cafe82
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez cafe82
-
"Kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej
cafe82 odpowiedział(a) na andzia temat w Uczniowie, Nastolatki
musimy cos wymyslic jesli nie dostanie sie do przedszkola do klub malucha na kilka godzin,jesli tylko kasa na to pozwoli staram sie,naprawde sie staram ale mam wrazenie,ze z dnia na dzien jest gorzej -
szukalam niania,tak orientacyjnie i nie znalazlam nikogo,kto zajmie sie blizniakami coprawda chcielismy kogos mlodego,pewnie dlatego
-
krawateku nasjest klub malucha ale ponad tys zł za mc. ale od wrzesnia chce rada przyzwyczajac, na kilka h dziennie-chociaz zeby na pol etatu do pracy my na pewno na wiosne,jak chlopcy juz beda chodzic,beda starsi....mam nadzieje,ze razem sobie poradza
-
krawatekaha Radziul dziękuje, a Mamusia pęka z dumy;) cuuuudny jest! ma piekne oczka i wyglada na starszego
-
"Kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej
cafe82 odpowiedział(a) na andzia temat w Uczniowie, Nastolatki
magdafajnie,ze rodzice wpadli! co do olka,to jak to sie nie zmini,to ide do psychologa ja przy tym mam nerwy,krzycze...czasem szarpne..a wiem,ze tylko pogarsza sytuacje ale nie daje rady -
"Kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej
cafe82 odpowiedział(a) na andzia temat w Uczniowie, Nastolatki
magda_79cafe82veronica_20Ciekawe co u Anielinki i KasioleQ....tyle czasu nie zaglądają do nas no wlasnie zaczepialam,zagadywalam,pisalam i wiecej nie zamierzem i to nie foch tylko po prostu nie bede sie narzucac a wlasnie na fb przeczytalam,ze kasioleqq kornelcia zaczela chodzi szkoda,ze sie nam nie pochwali:( Ja dokladnie tak samo mysle. Nic na sile. Jak ktos nie chce miec z nami kontaktu to trudno, przeciez prosic nie bedziemy :( Ale szkoda, bo jestem ciekawa co u dziewczyn. wielka szkoda rozumiem problemy,trudny czas ale kazda z nas ma gorsze dni czy momenty w zyciu no szkoda i tyle -
"Kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej
cafe82 odpowiedział(a) na andzia temat w Uczniowie, Nastolatki
veronica_20Ciekawe co u Anielinki i KasioleQ....tyle czasu nie zaglądają do nas no wlasnie zaczepialam,zagadywalam,pisalam i wiecej nie zamierzem i to nie foch tylko po prostu nie bede sie narzucac a wlasnie na fb przeczytalam,ze kasioleqq kornelcia zaczela chodzi szkoda,ze sie nam nie pochwali:( -
krawatekjuż dawno mam po macierzyńskim.... ja rozumiem to wszystko jakby byla odpowiednia ilosc żłobków i odpowiedniej jakosci...uhhh dokladnie mam tysiac pomyslow na zycie,na interes i checi multum,i sily ale z dziecmi nie mam co zrobic proste jeszcze w wiekszych miastack sa te wszsytkie kluby malucha,zawsze jakies wyjscie chociaz kasa ogromna widzialam na fb rada-przystojniak
-
kdrt powodzenia a mi kurde w tym tygodniu skonczyl sie macierzynski i zostalam bez niczego to jest kraj
-
bo tak jest ludzie buduja wieeeelkie domy z nadzieje,ze dzieci zostana a dzieci myk w swiat a jak ktos ma male mieszkank,to wszsyscy na kupie my duzo nie chcemy wieeeelki salon,duuuza kuchnia i po pokoju dla kazdego to tyle byle duuuza dzialka byla juz zaczynamy sie rozgladac chociaz pewnie wczesniej niz za 2 lata nie damy rady
-
krawatekmy też kiedyś chcemy domeczek:) mały, drewniany z kominkiem;) my taki raczej sredni bo musze ta nasza trojke jakos pomiescic
-
moja sylwia 4 lata mlodsza dopiero niedawno zaczelysmy sie dogadywac
-
krawatekohhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh nie o to mi chodziło, tylko taka wolność, że wyskakujemy gdzies na weekend, kiedy chcemy itd. tylko że mamy dobrą sytuację, tak czy siak. pewnie bym inaczej śpiewała jak bym ja nie miała kasy z dzierżawy. ja nie do ciebie tylko ogolnie napisalam ze niestety praca nawet 7 dni w tygodniu w tym kraju to nie na przyjemnosci,tylko na normalne zycie niestety a my musimy posplacac swoje zobowiazania i bedziemy myslec o jakim malym wlasnym domku na wsi wiec tymbardziej zacznie sie zapieprz:(
-
a siorki daleko mieszkaja moja pojechala do pracy na 2 miesiace i musze przyznac,ze tez sie stesknilam i teraz jak jej nie ma widze jak mi pomogala-zabierala olasa na spacery,ogranizowala mu czas...brakuje tego
-
krawatekK absolutnie nie zaniedbuje rodziny,po prostu chce,zebysmy oprocz chleba mogli wyskoczyc na pizze,kupic dzieciakom zabawke a teraz odkladamy juz na zime-ogrzewanie itd
-
hej jest 8 a olek ze 100 wyprowadzil mnie z rownowagi przestaje sobie z nim radzic!
