Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Magda zapomniałam napisać, że dużo zdrówka tacie życzę. Oby mu się wszystko unormowało i wrócił do pełni sił!!!
  2. cafe82andziacafe82jestes usprawidliwiona Film oglądaliśmy ja nie wiem czy jeszcze potrafie ogladac film A czemu? Zrobiłaś tego Milky Way'a? Jak wyszedł?
  3. cafe82andziaCześć, wczoraj już nie zajrzałam, bo mieliśmy z Kubą plan w końcu się wyspać i po 22-giej byliśmy już w łóżkach, ale jakoś tak zeszło, że i tak zasnęliśmy po północyCafe zdrówka dla Olka i sił dla Ciebie. Ja już kiedyś pisalam, ze ja z K. nie pokłóciłam się przez ponad 10 lat znajomości tyle razy co przez ostatnie 2 lata odkąd urodziły się dziewczyny. Zmęczenie i ciężkość odnalezienia się w nowej sytuacji niestety robią swoje. I często było tak, że nie gadaliśmy ze sobą 2-3 dni, a po tych kilku dniach ja już w ogóle nie wiedziałam o co tak naprawdę mi chodzi. SiłAnielinka wczoraj o 11-tej to moje zołzy już na drzemce były Ale macie super z tym spaniem Mei jestes usprawidliwiona Film oglądaliśmy
  4. Cześć, wczoraj już nie zajrzałam, bo mieliśmy z Kubą plan w końcu się wyspać i po 22-giej byliśmy już w łóżkach, ale jakoś tak zeszło, że i tak zasnęliśmy po północy Cafe zdrówka dla Olka i sił dla Ciebie. Ja już kiedyś pisalam, ze ja z K. nie pokłóciłam się przez ponad 10 lat znajomości tyle razy co przez ostatnie 2 lata odkąd urodziły się dziewczyny. Zmęczenie i ciężkość odnalezienia się w nowej sytuacji niestety robią swoje. I często było tak, że nie gadaliśmy ze sobą 2-3 dni, a po tych kilku dniach ja już w ogóle nie wiedziałam o co tak naprawdę mi chodzi. Sił Anielinka wczoraj o 11-tej to moje zołzy już na drzemce były Ale macie super z tym spaniem Mei
  5. Hej, nie zdążyłam poodpisywac wszystkiego na boczku, bo mi nagle siadł laptop. Teraz działa, ciekawe jak długo U rodzicow ok, zaraz idę ze Stasiem na Światełko do nieba, jak wrócimy i nie padnę to postaram się zajrzeć
  6. Magda moim zdaniem bardzo dobra decyzja z zostawianiem Miśka u rodziców na noc, mimo wszystko. Musi się trochę oswoić i z każdym następnym razem będzie coraz lepiej, tym bardziej, że jak pójdziesz rodzić np. to i tak pewnie rodzice będa się nim zajmować. ANielinka no ja tez nie umiem na dupsku usiedzieć, zawsze coś wynajdę do roboty, ale walczę z tym Mei dobrze, że mama zajmie się Filipem, może nabierze troche odporności przd przedszkolem, bo jeżeli miał chodzić do tego żłobka w kretkę, to rzeczywiście tylko się bidok stresował. Udało się szybko zasnąć? Cafe Odpiszę Ci na boczku.
  7. Cześć:) Wczoraj wróciliśmy od znajomych po 22-giej, było baaaardzo fajnie, mają wielkie mieszkanie i dzieciaki miały mnóstwo miejsca do szaleństw. Laski przegapiły i to sporo swoją godzinę zasypiania, co prawda padły od razu, ale w nocy budziły się kilka razy z płaczem i na dobre wstały już o 6-tej, w związku z czym już drzemają. Chłopaki poszli do kościoła(napiszę coś obok a propos:Oczko), na 14-tą idziemy do mojej mamy na imieniny.
  8. Nie wiem jakim cudem, ale wygrałam na tych chwiliżankach filiżankę:)
  9. Magda super, że balety udane, ale ktoś miał superoy pomysł na imprezkę Nie mogę się doczekać fotek. A Misiek biedny Anielinka taka Twoja laba, że zebra już w piekarniku A jak Amelka? kaszle duzo? Zdrówka dla Was!!!
  10. AnoukA z biszkoptem jak piszesz grunt ze wyszedł ... grunt to ziemia a ziemia to gleba :F Grunt to prund, a prund to elektryka
  11. Joł:) Laski poszły spać, po obiadku jedziemy do znajomych:) Zaliczyliśmy spacer po kałużach, na szczęście buty nie poprzemakały:) Anouk ja miałam wcześniej podobny przepis, też z wodą i też białka ubijało się osobno, ale później dawało się żółtka i dalej się ubijało. I nigdy mi ten biszkopt tak pięknie nie wyrósl, może myk jest w tych osobno ubijanych żółtkach. NIewazne, ważne, że teraz umiem piec biszkopt, wiec mogę szaleć. A pifffko podeślę:) Kasioleqq trza się było nie chwalić Żartuję, ale jak jak się Wam czymś pochwalę, to też to od razu szlag trafia:) Raz nie zawsze, oby dzisijesza nocka była lepsza:) Cafe fajnie ze spacerkiem, pokaż nam koniecznie jakieś fotki nowej bryki i pasażerów. No i wielkie buuuziaki dla Twoich miesięczniaków
  12. Anielinka jak jutro będziesz narzekac, że się źle czujesz, to osobiście zleje Ci dupsko!!! Miałas leżeć pod kocykiem i się kurować, a nie sprzątać, wiesz, że robota nie ch...i z tydzień postoi Cafe super, ze pierwszy spacerek zaliczony, nie dziwie się, ze miałaś problemy z opanowaniem bryki, to wcale nie jest takie proste i trzeba na to naprawdę specjalnego prawa jazdy kategorii X Fotki będą? Gosia to CIę nasz nowy szpieg wyhaczył Może Kuba się tak zachowuje, bos iedział prawie 2 tygodnie z tobą w domu i teraz cieżko mu się ponowanie przestawić? Kasioleqq mi też się dzisiaj dwa razy Zośka zsikała, raz na kanapę raz na dywanJa mam wrażenie, że ona robi to z premedytacją, tylko nie wiem dlaczego Super, że Kornelcia taka grzeczna, zazdrościć takich nocek
  13. Anouk masz u mnie wielkie piwo, pierwszy raz w życiu biszkopt wyszedł mi jak ta lala(22 minuty w piekarniku)
  14. Magda nie bądź żyła, wrzuć foto przed wyjściem, plisssssssssssssssss Kasioleqq co tam u Was? Anouk takiego przepisu jeszcze nie miałam i chyba zaryzykuje...mówisz, ze na pewno się zawsze udaje? A jak dodaje 2 łyżki kakao to odejmuje tyle mąki, czy to oprócz tego?
