-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez zabolek12385
-
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
wiem domyslam sie ale tez nie mozesz tak do tego podchodzic. widzisz je teraz wg nie myslalam dalam spokoj i w sumie dopiero jak nie przyszla @ to zaczelam myslec kiedy bylo co i jak i ktory wg mialam dc. tak wiec faktycznie zmiana nastawienia i zajecie sie innymi sprawami duzo pomaga. -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
jeszcze na 100% nie ma czego :) -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
ja zazwyczaj tez ale teraz wyjatkowo nie moze dlatego ze po pierwsze 5 dni spoznienia,zero objawow na @ -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
jeszcze nie testowalam czekam sobie spokojnie do weekendu albo do poniedzialku nie chce za wczesnie zeby nie zapeszac sobie. z Jula testowalam tydzien po terminie @ wiec teraz tez sobie tak poczekam. -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
hej kochane co tam u Was?? U mnie bez zmian :) ale to akurat mnie bardzo cieszy :) buziaki -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
Hej kochane jak tam wam się zaczyna piękny wtorek majowy? U mnie super od kilku dni budze się koło 5-6 rano i spać już nie mogę ehhh Julka dziś już do szkoły wiec tez zaraz powinna się budzić -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
Kasiu u mnie ok z mieszkaniem po 25 mamy się przeprowadzać wiec nie jest zle , a to to oki :) -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
Kasiu mnie to już nic nie zaszkodzi ani nie pomoże na urodę hehe Co tam u Ciebie? -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
i widzisz - nie to napisalam a ty jak zwykle odbierasz moje slowa tak jak ty chcesz. nikt nie mowi ze jestes zbedna i ze masz nie pisac - nie chcesz nie pisz chcesz to pisz ale nie chrzan glupot. a to co ty napisalas zabrzmialo jakbys byla zla na to co ci dzis pisalam ale wiesz co to twoja sprawa. -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
Inkaaazabolek12385a tak pytamA co boisz się, że do mnie @ nie przyjdzie tylko do Ciebie? Kochana nie boje sie nie jestem taka - a poza tym to nie bylo zbyt mile zwarzywszy na to co ci dzis pisalam :( -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
a tak pytam -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
hej i jak tam juz pio pobraniu krwi?? ja siedze i sie nudze :( inka ktory ty masz dzis dc ?? -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
jest tu kto ?? -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
u mnie pogoda nawet ok sloneczko swieci tylko wiaterek jest ale nie ma tragedii plany hmmm obiad u znajomych - kumpela nie moze scierpiec ze ostatnie 2 soboty my robilismy grilla i chce sie jakos odwdzieczyc wiec nie mamy wyboru heheh a jak u was? -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
hej kochane :) -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
-
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
Byliśmy wychowywani w sposób, który psychologom śni się zazwyczaj w koszmarach zawodowych, czyli patologiczny. Na szczęście, nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wspominany z nostalgią lata 80. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo i Higiena Zabawy). Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuścił nam sąsiad. Ojciec postawił mu piwo. Do szkoły chodziliśmy półtorej kilometra piechotą. Ojciec twierdził, że mieszkamy zbyt blisko szkoły, on chodził pięć kilometrów. Współczuliśmy koledze z naprzeciwka, on codziennie musiał chodzić na lekcje pianina. Miał pięć lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My również. Nie chodziliśmy do pywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki. Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce był nagradzany paskiem. Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo - jak zwykle. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na Milicję, żeby zakablować rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a Milicja zajmowała się sprawami dorosłych. Swoje sprawy załatwialiśmy regularną bijatyką w lasku. Rodzice trzymali się od tego z daleka. Nikt, z tego powodu, nie trafiał do poprawczaka. Pies łaził z nami - bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na "sznurku od presy" i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierząta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce. Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, Każdy dzieciak to wiedział. Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień dobry wymusić. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby. Trzymaliśmy się z daleka od fajki dziadka. Nikt nas nie odprowadzał. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz. Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi. Nikt nie umarł. Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością. Wychowywali nas sąsiedzi, stare wiedźmy, przypadkowi przechodnie i koledzy ze starszej klasy. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami. Dziękujemy rodzicom za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak należy nas „dobrze” wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu. A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają! -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
puk puk - knak knak :) -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
Szabada zmarla jedna z forumowiczek po walce z rakiem niestety przegrala :( zostawila meza i 13 m-c coreczke :( super ze z dzidzia wszystko ok :) -
Miejsca przyjazne mamusiom i całym rodzinom
zabolek12385 odpowiedział(a) na madalenka temat w Kącik dla mam
hej dodam cos od siebie :) po pierwsze polecam program w dzien dobry tvn bodajze we wtorki albo czwarki czesc programu jest poswiecona wlasnei temu tematowi. gdzie i jak w PL mozna isc d dzieciaczkiem itp. wczoraj znalezli tylko jedna stacje benzynowa gdzie byl przewijak :( Co do mojego miasta Czestochowa niestety nie znajdzie sie miejsca gdzie z dzieciakiem mozna pojsc nawet na kawe bo nic nie jest dostosowane do potrzeb matki i dziecka. jedyne miejsce gdzie mozna przebrac dziecko jest McDonald niestety nie kazdy z obslugi udostepnia klucz do " lazienki dla niepelnosprawnych" gdzie znajduje sie przewijak, malo tego trzeba albo cos kupic albo zaplacic 1zl za skorzystanie z tegoz miejsca a zeby bylo smieszniej nie maja tam kosza wiec po przebraniu pieluche trzeba brac ze soba i na ulicy wyrzucac. szok. wiecej miejsc cze-wa nie posiada. pozdrawiam -
i ja sie wtrace :) zaklady bukmacherskie owszem lekka przesada - ale jak bylo pisane biznes slub malo mnie interere :) mowicie o gadzetach:) to dopiero jest przesada - na London Bridge jest kilka "kioskow" z pamiatkami z Londynu i niestety na razie od kilku tyg nie da sie kupic nic poza "pamiatkami" z wizerunkiem pary :/ to jest dopiero przesada. nawet dzieci w przedszkolu wczoraj mialy garden party na czesc pary slubnej. wg mnie to juz jest chore.
-
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
witam piatkowo :) jak tam wam sie zapowiada dlugi weekend? U mnie zacząl sie dzis (przez slub) ale coz z tego jak moj szanowny i tak do roboty musial isc no ale za inna stawke wiec jest ok :) pogoda u nas kiepska wiec siedzimy z Jula w domku :( -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
szabada przepraszam wyszlo mi z glowy ze ty rowniez "cieżaróweczka" wybacz to gapiostwo :) czekamy na wiesci od gina:) Slonko moze przejdzie moze nie :) ja pamietam az do szkoly sredniej uwielbialam chodzic do szkoly wiec i moze Jula tak bedzie miec :) -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
hej kochane Kasiu dobrze ze tesciowa juz lepiej duzo zdrowka dla Niej :) Slonko Polcia jak sie czujecie? U mnie oki Jula dzis wraca do szkoly jest przeszczesliwa hehehe biedna ledwo juz bez szkoly wytrzymywala -
Czekające na II kreseczki - Sezon 2
zabolek12385 odpowiedział(a) na ronia temat w W oczekiwaniu na bociana
a u mnie bez zmian powolutku sobie leci :)