Skocz do zawartości
Forum

Cziki

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Cziki

  1. Jestem po polowkowych-maluszek ma jakieś duże i częste spadki tętna :-(, które na tyle zaniepokoily lekarkę że czeka nas echo serduszka :-( cholernie się boję i cały dzień przeryczalam...do doopy to wszystko :-(
  2. Tynia mnie lekarz polecił syrop z laktulozą-sa w aptekach różne syropki właśnie na takie problemy.
  3. T_U_Ś_K_A fasolka bym wciągnęła jak dzik zołędzie....
  4. Cześć wszystkim :-) Po pierwsze gratuluję odkrycia mieszkańców brzuszkowych :-) Po drugie coś musi wisieć w powietrzu - jak czytam o Waszych humorach, kłótniach i dołkach to jakbym o sobie czytała :/ już mam sama siebie dosyć....ale nie wiem czy to hormony czy jakieś ciśnienie czy aura bo w moim otoczeniu ludziska nie w ciazy też mają gorszy okres...tak więc czekamy na lepsze czasy i humory ;-) Herbata prawdę prawisz- Doomi taki balast z przodu jest straszny :-( ja się boję, że tak mi zostanie...choć po pierwszej ciąży zeszło mi z kg - ale wtedy żyłam w takim stresie, że teraz może być różnie.... Tyrolu zazdraszczam- ja chciałam wyjechać gdzieś w Polskę na Wigilię ale niestety wszystko zajęte było już w październiku :-/ Laski kurujcie się! Ja miałam mojego szkolniaka teraz tydzień w domu- biedny gorączkował jak rozgrzana patelnia - jakiś wirus paskudny... Dziubole dla wszystkich :-)
  5. Wisienka1 jesteś genialna!!!! Moja waga pokazuje zawsze jakieś 800gram różnicy niż ta w gabinecie! Toż to prawie kilogram! Forum broi dziś strasznieeeeeeee.... Ja dziś umówiłam się na polowkowe na 8.12 :) w ogóle to mam dzień do kitu wszystko mnie wkuuuuuuuuuur...za i denerwuje - mam ochotę kogoś zabić....
  6. Doomi Kama 32 kurcze szkoda, że tak rzadko macie podgląd bąbli..dla mnie cztery tygodnie ślimaczą się strasznie a co dopiero tyle czekać co Wy... z drugiej strony spokojniej sie czeka jak wyczuwa się ruchy maleństwa. Doomi jak to jest nie jeść po 18.oo? Nie dałabym chyba rady...W ogóle macie dziewczyny też takie zapotrzebowanie na nabiał? Ja pochłaniam, bo inaczej nie da się tego nazwać mleko, jogurty itd. Od tego chyba mi tak góra urosla- mleczarnia jakas!!!! Okropne to :] tylek, udka przeżyję ale ta góra nie do wytrzymania. Startowałam z 70E a teraz mam 75G/H w zależności od firmy:-/ jak żyć?? Ruchami się dziewczyny nie przejmujcie bo trochę czynników na to wpływa, a w końcu będziemy miały dość bolesnych kopniakow :-)
  7. O jaaaaaa napisać coś dziś na forum było niemozliowoscia- dopiero teraz mogę spokojnie napisać. Asia1608 4400g to faktycznie 'mały smoczek' :-) (ja sama miałam przy porodzie 4500g i bałam się, że nasz Mały też będzie taki duży a urodził się z książkowymi wymiarami) a jak to wróży z drugim dzieckiem? Masz szansę, że teraz urodzisz tez wieksze dziecko czy to nie ma znaczenia i wplywu? Wszystkim gratuluję wizyt i zdrowych maluszków:-) Ja w pierwszej ciąży nie miałam ani siary ani krechy ani pępka wystającego ani rozstępów...teraz pomimo, że używam kremu i olejku Mustela, który sprawdził mi się w 100% mam podejrzenia co do okolic pępka i małych rostepkow...oby nie bo na punkcie brzucha mam fiola i wolałabym żeby się uchował bez rozstępów.... W ogóle ja tak naprawdę będę miała debiut jeśli chodzi o karmienie piersią bo nasz Mały jak się urodził był karmione sondą przez dwa miesiące a ja walczyłam z laktatorem. Stresy niestety zabiły laktacji i nie udało nam się nic więcej zrobić....Trochę się boję jak to teraz będzie.... Któraś z Was pisała, że Stasiek ułożył się bardzo nisko- ja mam to samo! Ale gin się śmiał ze mnie, że jest wszystko ok i na tym etapie to normalne..a ja wyczuwam tego małego gada tuż nad spojeniem jak się dupką albo główką wypycha nawet pod ręką! Kama32 mnie brzuch pobolewa jak się przeforsuje - wtedy czuję, że muszę leżeć i odpocząć.
