Całkowicie zgadzam się z poprzednim komentarzem. Ja też to robiłam, jestem zadowolona z efektu, ale udało mi się dopiero za drugim razem. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem. Poszłam do kosmetyczki w ramach promocji, w rezultacie po kilku miesiącach brwi nabrały nieprzyjemnego szarego odcienia i musiałam je później usuwać laserem. Moja rada: najlepiej szukać kosmetyczki na podstawie „poczty pantoflowej”. Pytajcie znajomych, czyje brwi podobają wam się w rzeczywistości, a nie na zdjęciach. I jeszcze jedna ważna kwestia: dobry specjalista zawsze najpierw rysuje szkic i uzgadnia go z wami. Jeśli nie podoba wam się kształt – nie wahajcie się tego powiedzieć i zrezygnujcie z zabiegu. To wasza twarz i musicie być pewni efektu. Pamiętajcie też, że po pierwszym zabiegu kolor może nie ułożyć się idealnie – właśnie po to istnieje korekta, to normalny proces.
[reklama usunięta]