić to od razu jemu się obrywa i ja mu nie raz nie dwa i pewnie jeszcze nie raz to usłyszy, że może nie wracać ,niech sobie siedzi i do grudnia itd ... Ale wiadomo że dla siebie tam nie siedzą tylko dla nas! mój A to strasznie przeżywa jak wyjeżdża... pożegnane z Alanem jest straszne bo wyją oboje a ja razem z nimi jak na nich patrzę :/ i właśnie pożegnanie ich z dziećmi to najgorzej dla nich bo nie pogadają za bardzo tak jak my z nimi itd ... i Alan też przeżywa ,no pierwszy tydz najgorszy bo pyta o tatę ,potem jakby zapomina ale pamięta jego... ostatnio mój tata włączył Alana chrzciny nagrane na płycie i oglądaliśmy i tam A był to jak wyłączył płacz był ,że on tate chce oglądać i tak oglądał 4 razy pod rząd Wiem kochana to wszystko tylko u nas jest inaczej. To ja obrywam za wszystkie jego nerwy a sama się nie mogę skarżyć bo przecież po to w domu siedzę, zeby zająć sie dzieckiem a to wcale nie trudna sprawa. Mój Bartek tez zawsze przez pierwsze dni ciągle wspomina a pozniej zapomina. Tzn, moze nie zapomina ale wie, ze tata pojechał dużym busem daleko do pracy i niedługo przyjedzie
  9. roritaana a Wy drugie macie w planach czy w trójkę będziecie urzędować :)? mamy na pewno ale jeszcze nie wiemy kiedy. Może już jest fasolka, kto to wie :)
  10. rorita ale mi humor tą kamasutrą poprawiłaś noooo pewnie pierwszej nocy się sobą za długo nie nacieszymy ale potem będzie tylko lepiej, mam nadzieję Jeeeezu ja pamiętam chyba 2 czy 3 lata temu byłam całe wakacje sama jak A wyjechał w połowie czerwca to wrócił w połowie września masakra była to dla mnie i teraz on wie ,że wakacje mają być nasze chociaż ten jeden miesiac... bo ja bez niego to do dupy normalnie w domu mogłabym tylko siedzieć i nigdzie nie wychodzić :( z nim to zawsze coś się dzieję ,gdzieś pojedziemy ,coś porobimy ,jakieś wycieczki... no dzieję się a samej to nuuuudyyyyyyyyyyyy jak nie wiem Ehhhh no i niestety ja tez wiem co to znaczy... T tez ma na wakacje przyjechać. Pewnie na jakieś 3 tygodnie zjedzie. Zresztą nie wiem, bo ostatnio tylko się kłócimy to może nie przyjedzie wcale
  11. Mój dopiero pod koniec lipca prawdopodobnie przyjedzie...
  12. roritajeszcze 1,5 tyg i mój A będzie caaaluki miesiąc w domu boszzzzzzzzzzzz co za rozpusta normalnie :) OOo to faktycznie rozpusta bedzie Rori kilogramy same zlecą :))
  13. Ja mojego jak miał niespełna 3 miesiące położyłam raz na noc spać samego w łóżeczku w jego pokoju ( bo tak był zawsze z nami w bujaku zasypiał, myślałam,z ę tak trzeba no i oczywiście w nocy spałam w tym pokoju razem z nim), włączyłam mu delikatnie lampkę i wyszłam. Oczywiście stałam pod drzwiami :) Baz żadnego płaczu i nerwów zasnął po jakichś 5 minutach :) Od tamtej pory praktycznie zawsze sam zasypia. Chyba że u nas bajki ogląda w łóżku albo jest chory to zaśnie u nas i go przenosimy :) Co tam miałam naskrobane? dawaj :)
  14. Rori dziękuję Mój już śpi jak wieczorem jest mecz. Do 20 już leży w łóżeczku i kima. Całe szczęście zawsze zasypiał sam i tak mu zostało. Jedynie jak ząbkował to trochę Go nosiłam na rękach.Także mam czas dla siebie. Przebieram sie w piżame i słucham ciszy
  15. Kwiatuszek81Ana gratuluje takie wagi;):):)Własnie nie wiem, wciąż ma zmieniane mleko obecnie jest na bebilonie pepti ale moze przez laktoze która jednak tam jest, boli ją brzuszek bo już sama nie wiem. Mój pił bebiko i było wszystko ok. Życzę szybkiego rozwiązania problemu brzuszkowego.
  16. Kwiatuszek współczuję. A co się dzieje małej, ze nie chce spać? Kurczę dziwne trochę bo takie maleństwa powinny dużo spać. Dużo sił Ci życzę kochana. U mnie dzisiaj na wadze 62,5. Nie wiem jakim cudem ale jest :) Dzisiaj na obiad robię warzywa na patelnię z filetem z kurczaka
  17. Żana

