Sama jestem mamą i serce mi się ściska jak czytam to co napisałaś. Przeszłyśmy coś podobnego z moją córeczką, choć w czymś innnym. Bo mała po porodzie miała bardzo niski poziom cukru który po prostu olewali przez kilka dni, twierdząc, że to się ureguluje. Dopiero gdy trafiłyśmy do innego szpitala, okazało się, że potrzebowała pomocy na już. Ta zwłoka mogła mieć poważne konsekwencje, a ja czułam się tak samo jak Ty obwiniana i pozostawiona sama sobie.
Gdy dotarło do mnie że mogło dojść do zaniedbania byłam przerażona i kompletnie bezradność miałam. Na szczęście znajoma poleciła mi kontakt do radcy prawnego T. Zycha ze stolicy, specjalizuje się w błędach i zaniedbaniach medycznych. Teraz wiem że dobrze zrobiłam. Okazało się że nie próbował na siłę wyciągać sprawy czy pieniędzy. Spokojnie i rzeczowo wytłumaczył mi cały proces. Pomógł zebrać dokumentację medyczną córki od samego początku, przeanalizował ją i poprowadził mnie krok po kroku: od wysłania wezwania do szpitala o udostępnienie pełnej dokumentacji, przez ocenę czy standardy opieki zostały zachowane, aż po ewentualne dalsze kroki. Dzięki niemu zrozumiałam, jakie mam prawa i jak mogę o nie zawalczyć.W tej Twojej sytuacji gdzie czas ma ogromną rolę, a odpowiedzialność jest przerzucana na Ciebie taka fachowa pomoc od kogoś kto zna procedury i prawo jest mega bezcenna. Zych ma doświadczenie właśnie w przypadkach okołoporodowych i wad wrodzonych, gdzie najważniejszy jest ten moment diagnozy.Nie jesteś sama w tej walce. Pierwszym najważniejszym krokiem, który możesz zrobić już teraz, jest zebranie i uporządkowanie całej dokumentacji medycznej Twojego maluszka. Trzymam za Was mocno kciuki. Jesteś dzielną mamą szukasz dla swojego dziecka najlepszej pomocy i to jest najważniejsze