Skocz do zawartości
Forum

Kinqa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kinqa

  1. zancia1907KINGUSIU ty miałaś lądowanie ze schodów, a ja w zeszłym tygodniu dwa razy na śniegu się wywróciłam, ale na przód, ale nic na szczęście mi się nie stało, chgoć starchu sie najadłam No to lepiej uważaj na siebie... bo masakra może się stać , tfu ,tfu .
  2. KaszaaaaaaJa się ostatnio Tomka przy kasie zapytałam czy prezerwatywy wziął a potem udawałam,że to żart ale szczerze mówiąc to nie był żart tylko jakaś dziura wielka w mózgu ! Następna agentka
  3. racuszek pewnie jakby w druku było do wyboru dziewica to mimo widocznej ciąży zakreśliłabym bez wahania
  4. lamponinkaWiesz Kingus mala jest chroniona a mama pewnie miala na mysli ze takie upadki moga doprowadzic do skurczy albo peknieciu wod plodowych . Na szczescie wszystko dobrze . No na szczęście... bo myślałam, że na prawdę urodzę. Ale na szczęście wszystko OK , nic nie wskazuje, że coś jest nie tak
  5. zoska oj Kingusia uważaj - ale ja sobie powtarzam, że to chyba takie kalectwo w ciąży - wczoraj zmywarka miała otwartą klapę - zachaczyłam o nią do tyłu zaczęłam lecieć - ale stół był za mną który mnie zatrzymał - a mój mąż mówi "ty lepiej idź usiądź " uważajmy na siebie dziewczyny !! :) Noom... musimy uważać... bo może to się skończyć nieciekawie.
  6. lamponinko no na szczęście... bo mama już mnie nastraszyła, żebym uważała, bo porody nawet się zdarzają czy poronienia... ale na szczęście spadłam z tej końcówki schodów... na szczęście nie od początku schodów... tylko troszkę tyłek obiłam , ale mała zaczęła się ruszać to myślę, że wszystko OK , ale wspomnę położnej w piątek, że spadłam ze schodów...
  7. zoskahej ,czuję się tragicznie - przed chwilą 3 raz zwymiotowałam - ta grypa żołądkowa mnie wykończy udało mi się godzinkę pospać - ale i tak czuję się wykończona ... właśnie zjadłam sucharki - bo brzuch mnie aż z głodu boli - a zresztą wolę coś zjeść i mieć czym zwymiotować niż się zwijać z bólu ... Ojjjjjjj współczuję na prawdę... ja przed chwilą też najadłam się troche strachu przez schody... ale mam nadzieję, że przejdzie Ci trzymam kciuki
  8. KaszaaaaaaMi nie zaimponowałaś bo sama wczoraj wyrznełam wchodząc do wanny . W jednej ręce trzymałam gazete w drugiej szklanke z piciem więc przyrznełam nieżle kolanem i łokciem :( Ale naj ważniejsze,że brzuchol nie ucierpiał :) A tak poważnie to uważaj i nie baw sie w dynastię :) Oglądałam chyba z 3 odcinki i w kazdym jakas ciężarna spadała ze schodów To nie są żarty normalnie musimy uważać... bo to źle może się skończyć... i muszę powiedzieć to położnej jak będą mnie w piątek badać - mam taką nadzieje (mam wizytę w szpitalu w piątek na g.14 ) bo znajoma mi powiedziała, że podczas upadku może nastąpić zagięcie kości ogonowej... i wtedy przy porodzie naturalnym mogą wystąpić komplikacje... ale chyba nic sobie nie zgięłam mam nadzieję
  9. Właśnie zostałam "ochrzczona" przez schody... pierwszy raz spadłam ze schodów tutaj w domu... na szczęście na końcówce schodów, a nie przez całe... trochę strachu było, ale mała zaczęła się intensywnie ruszać i się uspokoiłam na szczęście...
  10. Redberrykingusia1991Pochwalę się Wam dziewczyny ...zostałam "ochrzczona" ... pierwszy raz spadłam tutaj w domu ze schodów... dobrze,że prawie na końcówce , a nie przez całe schody... strachu się najadłam trochę... ojej, to na pewno-pupcia Cie nie boli? Noo boli troszkę pupcia... ale dobrze,że mała zaczęła się ruszać... bo aż strach.
  11. KaszaaaaaaStocia ta twoja lista pomijając jedzenie oczywiście nie wydaje mi sie wcale taka zła a Kinia ty lepiej się zastanów co jeszcze weżmiesz bo to,że nie każą czegoś brac to nie znaczy,że nie będziesz póżniej boso poginać -bo nie wierze,że ci dadzą kapcie no i jak z piersi kapie to też lepiej mieć szlafrok biegając po korytarzach...Ja zakupiłam dwa staniki do karmienia już kilka miesięcy temu ale spodziewałam sie,że mi bardziej urosną więc jeden jest za duży a drugi jest dużo za duży no ale O.K. może jak sie zacznie laktacja to napuchną :) Ja wiem kochana nie napisali, żeby brać nawet klapek pod prysznic, a ja biorę japonki tak samo o szlafroku też nie wspomnieli i też go biorę
  12. Pochwalę się Wam dziewczyny ... zostałam "ochrzczona" ... pierwszy raz spadłam tutaj w domu ze schodów... dobrze,że prawie na końcówce , a nie przez całe schody... strachu się najadłam trochę...