  8. Doomi a mina mojej biednej mamy jak jej coś zaczęłam opowiadać, że Zdzichu to i Zdzichu tamto :-):-):-) Ja też jestem z tych prehistorycznych - 33 latka :-) Halszka23 poćwicz za mnie na siłce- zazdraszczam... Agataaa jak nie mam takiego odczucia. Ale często piszą odnośnie objawów 'rosnącej' ciąży o tzw. uczuciu rozrywania krocza. Może to to? Swoją drogą ja już się czuję jak słoń :-/ stanik trzy rozmiary większy, bamboo już się ukryć nie da - a gdzie tam koniec...?? Mój gino dzisiaj był fajowy bo mi mówił, że ostro przesadzam :-) takich lekarzy to ja lubię ♡
  9. A ja po wizycie - 222 gramy :-) nogi prostowal jakby chciał wyjść przez pępek:-) szkoda tylko, że mój drugi bąbel chory :-( Co do imion każda z Was ma kompletnie różne typy i super :-) to tak indywidualny temat i dla jednego jakieś imię będzie najpiękniejsze a dla innego nie do przyjęcia bo np. się z kimś niefajnym kojarzy :-) my mamy wybrane póki co trzy imiona Iwo, Mieszko i Ignaś..jak Kruszka zobaczymy pewnie wtedy podejmiemy decyzję :-) u mnie problem jest taki, że nie potrafię zwracać się do brzuszka po imieniu - to znaczy mówię do niego pieszczotliwie Zdzichu ale tak nie będzie miał na imię
  10. Buuuuuuuuu a u nas prawie 40 stopni i zero innych objawów. Jak mi żal tego mojego bąka jak ma takie paskudne infekcje :-( oby okazało się, że to zwykły niegroźny wirus...a miał z nami jutro braciszka podglądać na USG :-(
  11. Aaaaaaaa napisałam posta i mnie wylogowalo....dzizas.... Halszka gratuluję synka! Stworzymy tu niezłą piłkarską drużynę :-) T_U_S_K_A Tatuś to chyba pękł z dumy na badaniu co? Super :-) Werka86 jak Twoja szwagierka sobie z tym radzi? Psychicznie musi być wyczerpana :-( człowiek się cieszy, że pierwszy trymestr przeszedł bo najbardziej niebezpieczny a tu takie historie się zdarzają...koszmar...oby wszystko się ułożyło pozytywnie.. misKolorowy tak jak u tej dziewczyny z innego forum :-( Co do Mikołaja - tak jak pisałam wcześniej zamówiłam pakiet od Św. Mikołaja że spersonalizowanym listem -taka nasza tradycja. Ja w porównaniu do Was mam już duże dziecię (8.5 roku) i bardzo skonkretyzowane oczekiwania - piłka nożna w każdej postaci :-) Ale np. zamówiłam też sesję zdjęciową świąteczną. Myślę, że z tego powstaną fajne prezenty dla babć i dziadków :-) Ja dziś byłam na badaniach krwi - na oko ze dwa litry mi pobrali...ale wyszły ok - na necie już sprawdzałam :-) A w poniedziałek wizyta!
  12. A ja dziś z ciekawości wlazłam na forum listopadowek a tam dziewczyny już porozpakowywane aaaaaaale fajnie :-)
  13. Herbata takie buty... masz rację- najważniejsze żeby maluszek był zdrowy! I za tym będę kibicować!
  14. Miink a czemu miałbym nie wystawić- Ty najlepiej wiesz ile masz sił i jak się czujesz a tym bardziej jak lekarz jest z tzw. normalnych. Poza tym przecież nikogo nie naciągasz na wolne tylko masz taką potrzebę. A małżowi musiałabyś kawę na ławę wyłożyć, że ciaza to nie choroba ale wiele dolegliwości mniej lub bardziej męczących się przy niej objawia - a przede wszystkim musisz się oszczędzać i po drabinach czy stołkach nie biegaj! Ja to znowu mam ze swoim B tak, że absolutnie mam zakaz robienia tzw. ciężkich robót i wrzeszczy nawet jak chce zakupy ze sklepu nieść :-) :-D tak więc wykorzystam moment kiedy jest w pracy i dzisiaj powolutku bez spinki machnę ze dwa okna - oczywiście bez naciągania i skakania na wysokościach.
