Skocz do zawartości
Forum

Żana

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Żana

  1. Żana

    Sierpień 2009

    roniazana27Wczoraj mało się nie przewróciłam ze śmiechu. Byliśmy z Bartkeim i T u jego brata w odwiedzianch, bo nadal siedzi z noga w gipsie w domu i obgadywali jak to dzisiaj go T zawiezie do lekarza na kontrole. A tu moja teściowa wypala, że ona tez musi jechac, zeby wejśc do lekarza. Brat T pyta a co ci się dzieje a ona na to, mnie nic ale przecież muszę z tobą wejśc i popytac o ciebie co ci się tam dzieje z tą nogą Ja od razu widziałam w oczach reklamę banku z Braciakiem.. Mamisynek, bez mamy nic nie zrobi.. Facet ma 36 lat a mamusia z nim do lekarza chce iśc... Parsknełam takim śmiechem że mało przedpokoju im nie zaplułam.. dopiero jak się jej wytłumaczyło, ze nikt jej do gabinetu nie wpuści to ona na to ,, a to po co ja z wami jadę?,, o co jej nikt nie prosił.... Czysta komedia z tą babą no smieszne, śmieszne. Ja tam mało nie padłam. T się powstrzymywał ale tez miał niesamowity uśmiech na twarzy
  2. Żana

    Sierpień 2009

    roniazana27ronia wiem że HAMlet ale nie chciałam być tak drastyczna w opisieco do zamążpójścia ostatnio katowałam Dumę i uprzedzenie :) uwielbiam takie filmy oglądały? nie oglądały.. to proszę nadrobić zaległość przepraszam, poprawię się ;)
  3. Żana

    Sierpień 2009

    Wczoraj mało się nie przewróciłam ze śmiechu. Byliśmy z Bartkeim i T u jego brata w odwiedzianch, bo nadal siedzi z noga w gipsie w domu i obgadywali jak to dzisiaj go T zawiezie do lekarza na kontrole. A tu moja teściowa wypala, że ona tez musi jechac, zeby wejśc do lekarza. Brat T pyta a co ci się dzieje a ona na to, mnie nic ale przecież muszę z tobą wejśc i popytac o ciebie co ci się tam dzieje z tą nogą Ja od razu widziałam w oczach reklamę banku z Braciakiem.. Mamisynek, bez mamy nic nie zrobi.. Facet ma 36 lat a mamusia z nim do lekarza chce iśc... Parsknełam takim śmiechem że mało przedpokoju im nie zaplułam.. dopiero jak się jej wytłumaczyło, ze nikt jej do gabinetu nie wpuści to ona na to ,, a to po co ja z wami jadę?,, o co jej nikt nie prosił.... Czysta komedia z tą babą
  4. Żana

    Sierpień 2009

    roniazana27Cześc Alisss Cześc Roniu Roniu to nie burak. To cham. tyle czasu razem spędzili, mieszkali na jednym osiedlu, zawsze nierozłączni... a tam, szkoda gadac. Długo Luśka hasała ? Pokazałam wczoraj T zdjęcie Luśki co wstawiłaś i mówie, ze to jego przyszła synowa a ten no, no. Ładniutka ;) wiem że HAMlet ale nie chciałam być tak drastyczna w opisieco do zamążpójścia ostatnio katowałam Dumę i uprzedzenie :) uwielbiam takie filmy oglądały? nie oglądały..
  5. Żana

    Sierpień 2009

    alisssok ja spadam do pracy :) milego dnia :) wzajemnie ;*
  6. Żana

    Sierpień 2009

    alisssOh Zana a takie sytuacje z "przyjaciolmi".... znam to tez... Moja przyjaciolka wyjechala do uk (do tego samego miasta gdzie jestem) troszke wczesniej ode mnie i sie kontakt urwal... jak ja zaczelam przyjezdzac, to sie odnowil, ale tylko jak czegos ode mnie potrzebowala... a potem znow urwal... widzialam ja czasem na miescie... przed slubem nawet mnie zapraszala (ale tylko slownie, zaproszenia nigdy nie dostalam i daty tez nie znalam) i tak to bylo.... teraz znow sie czasem widzimy, ale to nie to samo, kazda juz mysli inaczej i ma swoje zycie, swoje dzieci.....smutne to..... no bardzo... Moja dobra koleżanka bierze slub we wrześniu tego roku a już w zeszłe wakacje mi powiedziała żebym się szykowała. Oczywiście dopóki nie dostanę zaproszenia to nie będę się podniecała, ale samo to, ze powiedziała a nie wszystko w ukryciu. A co najlepsze, byuło ich trzech przyjaciół. Był też Hubert. T do niego wczoraj zadzwonił i zapytał, czy bawi się w sobote na weselu, ten odpowiedział, że tak, poczym rozłączył się udając że tel mu się psuje a pozniej już nie odbierał tel i go wyłączył. ;/
  7. Żana

