Skocz do zawartości
Forum

Kinqa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kinqa

  1. Redberry nie martw się, nawet z 4500g dasz radę ja jestem na to dowodem a ja miałam KTG jak leżałam podłączone ;p oczywiście na porodówce... i te pasy ciągle mi się przesuwały, bo mała wiercipietka ciągle się ruszała więc musieli ciągle mi poprawiać te pasy
  2. Kejranka jeszcze śnieg?? o mój Boziu ;) jeśli chodzi o uśmiechy naszych maleństw to na prawdę są przesłodkie moja też się uśmiecha, często jak już po karmieniu cycka puszcza :))) hehe chyba wyraża swoje zadowolenie, że się najadła :) Ja właśnie zjadłam sobie śniadanko, piję herbatkę z mleczkiem i mała od 8 śpi , czyli dopiero jakieś 20 minut... mam nadzieję, że pośpi dłużej, bo co rusz mniej już śpi woli się rozglądać dookoła A jeśli chodzi o nockę to wstałam tylko o 3 posiedziałam z nią do po 4 jakoś i zasnęła... :)
  3. k@chna ale trzeba jakieś masaże później czy coś zastosować , żeby ten brzuch jakoś w miarę wyglądał?? ehh a czekolady lepiej nie jem nie ryzykuję, boję się cokolwiek jeść... jestem zielona w tym temacie a czego NA PEWNO nie mogę jeść ?? wiem, że fasoli itp. i tych takich ciężkostrawnych rzeczy...
  4. Ja właśnie nakarmiłam małą ,ale głowy nie mam , żeby napisać co kolwiek więcej. Tylko mam pytanko : jak karmicie piersią to odbijacie maleństwa?? bo ja już zaczęłam odbijać, bo nieźle się jej ulewa coś zaczęło ostatnio... no i do Was, które miały CC Wam też tak niedobrze było pare dni po ?? jakoś mało jem ,znaczy jak wróbelek strasznie powoli i malutko ... aha i brzuch też taki macie sflaczały ?? :/ tragediaaa... a jeszcze jedno pytanie : czy można troszkę czekolady zjeść jak się karmi piersią?? bo słyszałam, że nie...
  5. Kaszaaaaaakingusia1991Kaszaaaaaaa też taki brzuchol masz sflaczały ?? a Ty karmisz butelką samą?? ja nie w temacie, sorrka... :P czuję się jakbym pierwszy raz tu weszła brzuchol jest straszny ! czuje sie z nim jak własna babcia nie no karmie piersia ale mniej wiecej 2 butelki dostaje popołudniu -mniej wiecej bo wczoraj wolała głodowac niz zjesc butelke no właśnie a też tak Cię boli kręgosłup ?? i ogólnie jak wstajesz to się momentalnie zgarbiasz i tak zgarbiona idziesz?? bo ja tak mam i próbuje się prostować, boli jak nie wiem... ja też z tym brzuchem się czuję jakbym miała 80tke na karku i niezły cellullit
  6. Kaszaaaaaaa też taki brzuchol masz sflaczały ?? a Ty karmisz butelką samą?? ja nie w temacie, sorrka... :P czuję się jakbym pierwszy raz tu weszła
  7. Marqe Nic dziwnego, że boli kręgosłup, jednak troszke do dźwigania miałaś!;) Dobrze, że z Kornelką wszystklo wporządku, jak się czujesz jako mama??:)) Będę musiała ćwiczenia jakieś zastosować i pobiegać z wózeczkiem heheh ... jako mama - hmm takie dziwne uczucie i nowa sytuacja... :)) ale się przyzwyczaiłam i jest co raz lepiej :) mam nadzieję, że sobie poradzę , bo jak na razie problemów nie ma i oby nie przyszły, bo i tak się nacierpiałam nieźle ... za niedługo może napiszę o porodzie, tylko nie wiem jak się do tego zabrać :) na razie jestem otumaniona ;)
  8. laninia Tobie także gratuluje :)))))) stysiu a czuję się ok w miarę, tylko kręgosłup boli niestety ... ;/ Była przed chwilą położna zbadała małą i jest wszystko oki. Na razie śpiocha bo 30 minut temu dostała amciu amciu hehe :)) na razie to aniołek... mam nadzieję, że się nie przerodzi w diabełka
  9. Dzięki dziewczyny szczególnie za trzymanie kciuków,za gratulacje, za wsparcie:) za to, że jesteście ;) lamponinko dziękuję za przekazywanie informacji :)) Ja się w miarę dobrze czuję, ale kręgosłup boli.. niestety wychodzi to, że nie ćwiczyłam w czasie ciąży itp. no, ale cóż nadrobię z wózeczkiem sobie pobiegam ehhehe i ciągle jak chodzę to samoczynnie się garbię i próbuję się prostować... Ogólnie przed chwilką była położna, małą zbadała i jest wszystko OK :) no i nakarmiłam mojego głodomorka i na razie smacznie śpiooocha ;)
  10. Jesteśmy już w domku... Dzięki dziewczyny za wszystko Wstawiam zdjęcia 1. po urodzeniu :)) 2. 2-3 godziny po urodzeniu ;)) 3. smoczuś leży, ale i tak mała go nie chce :P hehe 4. właśnie sobie spokojnie zasnęłam po tym jak walnęłam wielkiego kleeksa w pampersiaka i trochę pokrzyczałam ;) 5. teraz sobie właśnie smacznie śpię :)
  11. Wstawiam zdjęcia 1. po urodzeniu :)) 2. 2-3 godziny po urodzeniu ;)) 3. smoczuś leży, ale i tak mała go nie chce :P hehe 4. właśnie sobie spokojnie zasnęłam po tym jak walnęłam wielkiego kleeksa w pampersiaka i trochę pokrzyczałam ;) 5. teraz sobie właśnie smacznie śpię :)
  12. Jesteśmy już w domku :)) mam trochę do nadrabiania stronek, ale raczej to nie dzisiaj... zdjęcie małej za niedługo wstawię ;) ale chyba nie dzisiaj buziaki ;)
  13. zmykam chyba do szpitala... jak coś lamponinka jesteśmy w kontakcie... trzymajcie kciukasy mocno - boję się jak nie wiem
  14. lamponinkaSuper Kingus tak trzymac a co ile sa te skurcze i jak dlugo trwa skurcz tzn ile sekund ? od 30-60 sekund... co 10-7 minut jakoś nieregularnie ogólnie na razie ale myślę, że to niedługo...
