Wielu z nas dorastało, ciesząc się znacznie większą swobodą – mogliśmy bawić się na dworze, wychodzić gdzieś z przyjaciółmi i rozwiązywać drobne problemy bez ingerencji dorosłych. Dzisiejsze dzieci wydają się być pod znacznie ściślejszą kontrolą. Czy wynika to po prostu z konieczności, bo świat się zmienił, czy może utrudniamy dzieciom stawanie się samodzielnymi?