    Sierpień 2009

    Cześc Alisss Cześc Roniu Roniu to nie burak. To cham. tyle czasu razem spędzili, mieszkali na jednym osiedlu, zawsze nierozłączni... a tam, szkoda gadac. Długo Luśka hasała ? Pokazałam wczoraj T zdjęcie Luśki co wstawiłaś i mówie, ze to jego przyszła synowa a ten no, no. Ładniutka ;)
  8. Żana

    Sierpień 2009

    Cześc MM Kurczę, zazdroszczę Ci tego wyjazdu i odpoczynku Współczuję kolezance bardzo. A wczoraj mój T przeżył szok. Jego kumpel, z którym przyjaźnił się przez całe dzieciństwo i szkołę średnią (ten chłopak poźniej wyjechał na studia i tam już zamieszkał) pochwalił mu się, że w sobotę bierze ślub T tyle razu mu pomagał, zabierał w wakacje do pracy do Wawy do brata ( T od 14 roku życia co wakacje pracował na budowie żeby sobie książki do szkoły kupic i ubrac się, bo matka nigdy nie miała kasy ;/ ), żeby chłopak miał za co sobie książki kupic i portki a ten nawet go na ślub nie zaprosił...Rozumiem, ze ich drogi się teraz rozeszły, ale nawet ze względu na dawne czasy powinien go zaprosic...
  9. Żana

    Sierpień 2009

    Siemanko ;) Aniu trzymam kciukasy za Twoich uczniów. Daj znac jak poszło jak będą wyniki. Nie na razie nie spóźnia mi się @ ale dziwnie się czuję. Mam nadzieje, że to tylko pozory.. Q co sie nie pokazujesz babo ty! Raz na jakiś czas napisze i to o 1 w nocy Zaglądaj częściej. Mogę nawet temat lodów wznowic.. :)
  10. Żana

    Sierpień 2009

    roniai know ale czemu podejrzewasz bejbika zresztą z tym czy z tamtym czy jeszcze innym dziecko to cud tak będę uważać jakby nie było :)a czemu nie pracujesz? zwolniłaś się? kochana ja wiem, że dziecko to najpiękniejszy cud na ziemi, ale na razie nie chce. Musze uregulowac parę spraw z T a poza tym mnie na razie nie stac na to i nie mam warunków. Kochana jutro napiszę co i jak, zresztą na Offie jest opisane co nieco . Teraz spadam, bo mam gościa;/ o tej porze ;/ Pa kochana :****
  11. Żana

    Sierpień 2009

    roniaszczerze? siedzi przed TV w samym bodziaku w butach ojca rozmiar 45 kosmiczny widok kochana pracujesz ? Uuuu no to zjawiskowo ;) 45 mój też uwielbia zakładac nasze buty ;) Nie, nie pracuję....... Ajś.. przydałoby się coś bo z kasą marnie... A jak sobie pomyślę, że może drugie dziecko będzie... Nie.. nie.. nie..... Nie teraz, nie z nim... Ronia..... You know
  12. Żana

    Sierpień 2009

    Marhand śliczna niuńka ;* Ronia a jak moja synowa? Przykłada się chociaż trochę do spania? Bo Twój zięc prawie śpi ;)
  13. Żana

    Sierpień 2009

    roniamatko co to jakaś plaga z tymi testami zatestować z Wami też nie mam @ od jakiś 3 miechów jak sie nam wszystkim pojawi jedna kreseczka to bedzie git ;) Jezzzuuuuu......... nawet przed maturą się tak nie stresowałam...
  14. Żana

    Sierpień 2009

    Marhand Ja nadal trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli. A u mnie ... czarno to widzę... też muszę test chyba zrobic.....
  15. Żana

    Sierpień 2009

    roniaOlka świątecznie :) Jaka śliczniutka ;**** Olusiu całuski od narzeczonego :***
  16. Żana

    Sierpień 2009

    Moj synio zjadł 2 miseczki ziemniaczków z parówką i pomidorkiem ze śmietana i przykłada się do spania. Ja zrobiłam sobie herbatkę i zaraz skonsumuję kanapeczkę ;) Zachmurzyło się u nas niesamowicie, pewnie zaraz ostro deszcz popada.
  17. Żana

    Sierpień 2009

    roniaKluseczki z serka homogenizowanego W garnku o poj.ok.3 litry wlewamy 2,5 litra wody i doprowadzamy do wrzenia z odrobiną soli. W czasie gdy woda nam się grzeje przygotowyjemy kluseczki. Do garnka wrzucamy jednocześnie serek, 3 do 5 łyżek mąki, wbijamy 1 jajko i mieszamy do uzyskania jednolitej masy, która nie powinna być zbyt gęsta bo wtedy kluseczki będą zbyt twarde (regulujemy to ilością mąki). Łyżką stołową maczaną w zimnej wodzie nakładamy kluseczki do wrzątku (tzw.kluski kładzione). Kluski gotujemy krótko ok.2 minuty i wykładamy na płaski talerz. Gdy mamy już przygotowane kluseczki na patelni roztapiamy 2 łyżki masła do któego dodajemy byłkę tartą i lekko zapiekamy. Roztopionym masłem z bułką polewamy kluseczki i posypujemy cukrem (można obejść się bez masła i bułki tartej i tylko posypać kluseczki cukrem). Danie należy spożyć zaraz po przygotowaniu. mnnnnnnnnnnnnnniiiammmmmmmmmmm ;))
  18. Żana

