Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

AC_

Użytkownik
  • Zawartość

    344
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana AC_ w dniu 20 Lipiec

Użytkownicy przyznają AC_ punkty reputacji!

Reputacja

157 Wspaniała

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Lulu, zaproszenie od czarna.ana w skrzynce powinno być 🙂 Kaman do nas!!
  2. Kate, o kurka, to ma Twój facet fantazję, że chciałby na ojca chrzestnego swojego największego skarba osobę, która z życiem "po bożemu" i chyba ogólnie przyzwoitością chyba niewiele ma wspólnego 🥴 My chyba poprosimy po prostu dobrych znajomych, z którymi kontakt mimo upływu czasu mamy bardzo dobry i regularny, bo z rodziny właśnie nikt "normalny" nie występuje, sami niefajni ludzie. Moja siostra jest już chrzestną córki, a ja mam małą rodzinę, w tym wszyscy że strony mamy są prawosławni 😌 Z kolei ze strony męża juz jedyna osoba, która by wchodziła w grę też już jest chrzestnym córki. Ja w ogóle myślałam nad tym, aby chrzest odbył się w sobotę, bez mszy, tylko sam sakrament. Uczestnicy to my i chrzestni z rodziną. Potem zaprosimy do domu na tort i kawę 😉 czarna.ana, oby ta najbliższa kontrola jednak obfitowała w pozytywne nowiny 🤗 Qnia, ja już tą niska wagą Jaśka się tak nie przejmuje. Jest wesoły, ruchliwy, dużo sika i kupka. Waga nie stoi w miejscu, są stabilne tygodniowe przyrosty w okolicach 130g. Po prostu wyrabia teraz te normę po 3cim miesiącu widocznie. Laktacja bardzo szybko mi się ustabilizowała, nie miałam nigdy nawału, a Jaś też nigdy nie zaznał raczej uczucia głodu, ponieważ je co 1,5-2,5h w dzień i co 2h w nocy.
  3. Qnia, napisałam wiadomość 🙂 DZiewczyny przepraszam za ten spam pampersowy.
  4. Hejka Łączę się w bólu dotyczącym kompleksów pod względem obecnego wyglądu. U mnie waga stoi od porodu. Start 50kg, obecnie 70kg i nie drgnie ani o kg. Z córką zbędne kilogramy zeszły szybko i samoistnie, bez wysiłku. A teraz klops. Ale nie kupuję większych ubrań, cierpliwie poczekam do wiosny i zobaczę jak to będzie. Póki co chodzę w ciążowych. Patrzę na tego mojego Jaśka i trochę mi lepiej 😉
  5. Ja dziś również podałam biogaję. Zobaczymy, czy w połączeniu z esputiconem pomogą na brzuszek 🙂 Qnia, dużo przed Wami, ale też sporo już za Wami 😉 wszyscy trzymamy kciuki za Bogdana! Kate, skąd ja to znam z tym pępuszkiem 😅 Przedstawię Wam Jaśka jak mi się uda wystawić foto.
  6. 🤩🤩🤩🤩 gratulacje Qnia!! 🥂🥂🥂🥂 Martusia, trzymam kciukasy! 😄 Martyna, bedzie dobrze, grunt, że rośnie. Nie każde dziecko musi się urodzić ponad3 kg 😉 Jutro o 13 (hihi, a gdzież tam jutro, właściwie to dzisiaj) też mam wizytę. Mam nadzieję, że Jasiek przytył (w ślad za mną, bo ja przytyłam 4 kg 😜), wody powyżej afi5 i nie będzie szpitala.
  7. O matko, dziewczyny i mnie wczoraj w nocy taki skurcz obudził, że się w pół zgięłam i ledwo mogłam złapać oddech. Ale to taka jednorazówka. Może szyjka się skraca? Qnia, trzymam kciuki!!!!! 🤩 Ruda, to teraz musi być już tylko lepiej, nie inaczej! 🤗 Smillerka, ja urodziłam kółka godzin przed dniem terminu i tak huba najlepiej. Ja mam to szczęście, że u mnie w pracy (mąż i ja pracujemy w tym samym korpo) jest bardzo przyjazna rodzinom polityka firmy i jakoś tak bezpiecznie się czuję i wiem, że jak by coś się wydarzyło, to mąż bez problemu wsiada w auto i wraca z pracy na tyle, ile trzeba i nikt nie robi wyrzutów 🙂🙂 Sylwia, daj znać co wynikło z tej sytuacji z krwią. Natka, a jak skurcze u Ciebie? Kate, u mnie akcja zaczęła się około 48h id odejścia czopa 😁
