Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

AC_

Użytkownik
  • Zawartość

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

7 Neutralna
  1. O kurka, 4 i pół kilo szczęścia... duże dzieciątko. Moja córka ważyła tyle po kilku tygodniach życia 😲 Z kolei takiego bardzo szybkiego porodu jak w opisie czarna.ana, to też bym nie chciała trochę strach tak na tempo. Imię wybrane, zaakceptowane przez męża i córkę: Jan, Janek, Jasiek, Jaś 🥰
  2. Hej 😉 Lulu, ja mam podobnie. Jeszcze za pierwszą nocną wycieczką na siku daje radę zasnąć. Ale już za drugim razem raczej ponownie nie zasypiam i później idę spać razem z córką, po 20, eh. Dziewczyny, zrobiłam dziś pierwsze dzidziusiów zakupy 😁 zahaczyłam o pepco i kupiłam bodziaki, spodenki dresowe i skarpetki. Do 1 czerwca jest promocja na ubrania, 30% rabatu od ceny na metce. Podstawowe bodziaki z krótkim rekawiem wychodzą za 3,49zł 😲 ale na całe pepco rozmiaru 62 znalazłam tylko 8 sztuk (oczywiście wszystkie 8 wzięłam 🤪) i skarpetki z justice league i star warsami...
  3. Hej 😉 Ja już po połówkowym 😁 wszystko ok, pomiary w normie, z USG i terminu z miesiączki bardzo zbliżone. Łożysko się lekko podniosło, więc oby tak dalej. Będzie kolejny październikowy dżentelmen. Jedyne co, to nadal główka do góry jest dzidzia, ale na przekręcenie się jeszcze jest czas. Co do imion, to Michał, Marcin lub Jasiek 😉 Promieniujące bóle w okolicy jajnika aż do pachwiny też mi się zdarzają. Ale nie są długotrwałe.
  4. Hejka 😉 W kwestii spania poduszka ciążowa jest np. w moim przypadku nieoceniona, także polecam 😁 Przewracanie się faktycznie trzeba opanować, bo się nogi plączą, szczególnie jeszcze pod kołdrą 🙂 Zdarza mi się jednak jak już i na jednym boku i źle i na drugim źle, to kładę się na placach, bo inaczej nie dam rady. Mam dzisiaj USG połówkowe, o ile wyjdzie z rację tego, że to dopiero 18+5. Mam nadzieję poznać w końcu płeć! Ja też jestem od któregoś tam mają na L4, ale u mnie wypłaca pracodawca, więc pewnie będzie terminowo. Ciekawa jestem ile będzie wynosić to wynagrodzenie, bo ostatnimi czasy było u mnie dużo zmian w kwestii finansowej. Ogólnie ZUS ma poślizg, prócz wypłaty zasiłków chorobowych spóźnia się też z wypłacaniem postojowego itp. i jedyne co radzą, to poczekać. Łatwo powiedzieć... kredyty i inne zobowiązania nie poczekają razem z ZUSem przecież.
  5. Hej dziewczyny 😉 O matko, Lulu współczuję powrotu wymiotów. Teoretycznie wszelkie ciążowe dolegliwości o ile nie towarzyszy im nic niepokojącego to znak, że dzidzia jest zdrowa i wymagająca od organizmu mamy 😁 przynajmniej ja tej wersji się zawsze trzymam, jak mam gorsze dni. Asia, miałam z rozmiarami podobnie 😉 znajome naokoło powtarzały, żeby nie szaleć z rozmiarem 56, bo to tylko na chwilkę, zaraz dzidziuś wyrośnie. A moja córka urodziła się maleńka i w tych 56 to się mogła utopić, takie duże były. I mąż na szybciora musiał kombinować mniejsze rozmiary 🙂 Przy córce najlepiej sprawdziły się pajacyki z zakrytymi stopkami. Jak się dobrze zapięło pieluchę, to było to jedyne ubranko, bez potrzeby stosowania dodatkowej bielizny pod spód jeśli byłyśmy w domu. Później już pod spód nakładałam bodziaki bez rękawków, jak sezon grzewczy się kończył (tylko nie na cienkich ramiączkach, bo się zsuwały z ramionek przy wierceniu się) i w domu było mniej ciepło. A już wiosną bodziaki plus getry lub spodenki. Latem sukieneczki, cienkie skarpetki i na pieluchę, co by nie świeciła spod kiecki, to w pepco zwykle majteczki dla starszych dzieci, najlepiej z falbankami, to ładnie wyglądały 😊 Ja luteinę i nospę w pierwszej ciąży niemal od początku do końca łykałam. Ze względu na niewysoki poziom progesteronu, który co miesiąc badałam. Aktualnie ten hormon mam ok i w sumie prócz kwasu foliowego przed ciążą i przez kilka dni po pozytywnym teście i aktualnie branych suplementów ciążowych, czy z razie twardnienia brzuch nospy nic nie biorę. Dzisiaj kolejny dzień byczenia się 🤩
