Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MartaWu

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Warszawa
  1. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Dorisss, mam nadzieję, że już jesteście po jelitówce. Paskudztwo straszne... A jak u Was z mówieniem? Moja Zosia nadaje jak najęta. Zaczęła już składać krótkie zdania, np. "patrz Jaś śpi" (to o bracie) albo "chodź tu mamuś" :) A jak pieluchy? U nas w domu już bez i mała woła siusiu i kupę. Pominęła całkowicie okres nocnika i robi przy pomocy nakładki na sedes, bo tak robi brat :) Musieliśmy jej wytłumaczyć, że niestety jednak dziewczynki siusiać też muszą w pozycji siedzącej, bo chciała sikać na stojąco - jak brat :)) Pieluchę zakładamy jednak póki co na wyjścia.
  2. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Ło matulu, moje drogie, jesteście wreszcie choć trochę :)) Cudne te Wasze bąbelki. Moja Zosia też łobuz :) Wszystko papuguje po bracie, co bywa bardzo niebezpieczne :) My jelitówkę zaliczyliśmy WSZYSCY dwa tygodnie temu. Dzieci trójka, na rota szczepione jakoś lepiej, chociaż mój najstarszy, który do liceum poszedł, zaczął "z grubej rury" - od nieobecności z powyższego powodu :) A my, starzy, przeżyliśmy znacznie gorzej.
  3. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Drogie Mamusie, z okazji Świąt Wielkanocnych składam Wam i Waszym Rodzinom serdeczne życzenia zdrowia, radości i wspaniałych chwil, gdziekolwiek będziecie :)
  4. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Irene ---> tak, to samo. Z wyjątkiem smażonego, które u nas rzadko generalnie. Ale jak wychodzimy na żarcie na miasto, to i frytka się zdarzy. Bez przesady, oczywiście. Średniaka karmiłam "książkowo" dość długo, więc jak w pierwszą swoją Wigilię (miał 13 miesięcy) pozwoliłam mu rzucić się na wszystko, co chciał, to potem miał takie zaparcie, że szok. Dlatego Zosia je od kilku miesięcy (zaczęło się na wakacjach w ubiegłym roku) w zasadzie wszystko, co my. Czyli tak od 8 miesiąca jej życia. I dzięki temu sięga po o wiele więcej rzeczy, niż dwaj moi synowie, specjalnie nie wybrzydza i bardzo lubi eksperymentować :)
  5. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    No tak, BLW to wyzwanie :) Zosia też maseczki sobie robi i "odżywki" do włosów. Ładuje sobie też w dekolt, w pieluszce czasem też coś się znajdzie :) Przy jej talerzu oczywiście siedzę ja albo jej tata i coś tam zawsze do buzi bezpośrednio podajemy. Zupka występuje w dwóch miskach: jedna dla Zosi do karmienia karmiącego :), druga dla niej. Każdy ma swoją łyżkę. Oprócz tego obowiązkowa obecność SZUFLADY, czyli miejsca, gdzie jest ogólny pieprznik i młoda wywleka, co tam chce :) Ja tak się nie poddaję. Ważne, że młoda lubi różne rzeczy i eksperymentuje ze smakami. Lubi próbować i się nie boi. Nie to, co moi dwaj starsi synowie:))
  6. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Irene, a próbowałaś BLW? U nas działa bardzo dobrze i Zosia nauczyła się w ten sposób smaków i bardzo jest zadowolona, że przy stole siedzi i sama je. Poza obowiązkową :) zupką Zosia dostaje zawsze przy stole swój własny talerz i widelec (plastikowe z IKEI, bo jak młoda skończy, to lubi sobie nimi rzucić :)) i tam to, co się akurat podaje na stół. Na początku większość była na podłodze, ale teraz jest super. Wcześniej nie doceniałam tego sposobu karmienia, ale teraz polecam z całego serca. Jest trochę sprzątania, ale bez przesady - głównie podłoga, czasem też trzeba młodą umyć, bo sobie na przykład wciera jedzenie we włosy :) Może spróbuj tym sposobem zachęcić Filipa do jedzenia:)
  7. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Irene ---> też tak mam czasem, że mi dziadkowie "dokarmiają" dzieci... Podawałam Zosi głównie wodę, to moja mama a to syropu jakiegoś słodkiego dolała, a to do rumiankowej herbatki cukru nasypała, że mało mi zęby nie wypadły, jak spróbowałam :) Pytam jej, po co? A ona na to, że smaczniejsze. Mówię, że to dla nas smaczniejsze, dziecko nie znało "ulepka" i piło normalnie. Nie dociera... No i teraz wodę Zosia pije, ale oczywiście woli na słodko. To samo z kanapkami. Dosmaczanie na siłę, na przykład majonezem... U nas dzisiaj u średniaka żygawka wystąpiła i lekka gorączka. Zosia wczoraj była szczepiona i też stan podgorączkowy i teraz nie wiem, czy to po szczepieniu (Bexero - na meningokoki druga dawka, po pierwszej było OK), czy coś jednak podłapała. Co prawda oboje byli szczepieni przeciwko rotawirusom, więc mam nadzieję, że jeśli to rota (w przedszkolu epidemia niestety), to przejdą w miarę łagodnie. Generalnie to mamy tak, że dwa tygodnie jest spokój, a potem zawsze coś średniak przywlecze z przedszkola. Jak to się mówi: jak nie urok to sraczka :) Dlatego zawsze mam zaklepaną wizytę u pediatry na tydzień naprzód, którą w razie czego mogę odwołać, co niestety jeszcze się nie zdarzyło :)