  8. Oooo matko, to jeśli u mnie dziecko utrzyma ten rytm aktywności, to mam przerąbane. Początek dyskoteki ok. 20, później większość nocy przesłanki, dopiero nad ranem spokój. Czarna.ana, a mi z kolei powróciły myśli o rozpoczęciu akcji porodowej w najmniej oczekiwanym, złym momencie i wznowie dyskusje z lekarzem o cesarce na zimno. Podoba mi się data 10.10.2020 lub 20.10.2020 😁 Kryska, też mam takie uczucie, że mały jest już bardzo niski. Od 3 dni skurcze przepowiadające zmieniły też charakter, obecnie czuję również parcie jakby na 2 z każdym skurczem i trochę mnie to przeraża, bo taki rodzaj skurczów w poprzedniej ciąży (oczywiście bolesnych, nie takich jak obecnie) to miałam przy porodzie 🙄
  9. A ja pomimo niewyspania (standardowo około 3 w nocy oczy jak 5 zł i spacia nie ma) mam niezły humor. Przyszły do mnie paczki z ciuchami, które za nieduże pieniądze sobie (w końcu coś sobie, nie dzieciom 😜) zamówiłam, bo poczułam potrzebę odświeżenia garderoby na jesień 😉 i wszystko jest ładne i mi pasuje oprócz jednej pary butów, które zaraz zwrócę do paczkomatu i zamówię rozmiar większe. I dodatkowo dzwoniła położna z gabinetu i przełożyła mi wizytę z 30. na 29., więc też super... Nie będę musiała organizować prowadzenia do szkoły córki wśród sąsiadów, sama zdążę ją zaprowadzić 😉 Mam nadzieję, że tego 29. dogadam się już z lekarzem gdzie i w jaki sposób najlepiej będzie w moim przypadku rodzić 😁 Sylwia86, ja również już chciałabym, aby te ostatnie kilkanaście dni szybciej zleciało 😉 Mama2Ania, już niedługo, może tej nadchodzącej nocy? 🙃 Paula, ja tak samo już wyczekuje wieści o szczęśliwym rozwiązaniu 😁
  10. Mama2Ania, rozumiem Twoje obawy przed znieczuleniem 😉 ja w ogóle omijałam w pierwszej ciąży ten temat, nie wnikam w szczegóły. Ale przy kryzysie, wyjąc z bólu, jak położna zagadała o znieczuleniu, to błagałam, żeby zorganizowała anestezjologa na już 😜 Z niedogodności, to po porodzie przez około dobę miałam mocno spuchnięte stopy, co było powiązane właśnie z zzo. Martyna, z przekąsek najlepiej sprawdziły mi się bułeczki mleczne, kabanosy i mini dżemiki 😉 Ale na porodówce to tylko z kabanosami się kitrałam w łazience, bo nie było pozwolenia na jedzenie... jedynie cukierki kopiko ciumkałam sobie na legalu. Paula, prawie się posikałam jak przeczytałam jaki outfit Ci mąż zorganizował 🤣 ja miałam podobnie 😉
  11. Smillerka, dzidzia na początku dużo śpi, trochę je i zapełnia pieluchę. Nie trzeba ani kąpać, ani się bawić itp. Jakoś to będzie 😁 Mama2Ania, ja miałam zzo i sobie chwalę. Miałam chwilę odpoczynku psychicznego i fizycznego od bóli, zregenerował siły i samopoczucie przed skurczami partymi. Nie wyobrażam już sobie porodu bez znieczulenia 😉 Czarna.ana, ja bez męża planuję rodzić, więc nie wiem komu mogłabym ubranie oddać. Jak leżałam na patologii, to po przebraniu się w koszulę schowałam swoje ubranie do torby i tyle 😁 nikt nie wnikał. Mam jeszcze pytanie o ruchy dzieci. Czy Waszym też tak intensywnie dają o sobie znać? Ja czuję się skopana, czasem te wiercenie aż boli 🤔
  12. Ruda, melduję się! 😁 Jestem w dwupaku i mam się dobrze 🙂 Nadrobiłam zaległości w czytaniu, jestem już z Wami na bieżąco. Domówiłam wyprawkę, skończyłam kurację antybiotykiem i czekam, przebieram nóżkami na wizytę, która dopiero 30.09. będzie w związku z urlopem lekarza. Walizka spakowana na razie w wersji na szpital państwowy i powiem Wam, że zmieściłam się w kabinówkę 😁 Jedzenie oraz wodę spakuje w zwykłą torbę tekstylną zakupową. Ale wciąż mam cichą nadzieję, że Jasiek zrobi mamie niespodziankę i przytyje oraz poziom wód wzrośnie i będzie zielone światło do kliniki. Tak bardzo mi się marzy, żeby po porodzie odpocząć, normalnie zjeść... P.S. dziewczyny, czy ubranie, w którym przyjadę do szpitala, jeśli nic mu się nie stanie po drodze, to może służyć również na wypis, czy lepiej spakować dodatkowy strój? W międzyczasie zwiększyłam ilość spacerów i odzyskałam apetyt. Jem na potęgę 😁 Mam nadzieję, że to znaczy, że Jasiek też przybiera skoro mam taki wilczy apetyt. GBS będę miała pobierany