-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kaszaaaaaa
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109KaszaaaaaaMadziarka0109 A ja znow gdzies przeczytalam, ze pekniecia sie lepiej goja niz naciecia. Poza tym przypomnialo mi sie jak moja kolezanka, ktora rodzila jakies 7 lat temu, mi opowiadala, ze ja nacieli w chwili kiedy nie parla i kopnela z bolu polozna w glowe. A takie pekniecie pewnie powstaje tylko kiedy sie mocno prze i bol sie tylko ten porodowy czuje. A co do wagi, pewnie masz racje, ze nie powinno byc za grube, ale taki 7kg to juz przypadek ekstremalny, skoro pokazuja go w wiadomosciach. A dzisiaj na wage dziecka chyba ma wplyw tez to, ze zywnosc jest modyfikowana, bo coraz wiecej moich znajomych rodzilo dzieci ponad 4kg. A jesli jestes pod kontrola lekarza, to pewnie dzidzius urodzi sie wogole nie odbiegajacy od normy Ekstremalny przypadek to jest 20kg a takich 6-7kg coraz więcej się rodzi.Nie wiem jaki wpływ na wage dziecka może mież mój gin skoro nie ważył jeszcze ani razu :( I nawet jak by zważył za dwa tyg czyli w 28 tyg i okazało by się,że za dużo to co ?każe mi nie jeść ? Nic z tym nie zrobi nawet nie mógł by mi chyba odstawić witamin skoro mam anemie :( Sama nie wiem:( W ksiedze rekorow najciezsze mialo 10 kilo z hakiem. Mnie chodzilo nie o odchudzanie dziecka, tylko skoro masz problemy z cukrem to pewnie Ci zalecil cos wcinac a z czegos zrezygnowac? Wczoraj w wiadomościach mówili,że rekordzistą jest 20kg niemowlak :) Nic mi nie zalecił bo nie mam cukrzycy tylko problem z cukrem,i gdyby wszyscy lekarze tak zalecali albo nie zalecali to nikt by nie miał żadnych problemów... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Znalazłam ,że nawet w 26 może 900 ważyć więc teorii jest multum ! Strona 3 z 3 TRYMESTR III Tydzień Dwudziesty Szósty Barierą stanowiącą o możliwości przeżycia wcześniaków jest rozwój płuc. Choć ukształtowały się już w 19. tygodniu ciąży, dopiero teraz zaczynają wytwarzać surfaktant - substancję, która wyścieła pęcherzyki płucne od środka i zapobiega ich sklejaniu się (dzięki niej pęcherzyki - nawet nie wypełnione powietrzem - nie zapadając się jak sflaczałe baloniki). Dziecko zaczyna gromadzić pod skórą zasoby tłuszczu, ale nadal jest chudziutkie i drobniutkie: mierzy 23 cm i waży około 900g. -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109KaszaaaaaastysiapysiaMnie się wydaje ze kobiety , które urodziły zle to nazywaja...łatwiej powiedziec "pękłam" ...wydaje mi się ze do końca nie wiedzą co naprawde TAM się stało... ja byłam nacinana... i wszyscy mi się pytali ile szwów miałam...jakby to najważniejsze było heh... ja nie myślałam o tym , wpatrywałam się w moją córeczke ... Hmm nie mam co słuchać innych , tylko samej przeżyć ... Ale ja wcale nie mówie o tym co mówią tybki które nawet nie widzą co im się dzieje tylko o tym co mówią lekarze,że takie żeczy się niestety zdarzają :( A nacięcie to calkiem co innego bo nacięcie się łatwo zszywa bo jest przecyzyjnie zrobione natomiast jak coś pęka to już nie od linijki :) Ale mniejsz z tym,faktycznie lepiej nie poruszać takich tematów ... A ja znow gdzies przeczytalam, ze pekniecia sie lepiej goja niz naciecia. Poza tym przypomnialo mi sie jak moja kolezanka, ktora rodzila jakies 7 lat temu, mi opowiadala, ze ja nacieli w chwili kiedy nie parla i kopnela z bolu polozna w glowe. A takie pekniecie pewnie powstaje tylko kiedy sie mocno prze i bol sie tylko ten porodowy czuje. A co do wagi, pewnie masz racje, ze nie powinno byc za grube, ale taki 7kg to juz przypadek ekstremalny, skoro pokazuja go w wiadomosciach. A dzisiaj na wage dziecka chyba ma wplyw tez to, ze zywnosc jest modyfikowana, bo coraz wiecej moich znajomych rodzilo dzieci ponad 4kg. A jesli jestes pod