Moja Julka też we wrześniu pujdzie do przedszkola, w przedszkolu do którego będzie chodziła są zajęcia adaptacyjne dla trzylatków, dzieci mogą zapoznać się z atmosferą przedszkola, i przede wszystkim z nowymi kolegami i paniami. Uważam, że to bardzo dobry pomysł takie spotkania były organizowane co tydzień od kwietnia do końca czerwca i będą znowu na koniec sierpnia, przez kilka dni.
Wszystko niby jest ok ale w przedszkolu nie ma nocniczków, których się spodziewałam tylko małe toalety :( moja Julka za nic nie chce na nich siadać i tzryma ile może a potem sika w majtki, a co na to powiedziała pani z przzedszkola na ten fakt? Musi ją pani nauczyć bo będzie musiała tu sikać! Od tego czasu udało mi się dwa razy namówić małą żeby usiadła na muszle u nas w domu, ale bez siusiania. Dodam, że dopiero od maja Jula zaczeła siusiać do nocniczka, ledwo się nauczyła a już jej karzą siadać na muszli. W ogóle nic tym dzieciom nie wolno w przedszkolu nawet śmiać sie nie można zbyt głośno...
Mam nadzieję, że mała jakoś się przyzwyczaji do nowych warunków bo ja już muszę pójść do pracy niestety :(