Skocz do zawartości
Forum

Zagubiona12

Użytkownik
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia Zagubiona12

0

Reputacja

  1. Zagubiona12

    Ciąża

    Nie ma pani się czym martwić. Na wynikach obok wyniku beta powinna mieć Pani tabelkę. Tam jest napisane który to tc. 😊 Bete powinno się powtórzyć w ciągu 48h aby sprawdzic czy jest prawidłowy przyrost. 😊
  2. Podczas połogu nie można używać tamponów. Organizm musi się dobrze oczyścić. Tampony blokują te wszystkie resztki w środku i może dojść do zakażenia. Info od lekarza.
  3. Drogie mamusie. Post będzie przydługawy ale mam nadzieję że przeczytacie do końca. Nie wiem już sama co myśleć i czy przesadzam.. Mieszkamy z partnerem i córeczką u moich rodziców. Pierwsze dwa tygodnie byłyśmy same, juz wtedy nie pasowało mi to że jak tylko jestem sama moja mama ciągle przychodziła i mówiła że to robię źle, złote rady itp. Gdy mój partner był w domu nie robiła tego nigdy. Po 3 tyg partner zaczął urlop. Na drugi dzień jego urlopu mama Poszła do niego i zapytała czy długo mam jeszcze zamiar ogarniac się po porodzie. Ze tylko siedzę w pokoju zajmuje się mała i śpię i nawet obiadów mu nie gotuje. Ze juz czas żebym wróciła do siebie. Oczywiście po tej sytuacji się z nią pokłóciłam. Stwerdzila że chyba mam depresję i że mam nie wydziwiać bo obowiązki czekają. Ze nikt nie będzie się ze mną bawił bo nie jestem pępkiem świata, bo nie tylko ja rodziłam (poród miałam według mnie ciężki. 3 próby preindukcyjne, 2 próby oxy. Nacięta na 4 szwy.) ale pomyślałam że może faktycznie ma rację. I tym samym Zaczęłam wykonywać wszystkie obowiązki domowe. Niestety wszystkie bo wtedy moja mama przestała robić cokolwiek. Tym samym cale dnie tylko robiłam wszystko w domu a mała szlam nakarmić i z powrotem do obowiazkow. W między czasie straciłam z tych wszystkich nerwów pokarm. Na każdym kroku dalej słyszałam że ciągle coś robię źle, że wsyzrkim sprawiam dziecku krzywdę. Ze je zaniedbuje. Przez to wszystko odsunęłam się od córeczki bo po prostu balam się nią zajmować i już sama nie wiedziałam jak. Praktycznie wszystkie obowiązki przejął mój chłopak. Mała przestała potrzebować mnie. Przez cały miesiąc zajmował się nią on. Z dniem. Powrotu jego do pracy widzę że mała nie ma ze mną więzi. Choć minęło już 5 tyg. Nie wiem co zrobić aby tę więź odbudować, psychicznie jestem tym wszystkim zdołowana. Nie wiem czy po części też przez mamę to wszystko się nie stało. Już sama nie wiem czy miała rację że powinnam się ogarnąć. Z drugiej strony czuje ze przez to ogarnięcie wszystko straciłam. Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czy wybrać się do psychologa... Bardzo mnie to wszystko boli i jest mi przykro. Czy może faktycznie przesadzam.. Co o tym myślicie. Może opinia osób trzecich mnie jakoś nakieruje. 😓
×
×
  • Dodaj nową pozycję...