-
"Kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej
cafe82 odpowiedział(a) na andzia temat w Uczniowie, Nastolatki
ja wczoraj umowilam sie z kolezanka i poszlismy ale olas jest tak nieznosny,ze wracalismy do domu no nie daje sobie z nim rady nie slucha wcale krzyczy,zaczepia inne dzieci i wariuje a w domu co chwile cos robic chlopcom:( najwieksze nerwy mam przez niego i nie potrafie juz sobie z nim dac rady musialabym non stop lac albo krzyczec -
"Kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej
cafe82 odpowiedział(a) na andzia temat w Uczniowie, Nastolatki
hej goskamiejmy moze kubulec polknal jakas muszke a kuzyneczka niezla,hehe verciabrawo dla marcela magdajak spedziliscie wczorajsze popoludnie? -
jejku poczytalam ale nic wiecej nie pamietam,przepraszam za nami udany dzien szkoda,ze K dopiero co wrocil i caly tydzien zapowiada sie tak zapowiada:( ale damy rade a pogoda jest naprawde popieprzona rano padalo pozniej piekne slonce i rozbieralam chlopakow do samych body a teraz leje i zimno
-
angela,arisapowiem tylko tyle,ze udalo sie stworzyc fajna tutaj atmosfere..watek sie rozkrecil,nie psujmy tego!
-
agnisiai ja uwazam ,ze mozna ale musisz moze przejac troche inicjatywe? nie wiem tez co masz wlasciwie na mysli romantyzm to taaaaakie szerokie podejscie u nas np kolacje przy swiecach nie bardzo ale za to storczyk bez okazji,ulubione ciacha po powrocie z pracy ... dla mnie rozbrajajace
-
a u nas wyszlo slonce umowilam sie na popoludnie z kolezanka niedlugo sie zwijamy wreszcie fajna pogoda do wieczorka zatem
-
eulaliaktos tu mowil,ze nie lubi spacerowaca cale noce sie kiedy lazilo wasza historia bardzo podobna do naszej,wiesz zreszta agnisiado 5 rano??
-
kdrtkrawatekkdrt a jak Wy sie poznaliscie?My niestety w najmniej romantycznym i odpowiednim do tego miejscu - w klubie studenckim. Byłam wtedy na ostatnim roku studiów. Zaczęłam prace. Byłam bardzo zabiegana bo studia dzienna, praca na pełny etat, kurs więc imprezy przeszły na dalszy plan. Ale moja współlokatorka poznała jakiegoś chłopaka i wyciągnęła mnie na impereze żebym "zobaczyła czy fajny". Koleżanka z tym chłopakiem spotkali się tylko jeszcze raz. A kolega tego chłopaka jest teraz moim mężem. (W mieście gdzie studiowałam był on wtedy na kursie bo go firma wysłała) . Ot i cała nieromantyczna historia. tez romantycznie podwojna randka fajnie!
-
kdrtCafe u ciebie chłopcy mają przynajmniej siebie nawzajem żeby się z sobą bawić, a mojemu Adaśkowi do towarzystwa tylko ja zostaje i szczeniaczek uczniaczek. to prawda dlatego,miedzy innymi oczywiscie,chcielismy dla olka rodzenstwo zeby nie byl sam zeby mial towarzystwo zeby wspolnie dorastali i mieli co wspominac