  15. lamponinko od 2 w nocy już kołyszę biodrami siedząc cały dzień dobrze,że to już się zaczyna... i na szczęście się to nie cofnie jak mam skurcze i czop odszedł :)))) właśnie pokołysałam się i skurcza dostałam
  16. czop śluzowy mi odchodzi właśnie mierzę skurcze trzymajcie za mnie kciuki , myślę ,że się zaczyna
  17. odchodzi mi właśnie czop śluzowy , mierzę skurcze, na razie nieregularne... ale to już od 2 w nocy się zaczęło, więc myślę, że się rozkręca... o i znowu skurcz
  18. Agunia no tak, na razie nieregularne, więc d*pa blada... ale mała mi siedzi chyba na jelitach czy cóś tam gdzie kupke się robi, bo normalnie boli jak niew iem zmykam się ogarnąć , wykąpać i pójde do sklepu... trzeba w końcu zjeść śniadanie... jedynie się wkurzyłam, bo jakbym przespała tą noc to bym poszła do szkoły, no , ale co zrobić... ważne, że wczoraj testy nam zrobiła babka i wyszło mi ok :]
  19. Stocia no właśnie czuję ją jeszcze niżej jak zwykle.. i wcale mniej ruchów czuję niż wczoraj albo w nocy bo jak miałam te bąbelki w brzuchu to nieźle figlowała przy tych bólach i twardnieniach brzucha... a to ponoć dziecko daje znać skurczami jak jest już gotowe do wyjścia o my god... hehehe może to blisko
  20. Stocia nie no co Tyyy takie expresowe porody to się rzadko zdarzają i nie robię sobie nadziei , że to będzie w moim przypadku ale zastanawia mnie fakt, że w nocy tak zaczęło mnie boleć brzuchol jak na biegunkę i zaczęły w środku bąbelki takie się wytwarzać... wiecie o co chodzi ;P już pewnie nie jedna z Was miała biegunke, ale nie mam tej biegunki , wręcz nie mogę się załatwić... bardzo ciekawe:| o co w tym wszystkim chodzi
  21. qmpeela nieregularnie... w nocy tylko co jakieś 10-15 minut ... a to za długo wrrrrrr żeby to było co 5 min czy cóś... ale zasnąć to ja nie mogę dalej ... i nie zasnę raczej już dzisiaj może w nocy... ale by były jaja jakby zaraz mi chlusnęły wody :P szczerze to bym się cieszyła... ale pewnie będę musiała się pomęczyć z tymi bólami do jutra a jutro wizyta z położną ;p
  22. dziewczyny od 2 w nocy nie śpie wyglądam jak zombi twardnieje mi brzuchol, no i ten okropny ból ... ogólnie mam wrażenie jakby na biegunkę, ale mam zaparcie... i nic nie chce wyjść w dodatku jak się położę 10 minut poleżę to muszę wstać, bo mi znowu brzuch twardnieje i mnie boli brzuchol i siadam na łóżku i się bujam jak człowiek z chorobą sierocą bo tak boli ... chociaż teraz lepiej, ale wciąż ten brzuch boli... może to blisko i dlatego - nie wiem
  23. zoska heh to się zmówiły Nasze dzieciory... bo ja od 2 w nocy nie śpie... twardnieje mi brzuch co jakiś czas, a brzuch strasznie boli ... i mam wrażenie tak jakby na biegunkę, ale jej nie mam, wręcz nie mogę się załatwić po prostu zatkało mnie a jak chcę się położyć, żeby pospać to 10 minut pośpię i znowu brzuch się spina :) i muszę wstać i na siedząco się bujam jak człowiek z chorobą sierocą bo tak boli... ale teraz już troszkę lepiej ehhhh
  24. krlnk hm nie wiem, mnie jak się spytała czy ja pierwiastka to stwierdziła, że to normalne - nie ma co panikować i zostawić czas naturze... z jednej strony racja , bo tą chemię wpakowywać we mnie i w dziecko , żeby wywołać poród to tragedia chociaż jak już nie będzie innego wyjścia to trzeba będzie przeżyć kurcze... ale te czekanie to takie dłuuuuuuugie dni się wydają
  25. miska cisza... jedynie bóle podbrzusza jak na @ ... ale to już miesiąc chyba je mam a wczoraj pare skurczów... po których poszłam spać i wszystko ucichło po prostu senna się zrobiłam... ma moja niunia czas do 14 marca, a później to niestety, ale będą położne pomagały jej wyjść i nie będzie miała wyjścia dziewucha
×
×
  • Dodaj nową pozycję...