kontrola lekarza, to pewnie dzidzius urodzi sie wogole nie odbiegajacy od normy Ekstremalny przypadek to jest 20kg a takich 6-7kg coraz więcej się rodzi.Nie wiem jaki wpływ na wage dziecka może mież mój gin skoro nie ważył jeszcze ani razu :( I nawet jak by zważył za dwa tyg czyli w 28 tyg i okazało by się,że za dużo to co ?każe mi nie jeść ? Nic z tym nie zrobi nawet nie mógł by mi chyba odstawić witamin skoro mam anemie :( Sama nie wiem:( -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Dobra dziewice Ja musze puścić męża na net bo sterczy mi nad głową już :) Do potem -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
stysiapysiaKaszaaaaaaMadziarka0109 Ja jakis czas temu ogladalam porod w intrnecie, jak dziecko wyszlo z babki to sie poplakalam, a jak rodzila lozysko to prawie zemdlalam... Ale chyba bylo mi potrzebne.Ja moge patrzeć na wszystkie operacje i nie rusza mnie to,bardziej boje ,żę z bólu nie wyrobie bo jak mnie coś boli to z kijem nie podchodż a co dopiero TTTTaaaaaaki ból! Mam nadzieje,że nikomu krzywdy nie zrobie :) I boje się,że jakiś niekompetentyny lekarz coś przeoczy :( A naj bardziej boje się tego że popękam ! Jak słysze,że komuś pękło krocze albo szyjka macicy to mi się niedobrze robi ! Mnie się wydaje ze kobiety , które urodziły zle to nazywaja...łatwiej powiedziec "pękłam" ...wydaje mi się ze do końca nie wiedzą co naprawde TAM się stało... ja byłam nacinana... i wszyscy mi się pytali ile szwów miałam...jakby to najważniejsze było heh... ja nie myślałam o tym , wpatrywałam się w moją córeczke ... Hmm nie mam co słuchać innych , tylko samej przeżyć ... Ale ja wcale nie mówie o tym co mówią tybki które nawet nie widzą co im się dzieje tylko o tym co mówią lekarze,że takie żeczy się niestety zdarzają :( A nacięcie to calkiem co innego bo nacięcie się łatwo zszywa bo jest przecyzyjnie zrobione natomiast jak coś pęka to już nie od linijki :) Ale mniejsz z tym,faktycznie lepiej nie poruszać takich tematów ... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Wiesz co nie chce pokręcić ale wydaje mi się,że ostanio pisała lanina która jest w 24-25tyg ,że jej waży ponad 700 a na jednej stronce tydzien po tygodniu ciąży wyczytałam ,że w 27 tyg dziecko waży ok900 więc naprawde jest duża rozbieżność no i w sumie nie ma sie co dziwić bo jedne dzieci rodzą się 2800 inne 4200 i wszystko jest w normie ale po tym wczorajszym 7Kg noworodku już nie uważam,że in większe tym lepsze :( Zwłaszcza że udowodnili ,że dzieci cukrzyków rodzą się za duże i one nie sa tylko duże ale wręcz grube a to nie jest dobre bo od początku dziecko ma obciążone serduszko i póżniej wstaje itd:( -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109A tak z innej beczki. Ostatnio mi sie snilo, ze sobie czesc marcowek robila zdjecia podczas aktow z ich facetami i wrzucaly na forumWiedzialam, ze sie ze mnie totalny zboczuch przy Was zrobi hehe z kim się przestaje tamim się staje :) To wszystko przez redberry -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109KaszaaaaaaMadziarka0109No ja tak mysle, ze juz po swietach to nam czas szybko zleci i bedziemy przezywac nasze porody jeden po drugim. Boicie sie? Ja wlasciwie chyba nie boje sie bolu, tylko tego, ze cos moze pojsc nie tak.. Ale staram sie nie myslec za wiele...Ja się ostatnio troche za dużo naczytalam o porodach i nieżle spanikowałam ale kiedyś trzeba bylo to przeczytać i myśle,że za jakiś czas wyluzuje no a potrzebna wiedza zostanie w bańce :) Ogólnie to boje się chyba wszystkiego związanego z porodem Ale to raczej przejściowa faza :) Ja jakis czas temu ogladalam porod w intrnecie, jak dziecko wyszlo z babki to sie poplakalam, a jak rodzila lozysko to prawie zemdlalam... Ale chyba bylo mi potrzebne. Ja moge patrzeć na wszystkie operacje i nie rusza mnie to,bardziej boje ,żę z bólu nie wyrobie bo jak mnie coś boli to z kijem nie podchodż a co dopiero TTTTaaaaaaki ból! Mam nadzieje,że nikomu krzywdy nie zrobie :) I boje się,że jakiś niekompetentyny lekarz coś przeoczy :( A naj bardziej boje się tego że popękam ! Jak słysze,że komuś pękło krocze albo szyjka macicy to mi się niedobrze robi ! -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