  15. Wisienka gratuluję córci! Zdjęcie analizowałam jak wytrawny gin :-) hahaha fajna pamiątka! MisKolorowy oby wyniki się poprawiły i żadne świństwa z wątrobą nie przypaletaly! Beti10 wracaj do zdrówka! Kurcze ja sobie siedzę w domku na L4 - wiadomo wskazania byly- i jak sobie czytam o Waszych stresach w pracy i pomyślę, że miałabym teraz chadzać do worka to mnie wzdryga. Szacun dziewczyny i nie dawajcie się w robocie - nie warto. Ja w pierwszej ciąży chodziłam /inna praca niż teraz/ dawałam z siebie wszystko a i tak nikt dziękuję nie powiedział. Teraz mam super podejście w pracy - nikt gitary nie zawraca- jedyne pytania z ich strony dotyczą zdrowia i samopoczucia. Herbata fajny artykuł! I widzę, że mamy się sciskac kciuki żeby babuszka była?????:-)
  16. Uff dobrze, że my zabkowanie mamy za sobą:-) i Wróżki Zebuszki - teraz to bardziej wizyty u dentysty nas stresują - każdy etap ma swoje plusy i minusy :-) wszystkim podziebionym DUŻO ZDRÓWKA!! Kurujcie się dziewczyny. O tych wodach straszne. Dajcie znać co z tą dziewczyną. Oby wszystko się udało i dzidzi nic nie bylo....! A ja właśnie zamówiłam mojemu bąblowi list od Św. Mikołaja- w sumie w szkole powiedzieli mu, że Mikołaj to bujda ale mówimy mu, że jak będzie wierzył to Mikołaj o nim nie zapomni :-)
  17. Mycha88 tak jak i reszta dziewczyn ja dokładnie ciągle myślę o tym samym..My w związku z problemami po urodzeniu jeszcze bardziej poświęciliśmy się Małemu łącznie z rezygnacją z pracy (ja). I teraz cały czas bardzo się boję żebym później potrafiła być 'sprawiedliwa' w uczuciach...ech...Baby w ciazy to wieczne zmartwienia he he.... Bolących głów współczuję ale też łącze się w bólu. Mnie przez pierwsze trzy miesiące męczyły okrutnie - teraz sporadycznie ale dotkliwie.. A myśmy wczoraj zrobili sobie wypad na Pitbulla- super film jeśli lubicie Vegę. Polecam.
  18. Halszka23 fajnie, że ćwiczysz- ja miałam nawet mieć rozpisany program na siłowni taki specjalny na ciążę ale wtedy poronilam :-( no i jakoś tak mi przeszło... w ogóle to jestem obecnie straszliwym leniem - muszę zmuszać się do wszystkiego..kurcze oby nie wyszla Ci w tej ciazy ani cukrzyca ani inne paskudztwo- a masz jakiś zestaw ćwiczeń czy robisz to co lubisz po prostu? Teraz jak już czuję się ruchy to faktycznie jakoś prościej dotrwać do kolejnych wizyt - ale mimo wszystko stres jest zawsze...ja mam wizytę 21.11. i wtedy dostanę skierowanie na polowkowe- obawiam się czy to nie za późno..bo pewnie termin bedzie ustaliny do dwoch tygodni..tak czytam to Wy będziecie już w trakcie albo nawet i po...myślicie, że lepiej uderzyć do lekarza wcześniej? W ogóle to dziękuję Wam wszystkim za takie fajowe przyjęcie- człowiek się czuje jak w nowej rodzinie ha ha :-)
  19. :-) Herbata termin mam na 19 kwietnia. Tak Wam zazdroszczę kiedy piszecie, że nic nie przytyłyście- ja mam już +5kg :-/ brzuszek już widać ale głównie wieczorem hehe ogólnie jeszcze się kamufluję- podobno skutecznie... Tak jak Wy mam noce średnio przespane, a jak już uda mi się nie wstawać na nocne moczenie to i tak wstaję koło 5...a jeszcze każdy naokoło wrzuca swoje mądrości- wyśpij się teraz bo potem nie będzie kiedy...wrrrr Co do skurczy ja takowych nie mam ale brzuch lubi się napiąć - wtedy ratuję się nospą.
  20. Cześć dziewczyny, zapewne czułyscie oddech na plecach jeszcze kogoś od samego początku :) przyznaje się bez bicia- to byłam ja...czytam Was od samego początku ale jako, że przed zajściem w tę ciążę miesiąc wcześniej poronilam ciężko mi było nakręcać się - bałam się, zresztą cały czas się boję, że coś może pójść nie tak. Jestem już po pierwszych prenatalnych badaniach- ryzyka bardzo spadły uff. Tych badań też się bardzo bałam bo nasz pierwszy synek urodził się z ciężką wadą wrodzoną. No właśnie mamy w domu już prawie 9 latka, który zazyczyl sobie brata. Koniecznie brata- a my jako, że zrobilibysmy dla niego wszystko spełnilismy prośby i rośnie pod serduchem właśnie męski osobnik ;-) . Oprócz tego jestem ze Śląska :-). Nooooo wreszcie się odważyłam i napisałam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...