Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

PotrójnaMama

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Bydgoszcz
  1. Witam, leczę gronkowca skórnego u córeczki 8 miesięcznej. Ma zmiany na policzkach. Obecnie jesteśmy po antybiotyku który nie działał (fusacid) oraz po pimafukorcie który także nie działał. Od 6 dni smarujemy pigmentum castellani zalecone przez lekarza pediatre. Zaczyna się łuszczyć i odpadaja kawałeczki ale wygląda tragicznie bo to barwi na fioletowo... Już jesteśmy po alergologu, dermatologu i pod opieką pediatry przez cały czas i nikt jeszcze nie znalazł sposób żeby wytępić to dziadostwo boję się, że malutka będzie miała blizny do końca życia jak się tego nie pozbędziemy. Nikt nam nie zalecił zrobienia wymazu. Ciagle testujemy cóż nowego i za każdym razem zapewnienie, że to napewno pomoże... Naczytałam się o tym pigmentum castellani ze to owszem działa ale jest też trujące w nadmiernych ilościach, a my mamy to smarować kilka razy, dziennie. Mała płaczę przy tym. Ma dwa policzki i doszło czółko ostatnio... Nie wychodzimy bo jej buzia wygląda tragicznie w tych plamach. Czy naprawdę nie ma innego sposobu już żeby to dziadostwo wytępić? Dołączam dzisiejsze zdjęcie😩 Drugi policzek ma mniej. Błagam o pomoc o namiary o cokolwiek😭
  2. Witam, leczę gronkowca skórnego u córeczki 8 miesięcznej. Ma zmiany na policzkach. Obecnie jesteśmy po antybiotyku który nie działał (fusacid) oraz po pimafukorcie który także nie działał. Od 6 dni smarujemy pigmentum castellani zalecone przez lekarza pediatre. Zaczyna się łuszczyć i odpadaja kawałeczki ale wygląda tragicznie bo to barwi na fioletowo... Już jesteśmy po alergologu, dermatologu i pod opieką pediatry przez cały czas i nikt jeszcze nie znalazł sposób żeby wytępić to dziadostwo boję się, że malutka będzie miała blizny do końca życia jak się tego nie pozbędziemy. Nikt nam nie zalecił zrobienia wymazu. Ciagle testujemy cóż nowego i za każdym razem zapewnienie, że to napewno pomoże... Naczytałam się o tym pigmentum castellani ze to owszem działa ale jest też trujące w nadmiernych ilościach, a my mamy to smarować kilka razy, dziennie. Mała płaczę przy tym. Ma dwa policzki i doszło czółko ostatnio... Nie wychodzimy bo jej buzia wygląda tragicznie w tych plamach. Czy naprawdę nie ma innego sposobu już żeby to dziadostwo wytępić? Dołączam dzisiejsze zdjęcie😩 Drugi policzek ma mniej. Błagam o pomoc o namiary o cokolwiek😭
×
×
  • Dodaj nową pozycję...