Skocz do zawartości
Forum

Mgd

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mgd

  1. Na pewno już na zawsze zostanie ten ból po stracie dziecka.. Myślę, że tłumienie w sobie uczuć i udawanie nie jest dobre, jeśli po dwóch latach nie czujesz się jeszcze na siłach to może psycholog by pomógł ruszyc? Ja niestety takiej możliwości nie mam, jesteśmy za granicą i ciężko w nie swoim języku rozmawiać swobodnie. Mam w nim wsparcie, od samego początku jak zaczął się ten koszmar mogłam liczyć na niego, gdyby nie on zwariowalabym. Rozmawiamy o niej, o sytuacji, co czujemy. Raz czuje się w miarę dobrze, raz tak ze w środku rozrywa od tej pustki. Straszne to wszystko
  2. Ja tez straciłam moja coreczke 3tygodnie temu. W 39tyg okazało się ze jej serduszko przestało bić.. to był mój najgorszy dzień w życiu. Po porodzie nie trzeba bylo robic juz zadnych badan 'dlaczego' , byla owinieta pepowina.. Codziennie wyobrażam ją sobie, mysle o tym jakby była tutaj z nami, o tym wszystkim co planowaliśmy po jej przyjściu na swiat. Nie potrafie teraz znalezc jakiegos sensu bycia, zrobienia czegos.., bo to ona wcześniej dawała mi siłę, pozytywne nastawienie, checi. Ciężko pogodzić się z myślą, że już nigdy jej nie przytule,nie zobacze.. mojego pierwszego dziecka, ktorego nie mogłam się już tak doczekać.. :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...