stysiapysiaZe spokojem ... fakt jak będzie luty to juz bliżej końca niż początku:) Ja się najpierw bałam,że urodze za wcześnie i dzieciątko będzie za małe... Teraz boje się,że to moje dziecko może być za duże przez te problemy z cukrem... Ogólnie chore banie mam ale jak mi za dwa tygodnie nie powie gin ile dziecko waży to już chyba w jakąś paranoje wpadne :/ Jak nie powie to pójde gdzieś indziej,żeby się uspokoić bo takie nakręcanie się nic nie da :( -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109No ja tak mysle, ze juz po swietach to nam czas szybko zleci i bedziemy przezywac nasze porody jeden po drugim. Boicie sie? Ja wlasciwie chyba nie boje sie bolu, tylko tego, ze cos moze pojsc nie tak.. Ale staram sie nie myslec za wiele... Ja się ostatnio troche za dużo naczytalam o porodach i nieżle spanikowałam ale kiedyś trzeba bylo to przeczytać i myśle,że za jakiś czas wyluzuje no a potrzebna wiedza zostanie w bańce :) Ogólnie to boje się chyba wszystkiego związanego z porodem Ale to raczej przejściowa faza :) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109Widze po suwaczkach, ze juz wielkimi krokami wchodzisz Kinia w 3 trymestr Jak wrazenia z zycia w Anglii tak wogole?? No 3 trymestr od 27 czyli już 3 :) A ja cię kinia śledze cały czas :) I krok za tobą jestem -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
kingusia1991KaszaaaaaaCiekawa jestem Kinia jakie wrażenie odniesiesz po wizycie czy lepiej czy gorzej w porównaniu do pl :) No do 21 jeszcze sporo czasu ale on tak szybko leci ,że luzik :) Ja też jeszcze 14 dni do wizyty musze wytrwać i ciągnie mi się jak gluty z nosa ale to już standard :) Tutaj bardzo mili są ludzie do siebie i jaj nie ma jak w PL , no może się zdarzają raz na ruski rok, ale w PL to wszystko przekracza ludzkie granice szczególnie jak czekałam z 3 h na wizytę do mojej GIN , bo różne złośliwe ciężarne się wciskały , ale nie chciałam się denerwować i aferować, bo i tak ostatni raz tam byłam... po prostu tragedia Nie no 3h to jakaś masakra,ja bym się po 30 min zawineła bo nie nawidze czekać -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
ataHop hop... Jest tu kto? Jak nie, to zmykam na jakieś żarełko, a Wam życzę przyjemnego wieczoru! Ja jestem ale właśnie ide jeść tylko,że mi to zajmuje moment :) Pochłaniam wszystko i w każdej ilości w mgnieniu oka -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
kingusia1991Hej marcóweczki Tak się baby rozpisałyście, że nadrabiałam z 10 minut.. te "pare" stron Mam wizytę u położnej na 21 grudnia więc trochę czasu jeszcze jest... ale pewnie i tak ciśnienie mi zmierzy, zważy mnie i tętno płodu posłucha i morfologię zrobi i wsio... bo tutaj ponoć USG nie mają za często ciężarne... A tak to czuję się OK Rozmawiałyście o witaminach... ja biorę Centrum Maternę... A i jeśli chodzi o rozstępy to smaruję się wieczorami po kąpieli oliwką , i troszkę mi zanikają te rozstępy ... ale i tak mam kurcze... na szczęście na brzuchu nie mam rozstępów ... Ciekawa jestem Kinia jakie wrażenie odniesiesz po wizycie czy lepiej czy gorzej w porównaniu do pl :) No do 21 jeszcze sporo czasu ale on tak szybko leci ,że luzik :) Ja też jeszcze 14 dni do wizyty musze wytrwać i ciągnie mi się jak gluty z nosa ale to już standard :) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109Cholera, znow mam katar, oby to sie nie przerodzilo w nic groznego. Musze wypic jakis fervex po powrocie do domu Ja mam katar od paru miesięcy.Płucze nos ale g.... to daje :( Pewnie tak już zostanie do końca ciąży i pewnie jeszcze z raz zapalenie zatok będe miała... