-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Żana
-
Blondi19no mój tez zaraz będzie jadł a potem pod wieczór na dworek my pewnie tez wieczorem dopiero, bo teraz nie da rady ;/
-
ja to mogę co wieczór oglądac samych swoich ;))) A polecam też np. zróbmy sobie wnuka, pieniądze to nie wszystko, czy Bruce Wszechmogący ;) Ale to raczej nie romantyczne ;/
-
Blondi19zana to chyba nasze zbóje sie zmówiły bo mój kuba teraz dopiero wstał i spał 3.5godz;) he hehe no widzisz, moj jakoś po 16 wstał :) Ten upał tak działa.. Zaraz mu nałoże spagetti i niech ładuje akumulatory przed graniem z ojcem w piłkę ;) na dworze skwar, także na razie na balkon go puszczę
-
Moj mały spał ponad 3 godziny Przyznam, ze i ja się kimnęłam dżizas, muszę te paznokcie dokończyc bo chodzę jak łach ;/
-
ezelkaProszę bardzo SAŁATKA Z TUŃCZYKIEM makaron penne - 1/4 opakowania2 puszki tuńczyka w sosie własnym1 papryka czerwona1/2 cebuli2-3 ogórki kiszonepuszka kukurydzypuszka czerwonej fasoli3 łyżki Maggi7-8 łyżek majonezusól, pieprz1/2 łyżeczki cukrunatka pietruszki, koperek(mogą być suszone) Makaron ugotować i pokroić na małe kawałki, tuńczyka trochę osączyć z zalewy, kukurydzę i fasolę osączyć dokładnie z zalewy, ogórki, paprykę i cebule pokroić, dodać przyprawy, zioła, majonez i wymieszać. Wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny mniam
-
Blondi19no mój to dzis nie uśnie w dzień bo wstał prawie o 10 he no fakt lepiej na podłogę niż na dywan hihi no niby lepiej ;) Ja też zdziwiłam sie, ze zaraz po położeniu do łóżeczka zasnął, bo jak zawsze wstaje między 6-7 to dzisiaj 7,30 ;) Losie.. żeby do 10 pospał....
-
Blondi19he he zdarza się ;) z dwojga złego lepiej, że nie na dywan ;/ teraz położyłam go do spania, może odsapnę ...
-
moje dziecko mnie rozbraja.... zrobił klocka na środku kuchni i zanim się gapnełam zdążył po tym pochodzic ;/ Jezu moj..
-
roritaalecwi ślinotoku dostałam Ja tu tylko wpadam zawsze oko nacieszyć dajcie przepis na tą sałatkę z tuńczyka ,bo smakowo wygląda :) to tak jak ja:) i tez poproszę o przepis ;))
-
Blondi zazdroszczę wizyty u mamy ;) Jezu... mam mega w%^^$&(a ... Teściowa pożyczyła mi maszynke do mielenia i chciałam swojskie mieso zmielic do spagetti a ta P**^& jest taka tępa, że tylko pomemlała i dupa;/ Musiałam leciec do mięsnego, zeby mi zmielili i kupic a ta zamiast jak chciałam 30-40 dkg (troche sie zmieliło mojego) to mi 60 dkg namieliła ;/
-
Mama_MonikaJestem, ale skwar:/ Loda nie jadłam, ale kupiłam sobie bułeczkę z truskawkami i niebieskiego Powerade z lodóweczki :) wszystko co zimne to dobre ;) Moj mały teraz biega w samych majteczkach i koszulce i banana wcina a ja w miedzyczasie spagetti robie bo sie T zachciało
-
roritaAnetka mnie A do wanny wkładał i pomagał wychodzić przez te pierwsze dni :) i na jednym pośladku siadałam ,na całym dupsku nie dało się usiąść oj to współczuję ;/ ja całe szczęscie sama sobie jakoś radziłam. Nie było lekko, ale dawałam radę
-
zeberkaale się nakrecimy przed porodami, już mi w głowie szummi... Teraz bedzie lepiej. Trzymam kciukasy :)
-
aneta1808zana27aneta1808dajcie spokoj ja pamietam jak po porodzie chodzilam jak robot hahah nogi jak na beczce smiali sie ze mnie w domu niewiem czego tak,tez tak mialyscie cialo zanim mi sie zeszlo to byla kastrofaja po porodzie bardzo szybko doszłam do siebie. W sobotę urodziłam, w poniedziałek wyszłam ze szpitala i już siadalam, chociaż troche na pewno bolało. Ale cieszyło mnie to że już po porodzie. Miałam traumę ;/ Zana a gdzie rodzilas?? jesli moge zapytac?? ja mialam jakas depresje balam sie dziecka wziac mama ciagle przy niej robila ale na szczescie szybko minelo Ja rodziłam w Parczewie, ale nie było mojego lekarza, bo był na urlopie, tylko jakis młody z Lublina. W końcu zadzwonili po ordynatora i to On mi pomógł. Ja tez tak miałam. Gdyby nie moja mama szybko bym nie doszła do siebie...
