-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Żana
-
Heja Ronia Co słychac?
-
roniaMama_Monikazana27ło matko tragedia......ja jeszcze dałabym radę, ale moja mama nie wyszłaby z domu już nigdy tak się boi tego dziadostwa... Ja tez nie wyszłam, bo mi sie wydawało, że siedzi dziad na wycieraczce i wleci mi do domu, rano jak do pracy szłam to najpierw stukałam w drzwi i klamką ruszałam, bo mówię jak tam siedzi to sie przestraszy i ucieknie heheh czyli jak rozumiem pukałaś do szczura ? puk, puk... Kto tam?? To ja, Monika -szczurek obra spadam stąd :) Wpadnę później ;) Można się pośmiac, ale ja bym tak samo robiła:)
-
Mama_Monikazana27Mama_MonikaZana u nas było ze spółdzielnią tak samo jak po klatce latały - SZCZURY!!! czujesz? idziesz do domu a tu siedzi taka małpa po wycieraczce albo biega po poręczy:/ wogóle sie ludzi nie bały :/ spółdzielnia stwierdziła, że nie jest od tego, żeby szczury łapać:/ no i mieszkańcy rozprawili sie sami niestety, wzięli łopaty i co tam mieli pod ręką i sie rozprawili z towarzystwem:/ło matko tragedia......ja jeszcze dałabym radę, ale moja mama nie wyszłaby z domu już nigdy tak się boi tego dziadostwa... Ja tez nie wyszłam, bo mi sie wydawało, że siedzi dziad na wycieraczce i wleci mi do domu, rano jak do pracy szłam to najpierw stukałam w drzwi i klamką ruszałam, bo mówię jak tam siedzi to sie przestraszy i ucieknie heheh hehehe wcale się nie dziwie, naprawdę.. długo to trwało??
-
Mama_MonikaZana u nas było ze spółdzielnią tak samo jak po klatce latały - SZCZURY!!! czujesz? idziesz do domu a tu siedzi taka małpa po wycieraczce albo biega po poręczy:/ wogóle sie ludzi nie bały :/ spółdzielnia stwierdziła, że nie jest od tego, żeby szczury łapać:/ no i mieszkańcy rozprawili sie sami niestety, wzięli łopaty i co tam mieli pod ręką i sie rozprawili z towarzystwem:/ ło matko tragedia......ja jeszcze dałabym radę, ale moja mama nie wyszłaby z domu już nigdy tak się boi tego dziadostwa...
-
Mama_MonikaDzisiaj mam wywiadówkę o 16 u Roksany, to jakas podsumowująca ma być, bo będą wydawane opinie na pismie o dzieciakach, no i napewno jakies składki będą, napewno na wycieczkę.A ja zagluciała od wczoraj, znaczy się alergicznie:/ no to mama wyjdzie dumna z wywiadówki ;) Uj współczuję kataru... Tak jak pisałam wcześniej, ja marzec i kwiecień się męczyłam...
-
MM siemanko ;) Szczerze, to nie pomyślałam o tym, zcy będzie to przeszkadzało, ale na szczęście nie. Wczoraj kopaliśmy piłkę na trawie i było ok. Już sama dzisiaj nie mogę sie doczekac jak pojdziemy ,, pograc,, On jest taki szczęśliwy ;)) Ja to się boję wszystkich takich stworzątek. Kilka lat temu mieliśmy plage takich małych, czarnych żuczków. tu, gdzie mam mały pokoik na okno bije światło z latarni i tu miałam calutką ścianę tego dziadostwa. Właziły do domu nawet szczelinami w oknach!! Miałam masakre. I tak całe lato!! Nie spałam w nocy bo one wtedy szalały a zasypiałam koło 4 rano, bo wtedy one ,, szły spac,, Zgłaszałam to do spółdzielni ale na nic to. Pani mi powiedziała, żebym złapała jednego w słoik i im przyniosła, żeby wiedzieli z czym mają walczyc Powiedziałam jej żeby sama wieczorem przyszła i sobie łapała jak ma ochotę. Zaraz się zrobiło chłodniej i żuczki sobie poszły. W następne wakacje replay. Tyle, że było już tego tak dużo, że im nie odpuściłam i jeszcze kilka osób poszło i co?? Powymieniali na osiedlu latarnie na takie bardziej przytłumione i problem sie rozwiązał. Nie ma już takiego rażącego światła nie ma i zuczków... W domu oczywiście sama się ich pozbyłam ;/
-
Dobry ;) A także piękny i słoneczny ;))))
-
agaa875Ja sie melduje:) Siema. Jak tam Kinulcia? Śpi? Mój poległ...Byliśmy na dworze grac w piłkę a później szalał na balkonie koło 19 i sąsiedzi nas zwerbowali do siebie. Mają syna 12 letniego. Też bartek i mają niesamowitego pieska. Mój pies już stary to z małym nie chce się bawic a tamten skakał po nim. Komedia czysta ;)
-
Uuuuu.. nie ma żadnej z was... Ja zaraz spadam, bo T wraca z pracy. Także papatki i miłej nocki ;)
-
co do nerwów, mój też jest dobry. Nauczył sie ostatnio piszczec, ale tak, jak Wy nie zwracamy na to uwagi i zaraz mu przechodzi a jak nie to wsadzam go za karę do łóżeczka i wychodzę z pokoju. jak się uspokoi to dopiero wychodzi...