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109Rozstepy mam juz na cyckach i na udach. Ale nie smaruje sie niczym specjalistycznym, bo niewiele mi to daje. Wiec jak sobie przypomne, ze musze, albo jak mnie juz skora ciagnie, bo taka jest sucha to sie posmaruje, ale to nie za czesto. A co do cyckow, to mi ostatnio kumpela powiedziala, ze ich stymulacja moze wywolac porod, wiec juz nie sciskam sutkow, zeby zobaczyc, czy mam juz siare. Nawet mezowi nie pozwalam sie dotykac hehe moje nie reagują na żadne stymulacje jak już mówiłam wcześniej jakieś dziwne są,nie ciążowe A co do kremów to niestety jak ktoś ma skłonności do rozstępów to nic mu nie pomoże :) Ja się smaruje twardo ale i tak wiem,że w końcu skóra nie wytrzyma -wydłużamy chyba tylko moment pojawienia się rozstępów:) A co do mustelli to ma dobre opinie,jest droga i może i warto jak się smaruje codziennie bo jeśli nie pojawią ci się rozstępy pomimo,że smarujesz raz na 2 tyg to znaczyć będzie,że nie potrzebnie ją kupowałaś bo i tak by ci się nie zrobiły :) Lece po męża.Do potem dwupaczki marcowe :) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Madziarka0109Jejku cale rano nadrabialam co popisalyscie. I wystarczylo, ze poszlam zrobic obiad i wyszykowac sie do pracy a juz naklikane tyle, ze sobie rady nie dajeRacuszku wyrazy wspolczucia, trzymaj sie tam jakos.. Moja babcia ma 80 lat aktualnie, jest po dwoch udarach mozgu i strasznie sie boje, ze nie zdaze sie z nia pozegnac, bo ja mieszkam tutaj a ona jest w Polsce. Tak wiec mysle, ze rozumiem Twoja strate, ale jestem pewna, ze Twoja babcia chce, zebys byla szczesliwa, a skoro mowila o Twojej corci Amelka, to masz racje takiego imienia sie trzymaj. Stokrotka i Stysia gratuluje Wam obu zdanego prawka Co do wrazenia, ze dzidzia sie ozywia po zjedzeniu slodkiego, to gdzies czytalam, ze smak wod plodowych, ktore polyka malenstwo zalezy od tego co jemy. Kiedy zjemy cos slodkiego to i malenstwu lepiej smakuje. A co do porodu to jego wizja mnie powoli przeraza. I ja nie widze innej opcji jak tylko, zeby moj przy tym byl, zeby mi pomoc. Wogole to mieszkam jakies 15 km od szpitala i sie boje, ze jak zadzwonie po karetke to nie przyjedzie, a jak dam znac swojemu to tez nie zdazy po mnie dojechac z pracy i urodze w samotnosci, w domu. No bo sama raczej nie dam rady poprowadzic auta, a cos takiego jak komunikacja publiczna w Irlandii poza Dublinem wlasciwie nie istnieje. Ja na szkole rodzenia zaczynam chodzic od 6 stycznia. Wogole tak dziwnie, bo kolejna wizyte w szpitalu mam wyznaczona na Sylwestra i sie zastanawiam czy tego nie przelozyc. A teraz w sobote pojade do mojego gina prywatnie, to moze wiecej konkretow bede miala dla Was. Wczoraj zakupilam sobie dwa staniki ciazaowe i jak mnie moj zobaczyl to powiedzial, ze mam sie wiecej w nich mu nie pokazywac, bo wygladam jak stara baba z targowiska. Mam to jak wyzej, w powazaniu, bo czuje nieziemska ulge, w poprzednich stanikach, ze tak powiem cywilnych, jak sie najadlam a ostatnio nawet jak sobie poprostu siadlam to mi oddechu brakowalo i wyciagniecie drutow przestalo pomagac. A co do ramki z glonka jest przeslodka, ja jeszcze widzialam taka fajna, ze centalnie bylo miejsce na zdjecie dziecka w jego roczek, a wokol 12 dziurek na zdjecie kazdego miesiaca po urodzeniu az do roku:) Cos takiego: Baby's First Year Photo Frame Pozdrawiam Was dziewczynki i ide troche popracowac. Moja koleżanka 8mc temu rodziła w irlandii i mówiła,że faktycznie w porównaniu do nas to miała mniej badań ale za to w szpitalu komfort pierwsza klasa :) Poród wspomina bardzo dobrze i odrazu się pytali czy znieczulenie zawnatrzoponowe chce i takie tam :) Więc szpitali i obslugi to tylko możemy pozazdrościć :) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