  8. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Dziubala, dziękujemy za info :)|
  9. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    A tą temperaturą się za bardzo nie powinnaś przejmować. Są ludzie, którzy tak już mają. Z resztą 37 stopni, to jeszcze norma. Poza tym, jak sama piszesz, Mały ząbkuje, ślini się i wsadza rączki do buzi, więc na pewno jego organizm cały czas musi być w pogotowiu i stąd to 37 może też być.
  10. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Irene, u nas już wspólne gotowanie, za wyjątkiem zupek. Młoda gardzi pomidorową, ogórkową i wszelkim kwaskowatymi zupami. Ostatnio z resztą woli znowu papki, zamiast zupek z kawałkami. W sumie to fajnie, bo dokręcam jej tam różnych dobroci, którymi mogłaby pluć:), jak np. pietruszka, koperek itp. Najbardziej lubi rosołek z mięsem i kaszą jaglaną, z dokręconą dynią, marchewką, czasem batatem, brokułem. Ale poza tym wpiernicza ryby, wołowinę (!), jajecznicę na maśle z szynką, spaghetti, kanapki z jajkiem, szynką i kiszonym ogórem, mielone kotlety i wszystko, jak leci :) Ale słusznie robisz nie dając Młodemu tych wszystkich gó..ych rzeczy, o których piszesz. Bo po co? U nas Zosia czasem dostanie kawałek jakiegoś słodycza (bo średniak je czasem, a ona musi to co on:), lody czasem. Jako alternatywa są rodzynki, daktyle. Z resztą średniak też lubi.
  11. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    monia1992 ---> przepraszam z góry za pytanie, ale czy nie przegrzewasz czasem Józia? Może się poci bardzo i to te potówy drapie? Albo może to uczulenie na ryby, jeśli podajesz. Albo orzechy arachidowe lub inne ?
  12. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Cześć Dziewczyny. Kurcze, bardzo Wam współczuję tych alergii i problemów ze swędzeniem. monia1992 ---> może to rzeczywiście jakieś uczulenie kontaktowe. Jeśli nie dajesz nabiału, a i tak się mały drapie, to raczej nie jest uczulenie na nabiał ani tym bardziej na Twoje mleko, bo przecież dziecko już za duże na to. Dorisss ---> u nas już przeszły te męki, o których pisałam. Na pewno dobrze zrobił Nebudd, bo się toto nie nadkaziło. A i czwórki się w końcu przebiły, chociaż teraz idą dwójki górne, więc pediatra (dzięki Bogu za tą kobietę, bo fantastyczna jest:) mówi, że na pewno jeszcze się będzie działo... Pozdrawiam Was ciepło :)
  13. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Dorisss, a byłyście u alergologa? Macie stwierdzoną tą alergię? U nas do inhalacji poszedł Nebudd, steryd niestety. Wczoraj pediatra wysłuchał coś tam u młodej po prawej stronie. To pewnie z powodu tej zalegającej wydzieliny coś tam zeszło. Lekarz obejrzał paszczę małej i powiedział, że wszystkie czwórki idą na raz, dziąsła masakrycznie rozpulchnione, produkcja śliny idzie "wiadrami". Poprzednie moje dzieci ząbkowanie przechodziły bez żadnego problemu, więc doświadczenia nie mam żadnego :) Zosię oklepujemy, inhalujemy, odciągamy gluty. Dzisiaj jest już jakby lepiej, bo w nocy lepsze spanie było i pogodniejsza jakby jest.
  14. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Dziewczyny, ręce mi już opadają. Młoda od kilkunastu dni non stop ma okropny, lejący katar i kaszle jak stara palaczka. U lekarza jesteśmy non-stop, osłuchowo wszystko dobrze, uszy czyste, CRP poniżej 5. Ale mamy również permanentny stan podgorączkowy, a dwa razy temperatura doszła w nocy do 38,3 (dalej nie czekałam, podałam Nurofen). Biegam za nią z aspiratorem i chusteczkami i wciąż ten katar odciągam i nic to nie daje. Pediatra mówi, że to może być od ząbkowania, bo rzeczywiście idzie jej kilka zębów na raz i pcha te łapy do paszczy. Ale boję się, że od tego zalewania cały czas nadkazi sobie tą wydzielinę i zapalenie jakieś gotowe. Help! Macie jakieś sposoby na to?
  15. MartaWu

    Styczniówki 2018 :)

    Oj, Dziewczynki, jak tu puściutko... U nas idzie sześć zębów naraz, ale w zasadzie bez większych problemów. Co prawda wszyscy katarzymy, a dzieciary dodatkowo pokasłują, ale bez gorączek, więc na inhalacjach się kończy. Zosia, co stwierdzam z absolutną pewnością :), jest moim najinteligentniejszym dzieckiem z całej trójki :) Wszystko już wie, dogadać się z nią bez problemu można. Co prawda jeszcze bez konkretnych słów, ale już wiem, że np. zrobiła kupę albo się zasikała, bo mówi "tu", pokazuje na pieluchę i ciągnie mnie do łazienki! Jeśli ją o coś spytam albo poproszę, wszystko wie, pokazuje. To jest niesamowite po prostu. Wspaniała ta moja córka, a mój średniak przy niej bardzo wydoroślał. Chociaż czasem się piekli, że mu siostra wchodzi w paradę, to bardzo lubi się nią opiekować, pokazuje jej różne rzeczy i jest cudownym bratem! :) Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...