-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez agusia20112
-
niestety temat aborcji budzi dużo emocji moze tez dlatego ,że zbyt często był wykorzystywany w kampaniach wyborczych za równo w akcjach przeciw jak i za prawem do wyboru i każda kobieta podchodzi do tego tematy według własnego sumienia na pewno aborcje bedą sie zdarzały,ale każda kobieta która dzieki akcji jeszcze raz przemyśli decyzję=potwierdzi słuszność tej akcji
-
kaskastoagusia20112dbozutadlatego mamy wybór wolimy oglądać takie zdjęcia lub gorsze czy jasie? bo 6 zł nie majątek więcej pieniędzy wydajemy bez celumi osobiście nie o kase chodzi,bo pewnie zakupie "Jasia" ale po to by pozazać córce jaka była jak ja nosiłam pod sercem dzieci reagują na Jasia pięknie ... moje były zauroczone nim i tym że i one tak wyglądały jak rosły pod moim sercem ... i właśnie o taki odbiór mi chodzi
-
Kaskasto na pewno masz rację,i wierzę ,że do wielu par trafisz i ,że uda Ci sie kilku aborcją zapobiec ale sa i takie kobiety,po których to spływa jak po kaczce,niestety nie każdy ma sumienie
-
dbozutadlatego mamy wybór wolimy oglądać takie zdjęcia lub gorsze czy jasie? bo 6 zł nie majątek więcej pieniędzy wydajemy bez celu mi osobiście nie o kase chodzi,bo pewnie zakupie "Jasia" ale po to by pozazać córce jaka była jak ja nosiłam pod sercem
-
mi "Jaś "skojarzył sie z dzieckiem utraconym...dopiero jak przeczytałam artykuł pokumałam
-
obawiam sie ,ze i takie zdjecia nie podziałają na te kobiety które aborcji sie poddają
-
kaskastoale takich zdjęc nie każdemu można pokazać ... a uwierz mi że Jaś budzi zainteresowanie duże i zdziwienie że tak już wygląda takie maleństwo ... ja w każdej ciąży śledziłam każdy jej dzień i widziałam jak wyglada moja kruszynka w każdym tygodniu
-
kaskastoAgusia nie twierdzę ze tylko katolik jest przeciwko mordowaniu ... i dobrze że innym również nie jest to obojętne ...a na nauki przedślubne nie przychodzą tylko gorliwi katolicy ... przychodzą tez pary które na co dzień nie praktykują, nie chodzą do Koscioła, ale chcą ślub kościelny bo ... rodzice chcą, bo to tak ładnie wygląda ... bo inne jakieś powody ... i oni też muszą zaliczyc nauki chcąc nie chcąc ... tylko z drugiej strony po co taki ślub na pokaz ... ja nie lubie hipokryzji i nie brałabym slubu na pokaz zresztą proboszcz jak był po kolędzie i pytał czy nie chcemy ślubu takiego cichego dla siebie ,to powiedział,że nie byłoby nauk bo czego on nas nauczy -jak dzieci juz mamy wszystko zależy od księdza
-
niedawno była taka akcja,ze kładli przy drodze worki takie na zwłoki....aby kierowcy jeździli ostrożniej akcja wstrząsała i była przez to głośna ale niestety dalej na drogach ginie co dzień dużo osób
-
kaskastoagusia20112Akcja jak najbardziej ok nie wiem czemu ale mi "Jaś" kojarzy się raczej z utracona kruszynką ,a nie z usuniętym płodembo Jaś ma na celu pokazanie właśnie że to mała kruszynka ... że to malutki człowiek a nie płód, jakaś bezkształtna, bezosobowa masa :( że zabijając płód - zabijasz człowieka, ukształtowanego ... wiem co ma pokazać dla mnie dziecko było juz jak zobaczyłam 2 kreski na teście chodziło mi o to ,że czasem bardziej przemawiają takie drastyczne zdjęcia ze skrobanek że "Jaś" nie działa wstrząsająco
-
kaskastoa sprostowanie ... nikt Was nie zmusza do kupowania figurek Jasia - kto uważa za słuszne kupi ... te figurki sa również rozdawane za darmo, podczas nauk przedślubnych na przykład ... nie jestem praktykując,nie mam ślubu kościelnego-żyje w grzechu ale wierzę w życie,kazde nie moge pojać nawet jak ludzie bezdusznie topią kociaki ,za każdym razem kiedy kotka sie koci,bo szkoda im wydać pare groszy na tabletki i am nadzieje ,że wiele ludzi zwróci uwagę na akcje jako taką bo nie tylko wierzący katolik jest przeciw mordowaniu
-
kaskastodbozutaja znam kobietę która mimo zagrożenia życia urodziła dziecko i zmarła a jej mąż nie potrafił się z tym pogodzi i pożucił dziecko mała jest w domu dziecka, nie ma kto je pocałowa, przytulić kiedy jest smutna, nie ma z kim się bawić :(smutne :( ale moze ta dziewczynka juz niedługo znajdzie swój dom ... może gdzieś jest rodzina która na nią bardzo czeka ... i może właśnie po to się urodziła ... aby mimo tego ze teraz jest sama to ma kogoś niedługo uszczęśliwić ... fajnie by było zazdroszczę Ci ,że widzisz wszędzie coś dobrego,to na pewno pomaga moja babcia taka była-anioł na ziemi niestety nie wszystko kończy sie szczęśliwie
