Skocz do zawartości
Forum

verdas

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia verdas

0

Reputacja

  1. Mój trzema i półlatek jest niezwykle wybredny; w ciągu ostatniego roku stopniowo rezygnował z kolejnych ulubionych potraw, a ja zaczynam się tym stresować. Co ciekawe, w przedszkolu zjada wszystko. Wydaje mi się, że chodzi o kwestię przyzwyczajenia – jeśli przygotuję mu w domu to samo danie, ale smakuje ono choć trochę inaczej, nie chce go tknąć. Tam je klopsiki, kurczaka, makaron – wszystko. To sugeruje, że problem nie wynika z nadwrażliwości sensorycznej, lecz z przywiązania do konkretnych smaków czy marek. Potrafi być bardzo wybredny, jeśli chodzi o konkretnych producentów. W domu nie ma mowy o takich potrawach. Je tylko bananowe placuszki proteinowe, chleb lub wafle ryżowe z masłem orzechowym, burgery, frytki i truskawki. Czasami zje banana, nuggetsy z kurczaka, serek śmietankowy albo kilka kęsów pizzy. Jako przekąski akceptuje tylko popcorn i lody waniliowe. Nie chce jeść nawet słodyczy, lodów na patyku czy innych smakołyków. To dosłownie wszystko, co je. Na szczęście to całkiem zdrowa dieta, więc nie martwię się zbytnio o wartości odżywcze; nie ma też problemów ze wzrostem ani zdrowiem. Niepokoi mnie jednak to, że lista akceptowanych przez niego produktów jest coraz krótsza. A przecież kiedyś jadł wszystko!!! Nie wywieram na niego presji, bo uważam, że to tylko pogarsza sprawę. I tak jak mówiłam – na szczęście lubi zdrowe rzeczy – ale coraz trudniej jest mi zapewnić mu posiłki tak, by był najedzony i zadowolony. Problem w tym, że za dwa miesiące zmienia przedszkole i będę musiała przygotowywać mu lunch. Obawiam się, że przez to ta jego zdrowa dieta może zostać całkowicie zaprzepaszczona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...