Skocz do zawartości
Forum

mariam

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mariam

  1. mariam

    Maj 2007!!!

    Hej hej szkoda ze nic nie piszecie. Ja sama tez nie odzywalam sie z pół roku. :( Sorki, miałam trochę doła... Ale już jest duużo lepiej. Na 2 stycznia szykuję się znowu na porodówkę. Świątecznie pozdrawiam już i oby Nowy Rok przyniósł wam dużo miłych niespodzianek.
  2. mariam

    Maj 2007!!!

    Quitzi zdrówka :) A my musielismy przebukowac loty i lecimy juz za dwa tygodnie... ale tylko do Hiszpanii, moze w wakacje sama przylece z dziecmi na troche... W lato bilety strasznie drogie do Polski, a ze Jasio idzie do szkoly nie mozemy przyleciec we wrzesniu, moze jakos sie uda... Pozdrowionka.
  3. mariam

    Maj 2007!!!

    Hej hej, miło było poczytać... :) Od razu człowiekowi się weselej robi. Wybieramy się na wakacje do Hiszpanii, mamy zabukowany lot do Alicante, a stamtąd do Krakowa, posiedzę troszkę z dziećmi we własnym domku. Na razie jeszcze nie mamy urlopu...ale może się uda. Zapisałam Janka do szkoły, a Ania będzie chodzić do przedszkola od września codziennie. Myślę, żeby jeden rok szkolny pochodzili, a na następne wakacje wrócimy do Polski, potem Janek zerówka itd... Franek włazi, wspina się dosłownie wszędzie, nie można spuścić go z oczu. aaa i okazało się że ma alergię na penicylinę, więcej miał krost niż ciała. Na szczęście nie na buzi i dłoniach, więc dla postronnych wyglądał normalnie... Pozdrowionka z zimnej zielonej wyspy, piszcie piszcie... :)
  4. mariam

    Maj 2007!!!

    Hej hej, no i jak spotkanie majowe? Chyba się jeszcze nie odbyło? Ja wybieram się do Polski na przełomie czerwca i lipca, ale to już wakacje się zaczynają, więc pewnie się rozjedziecie. Quitzi coś zniknęłaś i wątek zamiera, wracaj kobitko. Ewka oby Miko szybko wyszedł z tego jąkania, z taką mamą, na pewno mu się uda. Bronia już coraz bliżej do narodzin maleństwa, miłej końcóweczki i szybkiego porodu... A ja sama rzadko zaglądam, bo oczywiście urwanie głowy mam z całą ferajną. Jasio w końcu się przełamał do nauki angielskiego, wyłapuje słówka i sam mnie zagaduje po angielsku, albo się o coś pyta. Np: mummy, co to jest łotizyt?, albo everybody... Zaczął się w końcu uczyć ze słuchu, i poprawia mnie np, że nie ap (up) tylko op. Oni tutaj rzeczywiście tak mówią. W końcu od września ma iść do szkoły, strasznie jest z tego dumny. Ania to słodka kruszynka, buzia jej się nie zamyka, śpiewa, tańczy, nigdy się nie nudzi, fajnie z Jankiem się dogadują. A Franek goni siostrę, ważą tyle samo, zaczął już biegać, na spacerach dużo chodzi na nóżkach, sam umie wejść i zjechać z dużej ślizgawki. Pokazuje jaki duży urośnie, ( a już jest wielki), no i na kota woła tot, zresztą to jego największy przyjaciel, choć dzisiaj go podrapał... Woła jeszcze coś jak aziuuu, to albo JASIU, albo ANIU. A ja troche pracuje, taka mam odskocznie od tego calego zamieszania domowego, ale tylko gdzie 15-20 godz na tydzien wiec nie czuje ze jestem za malo w domku. Pozdrowionka. MM
  5. mariam

    Maj 2007!!!

    Hej hej Witam się w końcu z Irlandii... Tutaj mam w końcu dostęp do neta. :) Quitzi raczej czego nie robię skoro tu jestem ;) Troche zamieszania z ta trócją moją kochaną. Jesteśmy już tydzień, ale od razu jak nie urok, to sr... z Frankiem wylądowaliśmy nawet w szpitalu, ale na szczęście pediatra była inaczej nastawiona niż gp i nas nie wzieli na oddział, bo mały był tylko ciutkę odwodniony, a pił i jadł nawet troche, więc stwierdziła że możemy jechać do domku, no ale parę godzin zmarniwaliśmy, dobrze, że zabraliśmy babcię, to mogła zostać z resztą w domu, potem dopadło też Janka i babcię, reszta jakoś sie trzyma. :) Bronia GRATULKI drugiej córci, będą z Idką przyjaciółeczki. Ania ostatnio wszystko zdrabnia. Ona chciałaby mieć jeszcze siostrzyczkę, ale Janek stwierdził, że on nie chce kolejnego dzidziusia, bo on musi teraz Franka uczyć chodzić i grać w piłkę i juz nie ma siły... Śmieszni są oboje i fajnie się razem bawią, tylko Franuś troche im przeszkadza, ale może niedługo dołączy do towarzystwa.( jeszcze nie jestem w ciązy) Żal mi było zostawiać domek w Polsce, może już w przyszłym roku wrócimy na dobra, ale trochę się boję, bo nie bardzo mamy pomysł co będziemy robić... Ewka co do odpieluchowania Macka, to niektore dzieci tak mają, wiedza co i jak ale wygodnie im z pieluchą, taka moja chrzesnica, ze wszystkim do przodu, a sikanie w pieluche, a do tego wielka taka, że pampki 6 byly juz przymale, no ale przed 3 urodzinami, sama sie w koncu zdecydowala zaczac sikac do nocnika. Ani czasem sie zdazaja wpadki, bywa ze troche popusci, a dopiero potem wola, sama jeszcze nie chodzi, ale w nocy spi bez pieluchy. Teraz niedlugo Franusia trzeba bedzie uczyc. To sie rozpisalam, pozdrawiam kochane i na spotkanie raczej nie dojade, moze w przyszlym roku. :)
  6. mariam

    Maj 2007!!!

    Hej hej witam sie i ja, narazie jestem w Polsce i nie mam za bardzo dostępu do neta. Dzieciaki dzięki Bogu zdrowe, mieszakmy już w swoim domku :) Pod koniec marca wracamy do Irlandii, do końca roku raczej jeszcze... Franus wczoraj skonczyl roczek. Dwa miesiace juz chodzi, waży 12 kg, Ania tyle samo, może z 4 ccm wyższa, pozdarwiam serdecznie i do sklikania :) Wszystkiego najlepszego z okazji naszego jutrzejszego święta. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...