Na twoim miejscu od razu powiedziałabym nauczycielowi, jakiej muzyki słuchasz i czego konkretnie chciałabyś się nauczyć. Przy graniu dla przyjemności naprawdę fajnie, kiedy już po kilku lekcjach możesz spróbować jakiegoś prostego utworu, a nie przez pół roku siedzieć tylko nad ćwiczeniami. Szukałabym kogoś, kto prowadzi lekcje indywidualnie i potrafi dopasować materiał do tego, co lubisz grać. Wtedy łatwiej też nie stracić zapału po pierwszych tygodniach.