  6. Przed zakupem kosmetyków dla dzieciaczków warto też poczytać opinie o ich składach. Jest sporo stron internetowych, gdzie są publikowane rankingi np. takich produktów jak chusteczki nawilżane, gdzie jest opis składu i porównanie które są ok, a które mają za dużo chemii. Dodatkowo w pierwszej ciąży, jak już miałam określone produkty, które kupowałam, w sensie pieluchy, chustki, płyny do kąpieli, czy nawet słoiczki i kaszki, to korzystałam ze stronki: promobaby.pl gdzie są wyszczególnione wszelakie trwające i zapowiadane promocje na określone produktyw konkretnych sklepach. Można wtedy zaoszczędzić sporo funduszy wbrew pozorom 😉
  7. Hejka 😉 Dziewczyny, a ja mam dziś dzień lenia 🤩 Dzisiaj, po 3 miesięcznej nieobecności w przedszkolu moja córka do niego wróciła; mąż w pracy; jedzenia nagotowałam w weekend na kilka dni... Zaszalałam i po odprowadzeniu młodej do przedszkola odwiedziłam sklep, kupiłam czipsy, kolę i lody i normalnie leżę i się byczę przed TV. Po prostu bajka. Szczególnie, ze świadomością, że przez kolejne dni może być podobnie lajtowo! Podglądam od czasu do czasu na monitoringu poczynania córki, zagryzam czipsem, popijam schłodzony kolą i normalnie jeszcze jestem w szoku, że w końcu jestem sama w domu, gdzie jest cisza, spokój i brak perspektywy sprzątania, stania przy garach itp. przez najbliższe parę godzin 😁 🥳 👌.
  8. Wózek wydaje się być faktycznie spory, masywny. Wizualnie ekstra 🙂 Co do fotelików wpisanych do stelaża wózka, to jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Córkę urodziłam w styczniu, tego roku była na prawdę sroga zima. I również wybrałam wózek wielofunkcyjny wraz z rozkładanym fotelikiem i gdy trzeba było wybrać się na zakupy, do lekarza na wizyty kontrolne itp. to było dużo mniej ambarasu niż z wożeniem gondoli. A takie krótkie dystanse w wózku w foteliku nie są szkodliwe przy opcji jego rozkładania do pozycji leżącej. Teraz również kupię pewnie wózek wielofunkcyjny, a dodatkowo później drugą spacerówkę, kiedy będę potrzebowała czegoś lekkiego, na wypady po najbliższej okolicy, po terenie typowo miejskim 🙂 Rozglądam się obecnie za Mutsy Igo, na szczęście na olx jest sporo ofert. Przy córce miałam wózek tej samej firmy i był mega. Tylko już tym razem kupię używany 😉
  9. Mama2Ania, te skurcze są charakterystyczne, trudno je pomylić z wzdęciami, one tak trochę specyficznie przebiegają. Paula, na USG genetycznym było łożysko przodujące bocznie, na USG kolejnym już brzeżnie. Dostałam szereg zaleceń i zakazów. To łożysko było też przyczyną zwolnienia lekarskiego. Mam dużo leżeć, zero współżycia, dbać o lekkie wypróżnianie się, nie dźwigać, ogólnie to unikać wszystkiego, co przypomina parcie (np. nie dmuchać też balonów, czy innych takich). Łożysko może się jeszcze podnieść, właściwie w każdej chwili. Nawet po 30. tygodniu może wrócić na właściwe tory umożliwiając poród naturalny. Grunt, to żeby nie robić nic, co by mogło doprowadzić do pogłębiania się tego stanu, a wszystko jest możliwe, trzeba być dobrej myśli. Ja od początku ciąży bujam się pomiędzy CC a porodem naturalnym, nie mogę się ostatecznie zdecydować jak chcę rodzić. No i wygląda na to, że jak się łożysko nie przesunie z wyjścia dla dzidzi, to ta decyzja mi odpadnie, bo nie będę miała wyboru.