mili7774No bo mi się częściej nie chce:P Bo bym musiała potem cały dzień paradować na staniku bo jak mi brzuch dotyka bluzki lub czegoś innego to potem jest cały czarny:) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
mili7774A wy dziewczyny macie już jakieś rozstępy? Bo mi się nie porobiły chociaż brzuch jest duuuży. Widocznie smarowanie Mustelą raz na dwa tygodnie wystarcza:) Polecam:) Czemu raz na dwa tygodnie ? Napisane jest dwa razy dziennie -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
stysiapysia Ja mam powiększone...żyłki widać..ale nic nie leci Żyły to ja mam mega widoczne i nie tylko na piersiach Taki ze mnie kameleon siny od 2mc ciąży -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
mili7774To ja nie wiem u was to jakoś trochę dziwnie jest u mnie w szpitalu nic takiego nie ma. Partner zawsze może być i nie musi mieć żadnych badań ani żadnego zaświadczenia. W takim pokoju się głównie z osobą towarzyszącą przebywa a położna co jakiś czas zagląda więc sie boją zostawić takich totalnych amatorów samych sobie,niektóre babki z bólu zapominaja o oddychaniu więc bez kontroli i bez wiedzy może się to nie fajnie skończyć -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
qmpeelaKaszaaaaaaMoja laktacja zapadła z sen zimowy Twoja laktacja ma jeszcze czas;) I ciesz sie ze Cie nie zalewa:P marzysz o plamach na bluzkach ?? Nie chce wcale tylko się zastanawiam czy to normalne,że one są aż takie miękkie... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
qmpeelaKaszaaaaaaqmpeelaFaktycznie duupa wielka z tym kursem. Ja nie chodziłam w pierwszej ciazy i teraz chyba tez nie bede chodzić :P A własnie jak to jest zamierzacie rodzic same czy z partnerami ??? Ja bym chciała naj bardziej cc ale nie wydam na nią tyle kasy a w drugiej kolejności jest poród rodzinny dlatego ten kurs mi potrzebny bo trzeba mieć zaświadczenie :( Jak rodziłam Lenuske to mąż musiał miec aktulane badania (nie wiem czemu) i brali owszem tylko tych co zapłacili, lub byli po szkole rodzenia w danym szpitalu. My kursu nie mielismy, mąż mógł do mnie wejść bez płacenie (pracuje w służbie zdrowia, ma aktulane badania), ale on nie chciał a ja nie nalegałam. Dopóki mogłam chodzić to łaziłam sobie po korytarzu z nim, potem na porodówce zostałam sama (a dokładniej przez przypadek z kolezanka- studentką położnictwa), wiec było mi lzej, małą mąz zobaczył jak tylko sie urodziła, wyniesli mu ją na korytarz pokazać i jak już mnie przełożyli na drugą lezankę, i karmiłam mała to przyszedł do nas na chwilke i pojechał do pracy ;) Nie załuje ze rodziłam sama i chyba nie chce, zeby maz był przy drugim, a on równiez nie przejawia takich checi ;) sie rozpisałam Ja bym chciała żeby był przy mnie zwłaszcza że bardzo fajne są pomieszczenie do porodów rodzinnych-dużo gadżetów .U mnie w rodzinie nikt nie miał łatwych porodów więc jeśli mnie również czeka 20 godzinna męczarnia to chce mieć z kim gadać lub kogo wyzywać i sama z piłki nie skorzystam itd ale w ostatniej fazie porodu już nie musi być ze mną,wcale nie chce żeby na to patrzył i się stresował :) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Moja laktacja zapadła z sen zimowy -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kaszaaaaaa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Dziewczyny a jak wsze piersi ? Bo ja na poczatku ciaży miałam obolałe,powiększone itd a teraz są mięciutkie Niektórym babeczką już siara cieknie a na moje oko w moich to nic sie nie dzieje :(