-
Akcja jak najbardziej ok nie wiem czemu ale mi "Jaś" kojarzy się raczej z utracona kruszynką ,a nie z usuniętym płodem
-
bo pewnie lepiej sie asekurować-a nóż mi sie to trafi ja tam nie mam litości dla pijanych kierowców,pedofilii,znęcających się nad dzieckiem rodziców
-
a co do kampanii przeciw pijanym kierowcą-jestem za i za jak najostrzejszymi karami,bo każdy pijak za kierownicą to potencjalny zabójca
-
jestem za akcją uświadamiająca,ale figurka-zwłaszcza płatna nie przemawia do mnie bardziej chyba fotki w akcjach robia na mnie wrażenie ale tak jak ktos pisał kobieta która chce usunąć usunie nawet jesli pokaze jej sie piekło do jakiego trafi co do chorych dzieci i umierających matek,mam swoje zdanie i nie znajduje w tym bożego planu -ale to z kolei moje własne zdania co do chorego dziecka to nie urodziłabym,ale nie dlatego,że mniej bym kochała,czy uważała ,że gorsze,uważam ,że czasem większa odwaga nie urodzić...ale i to moja opinia chore dziecko,matka umiera przy porodzie i dziecko do konca zycia w ośrodku jak "niczyje"-jakos to mnie bardzo dołuje a do do "Jasia" to obawiam sie że tylko ktos na tym zarobi
-
kaskastomoże ktoś skorzysta i przeczyta Pokochać odmiennośćKrótkie opowiadanie Ermy Bombeck Specjalna Matka Czy zastanawialiście się w jaki sposób są wybierane matki upośledzonych dzieci Wyobrażam sobie Boga unoszącego się w powietrzu nad ziemią. Każe Aniołowi robić notatki w Wielkiej Księdze. W końcu Bóg każe zapisać Aniołowi jej imię i uśmiecha się - daj jej dziecko niepelnosprawne. Anioł jest ciekawy - dlaczego jej Boże? Ona jest taka szczęśliwa... - Dobrze, uśmiecha się Bóg - czy mógłbym dać dziecko kalekie matce, która nie zna uśmiechu? To by było okrutne. Ale czy ona ma cierpliwość? - pyta Anioł. - Nie chcę by miała za dużo cierpliwości bo utopi się z ubolewania i rozpaczy. Jak minie szok i uraza do mnie, ona sobie poradzi (...) - Ale Boże, ja nawet nie wiem czy ona w Ciebie wierzy? Bóg się uśmiecha - nie ma znaczenia, ta jest idealna, ma dosyć samolubności. Anioł wzdycha - samolubność, czy to coś dobrego? Bóg kiwa głową - jeżeli ona nie będzie mogła oddzielić siebie choć czasami od chorego dziecka, to nie przeżyje. Tak, ona jest kobietą, którą błogosławię dzieckiem mniej niż idealnym.... To jest kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć. Ona nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy "mamo", uświadomi sobie cud którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc. Pozwolę jej też aby widziała rzeczy tak, jak ja sam widzę (ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia) i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna, będę przy niej w każdej minucie jej życia, bo ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie. - A święty patron?- zapytał Anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro. - Bóg uśmiechnął się i odpowiedział - Aniele, wystarczy jej lustro... znam to opowiadanie,choć w trochę innej wersji ale w sumie chodzi o to samo,,,nawet mam fragment wklejony w zeszycie o dzieciach,bo bardzo mi sie podobał
-
ja też bym nie poddała sie aborcji tylko po to by pozbyć się "problemu" a po gwałcie...cóż znam dziewczynę co urodziła i kocha dziecko bardzo...ale to duzo zależy od psychiki
-
roritaagusia20112no cóż figurka..... ale co z matkami które musiały poddać się aborcji,bo dziecko chore(i nie mam na mysli choroby z którą da sie żyć),lub przestało żyć jeszcze przed narodzeniem...dla takich matek taki widok musi być smutnynikt nikogo nie może zmusić do aborcji ... a ile matek rodzi pomimo strasznej choroby (oj napatrzyłam się na nie jedno w szpitalu) mi się zrobiło smutno tylko na widok samej figurki ,tak prawdziwej ... też sporo widziałam i wiem ile matka jest w stanie poświecić dla dziecka ale nie zawsze jest możliwe
-