  13. Redberrykingusia1991Redberry Ty mi lepiej nie mów o połowie lutego , bo się załamuję im bliżej tym gorzej się stresuję hy hy hy.. ja sie porodu nie bardzo boję - tak długo czekałam na maleństwo, żeby sie pojawiło w moim brzuszku, że to moje największe szczęście na świecie - wszystko musi być dobrze Aaaa to wyście z M. się starali ??? a ile?? hehe... noo wiesz ja to się boję bólu tego, że nie dam rady... ale wiem, że na pewno się porycze...
  14. zancia1907Myślę ze jak już dostanę się do tego lekarza to będzie dobrze, jestem dobrej myśli, ale musze wiedzieć co mi jest, dlaczego mnie tak dusi, bo jak tak kaszle to aż cały brzuszek boli od napinania, to już chodzi o to aby maleństwu przez to nic złego się nie stało. A tak poza tym to tez jesteście ostatnio takie płaczliwe???ja w ciągu dwuch dni dwa razy się popłakałam w sumie z nie wielkiego powodu. Ja wczoraj się rozpłakałam... ale to na 5 minut ... i przestało. Ale od razu lżej mi się zrobiło ... takie huśtawki nastrojów będą do końca ciąży...
  15. Redberry Ty mi lepiej nie mów o połowie lutego , bo się załamuję im bliżej tym gorzej się stresuję
  16. zancia heeeeeej... o Boziu , biedulko... może na prawdę jak tak Ci źle na pogotowie... tam muszą Cię przyjąć, wyjścia raczej nie mają trzymam kciuki, żeby było dobrze... bo być musi
  17. RedberryHej no czadowooo - 3 godziny, mam zdjęcia nago, z M. w szalu, i w koszuli męskiej, chyba w 50 pozach z brzusiem w roli głownej :p - w tym tygodniu dostane płytę do wyboru zdjęć, a potem tylko czekac na album i foto w ramkach :-) Nago??? ja to bym chyba nie potrafiła przed fotografem ... hyhy . Ale fajnie, fajnie, pokażesz Nam jakieś nie?? już nie mówię o tych nagich inne chyba też masz w ubraniach??
  18. stokrotka_87u nas w szpitalu myja dzidzie dopiero dobe po urodzeniu przez dobe musi lezec takie w tych maziach od porodu... a w Iralndii podobno w ogole nie myja.. Tu w Anglii - nie mam pojęcia sprawdzę... to później powiem hehe... a w Irlandii spytam się znajomej bo ja nie wiem
  19. magduska tak jak Kejranka napisała... Bartuś jakby teraz się urodził dałby radę, duży chłopak jest widać też po Twoim pokaźnym brzucholku a Ania urodziła w 34 tc. i Arturek sam oddycha będzie dobrze!
  20. stokrotka_87ja cala torbe wezme.. w razie czego maaaasakra dobrze,że u mnie mało jest tych rzeczy bo większość w szpitalu... jakieś jedzonko (szwedzki stół ) i tak samo dla malucha tylko pampersy , waciki i ubranka ... no i ręcznik do kąpieli kurde ale jestem nienormalna... zjadłam dwa batoniki Kit Kat'a i popiłam sokiem Carotellą chyba w "NORMALNYM" stanie tak bym nie zrobiła
  21. stokrotka_87kingusia1991stokrotka_87 lista masakryczna co ??Bardzo śmieszna ja nic w swojej nie mam o jedzeniu wiem jedynie, że wodę niegazowaną ze sobą wezmę dziwna ta lista... ja tez biore tylko wode...oni przygotowania robia jakby ktos mial rodzic przez tydzien...az strach sie bac tej listy.. powariowali Niom, do porodu u mnie to potrzebna jedna koszula albo duży t-shirt i trzeba wziąć koszulę nocną do spanka... , szminkę ochronną i spray do wody :P , żeby twarzyczke sobie pryskać
  22. Ale, że słodyczami można się zajadać w trakcie porodu??? to tego nie wiedziałam, pierwszy raz "słyszę"
  23. stokrotka_87 lista masakryczna co ?? Bardzo śmieszna ja nic w swojej nie mam o jedzeniu wiem jedynie, że wodę niegazowaną ze sobą wezmę
  24. Marmikingusia no to czekamy do piątku na wieści - ciekawe czy ci usg zrobią - mam nadzieję że tak. szkoda,że dziś się nie udało tego załatwić No ja też mam taką nadzieję... ale chyba muszą, bo nie wiadomo jak mała jest położona... a chyba zgadywać nie będą ... nie mam pojęcia ale trzymajcie kciukasy hihi przydadzą się ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...