    Sierpień 2009

    roniaśpi śpi ide zaraz budzić bo później cyrki masakra ;/ robiłyście kiedyś kluseczki lane z serka waniliowewgo? ja dzisiaj zrobie :)teraz ide przekopać na P przepisy na ciasto z rabarbarem bo przywiozłam rabarbar z działki i nie zawacham się go użyć u Ronia jakie pomysły na żarełko ;) Ja nie robiłam ani jednego, ani drugiego;/ U mnie dzisiaj masakra. Nie odmroziłam mięska, T w pracy, zimno że niech to cholera, nie ma jak wyjśc do sklepu... Mam młode ziemniaczki, śmietanę, pomidorka, szczypiorek, także zaraz zrobię ziemniaczki ze śmietanką i pomidorkiem. Jak byłam mała to uwielbiałam taką kombinację ;) Zobaczymy co mój mięsożerny łasuch na to Ronia podrzuc troche tego ciacha. Uwielbiam rabarbar.
  19. Żana

    Sierpień 2009

    Roniu skarbie chciałabym mieszkac bliżej Ciebie... Uwież mi...Jak Luśka? Śpi jeszcze? MM no zmieniłaś chłopa, zmieniłaś ;) A właśnie, jak On teraz?? Alisss miłego dzionka ;*
  20. Żana

    Sierpień 2009

    alissszana27alisssNo u mnie tez... ale ja ciagle nie wiem co bedzie... Mam nadzieje ze sie to nie powtorzy wiecej, ale... niewiem dlatego troszke sie wycofalam... Natomiast teraz wszystko co zrobie jest super, obiady mu bardziej smakuja itd... Zobaczymy... Ja już z T za długo jestem, znam go jak własną kieszeń i wiem, ze odwali mi na pewno jeszcze nie raz taki numer, ale ................... wiem, wiem, głupia jestem..;/ My tez juz dlugo razem (12 lat) i przez ten czas bardzo sie zmienil... denerwuje mnie duzo rzeczy, ale on tak sie z reguly nie zachowuje... Zazwyczaj jest ok, nie mamy slubu jeszcze, planujemy od dawna, ale czasem, po pewnych sytuacjach mam watpliwosci... i tak to sie ciagnie...problem jest w tym, ze my nie potrafimy sie na siebie gniewac...nawet jak ktores zrobi cos nie tak, my sie wykrzyczamy, albo rozmawiamy , podasamy sie, a potem ktores nie wytrzymuje i... jest ok. Zawsze potrafil mnie rozsmieszyc, tak samo ja wiem co na niego dziala...eeehhh.... otóż to kochana.... My ślub mamy, cywilny. Też dużo zmieniło jak dziecko się pojawiło. Wcześniej byliśmy tacy beztroscy, szaleni.. Teraz stalismy sie takim starym dobrym (?) małżeństwem.
  21. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaAliss ja od 6 pracuję :)Zana no my właśnie rok temu sie widziałyśmy, w czerwcu dokładnie:) no i to właśnie jest zajebiaszcza sprawa, po takim czasie się spotkac.. Tyle, że rozstac się jest już trudniej ;/
  22. Żana

    Sierpień 2009

    alissszana27alisssZana a jak sytuacja z T? Lepiej? aleśmy się spisały ;) Ja pytam Ciebie, Ty mnie ;)) Lepiej, lepiej, dziękuję. Ma moralniaka ;)) No u mnie tez... ale ja ciagle nie wiem co bedzie... Mam nadzieje ze sie to nie powtorzy wiecej, ale... niewiem dlatego troszke sie wycofalam... Natomiast teraz wszystko co zrobie jest super, obiady mu bardziej smakuja itd... Zobaczymy... Ja już z T za długo jestem, znam go jak własną kieszeń i wiem, ze odwali mi na pewno jeszcze nie raz taki numer, ale ................... wiem, wiem, głupia jestem..;/
  23. Żana

    Sierpień 2009

    alisssZana a jak sytuacja z T? Lepiej? aleśmy się spisały ;) Ja pytam Ciebie, Ty mnie ;)) Lepiej, lepiej, dziękuję. Ma moralniaka ;))
  24. Żana

    Sierpień 2009

    Dzień dobry miłym paniom ;) MM zazdroszczę takiego spotkania ;) Moja wariatka za rok dopiero przyjedzie ;/ Nawet i T łezkę wczoraj uronił jak się z nią żegnał ;) Alisss jak sytuacja z mężulem ??
  25. Żana

    Sierpień 2009

    YouTube - Video - Asele Taki mam nastrój
×
×
  • Dodaj nową pozycję...