    Sierpień 2009

    Heja. Gdzie się podziewacie dziewczyny? Jak wrażenia po wczorajszym meczu? Ja nie wiedziałam że mogę aż taką wiązankę przeklonów strzelić Dzisiaj właśnie doszłam do takiego wniosku .... Dzisiaj kibicuję Portugalczykom a co będzie to będzie...
  18. roritaSpadam pizzerinki robić na kolację ,bo sis mojej się chce i znowu nie odmówię sobie tej przyjemności rzuc chociaż jedną w moją stronę... złapię jak pies frisbee....
  19. Witam. Rori i ja się dołączam do zdania, ze szczupło wyglądasz. u mnie bebol nieziemski. jak się dzisiaj w pasie zmierzyłam to mało nie zemdlałam.... Oopsy podziwiam za upór i samozaparcie. Mi niestety tego brak...... Co do euro to wczoraj jak nam strzelili gola to dowiedziałam się jaką wiązankę na raz przeklonów potrafię strzelić i chyba przeklęłam Szczęsnego, ze wyszedł za daleko z bramki, ze później faulował... Co do meczu Szwaby-laluś to też wolę, zeby szwaby przegrały
  20. Czytam i własnym oczom nie wierzę.... nudzi Wam się??? Śledzę ten wątek od początku i chociaż i tak macie zapewne czyjeś zdanie głęboko w poważaniu ale zmieniłam diametralnie zdanie o kilku z Was... Ciekawa jestem, czy face to face byłybyście takie odważne jak w necie.....
  21. Żana

    Sierpień 2009

    No i po meczu... Najbardziej pokładane nadzieje były w Szczęsnym... ehhh Oto MY :)
  22. Migotka dziękujemy :* Co do samopoczucia to i u mnie nie bardzo. Chyba u nas się na burze zapowiada bo jest duszno i senna jestem. Pociesza mnie fakt, ze niedługo znajomi na mecza przyjdą. No I same dietetyczne żarcie będzie, min. chipsy, popcorn maslany, piwo.... A jutro wyrzuty sumienia Ale czego się nie robi dla kibicowania :) Oopsy kurde zdrowe Twoje żarełko... mnie musi ktoś porządnie kopnąć w
  23. Żana

    Sierpień 2009

    agaa875witam! u nas tez dzis cieplutko, raz jest sloneczko raz zachmurzone ale strasznie parno. Z rana chwilke pokropilo tylko. Takze dzis popoludniu znowu wsiadami na rowerki. Kinia od rana sie pyta czy jedziemy na wycieczke No i super ;) Ja dogotuję zupke i też na dwór pojdziemy a pozniej spotykamy się ze znajomymi na mecz :)
  24. Hej dziewczyny, Jak tam wyniki?? U mnie bez zmian :/ Wczoraj na obiad zjadłam pałkę z kurczaka z surówką z kapusty młodej a na kolację garść pistacji.... Do tego zaczynam trochę ćwiczyć i może jakiś efekt będzie. Dzisiaj brzuch jakby płastszy. Rori kółko doszło?? Magda są dalsze postepy?? Migotka i co ze słodyczami ? Mam prośbę o głosik na mojego małego Płatki BoboVita - KaĹźde śniadanie to przygoda! z góry dziękuję
  25. Żana

    Sierpień 2009

    Prosimy o głosy ciotki Płatki BoboVita - KaĹźde śniadanie to przygoda!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...