właśnie na najbliższej wizycie. W pierwszej ciąży miałam dodatni, więc teraz pewnie też taki będzie. Mam nadzieję, że Zinnat nie zakłamie wyników... Wtedy też pewnie lekarz zaleci powtórkę badań z pierwszego trymestru. KTG miałam tylko w szpitalu, na wizytach nie mam. Skurcze mam odczuwalne, a serducho obserwuje mi gin na USG, więc chyba nie ma póki co potrzeby. Z nowości, to jeszcze trochę spuchłam. Zdjęłam już obrączkę, a buty musiałam zmienić na trampki, bo inne uciskają. Jejku, nie mogę się doczekać tego skończonego 37tc, żeby poczuć się jakoś tak psychicznie bezpieczniej... Qnia, ekstra, że sprawy nerkowe uległy poprawie! 😁 Martyna, Czarna.ana, Sylwia, brzuch Jaśka ostatnio był o ponad 3 tygodnie do tyłu, wypadł mi z siatki centylowej, więc brzuszki Waszych dzieciaczków jeszcze nie takie najgorsze są jeśli mogę Was w tej sposób pocieszyć 😉 Córka też odbiegała pomiarami o około 4 tygodnie w 38tc, a urodziła się w terminie zdrowa jak rybka, tylko, że szczupła, drobna. Kate, ale numer wycięli Wam w tym szpitalu z tą imprezą... Mama2Ania, pewnie nie będzie szans, aby do końca roku otworzyli przychodnie, bądź zaczęli odbierać wszystkie telefony. Teraz, jak lekarze POZ mają powiększone kompetencje w temacie kierowania na testy, to już w ogóle tragedia... Nawet jak odbierają, to nie ma gwarancji, że w ciągu najbliższych 2 dni w ogóle oddzwonią z teleporadą 😟
  13. Hejka 😉 Ja właśnie przed dzisiejszą wizytą się gimnastykowałam z maszynką do golenia 😁 starałam się jak mogłam. Jak zobaczyłam efekt w lusterku, to aż się sama z siebie śmiałam. No ale cóż... Lepiej już nie umiem, wyszło jak wyszło. Mój patent: jedną nogą na wannę i pierwsza połowa pola golenia, potem zamiana. Nogi już sobie darowałam, bo się okolicami intymnymi zmachałam. Lulu, no i super 😉 Qnia, i jak po rozmowie z Twoim lekarzem? Przywróciła pozostały personel do pionu? 🙂 Dziewczyny, na dzisiejszej wizycie afi z 4 podskoczyło na 5 cm 😁😁😁😁😁. Brzuszek nadal 3 tyg mniejszy, no ale nie każde dziecko musi się rodzić ponad 3 kg 🙂 kamień spadł mi z serca. Oby do skończonego 37tc. Udanego weekendu mamuśki! 🙃
  14. Hejka 🙂 Paula, Sylwia, moja córka urodziła się 2750g i 51cm. W 56 że smyka i c&a się topiła (w h&m to pływać by mogła, sporo większe, niż 56 innych marek). Teraz, skoro Jasiek zapowiada się jeszcze drobniejszy, to kupiłam r. 44 i 50. Z tym, że u mnie szpital ubranka zapewnia, nie zaleca swoich przynosić. Te ubranka szpitalne, to takie trochę byle jakie, ale grunt, że czyste i świeże. Natka, ja mam podobnie, a mam jak najwięcej leżeć. Bogu dzięki, że chociaż muszę córke do i ze szkoły prowadzić, bo bym oszalała! Ale z wyjątkiem spania. Tutaj porażka. Lulu, rzucaj te L4, niech się dzieje wola nieba 😉 Czarna.ana, omatkokochana, a co by było, gdyby męża nie było w pobliżu? Strach się bać 😔 Kate, ja przygotuję mężowi kilka zestawów ubranek, w zależności od pogody. W dniu wypisu tylko powiem który ma wziąć, bo w październiku pogodę trudno przewidzieć. We wszystkich jednak kombinacjach mam czapeczkę bawełnianą, albo jednowarstwową albo dwu 😉 Ogólnie jestem fanką pajacyków ze stópkami, które nakładam na bodziaki z krótkim. Mąż z kolei body z długim plus spodenki że stópkami, on poddaje się przy napkach 🤭
  15. Hihi, o taaaaak, ja też brudzę na siebie i wokoło 😅 już dawno przebiłam w tym córkę. Lulu, trzymam kciuki! Ja mam w sobotę. Qnia, kurczę tyle walizek ciągać... Oby w szpitalu pomogli się z tym zabrać. Partner będzie mógł donosić i odbierać torby? U mnie zapowiada się, że jednak z prywatnego szpitala nici ze względu na mnogość komplikacji, więc też podjęłam się przepakowania z minimalistycznej listy na dosyć obszerną i póki co wlazłam w kabinówkę ze wszystkim oprócz wody i przekąsek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...