-
Marhand sory, ale ja mam taki charakterek, że zrobiłabym wszystko, aby się pozbyc tego dziadostwa ;/ Blondi Aga Marhand mój też ma bzika na punkcie kamieni. I też bierze te największe i przynosi do domu. a teraz zasypia przytulony do nowej piłki
-
marhand1981zana27marhand1981u nas są mrówki i już zaczynają się szerszenie.... brrrr szerszenie ???? ja mrówki w tamtym roku tępiłam z domu... masakra... niestety szerszenie, mamy gniazdo we framudze okna w kuchni, straż pożarna tego nie wyciągnie, wozem strażackim podjechać pod okno nie da rady, a parapetu nie ma, więc się tak co roku męczymy o matko kochana........... przecież to strasznie niebezpieczne....
-
marhand1981zana27już dwa prania mi wyschły pięknie na dworze i trzecie wstawiłam ;) czy u was też jest tyle chrabąszczy ;/ Masakra ;/u nas są mrówki i już zaczynają się szerszenie.... brrrr szerszenie ???? ja mrówki w tamtym roku tępiłam z domu... masakra...
-
już dwa prania mi wyschły pięknie na dworze i trzecie wstawiłam ;) czy u was też jest tyle chrabąszczy ;/ Masakra ;/
-
Marhand nooo to faktycznie macie gorąco w domu. U nas teraz na dworze jest 25 w cieniu
-
Blondi19młody już wstał. moj też właśnie hehe. Ale jeszcze coś oczka przymyka
-
krowa i nowe butki
-
Blondi19no ja tez mam z tym odchudzaniem ciężko;) zazwyczaj jak schudne kilka kilo to potem znowu normalnie jem ale na szczęscie nie rośnie mi wtedy waga tylko trzyma sie ta sama a potem znowu za jakiś czas odchudzam sie jak mnie coś najdzie. ale do starej wagi to jeszcze daleko;) to ładny ubaw twój maly miał he moj ma swira na punkcie traktorów wszedzie by je ogladal a jak jedzie gdzieś jakiś to musi stanąc i oglądac u u mnie też daleko... No miał ubaw, miał. U nas teraz na tapecie koparki, dźwigi i właśnie też traktory. Ma już zakupionych 6 koparek, z czego ŻADNA przez nas, i 1 dźwig... Ja już nie mam gdzie trzymac tych zabawek... Jeszcze ostatnio dostał ogromną pluszową krowę
-
10 dni po terminie. 42 tydzien
-
Blondi19no my tez pójdziemy na dwór juz dziś drugi raz ;) w końcu obiecałam mu to przed spaniem;) ciekawe ile pośpi..... kurcze normalnie głodna jestem a mialam sie odchudzać hihi my tez byliśmy. Na rynku. w pewnym momencie mały puscił rękę T, odwrócił sie i zaczął z wielkim brechtem z nas uciekac w drugą stronę. Co się okazało, zobaczył woreczek unoszący się na wietrze.... Ja tez wziełam sie za siebie. Od wczoraj ( :)) ) nie jem pieczywa ( ciekawe jak długo, bo to moja miłośc;/ ) dzisiaj zjadłam jogurt nat, pozniej trochę surówki a zaraz zrobię sobie ogórki z rzodkiewką i jogurtem nat
-
Blondi19nawet chcialam iść z nim na ugode zeby wogóle usnął i dac mu smoczka ale on wyrzucił go i powiedzial ze jest beeee. Mój maly mądrala
-
Blondi19no ale stracha sie najadłam. Teraz ma zakaz wchodzenia na tą zjeżdzalnie. w koncu chwila odpoczynku po tak długim czasie ale on lubi udawać takiego twardego ze spac nie musi he. te upały zaczynaja go męczyc i woli to przespać tak jak w tamtym roku. Nie nawidzi takiego goraca jak mój P. Dla mnie to mogo by byc tak cały czas.he a co tam twój rozrabiaka robi?? wcale Ci się nie dziwie. Moj teraz też śpi. Pozniej pojdziemy na dwór, poszalejemy z nową piłką ;)
-
Blondi19a mi o dziwo udało sie położyć dziś kubę spać a już z miesiac w dzień nie spał ale niestety musiałam go bujac bo on tylko na wieczór sam uśnie jak jest całkowicie padnięty o no to super. Odpoczniesz trochę. Pewnie mocno zmęczony był
-
Blondi19marhand1981Blondi duży ten Twój chłopak :) a to, że grubasek... wybiega się. Agata już się wyspała, pojadła, i teraz możemy iść do piasku. Ciekawe czy też zrezygnuje ze zjeżdżalni? Bo ona taka odważna, że na samej górze to na stojąco zaczyna, przewraca się i w końcu się połamie :/ Dobra, uciekam... Bawcie się dobrze :)ja to bym tak nie mogła. zawał na miejscu he;) ja to mojego trzymam jak zjężdza i nawet trochę sie boi sam zjeżdzać. chociarz ostatnio mnie ładnie wystraszył bo wszedl już po schodkach na góre i jak zawsze kazałam mu czekac az podejdę do niego i bede go trzymać za rece bo to była bardzo wysoka zjezdżalnia a on zaczął do tyłu sie przesuwac i jeszcze z tego zadowolony w ostatniej chwili go zatrzymalam bo by spadł do tyłu na ziemię o matko ;/ dobrze, ze go złapałaś...
-
marhand1981Blondi duży ten Twój chłopak :) a to, że grubasek... wybiega się. Agata już się wyspała, pojadła, i teraz możemy iść do piasku. Ciekawe czy też zrezygnuje ze zjeżdżalni? Bo ona taka odważna, że na samej górze to na stojąco zaczyna, przewraca się i w końcu się połamie :/ Dobra, uciekam... Bawcie się dobrze :) zawału bym dostała ;/