-
aneta1808dajcie spokoj ja pamietam jak po porodzie chodzilam jak robot hahah nogi jak na beczce smiali sie ze mnie w domu niewiem czego tak,tez tak mialyscie cialo zanim mi sie zeszlo to byla kastrofa ja po porodzie bardzo szybko doszłam do siebie. W sobotę urodziłam, w poniedziałek wyszłam ze szpitala i już siadalam, chociaż troche na pewno bolało. Ale cieszyło mnie to że już po porodzie. Miałam traumę ;/
-
roritazanka ja miałam taką jedną długą na zewnątrz do ściągnięcie... niby wszystkie były rozpuszczalne ,a ta jedna taka jakaś długa ,ja nie wiem mój A mi opisywał jakaś taka długa z jednego końca do drugiego i jak poszłam po 10 dniach ją ściągnąć to od razu lepiej mi było i już dyskomfortu nie czułam :) mi jedna się długo rozpuszczała. Roritka a bolało? Jezeli mogę zapytac
-
aneta1808zana27aneta1808 no ja byla dobrze zszyta nic nie ciagnelo naprawde super a nawet polozna mi po kryjomu powiedziala zebym nie szla na sciagniecie szwow bo mam w srodku i na zewnatrz rozpuszczalne a bylo ich troche wiec odetchnelam z ulga :)ja tez miałam rozpuszczalne. A szyją jeszcze innymi? ja myślałam, ze to już standard Po Cc to wiem, że normalnymi szyja kochana nawet dziewczyny z mojej sali byly szyte czesci rozpuszczalnymi a czesc normalnymi a czego tak nie mam pojecia?? ło matko;/ Moja mama jak mnie urodziła była szyta normalnymi i jej za mocno ściągneli i po jakims czasie zaczelo jej to puchnąc i ropiec i musieli jej zdejmowac szwy... Na żywca!!!!! Tragedia. Strzeliła lekarza w twarz z bólu ;/ a i szyli 2 raz ;/
-
roritaAnetka co ja widzę?????????? GRATULUJĘ fasolki my od września bierzemy się do dzieła mama z krzyża miałam dlatego byłam w szoku ,że taki ból w ogóle istnieje o gryzieniu ścian nie pamiętam ,bo zemdlałam ale wiem ,że krzyczałam do męża przy każdym skurczu - zabij mnie !!! ja się teraz z tego śmieję ,ale A będzie do końca życia to pamiętał W ogóle to myślałam ,że jak pierwsze ciężko szło to przy drugim będzie luz ,ale się okazuję że nie koniecznie chociaż nasza czerwcówka też 2 krzyżowe miała ,ale pocieszyła że AŻ takie nie było więc po cichu mam taką nadzieję ,że będzie lepiej :) żeberka ja samo nacięcie też tragicznie wspominam i mam dreszcze jak nawet o tym pomyślę ... nacięli mnie "na żywca" jak to położna powiedziała ,bo miałam przeć jak skurcz będzie i wtedy nacinać mieli ,a ja tylko myślałam że to był skurcz i guzik nacięli za wcześnie także czułam wszystko łącznie potem z szyciem... A czy Wy też miałyście przy szyciu takie MEGA dreszcze????? bo ja się trzęsłam jak galareta, nogi mi całe telepały i lekarz kazał pielęgniarce aż je trzymać ,bo szyć nie mógł Później na korytarzu też się telepałam chociaż byłam w szlafroku i A mnie ręcznikami nakrywał... Nie wiem co to było ... hehe ja też tak byłam cięta ;) też myslałam, że mam skurcz i ciach ;) ale jakoś przy tym całym bólu nie bardzo mnie to obeszło