kaskastoAgusia nikt nikogo nie może zmusić do aborcji ... to jest decyzja kobiety ... i niogdzie nie jest napisane, ze chore dziecko musisz uśmiercić ... Nieeeeeee ja będę powtarzać z pełną odpowiedzialnością za to co mówię i piszę KAŻDY MA PRAWO DO ŻYCIA ... nawet to chore dziecko. Być może swoim może krótkim życiem ma dokonać czegoś pięknego, nauczyć kogos czegoś ... Każde życie ma sens i swój cel do zrealizowania ! Kiedyś trafiłam na bardzo mądry ... szkoda że nie mogę go odszukać teraz ale jak znajdę to wstawię ... gdy dziecko umiera w ciąży to to nie jest aborcja. Wiem Moniś że smutno i ciężko ci po stracie maluszka ... i mi równiez smutno z Tobą :( ale tak jak ci z Iwonką pisałyśmy swego czasu ... tym bardziej że się znamy, jesteś mi bliska ... każdy ma swoje zdanie w tym temacie...ja dziękuje Bogu ,że nie musiałam stawać przed takim wyborem ale znam co najmniej 2 osoby które musiały i wierz czy nie były to najtrudniejsze decyzje w ich życiu kady ma pro życ,i nie popieram np usuwania ciąży bo dziecko ma zespół Dawna ale czasem choroba jest poważniejsza i do tego może maleństwu jeśli dożyje zafundować tylko okropny ból nie wypytywałam o szczegóły tych kobiet by nie pogłębiać żalu ale w oby przypadkach były to niedorozwoje na wielu płaszczyznach a i donoszenie stało pod znakiem zapytania
-
kaskastoAgusia nikt nikogo nie może zmusić do aborcji ... to jest decyzja kobiety ... gdy dziecko umiera w ciąży to to nie jest aborcja. Wiem Moniś że smutno i ciężko ci po stracie maluszka ... i mi równiez smutno z Tobą :( ale tak jak ci z Iwonką pisałyśmy swego czasu ... tym bardziej że się znamy, jesteś mi bliska ... nie zawsze kobieta ma wyjście,czasem aborcja to konieczność a po poronieniu widok takiego "Jasia"tylko by potęgował ból oczywiście jestem przeciw aborcji ,jako spóźnionej antykoncepcji ale czasem niestety nie ma wyboru i jest to tym większa tragedia dla matki,bo jak pisałaś musi decyzje podjąć
-
no cóż figurka..... ale co z matkami które musiały poddać się aborcji,bo dziecko chore(i nie mam na mysli choroby z którą da sie żyć),lub przestało żyć jeszcze przed narodzeniem...dla takich matek taki widok musi być smutny
-
Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam
agusia20112 odpowiedział(a) na Edzia temat w Kącik dla mam
ja bardzo sie ciesze,że moge korzystać z urlopu wychowawczego i sama zajmować sie dzieckiem a jakbym miała płacić za opiekę to wcale by mi duzo z pensji nie zostawała.babci do opieki brak a w żłobku dzieci chorują a u mnie w pracy krzywo sie patrzy na zwolnienie na chore dzieci i takie kobiety szybko traca pracę ja to bym chciała aby u nas w kraju doceniano role matki-tak jak to w niektórych krajach Europy i aby urlop wychowawczy był tyle płatny co chociaż najniższa krajowa oczywiście nie uważam ,że kobieta ma siedzieć w domu i sie ograniczać,jesli ma dobra pracę ,perspektywy rozwoju to warto wtedy godzić prace i dom ale jak ja mam zasuwać za tysiac złoty na 2 zmiany,dziecko ma być z obca osoba która weźmie 3/4 wypłaty mojej to mój powrót do pracy po macierzyńskim tracił sens -
Psiaki i dzieciaki ;)
agusia20112 odpowiedział(a) na Happymama temat w Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
ja od niedawna mam psa starsza córka dostała ,takiego 2 letniego ale wychowanego z dziećmi na początku był Sajgon bo mała nie dawała psu zyć,cały czas chciała go głaskać,siadać na niego itp,ale tłumaczyłam do bólu i teraz jest juz w miarę spokój pies ma swoje miejsce -azyl ,gdzie ma mu nikt nie przeszkadzać a zabawy już polegaja głównie na rzucaniu piłeczki obie dziewczynki bardzo sa za pieskiem -
Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam
agusia20112 odpowiedział(a) na Edzia temat w Kącik dla mam
karolina86moja familia składa się z męża Adasia, synka Marcinka(2006), oraz córeczek Karminki(2007) i Dorotki(2009), i jeszcze w drodze ostatni szkrabik.Jest co ogarniać, ale zawsze chciałam mieć właśnie tyle dzieci. pewnie dlatego że byłam jedynaczką i moja mama też. miałam bardzo nieliczną rodzinę. Żadnych bliskich cioć, wujków, kuzynów. Zawsze wiedziałam że moje dzieci będą większą ekipą fajna gromadka,,,musi być wesoło a co do ogarniania wszystkich to wierzę,że jest to nie lada wyzwanie