  10. Eliza, ale trafiłaś na lekarza gbura 😤 Mi też się zdarza twardy brzuch, wtedy mam wziąć 2 nospy i poleżeć. Ja generalnie czuję jak zbliża się skurcz, mam wtedy wrażenie takiego jakby ciągnięcia od góry brzucha do dołu i tworzy mi się zazwyczaj po prawej stronie takie twardsze wybrzuszenie (pewnie tam się układa akurat dzidzia). Na szczęście trwa on dosłownie minutkę i odpuszcza jak się wygodnie położę. Przy tym moim nieszczęsnym łożysku przodującym trochę się tego boję. Ostatnio takie skurcze miałam kilka razy na dzień i lekarz kazał zapisywać przy jakich sytuacjach się zdarzają i kiedy i mamy to obgadać na najbliższej wizycie. Póki co tylko nospa.
  11. Dziewczyny, jakbym ja miała wyliczyć wszystkie niewskazane rodzaje produktów, które jadłam w ciąży i to zupełnie nieświadomie, że mogą być w dużych ilościach szkodliwe, to by mi strony zabrakło 🤣 Od picia mega ilości toniku (bo na mdłości ekstra działał), przez tuńczyka (mega zachcianka) po sushi. Nie dajmy się zwariować... Wg wytycznych internetowych nawet sera żółtego w ciąży powinno się unikać. Martynabb pokaż jaki wózek i fotelik upatrzyłaś 😉 Paula, oby Ci się ten mocz uspokoił 😊 A mi dziś dzidzia w brzuchu szaleje od rana 😉 aż przez rękę czuć niektóre kopniaki!
  12. Ja mam już zapełniony koszyk w Smyku, czekam tylko, które ciuszki posuwać ze względu na wersję kolorystyczne jak już poznam płeć 😉 Stacjonarnie po sklepach nie chodzę, więc się jakoś powstrzymuję. Stanik do karmienia w pierwszej ciąży przymierzałam i kupowałam w szkole rodzenia. Nie pamiętam jaki rozmiar. Ten obecny 2 pak kupiłam w sumie tak przy okazji i rozmiarowo sugerowałam się komentarzami o produkcie. Na rozmiar 75E w h&m wypadł mi wg opinii rozmiar 42 i miseczki są ok, a pod biustem jak zapinam na najwęższe zaczepki, to jest też w miarę ok.
  13. Ja piję 2 kawy z mlekiem dziennie. Nie pijam za to w ciąży herbat, jedynie od czasu do czasu miętę jak mam mega mdłości. W pierwszej ciąży piłam 2 kawy dziennie, bez mleka. Moja dzienna norma to były 3, więc zredukowałam i ilość i moc 😉
  14. Agdon, ja ostatnio konsultowałam uczucie kłucia że swoim lekarzem, bo też zdarzają mi się właśnie takie kołki czasem. No u w sumie jeśli po odpoczynku, przybraniu wygodnej pozycji nie ustępują, to lepiej zadzwonić. Kilka dni temu miałam też po prawej stronie brzucha takie jakby wybrzuszenie. Myślałam, że to może tak, jak u innych dziewczyn dzidzia się tam układa, czy narządy się zbierają bardziej po jednej stronie. Ale pojawiało się kilka razy dziennie w różnych sytuacjach. Więc też skonsultowałam na wszelki wypadek. Lekarz w tym przypadku powiedział, że z opisu wynika mu, że niestety mogą być to skurcze macicy. Jeśli w miejscu tego wybrzuszenia jest uczucie twardości, czy ściągnięcia, to mam wziąć 2 nospy i poleżeć. Niestety takie skurcze nie powinny występować często na tym etapie ciąży tak często i mam je zapisywać, obserwować i na następnej wizycie po USG je omówimy szerszej. Z zakupów ciuszkowych ciążowych, to w maju kupiłam kilka 2pakow t-shirtow do dżinsów w Lidlu internetowym (niezła jakość jak za tę cenę), kilka par legginsów (cieliste, imitacja dżinsów itp.) oraz koszulowe tuniki, co by mieć coś i mniej codziennego. I jak buszowałam po internetowym h&m żeby kupić większe biustonosze (2 i pół rozmiaru większe... już chyba wiem w co mi te 7kg poszło 🤪), to przy okazji kupiłam 2pak bawełnianych staników do karmienia 🙂 Właściwie to już zostały mi chyba tylko te koszulki nocne, do karmienia i będę miała garderobę skompletowaną 😁
  15. Dziewczyny, ale to, co opisujecie, to jest właśnie opis porodu rodzinnego, bez tylko obecności przy skurczach partych, które są zazwyczaj już krótkim, jednym z ostatnich elementów porodu 😁 To, że partner może wejść na porodówkę, pomoc się przebrać, pomóc przy prysznicu, to już jest duże zaangażowanie, które jeszcze do niedawna w ogóle nie było opcją. Osoba towarzysząca odprowadzała rodzącą pod drzwi soru położniczego i tyle z jego obecności było dopuszczone.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...