-
aneta1808zeberkato widze ze nie sama jestem. Na szczescie u mnie nie było dodatkowych "atrakcji". Tzn jestem fatalnie pozszywana bo skakałam po łózku jak nie wiem i zdaje sobie sprawa ze to z mojej winy. Teraz jak ide do wc to bez mokrych chusteczek sie nie obejdzie :( no ja byla dobrze zszyta nic nie ciagnelo naprawde super a nawet polozna mi po kryjomu powiedziala zebym nie szla na sciagniecie szwow bo mam w srodku i na zewnatrz rozpuszczalne a bylo ich troche wiec odetchnelam z ulga :) ja tez miałam rozpuszczalne. A szyją jeszcze innymi? ja myślałam, ze to już standard Po Cc to wiem, że normalnymi
-
Anetko życzę Ci, żeby poszło gładko. Ja też miałam bóle krzyzowe... masakra Monika Zeberka ja tez ostro porozrywana byłam od środka, ale mnie dobrze znieczulili do szycia U nas ze znieczuleniem to też jakas masakra. T chciał nawet zapłacic, ale NIE ;/Rzekomo za późno było ;/ dostałam coś w kroplówce znieczulającego, co nic nie dało a tylko spowolniło akcję, także pozniej oxy i dziki szał ;/klękajcie narody ;/
-
Mama_Monikaja na chwilę muszę uciec, podjadę OC zapłacić, szef pozwolił więc skorzystam, żeby sie po pracy z dziećmi nie włuczyć w ten gorąc, zaraz będę spowrotem. Moze jakiegoś loda sobie kupię po drodze :))) to i ja poproszę ;)
-
a jeszcze teraz T ogrodził, że nam nie parkuja samochodami pod samym balkonem... miodzio
-
Mama_Monikajeju zana ale i tak widać, że masz zmysła, przepiękne, wyraziste kolory i bogato w kawiaty - pieknie! dziękuję kochana. nie wiem jak wytrzymam jak nie zrobimy donicy i nie będzie kwiatów dla mnie to tragedia bo uwielbiam swój balkon i kwiaty....
-
no niestety... to z zeszłego roku mały na balkonie z ciocią nie mam żadnych fajnych zdjęc ;/
-
Mama_Monikazana27Mama_MonikaU nas na balkonie całe popołudnie jest słońce do wieczora, czyli najwiekszy żar, a ja sobie tak wymyśliłam, że wózeczkiem bedziemy jechac ze żłobka, to sie przejdziemy i miałam juz takie myśli, że ja w ten wózek siąde i niech mnie ktoś popcha... Lena to nawet (jak nigdy)ani razu z wózka wyjść nie chciała polatać, tylko jechała z gołymi nóżkami i wodą w rączkach i co chwilę sobie popijała.u nas przed poludnie m jest słońce a pozniej fajny chłodek. Jak byłam w ciąży siadałam na bujanym fotelu z książką w ręku i się opalałam ;) Brzuch zakrywałam ręcznikiem ;) ja to w kostiumie na leżaczku w ciąży to tylko u nas na działce, bo na balkonie naszym to bym się usmażyła:/ Zana a jak tak Twoje sadzonki na balkonie, stworzyłas już cos? Nawet mi nie mów... mam takiego nerwa, ze szok. Mieliśmy takie ogromne, drewniane donice, zamontowane tak na stałe i w tym roku rozpadły się ze starości Jak mi stolaż nie zdrobi donic to będa tylko wiszące u sufitu kwiatki ;/ masakra