  15. AnoukandziaMagda ale Ci zazdraszczam tej imprezki.Dzisiaj wieczorem chcę zrobić ciasto Milky way, kolezanka zrobiłę je na Sylwestra i było pycha. Ja mi wyjdzie to wrzuce Wam przepis. Zonk jest taki, że trzeba upiec biszkopt i to ciemny, a mi nigdy w życiu jeszcze biszkopt nie wyszedł a kcesz przepis na taki co zafsze wychodzi ? Ja mam same takie co zawsze wychodza Ale dawaj
  16. Magda ale Ci zazdraszczam tej imprezki. Dzisiaj wieczorem chcę zrobić ciasto Milky way, kolezanka zrobiłę je na Sylwestra i było pycha. Ja mi wyjdzie to wrzuce Wam przepis. Zonk jest taki, że trzeba upiec biszkopt i to ciemny, a mi nigdy w życiu jeszcze biszkopt nie wyszedł
  17. Anouk żaden motór, bateryjki se wymieniłam, ale czuję, że już się wyczerpują Ile macie pokoi w tym mieszkanku?
  18. Moja: za zdrówko!!! i za nasze cieżarówki!!!
  19. No ja mam hacjende na tip top posprzątaną:) Anouk a Julka śpi w tym pokoju czy z Wami?
  20. Justynka na pewno masz rację z tą organizacją, ja też mogę śmiało powiedzieć, że przy jednym dziecku nie byłam tak zorganizowana jak przy trójce. Gdy był tylko STasiu to wieczorami nie robiłam praktycznie już nic, a teraz dopiero po 20-tej wstępuję we mnie nowe siły, piekę, gotuję, sprzątam itp. Ja mam jedynie obawy co do logistycznego rozwiązania całej sprawy, ale jakoś damy radę. A Ty korzystaj póki nie ma Olka i poleń się troszkę
  21. anielinkaandziaanielinkaNo nie miałam złych intencji , poprostu fajnie się Ciebie czyta jak piszesz "że za nami fajny dzień" a nie "za nami okropne popołudnie" w zadnym wypadku nie chciałam Cię urazić... Ale ja się wcale mnie obraziłam I tez wolę pisać, że za nami fajny dzień, a nie koszmarne popołudnie No to kamień z serca
  22. magda_79Anoukmagda_79Anouk co to za zatrucie? JAk dzisiaj? A kiedy planuesz powrot na caly etat do pracy?Anielinka gon chorobsko! Zbyscie sie tylko nie rozlozyly! Daleko masz na ta rehab? Jakis dobry dojazd? Wzielam na dzisiaj wolne, bo wiedzialam ,ze jak pojde do pracy to nie dam rady na imprezie. No i logistycznie ciezko by bylo z tym zawozeniem Michała. P. wlasnie dzwonil, ze jak bedzie wracal z pracy to zajrzy do tesciow po jakies lumpy. Ciekawa jestem co mi przywiezie Madzia od wrzesnia planuje , jak Jula pójdzie do przedszkola .. wczesniej nie ma opcji , bo nie mam opieki do niej .. hahahahahhahhahahahahhahaha napisz koniecznie co p przytargał ale chyba coś sie znajdzie ciekawego Wlasciwie to moze na chybil trafil cos wyciagnac i na pewno bedzie dobrze Koniecznie musisz wrzucić później fotki:)
  23. Magda ja myślałam, że Michał w ogóle nic nie chce jeść, ale skoro je inne rzeczy to rzeczywiście syropy zbędne. A jakieś soczki własnej roboty, albo koktaile? ANouk zdrówka i oby Julce ta grzeczność już została. My choinkę rozebraliśmy wczoraj, stała w doniczce, ale laski wciąż podchodziły i nią trzęsły, bombki też one zdejmowały, więc choinka była na końcu praktycznie łysa, a igieł miałam pełne wiadro Ja też bym chciała sztuczną, ale K. co roku się upiera przy żywej. Co do powrotu do pracy to ja też od września i z jednej strony się cieszę, ale nie wiem jak my to wszystko będziemy ogarniać, rano trzeba zawieźć wszystkich do p-kola, potem odebrać, jakiś obiad itd. No nic zobaczymy. Anielinka zdrówka, oby nic Cię nie rozłożyło. Mnie 3 dni tak łupało wszystko, że nie miałam siły chodzić, teraz już się czuje ok, ale z nochala nadal leci straszliwie. Puzzle układają i te drewniane i zwykłe 20-24 elementowe, muszę im dzisiaj jakieś 30-tki poszukac Będę się teraz chwalić, a co
×
×
  • Dodaj nową pozycję...